Belgia obniża poziom zagrożenia terrorystycznego

Żołnierze na przed brukselskim budynkiem Berlaymont, w którym mieści się Komisja Europejska, źródło Flickr

Żołnierze na przed brukselskim budynkiem Berlaymont, w którym mieści się Komisja Europejska, źródło Flickr

Po ponad dwóch latach od ataku na ogródki restauracyjne i teatr muzyczny Bataclan w Paryżu oraz prawie dwa lata po zamachach na lotnisku i stacji metra w Brukseli Belgia oficjalnie obniżyła stopień zagrożenia terrorystycznego z trzeciego na drugi. Oznacza to, że władze kraju uznają obecnie zamach za „mało prawdopodobny”.

 

Belgia wprowadziła trzeci stopień zagrożenia zamachami w listopadzie 2015 r. po ataku terrorystycznym w sąsiedniej Francji. 13 listopada terroryści związani z Państwem Islamskim w skoordynowany sposób uderzyli w pięciu miejscach w Paryżu. W Saint-Denis na paryskich przedmieściach oraz w centrum miasta zginęło wówczas 130 osób. Najwięcej ofiar było w teatrze muzycznym Bataclan, gdzie trzej napastnicy zastrzelili 89 uczestników koncertu amerykańskiego zespołu Eagles of Death Metal. Jak się okazało grupa zamachowców przygotowywała się do przeprowadzenia paryskiego ataku na terenie Belgii, a konkretnie w brukselskiej dzielnicy Molebeek.

Aż do wczoraj (22 stycznia) władze w Brukseli utrzymywały więc trzeci stopień zagrożenia. Na kilka tygodni wprowadzono nawet czwarty, który oznacza „poważną i bliską” możliwość nastąpienia ataku. Stało się tak po tym, gdy w marcu 2016 r. terroryści zdetonowali ładunki wybuchowe na brukselskim lotnisku Zaventem oraz na stacji metra Maelbeek. W wyniku w sumie trzech eksplozji zginęły 32 osoby.

Trzeci stopień pozostanie w niektórych miejscach

Decyzję Jednostki Koordynującej Analizę Zagrożeń (OCAD) o obniżeniu stopnia zagrożenia terrorystycznego podał do wiadomości publicznej minister spraw wewnętrznych Jan Jambon. To instytucja podległa temu resortowi. Jak poinformował na Twitterze minister, OCAD postanowił jednak pozostawić na pewnych obszarach trzeci stopień. Nie podano jednak o jakie miejsca chodzi. Belgijskie media piszą jednak, że minister miał na myśli przede wszystkim rządowe instytucje oraz niektóre ambasady.

Zmniejszenie stopnia zagrożenia terrorystycznego oznacza, że liczba żołnierzy patrolujących od ponad dwóch lat ulice belgijskich miast zostanie zmniejszona „proporcjonalnie do zagrożenia”. Wyposażeni w broń maszynową wojskowi znikną prawdopodobnie z ronda Schumana w Brukseli. To w tej okolicy znajdują się siedziby instytucji europejskich. Także środki bezpieczeństwa stosowane podczas imprez masowych będą od teraz mniej restrykcyjne. Również policja będzie podlegała mniejszej mobilizacji.

„To wszystko są bardzo dobre wieści, ale musimy pamiętać, że wciąż jesteśmy zagrożeni” – komentował premier Belgii Charles Michel. Zastrzegł jednak, że ogłoszenie drugiego stopnia zagrożenia terrorystycznego oznacza ściślejsze procedury bezpieczeństwa niż te sprzed zamachów w Paryżu. W międzyczasie zreformowano bowiem i zaostrzono zasady składające się na każdy ze stopni zagrożenia.

Czy Belgia straci rząd z powodu skandalu z deportacją setki Sudańczyków?

Rządząca Belgią koalicja znalazła się na skraju upadku po tym jak na jaw wyszła kłopotliwa dla rządu w Brukseli sprawa wydalenia z kraju niemal setki obywateli Sudanu. Według śledztwa dziennikarskiego część z nich padła po powrocie do swojego kraju ofiarą …