Francja: Macron próbuje załagodzić protesty „żółtych kamizelek”

Emmanuel Macron// Źródło: En Marche

Prezydent Francji zapowiedział co prawda, że nie zamierza wycofać się ze swojego planu podnoszenia akcyzy na paliwa, ale obiecał wprowadzenie szeregu rozwiązań łagodzących te podwyżki. Poinformował także o zmianach we francuskiej strategii energetycznej.

 

Protesty przeciw zapowiadanym na bieżący oraz przyszły rok podwyżkom akcyzy na paliwa trwają już prawie dwa tygodnie. W ostatnią sobotę (24 listopada) przybrały nawet w Paryżu formę zamieszek i starć z policją. Mniej zamożnych Francuzów szczególnie mocno zdenerwowała zapowiedź znacznego podniesienia podatku, którym objęty jest olej napędowy. Tymczasem pojazdy z silnikiem diesla, choć bardziej szkodliwe dla środowiska, były dotychczas wybierane właśnie jako bardziej oszczędne.

Macron przekonuje, że warto ponieść koszty walki z zanieczyszczeniami

Choć Emmanuel Macron oficjalnie ogłosił, że nie zamierza wycofać się z decyzji o podniesieniu podatków od paliw, przybrał jednak w swoich wystąpieniach bardziej pojednawczy ton. „Nie zamierzam mieszać ze sobą uczestników zamieszek i zadymiarzy z obywatelami, którzy chcą po prostu coś przekazać władzom. Zawsze jestem po stronie obywateli, ale nie ugnę się przed przemocą. Zdania nie zmienię, ponieważ nie można być w poniedziałek zwolennikiem działań pro-środowiskowych, a we wtorek stać się przeciwnikiem wzrostu ceny benzyny” – powiedział francuski prezydent. Dodał, że już dziś co dwie minuty umiera z powodu zanieczyszczenia środowiska jeden Francuz.

Przyznał jednak, że sytuację zaogniła prowadzona przez dziesiątki lat przez władze Francji polityka przekonywania obywateli do wyprowadzania się z zatłoczonych centrów miast na przedmieścia, co wymusza teraz codzienne dojeżdżanie do pracy samochodem. „To my, rządzący, wepchnęliśmy ich w tę sytuację. Są oni jej ofiarami, a nie twórcami” – stwierdził Macron.

Dlatego rząd przygotuje zestaw rozwiązań, które mają ułatwić kierowcom przystosowanie się do nowych przepisów. System akcyzy na paliwa ma być elastyczny. Podatki mają spadać, gdyby rosnące ceny ropy za mocno windowały ceny paliw. Rząd miałby też pomagać w uzyskaniu niskooprocentowanych lub nawet nieoprocentowanych kredytów na wymianę pojazdów na bardziej ekologiczne. Szczegółowe propozycje ma przedstawić w najbliższych dniach minister środowiska François de Rugy.

Tego typu pomoc byłaby adresowana szczególnie do mniej zamożnych osób. To właśnie z tej warstwy społecznej wywodzi się większość protestujących tzw. żółtych kamizelek. Uczestnicy protestów przychodzą na nie bowiem ubrani w odblaskowe kamizelki, które we Francji są obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu.

Francja: Ostre protesty przeciw podwyżkom akcyzy na paliwa

Francuski prezydent Emmanuel Macron zdecydowanie potępił zamieszki, do jakich doszło w centrum Paryża podczas manifestacji tzw. ruchu żółtych kamizelek. Kierowcy, którzy krytykują zapowiedź kolejnych podwyżek podatku akcyzowego doliczanego do ceny paliwa, protestują już od ponad tygodnia.
 
Bilans sobotnich zamieszek na Polach …

Opozycja a protesty

Protesty „żółtych kamizelek” zaczynają się jednak przekształcać w manifestacje nie tylko przeciwko cenom benzyny, ale również przeciwko rosnącym kosztom życia. Forsowane przez administrację Macrona podatki „ekologiczne” budzą irytację biedniejszych Francuzów. Dlatego prezydent zapowiedział przeprowadzenie w najbliższych trzech miesiącach szerokich konsultacji społecznych w tej sprawie na poziomie każdego departamentu.

We wtorek (27 listopada) przewodniczący władz lokalnych w 12 z 13 francuskich regionów (na terenie tzw. Francji metropolitalnej) opublikowali w dzienniku „L’Opinion” list otwarty do Macrona, w którym apelują, aby prezydent przemyślał jeszcze raz kwestię podwyżek podatków paliwowych. Chcą oni nie tyle odwołania tej decyzji, co wprowadzenia moratorium na jej wdrożenie. Przestrzegli też przez nazywaniem ruchu tzw. żółtych kamizelek „skrajnym”.

Sygnatariusze listu zastrzegli jednak, że nie są przeciwni „podatkom ekologicznym”, ale chcieliby lepszego ich wprowadzania, a przede wszystkim rozłożenia tej procedury w czasie.

Tymczasem opozycja podłapuje hasła pojawiające się na protestach „żółtych kamizelek”. Przewodnicząca skrajnie prawicowego Zgromadzenia Narodowego (dawny Front Narodowy) Marine Le Pen oskarżyła Macrona o brak działań. „W jego wystąpieniu brakowało konkretnych rozwiązań dla tej sytuacji. Przekonał mnie jedynie do tego, że trzeba nam zmiany na stanowisku prezydenta” – powiedziała Le Pen.

Natomiast lider skrajnie lewicowego ugrupowania Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Mélenchon nazwał przemówienie Macrona „godziną hałasowania pozbawioną jakichkolwiek odpowiedzi”, zaś lider Partii Socjalistycznej Olivier Faure oświadczył, że „prezydent zapewne słyszy skargi protestujących, ale ich zupełnie nie rozumie.”

Macron w 100-lecie zakończenia I wojny światowej: Odrzućmy nacjonalizm!

Prezydent Francji zwrócił się w ten sposób do zgromadzonych wczoraj (11 listopada) na uroczystościach w Paryżu przywódców 70 państw świata, w tym USA, Rosji i Niemiec. Wezwał ich, aby „walczyli o pokój”, a przyszłość „budowali na nadziei, a nie rozgrywaniu …

Przyszłość francuskiej energetyki

W swoim wystąpieniu Macron odniósł się nie tylko do protestów „żółtych kamizelek”, ale także do francuskiej strategii energetycznej. Oświadczył, że do 2022 r. Francja powinna zamknąć wszystkie swoje elektrownie węglowe. Dziś we Francji funkcjonują już tylko cztery.

Do 2035 r. kraj powinien też zmniejszyć bardzo wysoką dziś zależność od energetyki atomowej. Udział atomu we francuskim miksie energetycznym ma spaść do tego roku do 50 proc. Oznaczałoby to zamknięcie co najmniej 14 z 58 funkcjonujących dziś we Francji elektrowni atomowych oraz miliardowe inwestycje w energetykę odnawialną.

Francja: Udaremniono zamach na Emmanuela Macrona

Jak ustaliła francuska telewizja informacyjna BFMTV, w trzech miastach zatrzymano łącznie 6 osób, które miały planować zamach na życie prezydenta Francji. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi już paryska prokuratura.
 
Nie wiadomo na razie w jaki sposób miało dojść do ataku na …