Estonia: Spięcia między nowym rządem a panią prezydent

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, źródło: Munich Security Conference/fot. Mueller/MSC (CC BY 3.0 Germany - https://www.securityconference.de/en/legal-advice/)

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, źródło: Munich Security Conference/fot. Mueller/MSC (CC BY 3.0 Germany - https://www.securityconference.de/en/legal-advice/)

Choć nowy rząd Estonii został zaprzysiężony dopiero tydzień temu, już doszło do poważnych spięć między jego ministrami, a estońską panią prezydent. Minister spraw wewnętrznych nazwał ją „rozedrganą emocjonalnie” po tym, jak dała ona wyraz swojego sprzeciwu wobec desygnowania na członka rządu polityka oskarżonego o stosowanie przemocy domowej.

 

Premierem drugi raz z rzędu został lider Estońskiej Partii Centrum (EKK) Jüri Ratas. Zmienił się jednak jeden z koalicjantów jego ugrupowania. Choć w rządzie pozostali przedstawiciele konserwatywno-liberalnej partii Ojczyzna, to zamiast Partii Socjaldemokratycznej (SDE) gabinet współtworzą teraz politycy eurosceptycznej, nacjonalistycznej Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej (EKRE).

Protesty przeciw nacjonalistom w rządzie

Liberalna część estońskiego społeczeństwa jest mocno przeciwna dopuszczaniu antyimigracyjnych nacjonalistów do władzy. W akcie sprzeciwu powstał m.in. oddolny, obywatelski ruch „Również moja Estonia” („Koigi Eesti”), który organizuje manifestacje czy koncerty. A ramach protestu jeden z posłów EKK opuścił też demonstracyjnie swoje dotychczasowe ugrupowanie.

Niechęci wobec EKRE nie kryje także wybrana w 2016 r. jako bezpartyjna kandydatka prezydent Kersti Kaljulaid. Na zorganizowanej tydzień temu (29 kwietnia) ceremonii zaprzysiężenia nowych ministrów pojawiła się nie w eleganckim stroju, ale… w bluzie od dresu z napisem „Sona on vaba”, czyli „Słowo jest wolne”. Był to akt protestu wobec wcześniejszych wypowiedzi polityków EKRE godzących zdaniem Kaljulaid w wolność słowa i niezależność prasy.

Estonia: Kaja Kallas nie będzie premierem

Przewodnicząca liberalnej Estońskiej Partii Reform (ER) nie uzyskała w parlamencie poparcia dla przedstawionego przez siebie rządu mniejszościowego. Wynik głosowania był do przewidzenia. Sama kandydatka na premiera nie ukrywała, że nie spodziewa się sukcesu. Koalicję udało się bowiem stworzyć dotychczasowemu premierowi.
 

Z …

Prezydent opuszcza na chwilę ceremonię

Nie był to jednak koniec protestacyjnych gestów pani prezydent. Demonstracyjnie opuściła ona bowiem salę obrad estońskiego parlamentu w chwili, gdy przysięgę na wierność konstytucji miał składać wywodzący się z EKRE nowy minister handlu zagranicznego i cyfryzacji Marti Kuusik. Dzień wcześniej w prasie pojawiły się bowiem doniesienia o stosowaniu przez niego przemocy domowej m.in. wobec żony. Policja wszczęła już dochodzenie w tej sprawie. Kuusik składał swoją przysięgę patrząc na puste prezydenckie krzesło. W tę stronę musiał też wykonać tradycyjny ukłon szacunku wobec prezydenckiego urzędu.

Kuusik ministrem był bardzo krótko. Zaledwie dzień później podał się do dymisji. Choć przekonywał, że jest niewinny, a oskarżenia wobec niego to polityczna intryga, to jednak stwierdził, że „chce aby rząd mógł pracować w spokojnej atmosferze, podczas gdy on walczył będzie o oczyszczenie swojego wizerunku oraz spokój swojej rodziny.”

Sytuacja z ceremonii zaprzysiężenia pokazuje jednak, że o ułożoną współpracę między nowym rządem a panią prezydent będzie trudno. Lider EKRE (i jednocześnie nowy minister spraw wewnętrznych) Mart Helme oświadczył w weekend, że Kuusik „jest prześladowany”, zaś Kaljulaid to „rozedrgana emocjonalnie kobieta”. „Emocjonalnie rozedrgane kobiety mogą sobie pozwolić na takie zachowania, ale Kersti Kaljulaid nie jest tylko kobietą, jest także prezydentem” – powiedział Helme. Pani prezydent dotąd nie odniosła się jeszcze do tych słów.

Estonia: Nie będzie kobiety premiera? Obecny szef rządu utrzyma władzę?

Coraz więcej wskazuje na to, że dotychczasowy szef rządu, lider Estońskiej Partii Centrum (EKK) Jüri Ratas pozostanie na stanowisku premiera. Udało mu się bowiem porozumieć ws. utworzenia koalicji z konserwatywno-liberalną partią Ojczyzna (Isamaa) oraz z antyimigracyjną i eurosceptyczną Konserwatywną Partią …

Flagi UE znikają z parlamentu

Ale strój pani Kaljulaid oraz jej demonstracyjne wyjście z sali na czas składania przysięgi przez Kuusika to nie jedyne incydenty sprzed tygodnia. Pani prezydent nie złożyła ministrom zwyczajowych gratulacji, ani nie stanęła z nimi do tradycyjnego wspólnego zdjęcia z ceremonii. Z kolei wywodzący z EKRE nowy przewodniczący parlamentu Henn Polluaas uparcie przekręcał nazwisko Kaljulaid, nazywając ją „Kaljurand”. Takie właśnie podobne nazwisko nosi jedna z posłanek Partii Socjaldemokratycznej.

Po ceremonii okazało się też, że z holu parlamenty zniknęły flagi UE, które stały tam obok estońskich. Polecenie ich usunięcia wydał sam Polluaas. Zamiast nich dostawiono więcej flag narodowych. Gdy zauważyli to dziennikarze, przewodniczący parlamentu tłumaczył, że nie chciał w ten sposób wyrazić dezaprobaty wobec członkostwa Estonii w UE. Jak wyjaśniał, flagi usunięto „ponieważ zakończyła się już estońska prezydencja w UE, a flagi będą wywieszanie tylko jeśli w parlamencie będzie składał wizytę ktoś z szefów unijnych instytucji”.

Ale półroczne estońskie przewodnictwo w pracach UE zakończyło się… 31 grudnia 2017 r. EKRE nie kryje za to swojego mocno krytycznego stosunku do obecnego sposobu funkcjonowania UE, a przede wszystkim do polityki migracyjnej.

EU jednak ukarze Danię i Estonię za aferę Danske Bank?

Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) uznał co prawda w połowie kwietnia, że Dania i Estonia nie złamały unijnego prawa i nie zaniedbały swojego nadzoru nad Danske Bank, ale Komisja Europejska zapowiedziała teraz, że nie kończy swojego postępowania sprawdzającego. Może się …