W Genui zawalił się wiadukt. Zginęły co najmniej 22 osoby

Zawalony wiadukt w Genui, źródło: https://wyborcza.pl/7,75399,23784948,w-genui-zawalil-sie-wiadukt-na-ktorym-byly-auta.html#nowaZajawkaGlownaMT

Zawalony wiadukt w Genui, źródło: http://wyborcza.pl/7,75399,23784948,w-genui-zawalil-sie-wiadukt-na-ktorym-byly-auta.html#nowaZajawkaGlownaMT [Luca Zennaro]

Wiadukt był fragmentem autostrady A10. Zginęły co najmniej 22 osoby, ale ta liczba może wzrosnąć. Dwie żywe osoby udało się wydobyć z gruzowiska. Trwa akcja ratunkowa.

 

Kilkaset metrów wiaduktu Morandi, przebiegającego nad torami kolejowymi w gęsto zamieszkanym obszarze Sampierdarena, runęło za sprawą obfitych deszczy, które spadły we wtorek rano na Genuę. Wiadukt stanowił fragment autostrady A10 przecinającej dolinę Polcevera.

Media podają różne liczby co do ofiar. Reuters pisze o kilkudziesięciu nieżywych, ale do godz. 15 włoski rząd potwierdził 22 ofiar śmiertelnych.

Gdy doszło do katastrofy, wiaduktem jechały samochody. Spadły na ziemię, gdy się zawalił. Agencja Ansa podaje, że pod gruzami są auta, a w nich martwi pasażerowie i kierowcy. Najprawdopodobniej z wiaduktu spadło 20 samochodów. Dwie żywe osoby udało się wydobyć z gruzowiska.

W Genui ewakuowano mieszkańców ulic Porro i Filak w pobliżu miejsca katastrofy, gdzie spadły fragmenty zawalonej konstrukcji mostu. Pod gruzami znalazły się też magazyny należące do kompleksu firmy Ikea.

– Jeździłem tym mostem niemal codziennie – opowiada liguryjskiemu dziennikowi „Il Secolo XIX” Maurizio Ruggiero z Pra (część Genui).

– Rano też jechałem nim do pracy, do zakładu w dzielnicy San Francesco da Paola. Most często się „huśtał” – z powodu ciężarówek, intensywnego ruchu – ale dzisiaj odniosłem wrażenie, że drżał o wiele mocniej niż zazwyczaj. Wracałem nim do domu dosłownie kwadrans przed katastrofą, która wydarzyła się o godzinie 11.50.

Czy były jakieś sygnały, że z wiaduktem dzieje się coś złego? – Nie, absolutnie nie. Nic nam nie sygnalizowano – zapewnia Amalia Tedeschi ze straży pożarnej w rozmowie z Rainews2.

– Zawalenie się mostu to dla naszego miasta niewyobrażalna tragedia – mówi burmistrz Genui Marco Bucci. Liguryjski dziennik „Il Secolo XIX” zamieścił relację trzyosobowej rodziny z miejsca katastrofy: – Byliśmy bardzo blisko wjazdu na most, gdy usłyszeliśmy straszliwy huk i ujrzeliśmy, jak konstrukcja się zawala – opowiada kierowca, który podróżował wraz z żoną i dzieckiem. – Po chwili w naszą stronę poleciały kawałki gruzu i kamienie. Z tyłu były inne samochody i obawiałem się, że nie uda mi się wycofać. Przejechałem jednak na wstecznym jeszcze jakieś 100 metrów. Żona wzięła dziecko na ręce, porzuciliśmy auto i uciekliśmy w stronę mostu Cornigliano. Do tej pory drżę na myśl o tym, co widzieliśmy.

– Konstrukcja zawaliła się na moich oczach – opowiada Davide Ricci, który w momencie katastrofy jechał z Bolzaneto do Nervi, wzdłuż potoku Polcevera, nad którym wznosił się most Morandiego. – Miałem wrażenie, że trafił w nią piorun, a wody rzeki z wielką siłą runęły w dół. Najpierw zamienił się w gruzy pylon centralny, a potem posypała się cała reszta.

Marek Lehnert, były korespondent Polskiego Radia we Włoszech, mówił w rozmowie z TVN 24: – Odcinek, który się zawalił, miał 400 m i było na nim ok. 20 samochodów, w tym kilka tirów. Ten most nazywany był przez mieszkańców Genui „ich mostem Brooklińskim”, co pomoże uzmysłowić sobie rozmiar tego wypadku. Miasto jest teraz podzielone na pół, bo to był najważniejszy węzeł transportowy. Włochy są oddzielone od Francji, bo tym mostem przebiegała autostrada. Stanie również ruch kolejowy, bo pod wiaduktem przebiegała linia. Stało się to w samym szczycie wakacji.

Most wznosił się na trzech filarach, przechodził w części nad przemysłowymi budynkami. Lehnert dodaje, że pod wiaduktem były również domy mieszkalne, a włoskie media – że centrum handlowe.

Wybuch na autostradzie w Bolonii. Są ofiary

Trzy osoby nie żyją, a 67 zostało rannych po wybuchu, do którego doszło na autostradzie w Bolonii – podaje włoska agencja informacyjna ANSA.

Wybuch miał miejsce w dzielnicy Borgo Panigale w zachodniej części miasta. Według włoskich mediów do eksplozji doszło w …

Wiadukt Morandi został oddany do użytku 4 września 1967 r. Imię zawdzięcza swojemu konstruktorowi, inżynierowi Riccardo Morandiemu (1902-89), który zasłynął jako twórca wielu podobnych obiektów. Ale zwano go też Ponte delle Condotte (od nazwy firmy, która go zbudowała) oraz Ponte di Brooklyn – a to z powodu kształtu nawiązującego do słynnego mostu w Nowym Jorku.

Długi na 1182 m wiadukt wznosił się na wysokość 45 m, a jego trzy pylony ze zbrojonego cementu sięgały prawie 100 m. Został poprowadzony nad doliną potoku Polcevera w Genui, między dzielnicami Sampierdarena i Cornigliano. Był wielokrotnie remontowany.

 

Artykuł opublikowany w ramach współpracy medialnej EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.