W Rzymie zorganizowano wielki marsz przeciwko neofaszystom. Włoska prawica wymówiła się od udziału | Węgry: Opozycja ma kandydata na premiera. To on będzie głównym rywalem Victora Orbana | Decyzja ws. polskiego KPO jeszcze w tym tygodniu? | Norwegia: Nowy rząd podzielony w kwestii Unii Europejskiej | Armin Laschet bierze odpowiedzialność za wyborczą porażkę | Czechy: Ustępujący rząd chce inwestować w Trójmorze | Bułgaria przedstawiła swój Krajowy Plan Odbudowy Komisji Europejskiej | Dzielenie się wszystkimi informacjami z rządem Czarnogóry jest niebezpieczne? | Między innymi o tym piszemy w poniedziałkowym briefingu z Europy |
RZYM
Włosi uczestniczyli w wiecu poparcia dla największego włoskiego związku zawodowego. 100 tys. osób zgromadziło się w Rzymie w minioną sobotę (16 października), aby okazać solidarność z Włoską Powszechną Konfederacją Pracy (CGIL), której siedziba została zaatakowana przez neofaszystowskich bojówkarzy w sobotę (9 października).
Wśród uczestników wiecu znaleźli się główni przedstawiciele włoskich sił centrolewicowych, w tym sekretarz Partii Demokratycznej Enrico Letta, były premier związany z Ruchem Pięciu Gwiazd Giuseppe Conte, minister spraw zagranicznych Luigi di Maio, minister pracy i polityki socjalnej Andrea Orlando, minister kultury Dario Franceschini i minister zdrowia Roberto Speranza, a także jako byli sekretarze Partii Demokratycznej – Nicola Zingaretti i Pier Luigi Bersani oraz obecny centrolewicowy kandydat na burmistrza Rzymu Roberto Gualtieri.
Jedynym przedstawicielem wysokiego szczebla centroprawicowych sił w kraju, który wziął udział w demonstracji, był Elio Vito, poseł należący do Forza Italia Silvio Berlusconiego. Były centrolewicowy premier Massimo D’Alema skrytykował brak poparcia dla tej inicjatywy ze strony Forza Italia oraz skrajnie prawicowych partii Liga i Bracia Włosi.
“W obliczu tak poważnego i bezprecedensowego faktu w najnowszej historii naszego kraju, rozsądna byłaby jednomyślność wszystkich ugrupowań politycznych”, powiedział, odnosząc się do ataku na siedzibę CGIL, który wywołał antyfaszystowską manifestację.
Partie centroprawicowe i skrajnie prawicowe tłumaczyły się ze swojej nieobecności, twierdząc, że protest miał ewidentnie charakter polityczny. Były minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini zarzucił lewicy, że celowo nieuczciwie urządziła demonstrację w Rzymie na dzień przed drugą turą głosowania na burmistrza miasta.
“Demonstracja w sobotę przed samym głosowaniem jest nielegalna”. powiedział Salvini, dodając, że “faszyzm i komunizm zostały zarchiwizowane przez historię“. „Podróżuję po całym kraju i nie widzę faszystowskich ani nazistowskich zagrożeń”, dodał polityk.
Liderka ugrupowania Braci Włosi Giorgia Meloni – której partia według ostatnich sondaży cieszy się największym poparciem wśród włoskiego społeczeństwa (a tuż za którą plasuje się Liga Salviniego) – próbowała usprawiedliwić swoją nieobecność, powołując się na fakt, że niektórzy protestujący nieśli flagi Związku Radzieckiego.
“W demonstracji przeciwko faszyzmowi i ekstremizmowi, uczestnicy niosą flagę Związku Radzieckiego, jednego z najkrwawszych reżimów w historii ludzkości. Hurra!“, napisała na Twitterze.
Zarówno Bracia Włosi, jak i Liga zostały niedawno oskarżone o neofaszystowskie skłonności w swoich szeregach po tym, jak śledztwo dziennikarskie wykazało, że niektórzy z ich kandydatów przejawiają sympatie neofaszystowskie, m.in salutują w faszystowski sposób oraz powołują się na Mussoliniego.
Przypomnijmy, po sobotnich (9 października) zamieszkach, które wybuchły w Rzymie w trakcie antyszczepionkowej demonstracji, policja zatrzymała 12 osób, w tym liderów neofaszystowskiej partii Forza Nuova (FN), podejrzewanych o kierowanie rozruchami i atakiem na siedzibę CGIL. Partie współtworzące rząd Mario Draghiego wzywają do delegalizacji FN. Szczegóły poniżej.
(Viola Stefanello | EURACTIV.it I tłum. Monika Mojak)
WARSZAWA
BERLIN
Laschet bierze odpowiedzialność za wyborczą porażkę. “Ja ponoszę odpowiedzialność za ten wynik”, powiedział lider chadeków Armin Laschet na zjeździe młodzieżówki CDU. Kandydat tej partii na stanowisko kanclerza musi teraz przygotować swoje ugrupowanie na doświadczenie, do którego nie jest przyzwyczajone, czyli do bycia częścią opozycji.
Tzw. koalicja „świateł drogowych” – od barw ugrupowań, które właśnie rozpoczęły negocjacje koalicyjne, czyli SPD, FDP i Zieloni – bez udziału partii chadeckiej wydaje się coraz bardziej prawdopodobna.
W piątek kierownictwa socjaldemokratów z SPD, liberałów z FDP i Zielonych wyraziły zgodę na rozpoczęcie trójstronnych, pogłębionych rozmów koalicyjnych. W niedzielę komitety partyjne Zielonych podczas przyspieszonego zjazdu partii zdecydowaną większością głosów wyraziły zgodę na rozmowy.
„Dla chadeków przegrana w wyborach z 26 września nadal jest wydarzeniem, które dzieli. (…) Partia wymaga politycznej reorganizacji”, stwierdził Friedrich Merz, wieloletni rywal Angeli Merkel, który w piątek podejmie kolejną próbę objęcia przywództwa w partii.„Jako Unia nie możemy być już nigdy więcej zależni od twarzy (polityków)“, powiedział z kolei Ralph Brinkhaus, lider CDU w parlamencie. Podkreślił też chęć bycia konstruktywną opozycją.
Markus Söder, szef siostrzanej dla CDU partii CSU, był jedynym konserwatywnym politykiem najwyższego szczebla nieobecnym na zjeździe młodych. Ma on swój udział w porażce chadeków w wyborach, a gdy wspomniano go na sali został wygwizdany.
(Nikolaus J. Kurmayer | EURACTIV.de | tłum. Paulina Borowska)
BUDAPESZT
(Mateusz Kucharczyk | EURACTIV.pl)
SOFIA
Bułgaria przedstawiła swój Krajowy Plan Odbudowy. Rząd tymczasowy zatwierdził w czwartek Krajowy Plan Odbudowy Bułgarii, a w piątek został on formalnie wysłany do Komisji Europejskiej.
Plan obejmuje 59 projektów inwestycyjnych i 46 reform. Wicepremier ds. zarządzania funduszami unijnymi Atanas Pekanow przekazał, że w najbliższych latach do bułgarskiej gospodarki wpłynie 12,9 mld lewów (6,5 mld euro). Według niego KPO jest „programem dla długoterminowych projektów inwestycyjnych i reform, które uczynią bułgarską gospodarkę silniejszą i bardziej konkurencyjną“.
Pekanow skrytykował też instytucje, które jego zdaniem chcą blokować wszelkie próby podejmowania reform, a jako przykład wskazał Najwyższą Radę Sądownictwa. „Niektórym instytucjom podoba się ustalony porządek i status quo. Ale reformy są kluczowe, aby nasz kraj rozwijał się zgodnie z duchem czasu. I nawet jeśli niektóre reformy są bolesne, musimy je przeprowadzić, mając pewność, że idziemy naprzód”, powiedział.
Według ministra plan spełnia zarówno priorytety instytucji europejskich w zakresie wzmocnienia transformacji energetycznej i cyfrowej, jak i cele rządu, dotyczące przeprowadzania kluczowych reform, w tym tych, których odmówiły poprzednie gabinety.Prace nad planem rozpoczął rząd byłego premiera Bojko Borysowa.
Jednak pod koniec kadencji, w maju, partia GERB odmówiła przedstawienia go Komisji. Plan był ostro krytykowany przez przedstawicieli biznesu i analityków i został poprawiony przez obecny gabinet tymczasowy.
Poprawki obejmują m.in. znaczne wzmocnienie nacisku na dekarbonizację, reformy w dziedzinie opieki zdrowotnej, elektromobilności, sfery społecznej, rządów prawa i wymiaru sprawiedliwości, środowiska biznesowego czy energii.
„Udało nam się dokonać szeregu ulepszeń. Słyszymy od różnych partnerów, że to opóźnienie (z przedstawieniem planu – red.) doprowadziło do większej skuteczności planowanych projektów i do wyższej wydajności tych funduszy”, stwierdził i zaznaczył, że prace nad planem jeszcze się nie zakończyły, ponieważ w najbliższym czasie odbędą się oficjalne negocjacje z Komisją Europejską.
Sofia będzie starała się wyznaczyć możliwie najpóźniejszą datę zamknięcia elektrowni węglowych, czyli rok 2040. Prawdopodobnie Bułgaria podejmie próby zastąpienia węgla dwoma nowymi reaktorami jądrowymi.
(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)
PARYŻ
Macron mówi o zbrodniach Republiki. Prezydent Emmanuel Macron nazwał w sobotę (16 października) reakcje francuskich służb pacyfikujących demonstracje Algierczyków w Paryżu w 1961 r., domagających się niepodległości Algierii jako „niewybaczalną zbrodnię Republiki”.
Macron jako pierwszy prezydent uczestniczył w oficjalnej ceremonii upamiętnienia rocznicy masakry Algierczyków 17 października 1961 r. w Paryżu.
60. lat temu demonstranci protestowali przeciwko zakazowi opuszczania domów przez Algierczyków po godz. 20:30. Ich pokojowe protesty zostały brutalnie spacyfikowane przez siły policji. Zginęło kilkudziesięciu demonstrantów, a ich ciała wrzucono do Sekwany.
(Magdalena Pistorius | EURACTIV.fr, tłum. Mateusz Kucharczyk)
WIEDEŃ
Równia pochyła. Podejrzenia korupcyjne wobec byłego austriackiego kanclerza Sebastiana Kurza poważnie odbiły się na poparciu dla jego partii, która jeszcze w ubiegłym roku cieszyła się poparciem na poziomie 40 proc. Dziś jej notowania są najniższe, odkąd w 2017 r. Kurz po raz pierwszy objął stanowisko szefa rządu.
Jak problemy Austriackiej Partii Ludowej komentują eksperci? „Sebastian Kurz potrafił zagospodarować głosy niezdecydowanych, tych, którzy wcześniej stronili od polityki, ludzi młodych, widzących szansę dla siebie. Wydawało się, że reprezentuje nową jakość, ale nagle okazało się, że tej nowej jakości nie ma, a są przekupstwo, korupcja i układy, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl dr hab. Justyna Miecznikowska* z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Szczegóły poniżej.
(Oliver Noyan | EURACTIV.de | Tłumaczenie Aleksandra Krzysztoszek)
DUBLIN
Wzrost liczby przypadków COVID-19 stawia irlandzkie otwarcie pod znakiem zapytania. Ostatni wzrost liczby infekcji podał w wątpliwość czy kolejne etapy stopniowego otwarcia Irlandii będą mogły przebiegać zgodnie z planem.
Pomimo wysokiego wskaźnika szczepień, w ostatnich tygodniach odnotowano gwałtowny wzrost liczby zachorowań. Irlandia znalazła się wśród krajów wymienionych przez Europejskie Centrum Kontroli Chorób jako miejsca „Wysokiego Ryzyka”.
W nadchodzący piątek (22 października) ma nastąpić ostateczne zniesienie ograniczeń, a zasady mają sprowadzać się tylko do noszenia masek w konkretnych miejscach. Urzędnicy powstrzymali się od anulowania zaplanowanego wycofania ograniczeń, ale ostrzegają, że może to ulec zmianie.
Minister zdrowia Simon Harris powiedział w tym tygodniu w rozmowie z RTÉ, że zamiast posuwać naprzód lub porzucać plany, trzeci sposób może polegać na złagodzeniu ograniczeń przy jednoczesnym rozszerzeniu pewnych środków, takich jak certyfikaty szczepień lub maski na twarz.
Minister finansów Paschal Donohoe ostrzegł również, że w najbliższej przyszłości jest mniej prawdopodobne, że pracownicy będą powracać do biur na dużą skalę. Gabinet ma spotkać się w tym tygodniu, aby omówić, jak radzić sobie z sytuacją zdrowia publicznego w okresie zimowym.
(Molly Killeen | EURACTIV.com | tłum. Kinga Wysocka)
OSLO
UE kością niezgody. Wśród kwestii, które mogą poważnie podzielić dopiero co powołany norweski rząd, jest stosunek do Unii Europejskiej. Laburzyści, którym szefuje nowy premier Jonas Gahr Støre, są raczej euroentuzjastami, podczas gdy ich koalicjanci centryści silnie sprzeciwiają się współpracy z Unią. Szczegóły poniżej.
(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | Tłumaczenie Aleksandra Krzysztoszek)
MADRYT
Hiszpański rząd proponuje przedłużenie programów urlopowych o jeden rok. Rząd zaproponował przedłużenie programów tymczasowych zwolnień, systemu, który w znacznym stopniu przyczynił się do ochrony tysięcy miejsc pracy zagrożonych przez pandemię, o dodatkowy rok.
Biorąc pod uwagę cały 2020 r., najgorszy rok pandemii COVID-19, w sumie 3,6 mln Hiszpanów, pracownicy z 550 tys. firm – głównie małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) – skorzystali z programu, znanego w języku hiszpańskim jako ERTE (Expediente de Regulación Temporal de Empleo), poinformował partner EURACTIV, EFE.
Obecny system przewiduje, że państwo hiszpańskie płaci pracownikom około 70 proc. ich normalnej pensji i zabrania firmom zwalniania ich. W przypadku oszustwa lub zwolnień firmy narażają się na wysokie kary. Osoby korzystające z systemów ERTE są oficjalnie uznawane za zatrudnionych, co oznacza, że nie są zaliczane do bezrobotnych.
Hiszpański rząd – koalicja partii socjalistycznej (PSOE) i lewicowego Unidas Podemos – zaproponował w zeszłym tygodniu zastąpienie obecnego systemu ERTE przez Mechanizm Zrównoważonego Zatrudnienia (Mecanismo de Sostenibilidad del Empleo, MSE) na maksymalnie jeden rok w przypadku osiągnięcia porozumienia z przedstawicielami pracowników i tylko sześć miesięcy w przypadku braku porozumienia.
W tym tygodniu hiszpańska minister pracy Yolanda Díaz omówi z głównymi związkami zawodowymi w kraju oraz z głównym stowarzyszeniem pracodawców szczegóły dotyczące nowego systemu urlopów, który ma zostać wdrożony prawdopodobnie od stycznia 2022 r.
Zgodnie z projektem wniosku, z punktu widzenia dziennika finansowego Cinco Días, hiszpańskie firmy będą mogły wdrożyć nowe programy czasowych zwolnień po pandemii tylko wtedy, gdy będą w stanie udowodnić, że poniosły duże straty, oraz jeśli zostaną zmuszone do przekwalifikowania swoich pracowników w celu uzyskania nowych umiejętności i kompetencji.
W tekście czytamy, że hiszpańskie firmy i pracownicy dotknięci jednym z tych nowych programów będą mieli dostęp do „korzyści w postaci składek i ochrony przed bezrobociem”.
Jednakże świadczenia w postaci składek firmy na ubezpieczenie społeczne będą uzależnione od utrzymania zatrudnienia pracowników, których to dotyczy, do sześciu miesięcy po zakończeniu wdrażania nowego systemu urlopów.
Zwolnienia ze składek na hiszpańskie ubezpieczenie społeczne będą również uzależnione od rozwoju działań szkoleniowych. W trakcie wdrażania nowego schematu zakazane będą nadgodziny, outsourcing działalności i nowe rekrutacje.
(Fernando Heller | EuroEFE.EURACTIV.es | tłum. Kinga Wysocka)
PRAGA
Ustępujący rząd chce inwestować w Trójmorze. Ustępujący rząd Andreja Babiša ma ogłosić dziś decyzję o opiewającej na 20 mln euro strategicznej inwestycji w Fundusz Trójmorza, instrument powołany w ramach Inicjatywy Trójmorza (3SI). Szczegóły poniżej.
(Aneta Zachová | EURACTIV.cz | Tłumaczenie Aleksandra Krzysztoszek)
BRATYSŁAWA
Prezes Słowackiego Banku Narodowego oskarżony o przekupstwo. Peter Kažimír, były minister finansów w rządzie Roberta Fico, a obecnie prezes Banku Narodowego, został oskarżony o przekupstwo. Kažimír miał przekazać kopertę z 50 tys. euro ówczesnemu szefowi administracji finansowej Františkowi Imrecze.
Oskarżenie zostało postawione bezpośrednio przez Biuro Prokuratora Specjalnego. Podobno opiera się na zeznaniach Imrecza, przeciw któremu toczy się kilka innych spraw. Współpracuje on ze śledczymi.
„Nie czuję się winny żadnego przestępstwa” – powiedział Kažimír. Na razie nie ma zamiaru ustąpić. Kažimíra poparł jego były kolega z partii SMER-Socjaldemokracja, a obecnie lider największej partii opozycyjnej Hlas Peter Pellegrini, który powiedział, że śledczy nie mają dowodów, a zarzuty są oparte na jednym zeznaniu. Pellegrini dodał, że nawet jeśli pojawią się inne dowody, można znaleźć alternatywne rozwiązania.
Według minister sprawiedliwości Marii Kolíkovej „(Kažímír) powinien uważnie rozważyć zachowanie swojego stanowiska”. Jednak nie poprosiła go wyraźnie o ustąpienie. Inni członkowie koalicji i prezydent Zuzana Čaputová wypowiadali się bardziej otwarcie, wprost prosząc Kažimíra o odejście.
Kažimír został uznany najlepszym ministrem finansów w Europie w 2018 r., nagrodę przyznał mu brytyjski magazyn The Banker. Odszedł z ministerstwa finansów w 2019 r., by kandydować na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Po wyborze go przez Parlament objął urząd 1 czerwca 2019 r.
(Michal Hudec | EURACTIV.sk | tłum. Kinga Wysocka)
BELGRAD
Nowy ambasador. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden mianował w czwartek (14 października) Christophera R. Hilla na nowego ambasadora USA w Serbii. Zastąpi on Antony’ego Godfreya, który służył w Belgradzie od października 2019 r. Hill pełnił już funkcję ambasadora USA w Iraku, Korei, Macedonii i Polsce.Vučić: Wielka Brytania wspiera Kosowo, a nie Serbię.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić w piątek (15 października), w serbskiej telewizji Prva, zarzucił Wielkiej Brytanii i innym krajom zachodnim faworyzowanie Albańczyków z Kosowa. „UK poprze wszystko, co jest nastawione przeciwko Serbii”.
(EURACTIV.rs | betabriefing.com, tłum. Kamila Wilczyńska)
PODGORICA
„Dzielenie się wszystkimi informacjami z rządem Czarnogóry jest niebezpieczne”. Gabriel Escobar, zastępca asystenta sekretarza stanu USA ds. Bałkanów, potwierdził, że na ostatnim szczycie NATO nieformalnie wyrażano obawy, że dzielenie się wszystkimi informacjami z nowym rządem w Podgoricy jest niebezpieczne.
W przemówieniu wideo na forum 2BS (To be Secure) w Budvie Escobar komentował ingerencję Rosji w wewnętrzne sprawy Czarnogóry. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone mają przygotowane sposoby, aby odizolować siły, które nie chcą suwerennej i demokratycznej Czarnogóry.
„Niektóre z nich to sankcje, ale i dyplomatyczna i polityczna izolacja”, powiedział.„Nie uważam, że kwestia pro-serbska i pro-rosyjska to ta sama rzecz. Te siły polityczne w Czarnogórze, które są pro-serbskie, powinny uznać, że Czarnogóra ma być demokratyczna, niezależna, suwerenna i zwrócona ku Zachodowi, a także pozostać częścią NATO”, zaznaczył.
(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paulina Borowska)














