Brexit przesunięty nawet o rok?

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

W Brukseli rusza dziś (10 kwietnia) nadzwyczajny szczyt UE, na którym mają zostać podjęte decyzje na temat brexitu. Brytyjska premier Theresa May złożyła już formalny wniosek o przedłużenie procedury opuszczania UE do końca czerwca. Ale unijni przywódcy coraz głośniej mówią o konieczności zastosowania większego opóźnienia brexitu.

 

Z listu przesłanego do europejskich stolic przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska wynika, że zaproponował on państwom unijnym tzw. elastyczne opóźnienie brexitu („flextension”). W myśl tego planu Londyn miałby otrzymać nawet rok na przyjęcie umowy rozwodowej z UE.

Gdyby jednak Brytyjczycy uporali się z tym wcześniej, okres ten uległby skróceniu. Na razie jednak oficjalnie na stole leży wniosek Theresy May o opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE maksymalnie do 30 czerwca.

Tusk proponuje „flextension”

Jak napisał Tusk, krótkie opóźnienie brexitu niesie ze sobą ryzyko zaistnienia konieczności kolejnych przesunięć ostatecznego terminu. A to wywołałoby dalszą niepewność i być może zwoływanie specjalnych szczytów UE co kilka-kilkanaście tygodni. Zdaniem Tuska, gdyby z jakichś powodów nie udało się zatwierdzić któregoś ewentualnych kolejnych przedłużeń, do bezumownego brexitu mogłoby dojść niemal przypadkowo. „Dlatego uważam, że powinniśmy przedyskutować również alternatywę, czyli dłuższe przedłużenie” – napisał przewodniczący Rady Europejskiej.

Tusk przekonuje, że jego propozycja – zakładająca przeprowadzenie brexitu także wcześniej, jeśli Londyn byłby na to gotowy – da najwięcej możliwości do sprawnego dokończenia całego procesu, który zakłada nie tylko przyjęcie umowy brexitowej przez Izbę Gmin, ale jej ratyfikację przez Parlament Europejski. Przedłużenie trwało maksymalnie rok, ponieważ – jak zaznaczył Tusk – „po tej dacie będziemy musieli jednomyślnie zdecydować o niektórych kluczowych projektach europejskich.” Chodzi tu m.in. o nowe projekty związane z migracją czy bezpieczeństwem, jakie staną się dla UE kluczowe w nowej perspektywie budżetowej na lata 2021-2027.

Przewodniczący Rady Europejskiej postawił jednak pewne warunki dla realizacji jego planu. Jak wyjaśnił, strony musiałyby się zgodzić, że wynegocjowana już umowa brexitowa nie ulegnie żadnym zmianom, a jedynie można rozmawiać o kształcie towarzyszącej jej deklaracji politycznej. Wielka Brytania musiałaby się też zobowiązać do nieblokowania prac UE w okresie poprzedzającym brexit. Toczyć się będzie wówczas m.in. ostatni etap negocjacji nad nowymi wieloletnimi ramami finansowymi.

Wielka Brytania: UE zgodzi się na przedłużenie brexitu, ale stawia warunki

Ministrowie ds. europejskich z państw członkowskich UE zdecydowali na spotkaniu w Luksemburgu, że UE zgodzi się na kolejne opóźnienie brexitu, ale tylko jeśli Londyn wyjaśni jak zamierza wykorzystać dodatkowy czas. Nie będą możliwe zmiany w umowie brexitowej, ale tylko w …

Francja obawia się przedłużania brexitu

Sytuację wokół brexitu omawiali we wtorek wieczorem (9 kwietnia) ambasadorowie państw unijnych podczas spotkania w Brukseli. Według agencji dpa omawiano tam dwie propozycje nowego terminu brexitu – 31 grudnia 2019 r. lub 1 marca 2020 r. Jak poinformowała niemiecka agencja, wątpliwości wobec szerszego przedłużenia procedury opuszczania UE przez Wielką Brytanię miał zgłaszać jedynie przedstawiciel Francji. Paryż obawia się bowiem, że brytyjski kryzys polityczny może negatywnie odbić się na funkcjonowaniu Unii Europejskiej. A Emmanuel Macron chce przeprowadzenia wielu reform na poziomie europejskim.

Niejako na potwierdzenie obaw francuskiego prezydenta, reprezentujący eurosceptycznie skrzydło brytyjskiej Partii Konserwatywnej wpływowy poseł Jacob Rees-Mogg zapowiedział na Twitterze, że jeśli jego frakcja przejmie władzę w partii (a co za tym idzie stanowisko premiera), Londyn może np. blokować plany utworzenia europejskiej armii, na czym zależy Macronowi. Dymisja Theresy May (np. jako cena za przyjęcie przez Izbę Gmin umowy brexitowej) nie jest bowiem wykluczona.

Co więcej, fiaskiem zakończyły się negocjacje jakie rząd Wielkiej Brytanii prowadził z opozycyjną Partią Pracy. Ewentualne poparcie labourzystów dla umowy brexitowej miałoby bowiem w założeniu zrównoważyć bunt w Partii Konserwatywnej. Choć od kilku dni obie strony po każdej zakończonej rundzie rozmów informują, że były one „produktywne”, to jednak żadnych decyzji dotąd nie podjęto. Rozmowy mają być jednak kontynuowane po brukselskim szczycie. Część polityków Partii Pracy skarżyła się jednak mediom, że „rząd wciąż nie proponuje nic nowego ws. brexitu”.

Wielka Brytania: May prosi o kolejne opóźnienie brexitu

Brytyjska premier przesłała do Brukseli list, w którym wnioskuje o opóźnienie brexitu do 30 czerwca. Gdyby Izbie Gmin udało się przyjąć umowę rozwodową z UE wcześniej, opóźnienie byłoby krótsze. Jednocześnie Theresa May poinformowała, że Wielka Brytania rozpocznie przygotowania do przeprowadzenia …

May we Francji i Niemczech

Aby uspokoić nastroje i przekonać do swoich postulatów, brytyjska premier udała się wczoraj z wizytą do Paryża, gdzie spotkała się z Macronem oraz do Berlina, gdzie rozmawiała z kanclerz Angelą Merkel. W obu stolicach przekonywała, że jeśli otrzyma dodatkowy czas, przeforsuje w Izbie Gmin umowę z UE mimo jej trzykrotnego już odrzucenia przez brytyjskich posłów.

Kanclerz Merkel miała się jednak domagać od premier May jasnego planu działania brytyjskiego rządu na najbliższe miesiące i tygodnie. Niemcy chcą także, aby w razie jakiegokolwiek opóźnienia brexitu Wielka Brytania przeprowadziła wybory do PE. May, choć przekonuje, że w razie przedłużenia brexitu do 30 czerwca nie będzie to konieczne, na wszelki wypadek wyznaczyła termin europejskiej wyborów w jej kraju na 23 maja.

Jeśli na dzisiejszym szczycie w Brukseli nie zapadnie decyzja o kolejnym opóźnieniu brexitu, Wielka Brytania opuści UE 12 kwietnia bez jakiejkolwiek regulującej ten fakt umowy z Brukselą.

Wielka Brytania: Izba Gmin przyjęła ustawę o opóźnieniu brexitu

Brytyjscy posłowie zaledwie jednym głosem przewagi zatwierdzili wczoraj wieczorem projekt ustawy, która nakazuje rządowi oraz pani premier ubieganie się o opóźnienie brexitu. W innym przypadku 12 kwietnia Wielka Brytania opuści UE bez jakiejkolwiek regulującej tę sytuacje umowy.
 

Projekt ustawy przeszedł w …