Czas na Stany Zjednoczone Europy!

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

unia-europejska-integracja-wojna-rosja-ukraina-unia-energetyczna-polityka-bezpieczeństwa-pesco-konstytucja-parlament-rada

Europejczycy, a zwłaszcza Ukraińcy, ponoszą koszty braku wspólnej europejskiej polityki energetycznej, fiskalnej, zagranicznej i obronnej, piszą Anna Diamantopoulou, Daniel Innerarity, Roberto Castaldi oraz Ulrike Guérot. / Foto via [Christian Lue]

Czas na Stany Zjednoczone Europy! Europejczycy, a zwłaszcza Ukraińcy, ponoszą koszty braku wspólnej europejskiej polityki energetycznej, fiskalnej, zagranicznej i obronnej, piszą Anna Diamantopoulou, Daniel Innerarity, Roberto Castaldi oraz Ulrike Guérot. Autorzy apelu wzywają o zacieśnienie integracji europejskiej.

 

Europa kryzysów oczami lewicy. DEBATA Z LESZKIEM MILLEREM


EURACTIV.pl opisuje wydarzenia związane z Konferencją w sprawie przyszłości Europy. Nasze teksty można odnaleźć w specjalnie dedykowanej sekcji „Przyszłość UE”.


 

My, obywatele Europy, jesteśmy przerażeni powrotem wojny do serca Europy. Rosyjska inwazja na Ukrainę obnaża słabości i zależności Unii Europejskiej i państw członkowskich oraz ich niezdolność do zapewnienia pokoju i stabilności. Europejczycy, a zwłaszcza Ukraińcy, ponoszą koszty braku wspólnej europejskiej polityki energetycznej, fiskalnej, zagranicznej i obronnej.

Państwa członkowskie UE wydają na obronę ponad dwa razy więcej niż Rosja, nie posiadając przy tym żadnych znaczących zdolności odstraszania. Podniesienie wydatków na obronę do 2 proc. PKB [zgodnie z celem NATO – red.] zwiększy tylko marnotrawstwo środków, chyba że będzie miało na celu stworzenie prawdziwej europejskiej unii obronnej.

Można to rozpocząć od wprowadzenia w życie 60-tysięcznych Europejskich Sił Szybkiego Reagowania, o których zadecydowano na szczycie Rady Europejskiej w Helsinkach w 1999 r.

Kolejnym krokiem może być „uwspólnotowienie” Eurokorpusu, aby zapewnić Komitetowi Wojskowemu UE (EUMC) zalążek zintegrowanej struktury dowodzenia, niezbędnej do stworzenia i zarządzania Siłami Szybkiego Reagowania, pozostającymi pod stałym dowództwem UE.

Innym działaniem może być utworzenie Europejskiego Centrum Szkoleniowego dla kadr wojskowych w celu rozwinięcia wspólnej europejskiej kultury strategicznej.

Działania te można sfinansować poprzez zmobilizowanie na szczeblu europejskim środków na zwiększenie wydatków obronnych, o których obecnie decydują państwa członkowskie lub określonego procentu krajowych wydatków obronnych – podobnie jak przy tworzeniu unii walutowej zgromadzono 20 proc. rezerw krajowych – albo też wyłączyć z obliczania deficytu strukturalnego krajowe składki na Europejski Fundusz Obrony i Europejski Instrument na rzecz Pokoju, podobnie jak składki na Europejski Fundusz na rzecz Inwestycji Strategicznych (EFIS).

To samo można zastosować do części krajowych wydatków wojskowych przeznaczonych na projekty europejskie, takie jak te w ramach Stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności (PESCO) lub na misje europejskie.

Obrona UE musi służyć polityce zagranicznej i bezpieczeństwa UE, a zatem wymaga unii politycznej z jednolitą reprezentacją UE w instytucjach i na arenie międzynarodowej.

Strukturalnym rozwiązaniem kryzysu energetycznego jest unia energetyczna i przyspieszenie transformacji ekologicznej poprzez zwiększenie inwestycji w źródła odnawialne i efektywność energetyczną.

Ceny energii można obniżyć o połowę dzięki jednolitej unijnej sieci energetycznej i gazowej, wspólnym zakupom energii z krajów trzecich, jak w przypadku szczepionek [na COVID-19 – red.], oraz unijnej rezerwie strategicznej, jak w przypadku USA.

Polityka energetyczna i obronna wymaga inwestycji unijnych, a zatem unii fiskalnej – nadania UE uprawnień fiskalnych i zdolności do zaciągania pożyczek za pośrednictwem Skarbu UE [European Treasury – red.] – oraz jednolitej polityki zagranicznej.

Oznacza to prawdziwą unię polityczną z Komisją jako federalną władzą wykonawczą odpowiedzialną przed Parlamentem Europejskim za zarządzanie nową polityką energetyczną, fiskalną, zagraniczną i obronną, której towarzyszyć będzie współdecydowanie Parlamentu i Rady oraz całkowite zniesienie zasady jednomyślności w całym systemie decyzyjnym UE.

Uczestnicy Konferencji na temat przyszłości Europy (CoFoE) w ramach paneli obywatelskich oraz prac za pośrednictwem platformy cyfrowej zgłaszają pomysły bardziej zjednoczonej, skutecznej, społecznej i demokratycznej Europy, opartej na prawdziwej konstytucji.

My, obywatele Europy, uważamy, że nadeszła decydująca godzina dla UE. Dlatego wzywamy:

– Konferencję w sprawie Przyszłości Europy – z udziałem instytucji europejskich i krajowych, społeczeństwa obywatelskiego i obywateli – do zażądania nowej Konstytucji dla Europy w celu ustanowienia (jak to zostało przedstawione w umowie koalicyjnej nowego rządu w Niemczech) federalnej Republiki Europejskiej, obejmującej politykę zagraniczną, bezpieczeństwa, obrony, fiskalną i energetyczną;

– Parlament Europejski do opracowania i zaproponowania kompleksowej reformy Traktatów lub nowej Konstytucji dla Europy na podstawie wyników CoFoE w obliczu sytuacji powstałej po rosyjskiej inwazji na Ukrainę;

– Radę Europejską do podjęcia decyzji o rozpoczęciu prac nowego Konwentu Europejskiego [konwent powołany w 2001 r. miał opracować szkic konstytucji dla UE – red.], którego podstawą będzie projekt Parlamentu Europejskiego.

Autorami apelu są Roberto Castaldi, Yves Bertoncini, Anna Diamantopoulou, Ulrike Guerot i Daniel Innerarity.

Podpisało go ponad 200 intelektualistów i osobistości wywodzących się z różnych środowisk z 20 krajów europejskich.

 

 

Więcej informacji:

Time for the United States of Europe!

 

„Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach programu dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Parlament Europejski nie uczestniczył w przygotowaniu materiałów; podane informacje nie są dla niego wiążące i nie ponosi on żadnej odpowiedzialności za informacje i stanowiska wyrażone w ramach projektu, za które zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami odpowiedzialni są wyłącznie autorzy, osoby udzielające wywiadów, wydawcy lub nadawcy programu. Parlament Europejski nie może być również pociągany do odpowiedzialności za pośrednie lub bezpośrednie szkody mogące wynikać z realizacji projektu”.