Czechy: Prezydent Zeman zaprzysiężony, premier Babisz wciąż bez wotum zaufania

Milos Zeman, prezydent Czech; źródło: Visegrad Post

Milosz Zeman został wczoraj (8 marca) zaprzysiężony na drugą kadencję na stanowisku prezydenta Czech. Podczas ceremonii nie obyło się jednak bez skandalu. Część gości w reakcji na słowa głowy państwa opuściła bowiem Salę Władysławowską na praskim zamku. Tymczasem popierany przez Zemana Andrej Babisz od października nie może stworzyć rządu.

 

Milosz Zeman, który po wygraniu styczniowych wyborów znów zasiada w fotelu prezydenckim, złożył ślubowanie na czeską konstytucję. Odegrano hymn, a potem oddano salwę honorową. Ale większym echem niż wystrzały odbiły się padające chwilę potem słowa nowego prezydenta. Zeman obiecał wspieranie „aktywnych obywateli” i poparł wprowadzenie szerszych zasad demokracji bezpośredniej, w tym bezpośrednich wyborów starostów i wojewodów. Zaatakował jednak ostro część mediów, w tym media publiczne i wskazał przy tym na konkretnych dziennikarzy. Część zaproszonych na uroczystość gości, np. opozycyjni posłowie konserwatywni, opuściła wówczas demonstracyjne praski zamek.

Zeman atakuje część mediów

Prezydent Zeman ostro bowiem skrytykował działalność jednego z najbogatszych Czechów Zdenka Bakalę, który aktywny jest przede wszystkim w branży wydobywczej i chemicznej. Biznesmen jest także właścicielem kilku mediów. Zeman wprost zarzucił mu przestępcze działania wokół prywatyzacji węglowej spółki OKD (Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie). Jest ona obecnie w stanie faktycznego bankructwa. Zeman oświadczył, że „dopóki nie zostanie wyjaśniona ta sprawa, nie można mówić w Czechach o przejściu przestępstw gospodarczych do przeszłości”. Głowa państwa mocno zaatakowała przy tym należące do Bakali redakcje, a także publiczna telewizję. Mają one zdaniem prezydenta pomagać w wyciszaniu kontrowersji wokół interesów Bakali.

Oburzeni atakiem na publiczne media posłowie konserwatywnej partii TOP 09 opuścili salę. „To smutne, że nawet podczas takiej uroczystości państwowej w przesławnej Sali Władysławowskiej Milosz Zeman nie potrafi zrezygnować z ataku na tych, którzy mają od niego inne zdanie. Oczekiwałbym w takiej chwili propaństwowej postawy, a nie ataków na media i dziennikarzy” – napisał na Twitterze poseł TOP 09 Jirzi Pospiszil.

Czechy bez stabilnego rządu od października

Najważniejsze zadanie na pierwsze tygodnie drugiej kadencji Zemana to zaprzysiężenie nowego rządu. Od października ubiegłego roku nie może bowiem powstać w Czechach gabinet, który uzyskałby w Izbie Poselskiej wotum zaufania. Desygnowany już dwukrotnie na szefa rządu lider oskarżanej o populizm partii ANO, biznesmen i oligarcha Andrej Babisz nie może zbudować parlamentarnej większości. Choć jego ugrupowanie zdecydowanie wygrało ostatnie wybory, nie jest w stanie znaleźć żadnego koalicjanta. Politycy innych partii nie chcą bowiem współpracować z Babiszem, przeciwko któremu toczy się prokuratorskie postępowanie w związku z podejrzeniem wyłudzenia prawie 2 mln euro unijnej dotacji.

Inne ważne zadania jakie czekają w najbliższym czasie Zemana to mianowanie nowych sędziów Sądu Najwyższego oraz członków Rady Banku Narodowego. Dotychczas pełniącym te funkcje osobom kończą się bowiem niedługo kadencje.

Wiadomo już także, że z pierwszą zagraniczną wizytą Zeman pojedzie na Słowację. W Bratysławie zjawi się w kwietniu. Potem ma odwiedzić pozostałe kraje graniczące z Czechami. Kolejność i terminy wizyt są dopiero ustalane. W kwestii polityki zagranicznej prezydent nie ma jednak w Czechach wiele swobody, jest w tym obszarze mocno związany polityką aktualnego rządu. Zeman zapowiadał jednak wcześniej, że – wzorem prezydenta USA Donalda Trumpa, z którym bywa ostatnio często porównywany – będzie dążył do przeniesienia czeskiej ambasady w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. W przypadku Stanów Zjednoczonych taki właśnie krok – uważany za niemal całkowite opowiedzenie się w kwestii palestyńskiej po stronie Izraela – wywołał wiele protestów nie tylko w świecie arabskim.

Turcja krytykuje Czechy z powodu uwolnienia kurdyjskiego lidera

Czeski sąd uwolnił wczoraj (27 lutego) prominentnego kurdyjskiego lidera z Syrii Saleha Muslima. Jego uwolnienie Turcja określiła wspieraniem terroryzmu.
 

Turcja w poniedziałek wystosowała oficjalną prośbę o ekstradycję Saleha po tym jak w weekend czeska policja zatrzymała go na turecką prośbę.

„Sąd …