Włochy: Kolejna próba stworzenia rządu. Prezydent wyznacza emisariusza

Sala plenarna Izby Deputowanych, źródło: Wikipedia/Presidenza della Repubblica

Sala plenarna Izby Deputowanych, źródło: Wikipedia/Presidenza della Repubblica

Głowa włoskiego państwa podjęła kolejną próbę namówienia partii do utworzenia większościowego rządu. Wybory z 4 marca nie przyniosły jasnego rozstrzygnięcia. Teraz sondować liberalno-populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd i centrolewicową Partię Demokratyczną ma wyznaczony do tego przez prezydenta przewodniczący Izby Deputowanych.

 

Prezydent Sergio Mattarella aktywnie mediuje między ugrupowaniami, jakie znalazły się w nowym parlamencie. Odbył już dwie serie konsultacji z liderami wszystkich partii. Nie udało ich się jednak namówić do współpracy. W marcowych wyborach najwięcej głosów zdobyły Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) oraz blok prawicowy złożonych z trzech ugrupowań – Ligii Północnej, Forza Italia oraz skrajnie prawicowej partii Bracia Włosi. Dopiero trzecie miejsce i to z wyraźną stratą zajęła rządząca dotąd centrolewicowa Partia Demokratyczna (PD). Nikt nie jest jednak w stanie rządzić samodzielnie, a do rozmów koalicyjnych nikomu się nie pali.

Kolejna misja mediacyjna

W obliczu fiaska własnych rozmów prezydent postawił na innych mediatorów. Jego pierwszą emisariuszka została przewodnicząca Senatu Maria Elisabetta Alberti Casellati (Forza Italia). Jej zadaniem było wysondowanie możliwości na zawarcie koalicji między M5S a blokiem prawicowym. Do konkretnych rozmów między partiami jednak nie doszło. M5S dopuszcza bowiem możliwość negocjowania z Ligą Północną, ale żąda wykluczenia z rozmów partii Forza Italia, na czele której stoi Silvio Berlusconi. Były premier nie mógł sam wystartować w wyborach. W wyniku skazania go za oszustwa podatkowe stracił czasowo bierne prawo wyborcze. Kara skończy się dopiero w przyszłym roku.

Lider Ligii Północnej Matteo Salvini odrzucił jednak możliwość pozbycia się z prawicowego bloku partii Forza Italia. Oświadczył, że Włosi głosowali na te ugrupowania startujące wspólnie. Zarządał także, aby ze starań o fotel premiera zrezygnował namaszczony na kandydata do kierowania rządem przez partyjne prawybory zaledwie 31-letni Luigi di Maio.

Włochy: Ruch Pięciu Gwiazd kusi Partię Demokratyczną

We Włoszech pełną parą ruszają negocjacje nad utworzeniem nowej koalicji rządowej. Po marcowych wyborach żadna z partii nie jest w stanie samodzielnie stworzyć rządu. Okazuje się jednak, że z antyestablishmentowym Ruchem Pięciu Gwiazd (M5S), który zdobył najwięcej mandatów w Izbie Deputowanych, …

Przewodniczący Izby Deputowanych rozpoczął negocjacje

Teraz wyznaczonym przez prezydenta mediatorem będzie przewodniczący Izby Deputowanych Roberto Fico. Ten polityk reprezentuje już M5S. Jego zadaniem jest przeprowadzenie wstępnych rozmów z liderami własnego ugrupowania oraz Partii Demokratycznej. Zapowiedział szybkie działania. Efekt swoich spotkań zamierza przedstawić już w najbliższy czwartek. Od razu, jeszcze wczoraj (23 kwietnia) spotkał się premierem Paolo Gentilonim, który reprezentuje PD. Szef rządu złożył wraz z całym gabinetem dymisję zaraz po przegranych wyborach, ale technicznie zarządza krajem do czasu wyłonienia nowego rządu.

W powodzenie misji Roberto Fico wierzy jednak mało kto. M5S i PD ostro atakowały się w kampanii wyborczej, a także wcześniej. Przywództwo centrolewicy zaraz po ogłoszeniu bardzo złego dla partii wyniku wyborczego zapowiedziało przejście do opozycji i na razie trzyma się tego planu. W partii zaczynają być jednak widoczne na tym tle coraz większe podziały. Reprezentujący PD wiceprzewodniczący Izby Deputowanych Ettore Rosato oświadczył jednak, że wspólna koalicja z M5S jest „niemal niemożliwa”.

Włochy: Prezydent rozpoczął konsultacje z partiami ws. utworzenia rządu

Prezydent Sergio Mattarella przez dwa dni będzie rozmawiał z liderami partii, które znalazły się w nowych włoskim parlamencie. Chodzi o znalezienie kompromisu, który pozwoliłby utworzyć w Rzymie nowy rząd. Żadne z ugrupowań nie ma parlamentarnej większości, ale jednocześnie nie ma …

Prawica krytykuje rozmowy

Tymczasem prawica krytykuje możliwość powołania wspólnego rządu przez Ruch Pięciu Gwiazd i Partię Demokratyczną. W niedzielę odbyły się wybory regionalne w zamieszkanym przez 300 tys. osób regionie Molise na południowy-wschód od Rzymu. Zdecydowanie zwyciężył w nich blok partii prawicowych (wspierany tam też przez prawicowe komitety lokalne), który uzyskał 44 proc. głosów. M5S zanotowało poparcie na poziomie 39 proc. Lider Ligi Północnej uznał to za sygnał, że Włosi chcą rządów prawicy. „Jeśli wszyscy zejdą z piedestału i porozmawiają o prawdziwych problemach, a nie będą rzucać nazwiskami, to uda się znaleźć rozwiązanie. Wyborcy w Molise właśnie tego chcieli” – powiedział Matteo Salvini, po raz kolejny dając do zrozumienia, że Liga Północna nie wejdzie do rządu bez Forza Italia.

Także Silvio Berlusconi skomentował wybory w Molise. „Zjednoczona centroprawica ma zdolność do zdobycia poparcia, aby rządzić zarówno w regionach jak i na poziomie centralnym” – powiedział lider Forza Italia. Nawiązując do potencjalnych rozmów między M5S a PD uznał, że sformowanie gabinetu, który „nie uznaje wyniku wyborów byłoby zdradą elektoratu”. „Skończyłoby się to źle w bardzo krótkim czasie” – oświadczył Berlusconi. To właśnie blok prawicowy zdobył 4 marca najwięcej głosów, jednak ugrupowaniem z największym poparciem (liczonym dla tylko jednej partii) jest Ruch Pięciu Gwiazd.

Włochy: Sondaże exit polls po niedzielnych wyborach wskazują na tzw. zawieszony parlament

Żadna z sił politycznych we Włoszech nie uzyskała, według sondaży przeprowadzonych w niedzielę 4 marca przed lokalami wyborczymi, odpowiedniej większości, by stworzyć samodzielny rząd. Takiego właśnie wyniku powszechnego głosowania do parlamentu spodziewali się obserwatorzy. Jednak w związku z faktem, że …

Będzie rząd technokratów?

Włochom coraz mocniej w obliczu tej sytuacji grożą przedterminowe wybory. Prezydent Mattarella chciałby ich jednak za wszelką cenę uniknąć, bowiem ich wynik także prawdopodobnie nie dałby jednoznacznego rozstrzygnięcia. Być może głowa państwa spróbuje doprowadzić do powołania rządu jedności narodowej, który poparłyby wszystkie ugrupowanie.

Na czele takiego gabinetu stanęłaby wówczas osoba spoza świata polityki. W tym kontekście padają już kandydatury byłego dyrektora wykonawczego Międzynarodowego Funduszu Walutowego Carlo Cottarelliego, przewodniczącego Rady Stanu, a więc najwyższego sądu administracyjnego Alessandro Pajno oraz trójki byłych ministrów – Sabino Cassesego, Giovanniego Marii Flicka oraz Paola Severino.

Włochy: Wciąż nie wiadomo, kto utworzy rząd

Wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych okazały się tak niejednoznaczne, że żadne z ugrupowań nie będzie w stanie samodzielnie utworzyć większościowego gabinetu. Chęć sformowania rządu wyraziły zarówno populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, jak i prawica, na której czele znalazła się antyimigracyjna i eurosceptyczna …