BahamaLeaks: Hipokryzja b. komisarz Neelie Kroes

Po ujawnieniu tzw. kwitów z Panamy – Panama Papers – w kwietniu br., Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) opublikowało w środę (21 września) dokumenty firm zarejestrowanych na Bahamach, innym karaibskim raju podatkowym. ICIJ poinformowało, że uzyskało dostęp do „milionów” dokumentów z jednego z prywatnych banków na wyspie Jersey (kontrolowanej przez Wlk. Brytanię u wybrzeży Normandii, także uważanej za „raj podatkowy”) oraz rejestru korporacyjnego z Bahamów.

>> Czytaj więcej o sprawie kwitów z Panamy

Bahamy

Dane dotyczą lat 1990-2010. Obejmują 175 tys. firm zarejestrowanych na Bahamach. Kraj ten posiada bardzo przyjazny system podatkowy. Nie płaci się tam ani podatku dochodowego, ani korporacyjnego, ani też podatku od majątku i od przychodów kapitałowych.

Ponadto, Bahamy dbają o poufność danych firm tam zarejestrowanych. Rejestru nie można przeszukiwać online, a możliwość znalezienia w nim konkretnej osoby jest ograniczona, jeżeli nie zna się wcześniej nazwy, pod jaką firma takiej osoby jest zarejestrowana na Bahamach. Przeszukiwanie rejestru jest także płatne – 10 dolarów za każde zapytanie – co ogranicza dostępność dla niezależnych organizacji dbających o transparentność. OECD kilkukrotnie krytykowało Bahamy za ten system, jako wspierający pranie brudnych pieniędzy i unikanie opodatkowania.

Panama i Bahamy

Sprawa kwitów z Panamy odbiła się szerokim echem w Europie, jako że wiele osób wymienionych w panamskich dokumentach pełniło lub pełni funkcje publiczne w Europie. Padło w nich m.in. nazwisko ówczesnego brytyjskiego premiera Davida Camerona, a także żony obecnego komisarza ds. polityki klimatycznej i energetycznej Miguela Ariasa Cañete.

>> Czytaj więcej o osobach ujawnionych w panamskich dokumentach

Dane dotyczące Bahamów według ICIJ dotyczą przede wszystkim „polityków i ich rodzin z Azerbejdżanu, Chin, Filipin, Kanady, Mongolii, Pakistanu, Rosji i Tajlandii”, ale wśród nich trafiła się też Neelie Kroes, członek obu Komisji Europejskich pod przewodnictwem José Manuela Barroso. W latach 2004-2009 odpowiadała za sprawy ochrony konkurencji, a w kolejnej kadencji, 2010-2014 – za agendę cyfrową. W tym czasie m.in. nałożyła na Microsoft rekordową karę w wysokości 899 mln euro.

Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez ICIJ, Kroes w latach 2000-2009 byłą dyrektorem w firmie Mint Holdings (odpowiednia informacja TUTAJ). Zgodnie z unijnym prawem, powinna była zrezygnować z tego stanowiska przed objęciem urzędu – komisarze bowiem nie mogą pełnić żadnej innej funkcji zawodowej, niezależnie od tego, czy czerpią z niej jakiś zysk.

Odpowiedź Kroes

Prawnicy b. komisarz oświadczyli, że Kroes „formalnie rzecz biorąc powinna była poinformować [przewodniczącego KE] o tym stanowisku”. Tłumaczą jednocześnie, że nie zrobiła tego i nie zrezygnowała z pełnionej funkcji przez niedopatrzenie – według nich, Kroes myślała, że firma została zlikwidowana w 2002 r., na dwa lata przed objęciem przez nią urzędu.

Zgodnie z informacjami komisarz Mint Holdings było założone przez jej znajomego Amina Badr-El-Dina w celu starania się o przejęcie części aktywów giganta energetycznego Enron w 2000 r. Przejęcie nie udało się, co sprawiło, że Mint Holdings straciło rację bytu. Badr-El-Din potwierdził, że Kroes powinna była być usunięta z listy dyrektorów po niepowodzeniu próby przejęcia, ale tak się nie stało z uwagi na „błąd administracyjny w firmie”.

Mimo to Kroes poinformowała oficjalnie o zaistnieniu tej nieprawidłowości obecną Komisję Europejską. KE potwierdziła, że była komisarz przedstawiła jej odpowiednie informacje, które teraz będą szczegółowo przeanalizowane.

Amber Rudd

W ujawnionych przez ICIJ informacjach pojawiło się też nazwisko Amber Rudd, b. minister energetyki i obecnej minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Była ona wymieniona jako dyrektor dwóch firm korzystających z przyjaznego bahamskiego systemu podatkowego.

Jednak w jej przypadku chodzi o lata 1998-2000. Było to zanim Rudd zaangażowała się w politykę, jednak i tak może spowodować ataki opozycji na rząd, który za jeden z celów postawił sobie walkę z rajami podatkowymi i unikaniem opodatkowania.

Raje podatkowe

To już kolejny sukces ICIJ w ujawnianiu polityków korzystających z rajów podatkowych. 3 kwietnia br. organizacja ujawniła listę osób i firm wykorzystujących do tego inne karaibskie państwo – Panamę. Konsorcjum ujawnia korzystanie z rajów podatkowych, czyli państw, oferujących korzystne opodatkowanie oraz prywatność dla osób i firm tam zarejestrowanych.

ICIJ podkreśla, że korzystanie z rajów podatkowych nie jest nielegalne per se. Wiele osób może je wykorzystywać w sytuacjach w pełni legalnych – jako przykład organizacja wymienia ograniczenia nakładane na firmy w Rosji czy próby zabezpieczania części majątku przed działaniami przestępców.

Trzymanie pieniędzy w rajach podatkowych staje się przestępstwem w niektórych okolicznościach – np. gdy polityk w ten sposób próbuje obchodzić wymogi dotyczące deklaracji majątkowych czy ukrywa konflikt interesów. Takie działania mogą też budzić wątpliwości etyczne, zwłaszcza w przypadku osób, do których obowiązków należy walka z tego typu praktykami. Z tego powodu ICIJ skupia się właśnie na politykach (i ich rodzinach, jako że wielu z nich w ten sposób usiłuje obchodzić część przepisów).

 (kk / kz)