Wielka Brytania: Konserwatyści największą siłą w parlamencie, ale nie mają większości

Theresa May [fot. Reuters]

Wczoraj do godziny 22:00 (23:00 polskiego czasu) Brytyjczycy wybierali nowy parlament w przedterminowych wyborach. Uprawnionych do głosowania było 45,8 milionów osób.

Najnowsze wyniki

Aby uzyskać większość należy zdobyć 326 z 650 mandatów. Pierwsze wyniki exit poll dawały Konserwatystom 314 miejsc w Parlamencie.

Exit polls: Konserwatyści tracą w wyborach parlamentarnych

Według wyników exit polls Konserwatyści zmniejszyli swoją przewagę w Izbie Gmin i nie będą w stanie samodzielnie rządzić.

Brytyjczycy mogli dziś głosować do godz. 22 czasu brytyjskiego (do godz. 23 w Polsce). O 650 miejsc w izbie niższej brytyjskiego parlamentu ubiegało …

Według wyników cząstkowych liczba tych miejsc wzrosła do 318, co jednak wciąż nie daje Torysom samodzielnej większości. Drugie miejsce przypada wzmocnionej Partii Pracy, której według najnowszych danych przypadnie 262 mandaty. Szkocka Partia Narodowa otrzymuje 35 miejsc, Liberalni Demokraci 12, walijskie Plaid Cymru 4, Zieloni 1, inne partie (Unioniści, Sinn Fein) 18, UKIP 0.

Aby Konserwatyści mieli rzeczywistą władzę, będą zmuszeni stworzyć koalicję. Przewiduje się, że połączą siły z północnoirlandzkimi unionistami.

Porażka premier May

Jeżeli przewidywania te się sprawdzą to, mimo że Konserwatyści pozostaną największą siłą w parlamencie, wybory te stanowić będą całkowitą porażkę premier May. Przypomnijmy, że rozpisała przedterminowe wybory, aby wzmocnić swoją pozycję w negocjacjach w sprawie Brexitu poprzez zwiększenie większości parlamentarnej Torysów. Przypadało im wówczas 330 mandatów (stan z dnia rozwiązania parlamentu 3 maja).

Tymczasem najprawdopodobniej zdobędą mandatów mniej. Jak wynika z przewidywań ekspertów BBC, w stosunku do poprzedniego składu parlamentu Torysi utracą 12 miejsc, Laburzyści zyskają ich 30. Wszystko wskazuje więc na to, że wybory skończą się dla May katastrofą. Coraz częściej spekuluje się na temat jej dymisji.

„Zawieszony parlament”

Jeżeli prognozy się potwierdzą i żadna z partii nie uzyska większości pozwalającej na samodzielne rządzenie i powstanie tzw. „zawieszony parlament”. Na Wyspach taka sytuacja ostatni raz miała miejsce w 2010 r., wcześniej w 1975 r.