Doradca Johnsona: Odwołanie rządu nie zatrzyma brexitu bez umowy

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Główny doradca brytyjskiego premiera Borisa Johnsona poinformował, że planowane przez opozycję przegłosowanie wotum nieufności wobec rządu „nie odsunie widma bezumownego brexitu”. Upadek rządu Johnsona jest niewykluczony, ponieważ część proeuropejskich torysów może poprzeć wniosek złożony przez Partię Pracy.

 

Główny doradca premiera Borisa JohnsonaDominic Cummings – udzielił wywiadu niedzielnemu wydaniu dziennika „Telegraph”. Stwierdził w nim, że brytyjscy parlamentarzyści „przespali swoją szansę”. Wraz z początkiem sierpnia rozpoczęły się bowiem w Izbie Gmin poselskie wakacje. Posłowie wrócą do obrad dopiero we wrześniu.

„Kwestia wotum nieufności debatowana i głosowana będzie dopiero po wakacjach. A to oznacza, że premier Johnson, nawet gdyby został odwołany, miałby wszelkie prerogatywy, aby rozpisać nowe wybory dopiero na listopad” – powiedział Cummings. Tymczasem termin brexitu to 31 października. Johnson kilkakrotnie powtarzał już, że nie będzie się ubiegał o kolejne odroczenie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, nawet jeśli nie uda się do tego czasu zatwierdzić umowy brexitowej.

To właśnie dotrzymanie obecnego terminu brexitu było jedną z głównych obietnic Johnsona podczas jego kampanii o przywództwo w Partii Konserwatywnej. Zapowiedział co prawda w Izbie Gmin, że będzie „pracował dzień i noc, aby renegocjować umowę z UE i przeprowadzić kontrolowany brexit”, ale też oświadczył, że bez renegocjacji umowy (i np. wykreślenia z niej awaryjnego mechanizmu backstop dotyczącego Irlandii Północnej) brexit bez umowy jest niewykluczony.”

Boris Johnson: Umowa brexitowa nie do zaakceptowania

Nowy premier Wielkiej Brytanii po raz pierwszy wystąpił w Izbie Gmin. W swoim przemówieniu podkreślił, że „jest gotów na brexit bez umowy”, choć zastrzegł też, że „zdecydowanie wolałby wyjście z UE w oparciu o umowę”. Johnson zdecydowanie odrzucił umowę wynegocjowaną …

Część torysów poparłaby labourzystów?

Wniosek o wotum nieufności wobec Johnsona i jego rządu zapowiedziała opozycyjna Partia Pracy. Jej lider Jeremy Corbyn stwierdził, że chciałby nie tylko, aby Johnson uzyskał nową umowę z UE, ale także, aby „chroniła ona brytyjskie miejsca pracy”. Zażądał też poddania ewentualnej nowej umowy pod referendum. A gdyby nie była ona satysfakcjonująca dla labourzystów – wzywali by oni do głosowania za pozostaniem w UE.

Gdyby wniosek Partii Pracy o wotum nieufności wobec rządu poparło także skrzydło torysów przeciwne Johnsonowie (w rządzącej partii nie brakuje bowiem przeciwników wyjścia z UE), to wniosek ten miałby szansę na przejście w Izbie Gmin. A to oznaczałoby nowe wybory. Wywiad udzielony przez Cummingsa, który nie tylko jest najbliższym doradcą Johnsona, ale także kierował kampanię zwolenników brexitu przed referendum z 2016 r., uznany został za element presji na proeuropejskich torysów, aby nie popierali wniosku Partii Pracy.

Londyn: Opuścimy UE 31 października. Z umową lub bez

Brytyjski minister ds. brexitu odbył rozmowę z szefem unijnego zespołu negocjacyjnego. Poinformował go, że Wielka Brytania nie będzie się już starać o kolejne opóźnienie wyjścia z Unii Europejskiej. Dodał, że stanie się tak bez względu na to czy umowa brexitowa …

Wielka kampania nt. brexitu bez umowy

Tymczasem rząd Wielkiej Brytanii planuje wielką kampanię informacyjną na temat brexitu bez umowy. Ma ona kosztować 100 mln funtów i objąć zarówno emisję w telewizji spotów, jak i kampanię billboardową, ulotkową oraz w mediach społecznościowych. 27 mln gospodarstw domowych otrzymałoby specjalną broszurę informacyjną o brexicie.

Kampania poświęcona brexitowi bez umowy miałaby uspokoić nastroje Brytyjczyków, gdyby przed 31 października było już jasne, że nie udało się przyjąć umowy bez UE. Rząd obawia się wybuchu paniki związanej z nagłym opuszczeniem Unii Europejskiej. Będzie to najdroższa i największa kampania informacyjna prowadzona przez rząd od czasów II wojny światowej, dużo większa niż dwie wielkie tego typu powojenne kampanie – ta z 1948 r., która informowała o powołaniu publicznego systemu opieki zdrowotnej (NHS) czy ta 1986 r., która informowała o zagrożeniach związanych z zakażeniem wirusem HIV.

Torysi tracą posła w Izbie Gmin

Boris Johnson ma kolejny problem. Partia Konserwatywna straciła właśnie jeden głos w Izbie Gmin po tym, jak torysi przegrali wybory uzupełniające w walijskim okręgu Brecon i Radnorshire. Teraz rząd ma tylko jeden głos przewagi w Izbie Gmin.
 

Wybory uzupełniające w okręgu …