Brexit: Przełom w rozmowach. Jest kompromis ws. pierwszej fazy negocjacji

źródło Flickr

Komisja Europejska poinformowała, że Brukseli i Londynowi udało się osiągnąć zgodę co do tematów z pierwszej fazy rozmów na temat warunków wyjścia Wlk. Brytanii z UE. KE przesłała do państw członkowskich rekomendację, w której stwierdza, że dotychczasowy postęp w negocjacjach z Wielką Brytanią jest wystarczający, aby rozpocząć kolejną fazę negocjacji, czyli rozmowy na temat handlu.

 

„Nastąpił przełom, którego tak bardzo potrzebowaliśmy” – ogłosił dziś (8 grudnia) rano na konferencji prasowej w Brukseli przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Stał przy tym obok premier Wielkiej Brytanii Theresy May. Kompromis osiągnięto bowiem po wielogodzinnych, trwających także w nocy negocjacjach. Oznacza to, że we wszystkich trzech tematach, jakie stanowiły pierwszy etap negocjacji osiągnięto porozumienie, które unijni przywódcy będą mogli zaakceptować za tydzień na szczycie w Brukseli.

Brukseli i Londynowi udało się zatem porozumieć w kwestii pokrycia przez Wielką Brytanię kosztów związanych z wyjściem z UE (np. kosztów przenosin poza Wyspy dwóch znajdujących się tam unijnych agencji), w kwestii przyszłych praw obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii oraz zasad funkcjonowania granicy brytyjsko-irlandzkiej.

Granica Irlandii

Właśnie ten trzeci wątek budził w ostatnich tygodniach najwięcej kontrowersji. Irlandia to bowiem jedyny kraj członkowski UE, który posiada lądową granicę z Wielką Brytanią. Ponieważ biegnie ona w poprzek terytoriów zamieszkanych przez Irlandczyków (oddziela Irlandię Północną od Republiki Irlandii) sprawa była bardzo delikatna. UE murem stanęła jednak za Irlandczykami, którzy chcieli gwarancji, że nie dojdzie do powrotu tzw. twardej granicy, co bardzo utrudniłoby prowadzenie biznesu, a zdaniem wielu komentatorów mogło także zagrozić trwałości Porozumienia Wielkopiątkowego, które w 1998 r. położyło kres irlandzkiej wojnie domowej. Z drugiej strony, po ewentualnym wystąpieniu Wielkiej Brytanii z unii celnej i wspólnego rynku, zasady funkcjonowania granicy musiałyby ulec jakiejś zmianie. Ostatecznie ustalono, że w Irlandii Północnej nie będą obowiązywać inne zasady handlowe niż w pozostałej części Zjednoczonego Królestwa, ale kluczowe obowiązujące dziś ustalenia graniczne mają zostać zachowane.

Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii udało się także porozumieć w kwestii praw obywateli UE w Wielkiej Brytanii. Mają być one chronione w takim samym stopniu jak dzieje się to obecnie. „Dziś przywróciliśmy pewność obywatelom. Zapewniliśmy, że ich prawa będą takie same również po tym jak Wielka Brytania opuści UE” – cieszył się Jean-Claude Juncker. „Trzy miliony mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii unijnych obywateli zachowa wszystkie swoje prawa obywatelskie” – dodawała Theresa May.

Tusk: Przywódcy UE otrzymają wytyczne ws. 2. rundy negocjacji

Dziś rano brytyjska premier spotkała się także z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Przypomniał on Theresie May o tym, że w (prawdopodobnie dwuletnim) okresie przejściowym po wyjściu z UE Londyn będzie musiał wciąż respektować unijne przepisy i zobowiązania wobec Unii Europejskiej, włączając w to także kwestie budżetowe oraz wszystkie orzeczenia unijnego Trybunału. Co więcej, Londyn nie będzie już uczestniczył w unijnych szczytach, a więc wszystkie decyzje będą zapadać bez udziału Brytyjczyków. „To jedyne rozsądne wyjście z sytuacji, leżące w interesie wszystkich obywateli Wspólnoty” – tłumaczył na swojej konferencji prasowej Tusk. Dodał jednak, że przygotował już dla krajów członkowskich wytyczne w sprawie drugiej rundy brexitowych negocjacji, które unijni przywódcy otrzymają przed zaplanowanym na 14-15 grudnia szczytem w Brukseli.

Barnier o „rachunku za Brexit”

Z kolei główny unijny negocjator porozumienia z Londynem Michel Barnier przypomniał, że ostateczną decyzję o przejściu do rozmów na temat przyszłości unijno-brytyjskiego handlu podejmą właśnie przywódcy państw członkowskich. Przestrzegł też, że nie należy jeszcze się cieszyć. Osiągnięty w nocy kompromis to dopiero podstawa przyszłego porozumienia, które musi zostać osiągnięte do października 2018 r. Wielka Brytania opuści co prawda UE dopiero w marcu 2019 r., ale potrzebny jest czas na wdrożenie całego porozumienia. „Mamy zatem mniej niż rok” – mówił Barnier. Zastrzegł też, że mimo porozumienia z Londynem, nie można już teraz ostatecznie określić wysokości brytyjskiego „rachunku za Brexit”, ponieważ liczba ta może się jeszcze zmienić. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o kwotę pomiędzy 20 mld euro (tyle był gotowy zapłacić Londyn), a 60 mld euro (tyle oczekiwała Bruksela). W ostatnich dniach mówiło się o tym, że premier Theresa May przedstawiła ofertę w wysokości 50 mld euro.