Jest zgoda na opóźnienie brexitu do 22 maja

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Wielkiej Brytanii Theresa May oraz prezydent Francji Emmanuel Macron na szczycie UE w Brukseli 20 października 2017 r., źródło European Council Audiovisual Services

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Wielkiej Brytanii Theresa May oraz prezydent Francji Emmanuel Macron na szczycie UE w Brukseli 20 października 2017 r., źródło European Council Audiovisual Services

Premier Wielkiej Brytanii nie udało się przekonać przywódców pozostałych państw członkowskich UE do przesunięcia brexitu na koniec czerwca. Aby uzyskać opóźnienie wyjścia z UE będzie też musiała zdobyć poparcie dla projektu umowy brexitowej w Izbie Gmin. Takie są konkluzje pierwszego dnia szczytu w Brukseli.

 

Po wielogodzinnych dyskusjach, które zakończono po 23:00, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ogłosił na Twitterze, że „27 państw członkowskich UE jednogłośnie wyraziły zgodę na prośbę Wielkiej Brytanii.” Wydłużenie możliwe będzie jednak tylko do 22 maja.

Theresa May poprosiła o więcej czasu i opóźnienie wyjścia z UE aż do 30 czerwca. Ale Bruksela nie chciała się na to zgodzić i chce zamknięcia kwestii brexitu zanim 23 maja rozpoczną się wybory do Parlamentu Europejskiego. Wielka Brytania ma już w tych wyborach nie brać udziału.

May nie do końca przekonała unijnych przywódców

Co więcej, opóźnienie brexitu do 22 maja będzie możliwe tylko wtedy, jeśli do 29 marca (a więc do pierwotnej daty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE) Izba Gmin zatwierdzi umowę brexitową. Posłowie jednak już dwa razy ją odrzucali i nie widać wielkiej szansy na to, aby w przyszłym tygodniu brytyjskiemu rządowi udało się zebrać niezbędną do zatwierdzenia umowy większość.

Ponadto spiker Izby Gmin John Bercow zapowiada, że nie dopuści do trzeciego głosowania nad umową brexitową, jeśli nie zajdą w niej „fundamentalne zmiany”, a to wyklucza UE, która nie zgadza się na ponowne otwarcie negocjacji. Brukseli ma się jedynie zgodzić na to, aby Londyn mógł jednostronnie dodać ze swojej strony jakieś kolejne ustępstwa, o ile nie zmienią one ducha już uzgodnionego porozumienia.

Gdy dziennikarze zapytali dziś w Brukseli Theresę May co się stanie, jeśli uda jej się doprowadzić do trzeciego głosowania nad umową brexitową (brytyjska premier chce to zrobić mimo sprzeciwu spikera), ale po raz trzeci zostanie ona odrzucona. Odpowiedziała jednak możliwie niekonkretnie. „Najważniejsze jest to, abyśmy zrozumieli, że brexit to decyzja brytyjskiego narodu. Musimy ją zrealizować. Jesteśmy prawie trzy lata po referendum. Nadszedł czas, aby parlament podjął decyzję” – powiedziała May.

Gdyby brytyjskiej premier nie udało się do 29 marca przepchnąć przez Izbę Gmin umowy brexitowej, do 12 kwietnia będzie musiała przedstawić w Brukseli dalszy plan działań. Jeśli nie będzie on dla pozostałych państw członkowskich satysfakcjonujący, nastąpi bezumowny brexit.

Tusk: Odroczenie brexitu, tylko jeśli Westminster przegłosuje umowę rozwodową

Brytyjska premier Theresa May zwróciła się w środę do szefa Rady Europejskiej z wnioskiem o krótkie odroczenie brexitu. Ten jednak uzależnił zgodę od przyjęcia przez Westminster porozumienia rozwodowego.
 

Jeśli unijna Dwudziestkasiódemka nie zgodzi się na przełożenie, a Londyn w ostatniej chwili …

Zacięta debata na szczycie

Debata między przywódcami państw członkowskich była trudna i długa. Kanclerz Niemiec Angela Merkel była skłonna pójść na nieco większe ustępstwa wobec Wielkiej Brytanii. Odmiennego zdania miał być natomiast prezydent Francji Emmanuel Macron. Jak to ujęto w korespondencji BBC z Brukseli – „Merkel grała rolę dobrego policjanta, a Macron – złego.”

Prezydent Francji jeszcze przed rozpoczęciem dzisiejszego (21 marca) szczytu powiedział, że w przypadku nie przyjęcia przez Izbę Gmin w najbliższych dniach umowy brexitowej „zmierzamy do bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.” „Powinniśmy wszyscy to pojąć. Jest niezwykle istotne, aby to był jasny wniosek w najbliższych dniach” – mówił Macron.

Z kolei Merkel powiedziała jedynie, że „liczy na pozytywny rezultat ewentualnego głosowania w Izbie Gmin.” Główny negocjator umowy brexitowej z ramienia UE Michel Barnier stwierdził natomiast: „UE zrobiła wszystko jak najlepiej. Klucz do rozwiązania tej sytuacji znajduje się w Londynie.”

Jutro, już bez delegacji brytyjskiej, odbędzie się drugi dzień szczytu UE. Przywódcy państw członkowskich omówią inne bieżące sprawy z unijnej agendy – m.in. negocjacje budżetowe czy relacje z Chinami.

Sondaż: Brexit "narodowym upokorzeniem"

Aż 90 proc. Brytyjczyków ocenia dotychczasowy przebieg negocjacji brexitowych jako „narodowe upokorzenie”. Najwięcej z nich obwinia za to brytyjski rząd. Na Unię Europejską jako winowajczynię kryzysu wskazuje zaś mniej niż co 10 badany.
 

Sondaż z cyklu Sky Data …