Debata o Polsce w Parlamencie Europejskim. Morawiecki: „To kraje członkowskie są panami traktatów”

Polska, unia europejska, komisja europejska, praworządność, pandemia, COVID19, TSUE, SN, KPO, krajowy plan odbudowy, morawiecki, PiS

Na zdjęciu premier Mateusz Morawiecki. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [Kancelaria Premiera]

We wtorek (19 października) w europarlamencie odbyła się debata zainicjowana wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. wyższości prawa krajowego nad unijnym. Głos zabrali m.in. Ursula von der Leyen i Mateusz Morawiecki.

 

 

Debata europosłów miała związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 7 października, który uznał że zaskarżone przez premiera Mateusza Morawieckiego zapisy Traktatu o UE są niezgodne z polską konstytucją.

Orzeczenie przedstawiła jego prezes Julia Przyłębska. Trybunał ocenił, że w przypadku „kolizji prawa europejskiego i orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z Konstytucją RP” prymat ma polska ustawa zasadnicza.

Von der Leyen: Ten wyrok kwestionuje wartości unijne

Debatę rozpoczął minister spraw zagranicznych Słowenii (kraj ten sprawuje rotacyjną prezydencję w Radzie UE) Anže Logar. „Poszanowanie praworządności ma kluczowe znaczenie dla dobrze działającej Unii, bo jest ona Unią prawa” – stwierdził. „Prezydencja jest zaangażowana w budowanie konstruktywnej atmosfery w debacie o praworządności” – dodał.

Po nim na mównicę weszła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Swoje wystąpienie zaczęła od przypomnienia historycznych wydarzeń: „Prawie 40 lat temu reżim komunistyczny w Polsce wprowadził stan wojenny. Tysiące działaczy Solidarności trafiło do więzienia, bo walczyli oni o rządy prawa. Polacy chcieli wolnych mediów, niezależnych sądów, silnej demokracji opartej na wartościach. Ostatni wyrok polskiego TK kwestionuje znaczną część tego dorobku”.

„Podejmujemy regularny dialog, ale sytuacja się pogorszyła. Zagrożenie dla niezależności systemu sądownictwa jest również zagrożeniem dla niezawisłości. Teraz doszło do kulminacji w najnowszym wyroku TK. Komisja Europejska w tej chwili w sposób uważny ocenia i analizuje ten wyrok, ale mogę powiedzieć już teraz, że mam głębokie obawy. Ten wyrok kwestionuje podstawy UE. To bezpośrednie wyzwanie dla jedności wspólnego systemu prawnego” – stwierdziła.

„Po raz pierwszy sąd państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową. Ma to poważne konsekwencje dla Polaków, bo ma on bezpośredni wpływ na sądownictwo. Bez niezależnych sądów obywatele mają mniejszą ochronę, a ich prawa są zagrożone. Naród Polski musi polegać na równym i sprawiedliwym traktowaniu”.

„Jeśli prawo europejskie jest różnie traktowane w Gdańsku i Grenoble, to obywatele UE nie mogą cieszyć się równymi prawami. Praworządność to kamień węgielny Wspólnoty, tych wartości na których zbudowaliśmy Unię. Nie możemy i nie pozwolimy, aby w tych kwestiach doszło do zmiany na gorsze. Rząd polski musi nam również wykazać, w jaki sposób zamierza chronić pieniądze unijne” – ciągnęła von der Leyen.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej przywołała w swoim wystąpieniu takie postaci jak Jan Paweł II, Lech Wałęsa czy Lech Kaczyński. „Niech żyje Polska, niech żyje Europa”, zakończyła  swoje wystąpienie w języku polskim.

Morawiecki: „Chcemy Polski silnej”

Następnie z przemówieniem wystąpił premier Mateusz Morawiecki. „Staję przed państwem, żeby rozwinąć stanowisko w kilku kwestiach, które uważam za fundamentalne dla UE, nie tylko Polski. Powiem o kryzysach, standardach i regułach, zasadach i o wyroku TK, a także o tym jak ważna jest różnorodność i szacunek. Powiem o pluralizmie konstytucyjnym, a także o zagrożeniach związanych z wyrokiem TSUE” – zaczął.

Premier stwierdził, że „Integracja unijna to dla Polski wybór cywilizacyjny i strategiczny. Chcemy Unii silnej. Polska zyskuje na integracji dzięki wymianie handlowej, transferom technologicznym”. Po chwili dodał, że „przedsiębiorcy z Francji, Niemiec czy Holandii też korzystają z rozszerzenia Unii o kraje środkowej Europy. Chcemy jednak, żeby w tej współpracy nie było przegranych, a jedynie zwycięzcy”.

Morawiecki uderzył też w niektóre kraje zachodnie. „Raje podatkowe, które tolerujemy w Unii to zabór pieniędzy przez najbogatszych. Czy to jest sprawiedliwe? Czy to mieści się w katalogu wartości europejskich?” – pytał.

„Zaufanie do UE w poszczególnych krajach spada, np. we Francji do poziomu 36 proc. Jednak w Polsce jest ono na niezmiennie wysokim poziomie – 85 proc. To pokazuje, że Polacy nie chcą opuszczać Wspólnoty. Moja partia jest częścią tej proeuropejskiej grupy. Jednak nie można odczuwać niepokoju patrząc na działania Unii.” – ocenił.

„Widząc niektóre praktyki w instytucjach Unii, wielu zadaje sobie pytanie, czy skrajnie różne decyzje Brukseli wobec różnych państw, dzieląc kraje na te silne, starej Unii i te słabsze, nowe kraje, to sprawiedliwe podejście. Nasz kraj atakowany jest w sposób niesprawiedliwy i stronniczy. Reguły gry muszą być takie same dla wszystkich. Przestrzegać je muszą wszyscy, także unijne instytucje” – dodał Morawiecki.

Premier powiedział też o tym, że Unia oparta jest również na różnorodności krajowych systemów prawnych. „Najwyższym źródłem prawa w RP jest Konstytucja” – podkreślił i stwierdził, że kraje członkowskie są „panami traktatów”.

„Jeśli mamy ze sobą współpracować, to musimy godzić się na różnice, które są między nami. Jeśli chcecie tworzyć europejskie superpaństwo, to najpierw uzyskajcie zgodę wszystkich narodów” – grzmiał szef polskiego rządu.

Podczas wystąpienia doszło do nieporozumienia. W pewnym momencie do głosu próbował dojść prowadzący debatę, który poinformował premiera, aby ten zmierzał do końca. Morawiecki stwierdził, że dostał informację od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassoliego, że ma „30-35 minut na przemówienie”, więc „będzie kontynuował”.

Swoje wystąpienie premier zakończył słowami: „Niech żyje Polska, niech żyje Unia suwerennych państw, niech żyje Europa – najwspanialsze miejsce na świecie”.

Morawiecki w liście do unijnych przywódców: Polska jest lojalnym członkiem UE

„Polska w pełni przestrzega europejskiego prawa, a wyroki Trybunału Sprawiedliwości są respektowane”, napisał Morawiecki.

„Polska to więcej niż PiS”

Następnie swoje przemówienia wygłosili przedstawiciele poszczególnych frakcji w Parlamencie Europejskim. Jako pierwszy na mównicę wyszedł Manfred Weber z Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

„Nie chodzi o Polskę, a o polski rząd i politykę” – podkreślił i dodał: „zobowiązaliśmy się do pewnego regulaminu, przystępując do Unii”. „Proszę się rozejrzeć po pańskim podwórku, siedzi pan z ludźmi, którzy byli przeciwko wysyłaniu pieniędzy do Polski” – mówił w kierunku Morawieckiego.

Weber wezwał do mocniejszych działań Rady Europejskiej wobec Polski i innych krajów, które nie przestrzegają praworządności.

Po nim głos zabrała Iratxe García Pérez, przewodnicząca Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D).

„Nie rozumie pan, czym jest Unia Europejska” – oświadczyła. Dodała, że „Polska to więcej niż PiS, Węgry to więcej niż Orban, a Słowenia to więcej niż Janša”.

Malik Azmani, działacz frakcji „Odnówmy Europę” (RE) przywołał słowa uczestniczącej w Powstaniu Warszawskim Wandy Traczyk-Stawskiej o tym, że „nikt Polaków z Unii nie wyprowadzi”.

Ska Keller z Zielonych oświadczyła, że „polski rząd odrzuca dłoń dialogu. Pora na wypełnienie obowiązków z traktatów – bronić Polaków i bronić obywateli Unii zbudowanej na praworządności”.

W innym tonie wypowiedział się Nicolas Bay z grupy Tożsamość i Demokracja (ID). „To prześladowanie rządów konserwatywnych. Polacy stają się zakładnikami, jeśli chodzi o środki finansowe do odbudowy po COVID-19” – grzmiał i dodał: Nie będzie polexitu prawnego ani żadnego. Polska jest wielkim narodem europejskim. Musimy ograniczyć totalitaryzm prawa unijnego”.

Działania UE skrytykował również europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Legutko z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). „Nie ma tu miejsca na różnorodność. Udało się stworzyć tyranię większości, która kontroluje wszystko” – ocenił.

Jako ostatni w tej części wystąpił w imieniu posłów niezrzeszonych Milan Uhrik. „Europejska praworządność to narzędzie kontroli wobec konserwatywnych rządów. Nie prowokujcie wschodniej Europy, wróćmy do wymiany handlowej, nie narzucajcie nam swoich ideologii” – zaapelował.

Następnie głos zabierali poszczególni posłowie i posłanki, m.in. Andrzej Halicki, Guy Verhofstadt, Marek Belka, Patryk Jaki czy Radosław Sikorski.

Polska zostanie pozbawiona unijnych funduszy? “Komisja zastosuje mechanizm warunkowości w ciągu kilku dni lub tygodni”

Już jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego na temat „kryzysu praworządności w Polsce”.

Głosowanie nad przyjęciem rezolucji w czwartek

„Unia Europejska przeobraża się w podmiot, który miałby przestać stanowić sojusz wolnych, równych i suwerennych państw, a stać się jednym, centralnie zarządzanym organizmem, kierowanym przez instytucje pozbawione demokratycznej kontroli ze strony obywateli państw Europy”, napisał premier Mateusz Morawiecki w poniedziałkowym liście skierowanym do unijnych przywódców.

Premier zaznaczył, że „Polska pozostaje lojalnym członkiem Unii Europejskiej – organizacji opartej na wspólnych dla nas Traktatach, ustanowionych przez wszystkie państwa członkowskie, które powierzyły wspólnym instytucjom szereg kompetencji i wspólnie uregulowały wiele dziedzin życia za pomocą prawa europejskiego”.

Według niego „Polska tego prawa przestrzega i uznaje jego prymat nad krajowymi ustawami – stosownie do wspólnych dla nas wszystkich zobowiązań, wynikających z Traktatu o Unii Europejskiej”.

W komunikacie pod koniec ubiegłego tygodnia służby prasowe PE przekazały, że europarlament ma „ponownie wezwać Komisję Europejską do szybkiego uruchomienia mechanizmu warunkowości w odniesieniu do budżetu UE i wszczęcia przeciwko rządowi w Warszawie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego”.

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders powiedział w wywiadzie dla Bloomberga, że „to kwestia dni lub tygodni, maksymalnie”, kiedy Komisja zastosuje mechanizm „pieniądze za praworządność”.

W czwartek (21 października) europosłowie będą głosować za przyjęciem rezolucji ws. Polski.