Europa i świat komentują wybory w Niemczech

Bundestag, źródło: flickr.com

Ulga w Brukseli, ale i radość we francuskim Froncie Narodowym. Wybory w Niemczech ucieszyły wiele, na co dzień przeciwnych sobie, europejskich sił politycznych. Każdą jednak z innego powodu.

 

Utrzymanie się przy władzy chadeków, nawet jeśli wciąż nie wiadomo w jak skonstruowanej koalicji rządzącej, ucieszyło szefów instytucji UE. Pierwszy z gratulacjami dla Angeli Merkel, pospieszył przewodniczący Parlamentu Europejskiego Włoch Antonio Tajani, który na co dzień reprezentuje centroprawicową partię Forza Italia. „Niemcy dalej oddani są europejskiej idei. Pracujmy teraz razem nad tym, aby zreformować Europę” – oświadczył.

Gratulacje dla Angeli Merkel nadeszły nawet zza oceanu. Bardzo wpływowy, zwłaszcza w dziedzinie polityki zagranicznej, amerykański senator z Partii Republikańskiej John McCain napisał na Twitterze: „Sojusz amerykańsko-niemiecki jest kluczowy i musi pozostać silny”. Komentatorzy szybko odnotowali, iż niezwykle aktywny w serwisach społecznościowych prezydent Donald Trump nie znalazł chwili by zauważyć niemieckie wybory. Cały dzień natomiast komentował swoje spory z zawodnikami NBA.

Tymczasem lakoniczne słowa uznania napłynęły do Niemiec z Budapesztu. Premier Węgier Viktor Orban na swoim koncie na Facebooku napisał co prawda tylko (po węgiersku i niemiecku): „Budapeszt gratuluje!”, ale i tak wywołał spore zaskoczenie. Natomiast prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło, przynajmniej na oficjalnych kontach w serwisach społecznościowych, w niedzielę na niemieckie wybory nie zareagowali. Tymczasem przewodniczący PO Grzegorz Schetyna pogratulował zwycięstwa CDU/CSU. „Czwarta z rzędu wygrana Angeli Merkel potwierdza proeuropejski kierunek Niemiec. Niepokojący wynik AfD” – napisał na Twitterze. Angeli Merkel gratulował także lider Nowoczesnej Ryszard Petru. „Liczę na udaną pracę na rzecz Europy” – napisał. Gratulacje złożył również liberałom z FDP.

Powrót FDP do Bundestagu i coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że liberałowie będą jednym z koalicjantów zwycięskich chadeków, ucieszyły także lidera frakcji liberalnej (ALDE) w Parlamencie Europejskim. Guy Verhofstadt napisał na Twitterze: „Serdecznie gratuluję wielkiego comebacku FDP! Znów będzie silny liberalny głos w Bundestagu”. Wieszczył, że FDP zrównoważy w niemieckim parlamencie antyunijny głos nacjonalistów z Alternatywy dla Niemiec (AfD). W kolejnym wpisie odniósł się także do Angeli Merkel. „Mam nadzieję, że pani Merkel sformuje pro-europejski rząd, który mocno popchnie do przodu tak potrzebne UE reformy”.

Z kolei Alternatywie dla Niemiec gratulowała przewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, która napisała: „Brawa dla naszych sojuszników z AfD za ich historyczny wynik. To nowy symbol przebudzenia się europejskich narodów”.

Tymczasem premier Czech, socjaldemokrata Bohuslav Sobotka odparował: „Kto się cieszy z wyniku AfD nie widzi dalej niż czubek swojego nosa. Dziś celem UE i uchodźcy, jutro celem Czesi i Polacy.”