Uczyńmy Konferencję o przyszłości Europy zbyt wielką, aby ją zlekceważono

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

cofoe-konferencja-w-sprawie-przyszlosci-europy-mobilizacja-spolecznestwo-obywatelskie-unia-europejska-przyszlosc-ue-komisja-parlament-panele-obywatelskie

Ceremonia podpisania deklaracji dot. Konferencji w sprawie przyszłości Europy w marcu w Brukseli (od lewej premier Portugalii pełniącej wówczas prezydencję w Radzie UE Antonio Costa, przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen). [newsroom.consilium.europa.eu/pho…]

Europejczycy muszą się zmobilizować w ramach Konferencji w sprawie przyszłości Europy (CoFoE) i głośno wyrażać swoje oczekiwania co do kształtu Unii Europejskiej. Trzeba sprawić, aby Konferencja była „zbyt duża”, aby ją zignorować, pisze Leonie Martin*.

 

Europejczycy muszą być bardziej skuteczni w domaganiu się lepszej Unii Europejskiej. Jednak bardziej zjednoczona i demokratyczna Unia nie leży w interesie wszystkich, a niektórzy aktorzy polityczni konsekwentnie dążą do tego, aby odebrać sens procesowi konsultacji.

 

Od kilku tygodni EURACTIV.pl opisuje wydarzenia związane z Konferencją w sprawie przyszłości Europy. Nasze teksty można odnaleźć w specjalnie dedykowanej sekcji „Przyszłość UE”.

 

Przygotowania do Konferencji w sprawie przyszłości Europy były ciężką walką dla tych, którzy chcieli, aby miała ona istotne znaczenie i przyniosła rzeczywiste zmiany.

To, co początkowo miało być kompleksowym dwuletnim procesem z potencjałem do ponownego zdefiniowania fundamentów, na jakich opiera się Unia, po roku zmieniło się w dziewięciomiesięczne zajęcie z mglistym zobowiązaniem do monitorowania jego rezultatów. 

Jednak model Konferencji, zrodzony w trakcie intensywnych negocjacji między federalistami, reformatorami, instytucjonalnymi konserwatystami i eurosceptykami, wciąż pozostawia miejsce na naruszenie europejskiego status quo, jeśli nada się mu odpowiednią wagę poprzez mobilizację obywateli.

Kryzys klimatyczny, migracje, łamanie praworządności czy pandemia – Europa doznaje wielu kryzysów, z którymi państwa członkowskie nie są w stanie poradzić sobie same, i z którymi UE nie poradzi sobie w obecnym kształcie.

Ten stan instytucjonalnej niemocy utrzymuje się pomimo wyraźnego oczekiwania na przeprowadzenie reform. Ostatnie badania opinii publicznej dowodzą, że Europejczycy popierają większą liczbę decyzji podejmowanych na szczeblu UE, system „Spitzenkandidaten” (z niem. główny kandydat; system który pozwala na odrzucenie każdego kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej, który nie uzyska nominacji którejś z europejskich frakcji, tym samym wiążąc wybór szefa KE z wynikiem wyborów do PE – red.), ochronę podstawowych unijnych wartości, kompetencje dzielone między UE a państwami członkowskimi w zakresie opodatkowania, większą liczbę działań na szczeblu unijnym w sprawach społecznych i dotyczących zdrowia, wspólną reakcję UE na globalne wyzwania czy wspólną politykę migracyjną.

CoFoE mogłaby przygotować Unię Europejską na kolejną dekadę, ale tylko pod warunkiem, że zostanie przeprowadzona zgodnie z oczekiwaniami obywateli.

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

Chociaż model instytucjonalny Konferencji oznacza, że ograniczone będą możliwości odpowiedniego zajęcia się tymi kwestiami, niektóre siły polityczne mają nadzieję, że inicjatywa będzie szybko zapomnianą porażką obozu proeuropejskiego.

Wielu eurosceptyków nadal kontynuuje swoją kampanię podważania potencjału i skali Konferencji. Wydaje się, że wynika to z ich obaw, że oczekiwania społeczne mogą znaleźć swój wyraz podczas CoFoE i zrodzić jasno wyartykułowane, proeuropejskie żądania.

Utrzymanie Konferencji jako mało prestiżowego zajęcia dla entuzjastów UE jest gwarancją bezpieczeństwa dla tych, którzy starają się zdyskredytować jej potencjalnie niewygodne wyniki i uznać za pozbawione szerokiego poparcia społecznego.

Zadaniem europejskiego społeczeństwa obywatelskiego oraz sił reformatorskich w instytucjach unijnych i państwach członkowskich jest więc teraz zmobilizowanie „milczącej większości” Europejczyków. Cały ten eksperyment musi stać się „zbyt wielki”, by eurosceptycy i zwolennicy utrzymania status quo mogli go zignorować.

CoFoE musi być postrzegana jako szansa na wyjście poza UE, która w swoim obecnym, niedokończonym kształcie coraz gorzej radzi sobie ze współczesnymi wyzwaniami zarówno dla Europy jako całości, jak i dla jej poszczególnych obywateli w takich dziedzinach, jak działania na rzecz klimatu czy bezpieczeństwo socjalne. Przekaz dla społeczeństwa europejskiego powinien być prosty: nadszedł czas, aby na nowo ukształtować Europę, tak aby mogła lepiej spełniać oczekiwania swoich obywateli.

Konferencja może nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale jest najlepszą rzeczą, jaką mamy, aby zapewnić Europie demokratyczne kompetencje do stawienia czoła współczesnym wyzwaniom. Konferencja może też odegrać kluczową rolę w stymulowaniu wzrostu paneuropejskiej opinii publicznej. 

Chociaż sondaże pokazują, że Europejczycy oczekują bardziej zdecydowanych działań UE w wielu dziedzinach, obywatele mogą nie być świadomi, że ich oczekiwania są podzielane ponad granicami, gdy media w większości krajów mają tendencję do nadawania priorytetu perspektywie krajowej, przedstawiając codzienne problemy. 

Pozyskanie uwagi mediów krajowych byłoby więc kluczowe dla uczynienia Konferencji zarówno widoczną, jak i skuteczną w stymulowaniu paneuropejskiej debaty.

Sukces Konferencji nie będzie jednak wystarczający. Oprócz tego należy uświadomić ludziom, że gotowość instytucji i rządów krajowych do podjęcia działań wynikających z rezultatów Konferencji będzie zależała od poziomu mobilizacji społeczeństwa.

Europejczycy nie powinni wahać się przed naginaniem ram procesu i domaganiem się zmian nawet poza oficjalnym harmonogramem i kanałami konsultacji, dopóki ich żądania nie zostaną spełnione. 

Nie można doprowadzić do tego, aby panele obywatelskie, podczas których Europejczycy przedstawiają swoje propozycje, zostały uznane za już istniejące priorytety działania Komisji Europejskiej.

Instytucjonalne hasło CoFoE brzmi: „Przyszłość należy do ciebie”, co oznacza, że nie może być z góry określona przez kogoś w Brukseli.

Wnioski z Konferencji mogą być jedynie początkiem długiej kampanii na rzecz ich wdrożenia, wykraczającej poza kolorową publikację na stronie internetowej Komisji. W idealnej sytuacji CoFoE może stać się krokiem w kierunku stworzenia Zgromadzenia Konstytucyjnego, które przyczyni się do zastąpienia obecnych traktatów bardziej kompleksowymi ramami konstytucyjnymi. 

Proces ten powinien obejmować koalicję chętnych państw, z możliwością dołączenia do niej kolejnych, gdy będą one gotowe w sposób demokratyczny spełnić oczekiwania swoich obywateli wobec Europy. 

W taki właśnie sposób zapoczątkowana została UE i wydaje się, że jest to właściwe podejście, aby wreszcie, po latach stagnacji od przyjęcia Traktatu Lizbońskiego, ruszyć do przodu.

CoFoE ma potencjał, aby stać się demokratycznym kamieniem milowym dla UE, przewyższając w dużej mierze odgórne wysiłki, które do tej pory uniemożliwiały proces integracji europejskiej.

Mobilizacja Europejczyków w ramach Konferencji jest kluczem do osiągnięcia tego celu. Ich głosy muszą stać się zbyt liczne i zbyt wyraźne, aby można je było zlekceważyć.

 

*Leonie Martin jest przewodniczącą Młodych Europejskich Federalistów (JEF Europe), młodzieżowej organizacji pozarządowej działającej na rzecz bardziej zjednoczonej i demokratycznej Europy.

Przyszłość Europy zagrożona przez bezczynność "unijnych entuzjastów"

Rządy krajowe zgodziły się na realizację Konferencji w sprawie przyszłości Europy, ale obawiają się, że obywatele mogą w jej wyniku zaproponować zbyt daleko idące zmiany w działaniu UE.