Wszystko było kiedyś utopią, czyli słów kilka o Europejskiej Republice Federalnej

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

cofoe-konferencja-w-sprawie-przyszlosci-europy-komisja-europejsa-parlament-europejski-ursula-von-der-leyen-przyszlosc-ue-instytucje-reformy-populisci

9 maja 2021 r. zainicjowano Konferencję w Sprawie przyszłości Europy. (na zdj. od lewej kolejno przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, Parlamentu Europejskiego David Sassoli i Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisują wspólną deklarację w sprawie Konferencji styczniu 2020 r.) [newsroom.consilium.europa.eu]

To moja wizja Europy: mam paszport, który identyfikuje mnie jako Europejczyka. Istnieje rząd europejski, wybierany bezpośrednio przez nas, obywateli. Parlament Europejski ma prawo inicjatywy ustawodawczej. Rada Europejska zostanie zastąpiona Radą podobną do tej, jaką w Niemczech jest Bundesrat, pisze o pomysłach na zmiany w UE Friedrich Jeschke. 

 

 

Pisanie o wizjach jest czymś szczególnie pięknym i motywującym. Tworzy żywą dyskusję i inspirację. Fakt, że Unia Europejska jest szansą, a nie problemem, sprawił, że zająłem się polityką. Jednak, aby mówić o wizjach Europy – którymi chętnie zajmę się nieco później – trzeba mieć ku temu podstawy.

Friedrich Jeschke jest członkiem paneuropejskiej partii Volt Europa, przewodniczącym grupy parlamentarnej Die Linke/Volt w Radzie Regionalnej Kolonii w Niemczech i członkiem Open European Dialogue Network.

 

Od kilku tygodni EURACTIV.pl opisuje wydarzenia związane z Konferencją w sprawie przyszłości Europy. Nasze teksty można odnaleźć w specjalnie dedykowanej sekcji „Przyszłość UE”.

 

W skrócie, nie możemy mówić o remoncie domu z dodatkową rozbudową i modernizacją, jeśli nie spotkaliśmy się z właścicielem i z każdym mieszkańcem, a także brakuje nam planu. Obecnie Komisja Europejska, jako odpowiedzialny deweloper, pełni raczej rolę widza i moderatora, zamiast nadawać tempo.

Uczyńmy Konferencję o przyszłości Europy zbyt wielką, aby ją zlekceważono

Europejczycy muszą być bardziej skuteczni w domaganiu się lepszej Unii Europejskiej.

Kolejna klęska KE

9 maja 2021 r. Komisja Europejska zainicjowała Konferencję w sprawie przyszłości Europy (CoFoE). Pierwotnie wydarzenia związane z inicjatywą – zarówno cyfrowe jak i stacjonarne – miały się rozpocząć już w 2020 r., gdy prezydencję w Radzie UE pełniły Niemcy.

Jednak pandemia koronawirusa pokrzyżowała te plany, a KE pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen, podobnie jak za czasów jej poprzednika Jean-Claude’a Junckera, nie zdołała dotrzeć do Europejczyków. W 2017 r. „Biała Księga” w sprawie przyszłości Europy poniosła klęskę, tak jak teraz klęskę ponosi CoFoE.

Oto jedynie kilka powodów, dla których wspaniała idea Konferencji zakończy się fiaskiem:

Brakuje w niej zrozumiałego języka. CoFoE nie mówi w języku obywateli UE. Funkcja automatycznego tłumaczenia na platformie, służącej do komunikacji między Europejczykami, nie oznacza, że idee przekazywane podczas dyskusji są zrozumiałe. 

Marketing poświęcony Konferencji również pozostawia wiele do życzenia. Komisja i państwa członkowskie forsują CoFoE bez przekonania. Kto zauważył, że o tej inicjatywie jest głośno? W instytucjach unijnych, a tym bardziej w państwach członkowskich, ludzie nie wierzą w CoFoE. Jak więc można wiarygodnie wypromować Konferencję, jeśli zespół, który za nią stoi, sam nie uważa jej za opłacalną?

Media także nie podchwytują tej ważnej debaty o przyszłości, mimo że polityka UE oferuje taką możliwość każdego dnia. Same frakcje Parlamentu Europejskiego też nie forsują tego dyskursu. Dyskutują o przyszłości Europy jedynie połowicznie.

Poza tym, struktura i podział pracy w UE są zbyt złożone, aby obywatele mogli je zrozumieć. Podczas kampanii wyborczych i rozmów z Europejczykami, a także na własnej skórze, przekonałem się, że struktury, procesy i mechanizmy instytucji europejskich są nieznane, niejasne i niezrozumiałe. 

 

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

 

Media najczęściej mówią o „UE”, nie podając nazwy konkretnej instytucji. Ci, którzy nie rozumieją „UE”, nie mogą łatwo dyskutować o ideach i mają niewielką motywację, aby to robić.

Niejasne zasady i przebieg Konferencji też przyczyniają się do tego, że obywatele nie orientują się w niej wystarczająco. Każdy, kto spojrzy na platformę, na której obywatele zgłaszają swoje pomysły, zauważy, że KE nie stworzyła jasnego „przewodnika”. Do kiedy można zgłaszać, popierać i omawiać pomysły? Co następnie dzieje się z propozycjami? Dużo tekstu, mało deklaracji. Woda na młyn populistów.

Większość dyskusji toczy się w unijnej bańce, zatem bardzo niewiele osób dowiaduje się o Konferencji. Nie wiedzą więc, że dyskutowana jest ich przyszłość. W wydarzeniach biorą udział te same znajome, proeuropejskie twarze. Akademickie dyskusje, wykłady i informacje są zniechęcające. Nie ma w nich czasu na dialog – klasyka.

Przyszłość Europy zagrożona przez bezczynność "unijnych entuzjastów"

Rządy krajowe zgodziły się na realizację Konferencji w sprawie przyszłości Europy, ale obawiają się, że obywatele mogą w jej wyniku zaproponować zbyt daleko idące zmiany w działaniu UE.

11 inicjatyw

Wymieniłem problemy, ale uważam, że jest nadzieja. Nie dzięki CoFoE, a dzięki obywatelom. Zgodnie z mottem „nie narzekaj, zrób to sam”, członkowie partii Volt Europa zgłosili 11 inicjatyw.

Wśród nich jest na przykład „plan reformy demokracji europejskiej, opartej na obywatelach” autorstwa Hannah Gohlke, czy wizja Europejskiej Republiki Federalnej Jana Birkmanna.

Europejska Republika Federalna z paszportem UE

To moja wizja Europy: mam paszport, który identyfikuje mnie jako Europejczyka. Istnieje rząd europejski, wybierany bezpośrednio przez nas, obywateli. Parlament Europejski ma prawo inicjatywy ustawodawczej. Rada Europejska zostanie zastąpiona Radą podobną do tej, jaką w Niemczech jest Bundesrat.

Państwa członkowskie nadal będą miały dużą swobodę działania ze względu na możliwie najszerszy zasięg zasady pomocniczości. UE będzie bardziej socjalna, z płacą minimalną w każdym państwie członkowskim. Istnieje wspólna polityka podatkowa, dzięki której zlikwidowane są luki prawne i zmniejszana jest biurokracja. Unia ma swojego premiera, dzięki któremu Europa mówi jednym głosem wobec Rosji, Chin i USA.

Dzięki większym funduszom na badania i rozwój, większej liczbie strategii cyfrowych i społecznych oraz wspólnemu i silnemu głosowi, Europa jest silna i zrównoważona. Zamiast 27 deklaracji rządowych, są deklaracje unijne, stąd wizja europejskiego premiera. Polityka komunikowana jest twarzą w twarz z obywatelami i państwami narodowymi.

Europa ma przyszłość tylko razem. Jestem wdzięczny, że coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że możemy podążać tą trudną drogą tylko razem.

Wszystko było kiedyś utopią i wizją – że możemy latać, leczyć choroby i rozmawiać ze sobą pomimo odległości tysięcy kilometrów. Myślę, że reforma Europy to nie tyle wizja, co po prostu ciężka i wspólna praca, która jest niezbędna dla następnych pokoleń.

Zakasajmy rękawy.

Razem uczyńmy Europę bardziej demokratyczną, ludzką i zrównoważoną.

UE oddaje głos swoim obywatelom, ale niewielu chce rozmawiać. Jak uratować debatę o przyszłości Europy?

Co leży u podstaw umiarkowanego sukcesu debaty o przyszłości UE, i w jaki sposób to zmienić?