Belgia: Premier podał się do dymisji

Premier Belgii Charles Michel, źródło: Flickr, fot. Annika Haas (EU2017EE)

Premier Belgii Charles Michel, źródło: Flickr, fot. Annika Haas (EU2017EE)

Charles Michel zrezygnował z urzędu premiera po tym, gdy w parlamencie opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności wobec jego mniejszościowego rządu. Wcześniej koalicja rządowa rozpadła się z powodu sporu o pakt migracyjny ONZ.

 

W wyniku tego sporu poparcie dla rządu wycofał prawicowy Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA). Premier Charles Michel postanowił stanąć na czele gabinetu mniejszościowego, składającego się już tylko z centrowego frankofońskiego Ruchu Reformatorskiego oraz dwóch partii flamandzkich – chadeckiej i liberalnej.

Jednak gdy opozycyjni dotąd socjaliści i Zieloni złożyli wniosek o wotum nieufności dla rządu, premier podał się do dymisji sam. Jego gabinet miał w 150-osobowej Izbie Reprezentantów tylko 52 mandaty i nie miał szans na zwycięstwo w tym głosowaniu. Michel natychmiast po ogłoszeniu swojej rezygnacji pojechał do króla Filipa I.

Pałac królewski wciąż nie poinformował o tym, czy monarcha przyjął rezygnację premiera. W Belgii panuje jednak oczekiwanie, że król jutro (20 grudnia) rozpocznie rozmowy z liderami partyjnymi, aby znaleźć rozwiązanie dla sytuacji. Następne wybory planowane są na maj przyszłego roku. Prawdopodobne jest, że odbędą się one jednak wcześniej.

Belgia: Koalicja rządowa w rozsypce. Będzie gabinet mniejszościowy

W akcie protestu przeciw planom podpisania przez premiera Belgii paktu migracyjnego ONZ koalicję rządową opuścił prawicowy Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA). Oznacza to, że rząd Charlesa Michela utracił większość w parlamencie. Będzie jednak rządził dalej jako gabinet mniejszościowy.
 
Po wyjściu z koalicji …

Dlaczego rozpadła się koalicja?

N-VA wycofało swoje poparcie dla premiera, gdy ten zapowiedział, że na szczycie w Marrakeszu podpisze wynegocjowane na forum ONZ porozumienie GCM (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration), które ma być pierwszym globalnym układem regulującym kwestie przepływu osób. Choć nie jest ono prawnie wiążące i nie wymusza na żadnym państwie-sygnatariuszu zmiany wewnętrznego prawa, ma wyznaczyć pewne międzynarodowe standardy postępowania i ułatwić współpracę krajów w zakresie migracji.

Sprzeciw wobec ostatecznego kształtu porozumienia wyraziły już m.in. Polska, Węgry, Austria, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Łotwa, Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Australia i Izrael. Premier Michel, który chciał uniknąć konfliktu z N-VA, przed podjęciem decyzji o podpisaniu paktu migracyjnego postanowił zapytać o zdanie parlament. Przeważająca większość posłów poparła ideę belgijskiej akceptacji dla tego międzynarodowego porozumienia. N-VA groziło już jednak wówczas zerwaniem koalicji w każdym przypadku, w którym Michel pakt GCM w Marrakeszu podpisze.

Weekend protestów: Spokojniej w Paryżu, ostrzej w Brukseli

Sobotnia (15 grudnia) manifestacja „żółtych kamizelek” w stolicy Francji przebiegła o wiele spokojniej niż w poprzednich tygodniach. Tymczasem w niedzielę w stolicy sąsiedniej Belgii doszło do zamieszek podczas manifestacji przeciw paktowi migracyjnemu ONZ.
 
Ruch „żółtych kamizelek” powstał 17 listopada jako wyraz …