Czechy: zakaz palenia w pubach

Papierosy

Źródło: Bension Calipayan via Flickr.com

Czechy, w przeciwieństwie do większości państw UE, pozostawały tolerancyjne wobec palenia w miejscach publicznych. Od wczoraj (31 maja) mieszkańcy tego słynącego z kultury piwnej państwa nie będą mogli palić w tygodniu w pubach, kawiarniach czy gospodach.

 

W nocy z wtorku na środę czeskie bary przepełnione były klientami. To ostatnia noc, kiedy bezkarnie mogli palić w lokalach. Od wczoraj, 31 maja (tego dnia obchodzony jest Światowy Dzień bez Papierosa) Czesi za palenie w pubach, restauracjach czy gospodach będą mogli zostać ukarani mandatem do w wysokości 5 tys. koron.

Właściciele nie zgadzają się ze zmianami w prawie

Większość mieszkańców Czech (ok. 76 proc. zgodnie z zeszłorocznymi sondażami) z ulgą przyjęła nowe regulacje. Jednak dla właścicieli lokali usługowych, którzy dotąd samodzielnie decydowali o tym, czy można u nich palić, zmiany są krzywdzące. Uderzają one – jak uzasadniają gospodarze – w zakorzenioną w Czechach kulturę spotkań w gospodach.

„Z czego znany jest naród czeski? Z piwa. Ludzie od zawsze palili w barach. Mój dziadek, mój tata, ja, mój wujek – wszyscy chodzili do barów by napić się piwa, zapalić papierosa czy fajkę, pograć w karty” – tłumaczy Petr Samek, właściciel czeskiego pubu o nazwie U Stary Svine (Stary Łabędź). Pracownica tego lokalu przyznała, że zdecydowana większość klientów pali przy spożywaniu alkoholu. „Nowe przepisy uderzą w ich wolność” – tłumaczy.

Podobnego zdania jest sam prezydent Czech Miloš Zeman, wieloletni palacz, który niejednokrotnie podczas zagranicznych wizyt ignorował zakazy palenia w miejscach publicznych.

Przeciwnicy restrykcyjnego prawa podkreślają, że uderzy ono przede wszystkim we właścicieli małych lokali, zwłaszcza w miasteczkach i wsiach, gdzie stanowią one jedyny punkt spotkań. Podkreślają, że branża ta już odnotowuje straty w związku z zaostrzonymi przepisami antyhazardowymi.

Kultura piwna

Liczące 10,6 mln mieszkańców Czechy mają najwyższy na świecie poziom spożycia piwa na jednego mieszkańca – ok. 140 litrów rocznie, z czego 40 proc. to piwo konsumowane w lokalach.

Jeśli chodzi o palenie tytoniu, problem dotyczy ok. 28 proc. Czechów. Tamtejsze ministerstwo zdrowia szacuje, że rocznie ok. 18 tys. osób umiera z powodu chorób wynikających z palenia tytoniu, natomiast ok. 2 tys. – w wyniku biernego palenia.