Brexit: Bruksela i Londyn wciąż bez porozumienia ws. budżetu

Michel Barnier, główny unijny negocjator ds. Brexitu // Źródło: flickr.com

Michel Barnier, główny unijny negocjator ds. Brexitu // Źródło: flickr.com [Soazig de la Moissonnière / European Democrats]

Bruksela i Londyn nie mogą znaleźć porozumienia ws. rozliczenia brytyjskich należności wobec unijnego budżetu. Tydzień negocjacji nie przyniósł też wymiernych postępów w innych obszarach priorytetowych.

 

Podczas negocjacji brytyjscy negocjatorzy odrzucili żądania UE w sprawie stworzenia konkretnej propozycji odnoszącej się do sumy, którą Londyn musiałby uiścić w ramach ich wyjścia z bloku. Wlk. Brytania kwestionuje swoje zobowiązania odnośnie każdej linijki wieloletniego i bilionowego planu budżetowego, twierdzą źródła zaznajomione z negocjacjami.

Rozmowy

Pierwsza nieorganizacyjna runda negocjacji w sprawie Brexitu przeprowadzanych w Brukseli zakończyła się dzisiaj (20 lipca). W jej trakcie zostały poczynione postępy na wszystkich frontach, choć zgodnie z opinią głównego negocjatora UE „pozostały fundamentalne różnice opinii” w kwestii ochrony praw obywateli unijnych w Zjednoczonym Królestwie oraz obywateli brytyjskich w UE.

Nie poczyniono także żadnego postępu w sprawach najbardziej kontrowersyjnych: ugodzie finansowej, oraz roli Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w rozwiązywaniu sporów po terminie opuszczenia wspólnoty. Ugoda finansowa jest de facto podliczeniem zobowiązań finansowych Zjednoczonego Królestwa w ramach członkostwa w UE.

Początek negocjacji Brexitu

Ponad rok od referendum, dziś ruszają właściwe negocjacje Brexitu. Pierwsza runda rozmów potrwa cztery dni.
 

Dziś (17 lipca) w Brukseli rozpocznie się pierwsza runda właściwych negocjacji Brexitu. Unię Europejską reprezentuje Michel Barnier, główny negocjator ds. Brexitu, a Zjednoczone Królestwo – David …

Sprawy finansowe

W poniedziałek 17 lipca rząd brytyjski po raz pierwszy oficjalnie przyznał istnienie zobowiązań finansowych wobec budżetu UE. Podczas zakończonej właśnie tury negocjacji, negocjatorzy oznajmili, że Londyn dokona płatności netto do Brukseli, choć nie mówili o wysokości ostatecznej kwoty.

Jednakże brytyjscy negocjatorzy poprosili przedstawicieli UE argumenty prawne uzasadniające roszczenia Unii w ramach wieloletnich ram finansowych na lata 2014-2020, długookresowego budżetu UE.

Wielka Brytania podkreśliła, że każda rama budżetowa i każdy program są osobnymi i odmiennymi aktami prawnymi.

Takie podejście może przedłużyć proces negocjacji.

„Czas leci” –  powiedział główny negocjator ds. Brexitu Michael Barnier.

Według niego blok nie podjąłby zgody do rozpoczęcia dyskusji na temat przyszłych relacji pomiędzy dwoma stronami, do czego dąży Wlk. Brytania, dopóki nieuregulowane płatności nie będą uiszczone.

UE chce przynajmniej dojść do porozumienia, co do wspólnej metodologii obliczenia finalnej sumy.

Pomimo nacisków UE, nie oczekuje się od rządu brytyjskiego, aby zaproponował cokolwiek w ciągu tej pierwszej fazy negocjacji.

Londyn jest szczególnie przeciwny finansowaniu przez siebie dotacji rolniczych na lata 2019 i 2020, już po Brexicie.

UE twierdzi, że Londyn jest zobowiązany do pokrycia swojej części wszystkich płatności w ramach obecnego długoterminowego budżetu UE (Multiannual Financial Framework, MFF). Co więcej, Wlk. Brytania musi pokryć swoje składki i poręczenia dla różnych funduszy unijnych oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EIB). Kwota mogłaby się wahać pomiędzy 60 a 100 mld euro.

Podczas gdy Bruksela nie chce oficjalnej potwierdzić wielkości należności, komisarz ds. budżetu i zasobów ludzkich Günther Oettinger powiedział w marcu br. EURACTIV, że szacunek 60 mld euro „nie jest kompletnie błędny”.

‘Wystarczający postęp’?

Obie strony mierzą do zrealizowania ‘wystarczającego postępu’ do października, aby rozpocząć drugą część negocjacji. Dotyczyłaby ona już nie warunków wyjścia, ale kształtu przyszłych relacji, m.in. zasad dostępu do wspólnego rynku dla Wlk. Brytanii.

UE i Wlk. Brytania nie są jeszcze zgodne, co do tego, co ten wystarczający postęp oznacza. Dla Wlk. Brytanii, jest to zgoda co do metodologii obliczania ostatecznej kwoty. Dokładna wysokość będzie dopiero znana na sam koniec negocjacji.

Jednak Barnier powiedział, że nie zamierza przejść do drugiej fazy dopóki Wielka Brytania nie zobowiąże się do zapłacenia całkowitej kwoty.

Inne tematy

Przedstawiciele zaznajomieni z negocjacjami stwierdzili, że podejście do kwestii Irlandii Północnej było całkowicie inne. Obie strony podzielały ten sam cel.

Negocjatorzy pracują nad praktycznymi kwestiami, szczególnie tymi odnoszącymi się do stworzenia wspólnej strefy podróżowania i kooperacji z Irlandią na dwunastu płaszczyznach, wliczając w to porozumienie wielkopiątkowe (Good Friday Agreement).

Obie strony także zgodziły się, że będzie niezbędna współpraca w zakresie wiz. Jednakże do października nie przewiduje się znalezienia konkretnych rozwiązań technicznych problemów odnoszących się do implementacji ‘miękkiej granicy’ upragnionej przez obie strony dla Irlandii Północnej.

Bliżej w kwestii praw

W związku z wzajemnymi prawami obywateli niektóre źródła wskazały, że UE i Wielka Brytania w wielu kwestiach zajmują zbliżone pozycje po porównaniu oczekiwań UE i brytyjskich propozycji w tej sprawie, w przeciwieństwie do oczekiwań sprzed negocjacji.

Obie strony w opinii przedstawicieli mają mówić o tych samych rzeczach, ale w niektórych kwestiach w innych językach. „Muszą tylko zamknąć różnice pomiędzy hojnościami ofert” – dodał jeden z nich.

Jednak negocjacje w sprawie roli Trybunału Sprawiedliwości UE znajdują się w impasie, jako że UE nie chce powierzyć nikomu innemu nadzoru nad prawami swoich obywateli.

Oczekuje się, że ta kwestia będzie się ciągnęła przez całe negocjacje, nie tylko w obecnej ich części, ale również podczas dyskusji na temat przyszłych relacji.

Aż 98 osób reprezentuje rząd brytyjski, podczas gdy siły UE składają się z 45 osób, wspieranych przez innych unijnych przedstawicieli odnośnie tylko konkretnych aktów.