Czechy: Krajem będzie kierował rząd tymczasowy?

Andrej Babiš

Andrej Babiš, Źródło: Visegrad Plus

Choć październikowe wybory parlamentarne w tym kraju zdecydowanie wygrała partia ANO pod wodzą Andreja Babisza, wciąż nie funkcjonuje tam stabilny rząd. Gabinet Babisza nie otrzymał bowiem dotąd wotum zaufania, a zajęta przygotowaniami do drugiej tury wyborów prezydenckich głowa państwa „nie ma czasu” na przyjęcie jego dymisji. W Pradze działa więc rząd tymczasowy.

 

Andrej Babisz próbuje stanąć na czele rządu mniejszościowego. Jego centroprawicowa i powszechnie oskarżana nad Wełtawą o populizm partia ANO wyraźnie wygrała jesienne wybory parlamentarne, zdobywając głos co trzeciego wyborcy. Pozostałe ugrupowania cieszyły się o wiele mniejszym poparciem. Ale ANO ma zbyt mało poselskich mandatów, aby stworzyć rząd większościowy. Brak także potencjalnych kandydatów na koalicjantów.

Przeciw udzieleniu gabinetowi Babisza wotum zaufania zagłosowały w ostatnich wtorek wszystkie obecne w Izbie Poselskiej partie. Nie przekonała ich nawet parlamentarna debata, w której kandydat na premiera obiecywał ustępstwa na rzecz opozycji – m.in. wprowadzenie opodatkowania odzyskiwanego przez kościół majątku czy rozszerzenia uprawnień Najwyższego Urzędu Kontrolnego (NKU). Część posłów opozycji domagała się bowiem innego gestu Babisza – przeprowadzenia głosowania nad odebraniem jemu oraz jego partyjnemu zastępy Jaroslavowi Foltynkowi poselskich immunitetów. Przeciwko obu toczy się bowiem śledztwo w sprawie podejrzenia wyłudzenia unijnych dotacji na rozbudowę ośrodka konferencyjno-wypoczynkowego.

Czechy: Andrej Babisz premierem

Lider centroprawicowej i oskarżanej o populizm partii ANO otrzymał od prezydenta Milosza Zemana misję powołania nowego gabinetu. Dostał tydzień na przedstawienie składu nowej rady ministrów. Ugrupowanie kierowane przez tego jednego z najbogatszych Czechów zdecydowanie wygrało październikowe wybory. Nie będzie mieć …

Babisz czeka na wyniki wyborów prezydenckich

W obliczu zaistniałej sytuacji Babisz podał wczoraj (17 stycznia) swój mniejszościowy gabinet do dymisji. Prezydent Milosz Zeman dotąd jej jednak nie przyjął. Zażądał bowiem najpierw rozmowy z niedoszłym premierem. Nie jest jednak w stanie wyznaczyć terminu na to spotkanie. Jak tłumaczył rzecznik prezydenta Jirzi Ovczaczek, Zeman „nie ma czasu, gdyż przygotowuje się do merytorycznej debaty ze swoim kontrkandydatem w drugiej turze wyborów prezydenckich”. Dotychczasowa głowa państwa powalczy o 26 i 27 stycznia o reelekcję z profesorem chemii i wieloletnim dyrektorem Akademii Nauk Republiki Czeskiej Jirzim Drahoszem.

Nad Wełtawą nie jest tajemnicą, że po przyjęciu dymisji Babisza Zeman ponownie desygnuje go na premiera. Obaj politycy – choć dzielą ich poglądy na wiele spraw – jeszcze w połowie ubiegłego roku zawarli ze sobą taktyczny sojusz wymierzony w rządzącą poprzednio Czeską Partię Socjaldemokratyczną. Prezydent, jak wyjaśniał jego rzecznik, chce spotkać się z Babiszem, aby „usłyszeć zapewnienia, że tym razem uda się uzyskać wotum zaufania”. Do tego czasu niedoszły gabinet Babisza kierować będzie jednak Czechami jako rząd tymczasowy.

Taka sytuacja może potrwać długo. W przeszłości zdarzało się bowiem, że gabinety tymczasowe funkcjonowały w Pradze nawet przez pięć miesięcy. Zeman może jednak dać Babiszowi pewny czas na przekonanie do siebie wystarczającej liczby posłów opozycji tylko do 8 marca. Wtedy formalnie dobiega końca jego prezydencka kadencja. Jeśli przegra drugą turę wyborów, 9 marca prezydentem będzie Jirzi Drahosz. A ten już zapowiedział, że nie powierzy nigdy misji tworzenia rządu osobie ściganej przez prawo. Wszystko wskazuje więc na to, iż o tym kto zostanie w końcu premierem Czech zadecydują wyniki wyborów prezydenckich.

Jiří Drahoš zostanie prezydentem Czech?

Pierwszą turę wyborów prezydenckich w Czechach wygrał co prawda obecny szef czeskiego państwa Miloš Zeman, ale uzyskał zaskakująco małą przewagę. Ponieważ jednak wszyscy pozostali kandydaci na urząd prezydenta przekazali swoje głosy najpoważniejszemu kontrkandydatowi urzędującego prezydenta, rośnie prawdopodobieństwo, że to właśnie Jiří Drahoš zostanie prezydentem Czech.