Były premier Włoch: nie można zostawić kwestii migracji skrajnej prawicy

B. premier Włoch Enrico Letta z ówczesnym premierem Polski Donaldem Tuskiem, źródło: Flickr/KPRM (CC BY-NC-ND 2.0)

Były premier Włoch Enrico Letta zaproponował w poniedziałek ściślejszą współpracę w dziedzinie migracji, przekonując, że nie można zostawić tej kwestii skrajnej prawicy. W tym samym czasie prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi opowiedział się za potrzebą większej integracji gospodarczej.

 

W poniedziałek Draghi przemawiał przed Komisją Gospodarczej i Monetarnej (ECON) Parlamentu Europejskiego. Było to jego ostatnie wystąpienie przed majowymi wyborami.

Szef Europejskiego Banku Centralnego przekonywał, że ściślejsza współpraca pomoże nie tylko europejskiej walucie, ale również może pomóc w utrzymaniu suwerenności.

„Wspólne trwanie w unii ekonomicznej i monetarnej pozwoliło nam zachować suwerenność. W świecie wysoko zintegrowanej gospodarki światowej, funkcjonując jako odrębne organizmy, stracilibyśmy ją” – mówił Draghi. Podkreślił jednocześnie, że europejska jedność stanowi „wyjątkowe źródło przewagi”, na którym należy budować kapitał polityczny.

Luigi Di Maio – nowy lider Ruchu Pięciu Gwiazd

Populistyczny, choć liberalny włoski Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) przewodzi w sondażach przed przyszłorocznymi wyborami, nieznacznie wyprzedzając centrolewicową Partię Demokratyczną. Nominowany na lidera M5S na czas kampanii wyborczej ten bardzo młody polityk może zatem zostać przyszłym premierem Włoch.

„Konwencja dublińska nie jest dobrym instrumentem”

O współpracę w innej palącej kwestii apelował w tym samym czasie Enrico Letta. Były premier Włoch przemawiał przy okazji spotkania Brussels Press Club, na którym prezentowano raport dotyczący europejskiej polityki migracyjnej i kwestii udzielania azylu.

Autorem raportu jest Jérôme Vignon, doradca w Instytucie Jacquesa Delorsa, którego przewodniczącym jest Letta.

W dokumencie wskazano, że zamiast dążyć do uzyskania konsensusu w sprawie reformy systemu dublińskiego, kraje Unii powinny podejść do kwestii migracji, opieraj się o wzmocnioną współpracę.

Konwencję dublińską (skąd wzięła się nazwa systemu) podpisały państwa Wspólnoty Europejskiej w 1990 r. właśnie w Dublinie. Zakłada ona m.in., że państwo, gdzie dana osoba złożyła aplikację o azyl, ponosi za nią odpowiedzialność oraz że uchodźca powinien złożyć wniosek o azyl w pierwszym unijnym państwie, do którego trafi. System ten miał zapobiec krążeniu uchodźców od państwa do państwa.

„Konwencja dublińska nie jest dobrym instrumentem” – podkreślił w raporcie Vignon.

„Trzeba utworzyć grupę państw członkowskich, tych, do których już teraz trafia 80 proc. wniosków o azyl, to byłby pewien rdzeń” – uważa Vignon. Jego zdaniem państwa te powinny współpracować ze sobą w bliższy sposób, możliwe jest również uregulowanie takiej współpracy osobnym traktatem.

Jak tłumaczył, wśród członków takiej grupy zasady rozpatrywania wniosków o azyl powinny być jednakowe i wzajemnie uznawane. Zdaniem Vignona powinno również dojść do integracji europejskiej służby granicznej ze służbami w poszczególnych krajach.

Kolejny niechlubny rok. Imigranci nadal toną w Morzu Śródziemnym

Po czarnej serii utonięć z ostatnich kilku dni liczba ofiar dramatycznej przeprawy do Europy czwarty rok z rzędu przekroczyła tysiąc – przestrzegają eksperci z ONZ i Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.
 

To alarmujący wzrost liczby ofiar, wszystko dlatego, że przemytnicy wykorzystują coraz …

Migracja odpowiedzialna za „polityczne trzęsienia ziemi”

Jak podkreślał Letta, jest pewną nowością przed wyborami europejskimi, że migracja staje się najważniejszą kwestią w debacie publicznej. W 2014 r. był to bowiem zaledwie jeden z wielu pobocznych tematów.

„Ze względu na brak właściwej odpowiedzi, kwestia migracji miała kluczowy wpływ na wyjście jednego z krajów z UE, miała też znaczący wpływ na polityczne trzęsienia w wielu krajach, włączając w to mój” – mówił Letta.

„Absolutnie potrzeba proeuropejskich głosów, które będą zastanawiać się nad rozwiązaniami problemu. Nie możemy zostawić tej sprawy Le Pen czy Orbanowi, ani organizacjom pozarządowym i Papieżowi” – podkreślił.

Nie wymieniając wprost nazwiska Matteo Salviniego, Letta wspomniał również o „ministrze spraw wewnętrznych”, który nie chce znaleźć rozwiązania w kwestii migracji.

„Ci ludzie chcą, żeby problem pozostał, żeby kryzys trwał. Za każdym razem, kiedy do brzegu dociera nowa łódź, powstaje pilny problem. Robi się to celowo, aby utrzymać poczucie, że trwa stan wyjątkowy” – ocenił Letta.

Salvini w Warszawie: Polska i Włochy będą twórcami nowej równowagi w UE

Wicepremier, minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini przekonywał na konferencji prasowej w Warszawie, że Polska i Włochy będą bohaterami „nowej wiosny europejskiej” i „nowej równowagi” w UE po latach dominacji francusko-niemieckiego tandemu.

Salvini przeciwko migracji

Szef MSW, wicepremier Włoch Matteo Salvini stanowczo sprzeciwia się napływowi migrantów do Włoch. Jego partia Liga tworzy koalicyjny rząd z Ruchem Pięciu Gwiazd, na czele którego stoi Luigi Di Maio.

Gdy w styczniu 49 uchodźców zablokowanych na dwóch statkach bezskutecznie oczekiwało, by przyjęło ich którekolwiek z państw członkowskich UE, Di Maio wyraził stanowisko, że należy przyjąć „przynajmniej kobiety i dzieci”.

„Biskup, piosenkarz, piłkarz mogą mówić, co chcą, ale ja odpowiadam przed 60 milionami Włochów, którzy oczekują, że do ich kraju nie zostanie wpuszczony ktoś, kto nie ma do tego prawa” – stanowczo zareagował Salvini.