Francja inicjuje współpracę obronną państw europejskich poza strukturami UE i NATO

Francuski żołnierz podczas ćwiczeń NATO, źródło: Wikipedia/fot. Spc. Kalie Frantz/U.S. Army

Francuski żołnierz podczas ćwiczeń NATO, źródło: Wikipedia/fot. Spc. Kalie Frantz/U.S. Army

Paryż oraz osiem innych stolic państw członkowskich UE chce utworzyć wspólny mechanizm zbrojnego reagowania w przypadku nadzwyczajnych sytuacji w Europie. Pod listem intencyjnym w sprawie powołania Europejskiej Inicjatywy Interwencyjnej podpisały się m.in. Berlin, Madryt czy Londyn. Warszawy do udziału w tym projekcie nie zaproszono.

 

Pod ogłoszonym w Luksemburgu, na marginesie spotkania unijnych ministrów obrony, dokumentem podpisali się przedstawiciele Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Belgii, Danii, Hiszpanii, Holandii, Estonii i Portugalii. Jak informowała francuska minister obrony Florence Parly, udział w Europejskiej Inicjatywie Interwencyjnej rozważają też od pewnego czasu Włochy, ale nowy rząd w Rzymie poprosił o jeszcze trochę czasu do namysłu. W ramach tego projektu opracowane mają zostać scenariusze reagowania na nagłe sytuacje w Europie lub u jej granic, takie jak np. klęski żywiołowe, konieczność przeprowadzenia szybkiej ewakuacji dużych grup ludności lub interwencje stabilizacyjne. Paryż nie chce w takich przypadkach czekać na reakcje NATO i nie być zależnym od działań USA pod rządami Donalda Trumpa.

Rozczarowanie dotychczasową unijną współpracą wojskową

Pomysł zacieśniania współpracy obronnej pomiędzy państwami członkowskimi UE nie jest nowy i w ostatnich latach powołano już wiele inicjatyw w tym kierunku. W ramach Europejskiej Polityki Obronności i Bezpieczeństwa funkcjonują np. zainicjowane w 2004 r. Grupy Bojowe UE. To liczące 500 żołnierzy bataliony wyposażone w lekkie transportery kołowe, które można szybko przerzucić w rejon konfliktu. Część z grup utworzonych jest przez poszczególne państwa, a część jest wielonarodowa. Pełnią one rotacyjne półroczne dyżury. Polska tworzyła taką grupę z Niemcami, Słowacją oraz państwami bałtyckimi.

System ten jest jednak powszechnie w UE krytykowany jako niezdolny do faktycznego działania, a jednocześnie kosztowny. Dlatego część z państw członkowskich z Paryżem na czele, od dawna postuluje wdrożenie działań, które zacieśnią współpracę wojskową wewnątrz UE. Przeciwna procesom integracji wojskowej w Europie była natomiast Wielka Brytania, która widziała w tym tworzenie zbędnej konkurencji dla NATO. Tymczasem Francja, choć jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, do 2009 r. pozostawała poza zintegrowanymi strukturami paktu i wciąż utrzymuje sceptycyzm wobec wielu amerykańskich działań militarnych.

Obrona UE po brexicie zaczyna nabierać kształtu

Po ostatnim spotkaniu ministrów obrony UE w Sofii (5 maja) szeroka europejska strategia militarna z udziałem Wielkiej Brytanii po brexicie zaczęła nabierać kształtu. Do przyjęcia roli Londynu, ze wsparciem Francji, przygotowuje się Madryt.
 

Pomimo impasu poprzedzającego rozpoczęcie formalnych negocjacji z Wielką …

Macron przekonał Merkel do kolejnego swojego projektu

W tym roku państwa członkowskie powołały kolejną inicjatywę w dziedzinie obronności – stałą współpracę strukturalną w dziedzinie wojskowości (Permanent Structured Cooperation – PESCO). Do tego projektu dołączyło 25 państw członkowskich, zabrakło zaś Wielkiej Brytanii, Danii oraz Malty. Podczas wczorajszego (25 czerwca) spotkania w Luksemburgu ministrowie obrony dyskutowali głównie o precyzowaniu zasad tej właśnie współpracy. Nowa inicjatywa Paryża ma jednak pójść jeszcze dalej. A co istotne działać nie tylko poza strukturami NATO, ale także UE. I stąd właśnie zainteresowanie Londynu i Kopenhagi, które nie chcą angażować się w PESCO. Paryż uruchomił w końcu swoją inicjatywę, ponieważ po miesiącach negocjacji prezydentowi Emmanuelowi Macronowi udało się do niej przekonać kanclerz Angelę Merkel. Jak pisze agencja Reutera, Francja przekonała Niemcy zapewnieniem, że nowa inicjatywa ma nie stanowić konkurencji dla PESCO, ale – choć osobna – być jednak skoordynowana z unijnymi projektami.

Paryż, który w 2013 r. przeprowadził własną interwencję przeciw islamistom w afrykańskim Mali, był mocno rozczarowany powolnością działań ze strony UE i niemożnością sformowania europejskiej koalicji, która mogłaby wesprzeć francuskie działania. Dlatego Macron chciałby istnienia mechanizmu, który umożliwiałby szybsze działania w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej.

Pierwsze projekty PESCO: w poszukiwaniu przełomu

Stała współpraca strukturalna (PESCO) nie przyniesie szybkiego przełomu w zdolnościach wojskowych państw członkowskich UE. Wymagałoby to projektów ambitniejszych niż obecne. Jednak już teraz sposób wdrożenia PESCO może zdecydować o przyszłym kształcie współpracy UE z NATO oraz o roli Komisji Europejskiej …

Nowa inicjatywa bez udziału Polski

Do udziału w projekcie zaproszono tylko wybrane kraje. Zabrakło wśród nich Polski. Dziennikarze Reutera spekulują, że Paryż bał się, iż włączanie do Europejskiej Inicjatywy Interwencyjnej Warszawy mogłoby opóźnić cały projekt z powodu polskiego niezdecydowania. „To nie jest inicjatywa ani NATO, ani UE. To jest forum, które powstaje trochę obok. My koncentrujemy swoje siły i środki na współpracy w ramach NATO i ramach UE” – komentował jeszcze w Luksemburgu minister obrony Mariusz Błaszczak.

Polski minister dodał też, że Warszawa stawia na rozwijanie własnego potencjału obronnego. „To jest klucz do tego, by zapewnić Polsce i Polakom bezpieczeństwo. UE ze swoimi programami, np. PESCO, ale także przy pomocy Europejskiego Funduszu Obronnego, stanowi wsparcie. Chodzi o to, żeby wykorzystać to wsparcie, budując silne podstawy zapewnienia obronności” – podkreślił. Zastrzegł jednak, że Polska chce cały czas działać w ramach struktur powołanych w ramach UE i NATO.

W ramach PESCO zgłoszono do wczoraj już 17 projektów. Polska chce wziąć udział w 9 z nich.

25 państw członkowskich UE powołało PESCO

Podczas pierwszego dnia szczytu w Brukseli przywódcy państw członkowskich zainaugurowali oficjalnie działanie nowej dobrowolnej struktury w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Przystąpiły do niej wszystkie państwa członkowskie oprócz Wielkiej Brytanii, Danii i Malty. Podczas roboczej kolacji omówiono też kwestie migracji.
 
W ramach …