Francja odwołała ambasadora z Rzymu

Luigi di Maio podczas spotkania z liderami "żółtych kamizelek", źródło: Twitter/@luigidimaio

Luigi di Maio podczas spotkania z liderami "żółtych kamizelek", źródło: Twitter/@luigidimaio

Francusko-włoski spór przybiera na sile. Paryż – po raz pierwszy od II wojny światowej – wezwał swojego ambasadora w Rzymie z powrotem do kraju na konsultacje. Chodzi o wtorkowe (5 lutego) spotkanie włoskiego wicepremiera z liderami francuskiego ruchu protestacyjnego „żółtych kamizelek”.

 

„Żółte kamizelki” od połowy listopada protestują na ulicach francuskich miast przeciw prezydentowi Emmanuelowi Macronowi. Tymczasem wicepremier Włoch i jednocześnie lider antyestablishmentowego Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi di Maio od kilku tygodni wspiera słownie manifestantów. W ostatni wtorek spotkał się w Paryżu z liderami „żółtych kamizelek”. „Wiatr przemian przekroczył Alpy” – napisał potem na Twitterze.

MSZ Francji: To nieakceptowalna prowokacja

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Francji nazwało spotkanie wicepremiera Włoch z antyrządowym francuskim ruchem protestacyjnym „nieakceptowalną prowokacją”. Wczoraj (7 lutego) rzeczniczka francuskiego MSZ Agnes von der Muehll poinformowała, że Paryż odwołał swojego ambasadora w Rzymie Christiana Masseta na konsultacje do Francji. W dyplomacji oznacza to poważny konflikt. Paryż nie zdecydował się na taki krok wobec Rzymu od 1945 r.

„Francja jest od kilku miesięcy obiektem powtarzających się oskarżeń i bezpodstawnych ataków. Taka sytuacja nie ma precedensu od zakończenia II wojny światowej. Najnowsza ingerencja stanowi dodatkową, nieakceptowalną prowokację”  – powiedziała von der Muehll. „Różnice zdań to jedna sprawa, ale manipulowanie relacjami dla celów wyborczych to zupełnie inna rzecz. Kampania przed wyborami europejskimi nie usprawiedliwia braku szacunku dla innych narodów czy demokracji” – dodała.

Wicepremier Włoch spotkał się z liderami francuskiego ruchu "żółtych kamizelek"

Lider antyestablishmentowego Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S) Luigi di Maio spotkał się w Rzymie z przedstawicielami „żółtych kamizelek”, którzy stworzyli listę wyborczą do Parlamentu Europejskiego. „Wiatr zmian dotarł poza Alpy” – skomentował później to spotkanie włoski wicepremier.
 

Luigi di Maio zjawił się w …

Salvini: Mogę spotkań się z Macronem

W reakcji na to drugi wicepremier Włoch (i jednocześnie lider prawicowej Ligi) Matteo Salvini zapewnił, że Rzym nie chce konfliktu dyplomatycznego z Paryżem i wyraził gotowość do natychmiastowego spotkania z francuskimi władzami.

„Nie chcemy z nikim się kłócić, nie jesteśmy zainteresowani polemikami. Jesteśmy osobami konkretnymi i bronimy interesów Włochów. Jesteśmy jak najbardziej gotowi spotkać się z prezydentem Macronem i francuskim rządem, usiąść do stołu, by przedyskutować podstawowe kwestie” – oświadczył Salvini. Przedstawił jednak zastrzeżenia jakie Rzym ma wobec Paryża.

Przede wszystkim Salvini wskazał na odsyłanie nielegalnych imigrantów, którzy przekroczyli francusko-włoską granicę z powrotem do Włoch oraz na „udzielanie gościny byłym włoskim terrorystom, którzy znaleźli schronienie we Francji”. Zażądał także „zaprzestania gnębienia włoskich obywateli dojeżdżających do pracy do Francji i poddawanych długim kontrolom na granicy.”

Mało prawdopodobne jednak, aby Macron zdecydował się na spotkanie z Salvinim. Lider włoskiej Ligi także w ostry sposób krytykował w ostatnich miesiącach francuskiego prezydenta. W ubiegłym roku mówił o swojej nadziei na to, że Francuzi „już niedługo uwolnią się od bardzo złego prezydenta”. Macron natomiast, pytany o wypowiedzi dwóch włoskich wicepremierów, powiedział, że partnerem do rozmów jest dla niego tylko premier Włoch Giuseppe Conte.

Niemcy: "Żółte kamizelki" protestują przeciw ograniczeniom dla diesli

Prawie tysiąc osób protestowało w Stuttgarcie przeciw wprowadzaniu w niemieckich miastach ograniczeń w poruszaniu się dla samochodów wyposażonych w silniki diesla starszego typu. Manifestanci ubrani byli w żółte odblaskowe kamizelki na wzór francuskiego ruchu protestacyjnego, który zaczął się od sprzeciwu …