Finlandia: Wotum zaufania dla centrolewicowego rządu

Premier Finlandii Antti Rinne, źródło: Flickr/Demarit, fot. Jukka-Pekka Flander/SDP (CC BY-ND 2.0)

Premier Finlandii Antti Rinne, źródło: Flickr/Demarit, fot. Jukka-Pekka Flander/SDP (CC BY-ND 2.0)

Fiński parlament (Eduskunta) zatwierdził powstanie nowego rządu, który utworzy aż 5 ugrupowań. Nazwana przez media „czerwono-zielonym frontem ludowym” koalicja przygotowała najbardziej rozbudowany program rządowy w historii Finlandii.

 

Kwietniowe wybory parlamentarne wygrała Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP), na którą głos oddało 17,7 proc. głosujących. To właśnie to ugrupowanie wskazało też kandydata na premiera – 56-letniego Anttiego Rinne, który w latach 2014-2015 był już ministrem finansów.

Za powołaniem nowego gabinetu opowiedziało się 117 posłów w liczącym 200 członków parlamencie. Oprócz SDP rząd tworzą też Związek Lewicowy (VAS), Zielona Unia (VIHR), Szwedzka Partia Ludowa w Finlandii (SFP-RKP) oraz Centrum Finlandii (KESK), czyli ugrupowanie, które było najważniejsze w poprzednim rządzie i z którego wywodził się poprzedni premier Juha Sipila.

To pierwszy centrolewicowy gabinet rządowy w Finlandii odkąd w kwietniu 2003 r. zakończył urzędowanie rząd Paavo Lipponena. Wcześniej w różnych konfiguracjach, krajem rządziły gabinety centrowo-prawicowe.

Finlandia: Socjaldemokraci wygrywają wybory, skrajna prawica tuż za nimi

Najwięcej głosów w niedzielnych (14 kwietnia) wyborach parlamentarnych w Finlandii zdobyła Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP), ale zanotowała zaledwie 0,2 p.p. przewagi nad skrajnie prawicową partią Finowie. Rozkład głosów pokazuje, że będzie bardzo trudno o sformowanie koalicji rządowej.
 

Na SDP według wstępnych …

Ambitny program i zwiększenie wydatków państwa

Nowa koalicja uzgodniła już swój program, który jest najbardziej rozbudowanym w historii Finlandii – liczy sobie ponad 190 stron. Znalazły się w nim przede wszystkich zapowiedzi zakończenia polityki cięć socjalnych, która była lejtmotywem poprzednich gabinetów (w ciągu ostatnich lat obcięto wydatki państwa o 4 mld euro). Na tej polityce ucierpiały jednak służba zdrowia oraz system edukacyjny, z którego Finowie są szczególnie dumni.

Wymuszone m.in. kryzysem finansowym ograniczenie państwa opiekuńczego, do którego wielu obywateli było mocno przyzwyczajonych, poskutkowało wzrostem poparcia dla skrajnie prawicowej i eurosceptycznej partii Finowie (dawniej Prawdziwi Finowie), na którą głos oddało 17,5 proc. wyborców, a więc tylko o 0,2 p.p. mniej niż na zwycięskich socjaldemokratów.

Rinne zapowiedział już, że do 2023 r. wydatki państwa wzrosną o 1,23 mld euro. Choć wzmocnione mają być programy socjalne, to jednak środki te nie zostaną w całości przeznaczone na transfery do biedniejszych Finów. Rząd chce bowiem pobudzać przedsiębiorczość obywateli i zwiększyć zatrudnienie m.in. poprzez dalsze inwestycje w rozwój nowych technologii oraz zielonej energetyki. Dofinansowana ma być także służba zdrowia, ponieważ fińskie społeczeństwo z roku na rok coraz mocniej się starzeje, do czego przyczynia się zbyt mały przyrost naturalny.

Finlandia: Lewica wraca do władzy z ambitnym programem społecznym

Po 16 latach przerwy fińscy socjaldemokraci wracają do władzy. Nowy rząd zapowiada wzrost wydatków publicznych na cele społeczne oraz osiągnięcie bezemisyjnej gospodarki do 2035 r.
 

Półtora miesiąca trwały rozmowy na temat utworzenia nowego gabinetu. W jego skład wejdzie aż 5 ugrupowań. …

Opozycja: Te plany są nierealne

Te reformy będą trudne. Poprzedni rząd na miesiąc przed wyborami symbolicznie podał się do dymisji, ponieważ nie udało się przeforsować centroprawicowych reform w służbie zdrowia oraz opiece społecznej, bez poważnego zwiększania wydatków. Będące teraz w opozycji partie centroprawicowe krytykują plany nowego centrolewicowego rządu. „Ten program to blef!”, „Finlandia zostanie doprowadzona do ruiny!” – to tylko niektóre ze słów, jakie padały podczas trwającej przez kilka ostatnich dni parlamentarnej debaty nad programem nowego rządu, która poprzedziła głosowanie nad wotum zaufania.

Premier Rinne zapowiada jednak forsowanie swojego programu, który zakłada m.in. skrócenie do maksymalnie tygodnia czasu oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty w publicznej przychodni oraz osiągnięcie neutralności emisyjnej całego kraju (czyli sytuacji, w której Finlandia emituje dokładnie tyle samo CO2 ile pochłania) do 2035 r. Opozycja odpowiada, że to nierealne, bo w całym kraju brakuje conajmniej 1 tys. lekarzy, a przemysł nie będzie w stanie w ciągu 15 lat aż tak bardzo się zmienić.

Finlandia: Premier podał się do dymisji

Fiński premier Juha Sipilä podał się do dymisji po tym, jak nie udało mu się przeforsować reformy systemu opieki zdrowotnej. Ponieważ wybory parlamentarne w Finlandii odbędą się już w połowie kwietnia, obecny gabinet funkcjonował będzie tylko jako rząd techniczny.
 

Reforma systemu ochrony …