Koronawirus: Wariant Delta w Europie: Test dla unijnego certyfikatu COVID / STOLICE

unia europejska, UE. certyfikat, COVID, UE, urlop, wakacje, podróż, góry, morze, Grecja, Włochy,

Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej ma być uznawany unijny Certyfikat COVID. Zawiera informacje o szczepieniu, przejściu choroby COVID-19 lub negatywnym teście na SARS-CoV-2 i ma ułatwiać podróże po Europie. / Foto via [shutterstock.com/de/image-photo/…]

Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej ma być uznawany unijny Certyfikat COVID, jednak ułatwianie podróży zagranicznych Europejczykom staje pod znakiem zapytania za względu na wariant Delta koronawirusa. Między innymi o tym piszemy w środowej edycji „Stolic Europy”.

 

 

BRUKSELA

Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej ma być uznawany unijny Certyfikat COVID. Zawiera informacje o szczepieniu, przejściu choroby COVID-19 lub negatywnym teście na SARS-CoV-2 i ma ułatwiać podróże po Europie.

W niektórych państwach członkowskich jego okazanie może też być warunkiem wstępu na imprezy sportowe lub kulturalne.

Ze względu na zbliżający się początek działania certyfikatu w całej Unii trójka unijnych komisarzy zaapelowała do państw członkowskich, aby dotrzymały obietnicy jego wdrożenia bez ograniczeń w podróżowaniu. Jednak wariant Delta koronawirusa budzi wątpliwości co do faktycznego działania systemu.

W liście, do którego dotarła brukselska redakcja EURACTIV, komisarze Didier Reynders, Thierry Breton i Stella Kyriakides wzywają do skoordynowanego podejścia i przypominają państwom członkowskim UE, że uzgodniły warunki, na jakich w pełni zaszczepione osoby i tzw. ozdrowieńcy posiadający unijny certyfikat COVID „powinni być zwolnieni z testów związanych z podróżowaniem i kwarantanny”.

„Jednocześnie, z uwagi na potrzebę zachowania czujności w odniesieniu do budzących obawy nowych wariantów SARS-CoV-2, zalecenie Rady przewiduje również „hamulec bezpieczeństwa”, który pozwala państwu członkowskiemu wyjątkowo i tymczasowo ponownie wprowadzić pewne środki”, napisano w liście.

Główną kością niezgody podczas negocjacji w sprawie certyfikatu COVID-19 był przepis dotyczący tzw. hamulca bezpieczeństwa, czyli wprowadzania ograniczeń w podróżowaniu pomimo respektowania certyfikatu dla w pełni zaszczepionych osób.

Kiedy koncepcję zaświadczenia jako pierwszy przedstawił premier Grecji Kyriakos Mitsotakis, kilka państw członkowskich UE stwierdziło, że na takie rozwiązanie jest za wcześnie, a dodatkowo mogłyby być one odbierane jako dyskryminujące, biorąc pod uwagę fakt, że nie wszyscy obywatele państw Unii mają jednakowy dostęp do szczepionek.

Jednak sytuacja zmieniła się i coraz większa liczba państw zaczęła opowiadać się za wprowadzeniem zaświadczeń. Sprzeciw wycofały nawet kraje, które w początkowej fazie rozmów były nastawione sceptycznie, jak Belgia, Holandia oraz Luksemburg i do pewnego stopnia Francja.

„Zachęcamy do jak najszybszego wdrożenia Zalecenia Rady, w szczególności zniesienia ograniczeń w podróżowaniu dla osób w pełni zaszczepionych”, napisano w piśmie komisarzy. Jednak rzeczywistość nieco odbiega od planów.

Ze względu na rozprzestrzeniający się w Europie wariant Delta koronawirusa, w Niemczech władze zdecydowały, że od północy Portugalia jest uznawana za obszar zagrożenia mutacjami koronawirusa. Dla osób powracających oznacza to 14-dniową kwarantannę, niezależnie od tego, czy są zaszczepione czy nie.

Wariant Delta koronawirusa, który po raz pierwszy został wykryty w Indiach, do końca sierpnia może stanowić 90 proc. nowych zakażeń w Unii Europejskiej, poinformowało w środę (23 czerwca) Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Rządy państw Europy z niepokojem obserwują sytuację zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, która już od kilku tygodni zmaga się z nowym wariantem koronawirusa na masową skalę. Obecnie już 95 proc. wszystkich nowych zakażeń przypisuje się temu wariantowi. Według jednej z brytyjskich gazet, kanclerz Angela Merkel chciała doprowadzić do zakazu wjazdu Brytyjczyków do UE z powodu wariantu Delta.

Jednak kraje południa kontynentu – Grecja, Hiszpania, Cypr, Malta i Portugalia – które liczą na przyjazd turystów z Wysp Brytyjskich już się temu sprzeciwiły. Osoby z Wielkiej Brytanii wjeżdżające do Portugalii jednak już teraz muszą odbyć 14-dniową kwarantannę, jeśli nie mogą udowodnić, że zostały w pełni zaszczepione.

(Sarantis Michalopoulos | EURACTIV.com)

Certyfikat COVID: Jak wyrobić, jak działa, jak odebrać?

Wszystko, co należy wiedzieć o unijnym certyfikacie COVID. Poradnik dla wyjeżdżających za granicę.

RZYM

Spotkanie G20: Ministrowie wypowiadają walkę skutkom pandemii i globalnemu ubóstwu. Szefowie MSZ krajów G20 podczas wczorajszego (29 czerwca) spotkania we włoskiej Materze dyskutowali o potrzebie międzynarodowej odpowiedzi na pandemię COVID-19 i jej skutki. Zgodzili się, że kluczowym wyzwaniem dla państw grupy jest walka z ubóstwem i głodem na świecie. Szczegóły poniżej. 

(Aleksandra Krzysztoszek | EURACTIV.pl)

Spotkanie G20: Ministrowie wypowiadają walkę skutkom pandemii i globalnemu ubóstwu

„Pandemia uwidoczniła potrzebę międzynarodowej odpowiedzi na kryzysy, które przekraczają granice narodowe”, stwierdził kierujący obradami szef włoskiej dyplomacji Luigi Di Maio.

MADRYT

Samookreślenie płci. Hiszpański rząd zatwierdził wczoraj (29 czerwca) projekt ustawy, która może pozwolić każdemu powyżej 14. roku życia legalnie zmienić płeć bez potrzeby uzyskania diagnozy lekarskiej, czy przejścia terapii hormonalnej.

Projekt przyjęty już przez rząd stanowi, że zdecydować swobodnie o zmianie płci będzie mogła każda osoba po skończeniu 16 lat, a po ukończeniu 14 lat – za upoważnieniem rodzica lub opiekuna. Nie będą do tego potrzebne zaświadczenia lekarskie ani odbycie przewlekłej terapii hormonalnej, która dotąd trwała ok. 2 lat, ani udział osób trzecich, nie mówiąc o wymiarze sprawiedliwości.

Rząd Pedro Sáncheza już od kilku miesięcy zapowiadał zmiany dotyczące regulacji ułatwiających zmianę płci.

Prawo czeka teraz procedura parlamentarna. Jeśli zostanie uchwalone, prawdopodobnie zostanie zaskarżone do trybunału konstytucyjnego przez prawicę.

Podobne ustawy o równości praw oraz swobodnym prawie wyboru płci istnieją już w Danii, Portugalii, Norwegii, Malcie, Argentynie, Irlandii, Luksemburgu, Grecji, Kostaryce, stolicy Meksyku, Brazylii, Kolumbii, Ekwadorze i Urugwaju.

(EUROEFE)

Niemieckie wiadomości staną się bardziej neutralne pod względem płci

Rozwiązanie to posiada zarówno zwolenników, jak i oponentów.

PRAGA

Premier zaniepokojony. Pandemia koronawirusa nie zakończyła się w Czechach, a rozwój sytuacji w Pradze nie idzie w dobrym kierunku – powiedział we wtorek premier Andrej Babiš, dodając, że w czwartek odbędzie się specjalne posiedzenie rządu w celu omówienia sytuacji.

Dlatego konieczne jest kontynuowanie programu szczepień i dalsze respektowanie środków mających na celu ograniczenie infekcji, zwłaszcza ze względu na rozprzestrzenianie się nowych wariantów SARS-CoV-2 z innych krajów, dodał premier.

Polityk miał na myśli wariant Delta koronawirusa, przed którym ostrzegają eksperci na całym świecie. Minister zdrowia Adam Vojtěch proponuje, aby osoby zaszczepione tylko jedną dawką musiały przejść negatywny test na COVID-19, aby udowodnić, że nie są zakażone SARS-CoV-2.

Osoby powracające z wakacji będą musiały przedstawić negatywny test po powrocie do pracy, a maski ochronne mają pozostać obowiązkowe w transporcie publicznym mimo że rząd wcześniej rozważał zniesienie akurat tej restrykcji.

(Ondřej Plevák | EURACTIV.cz)

Czechy żądają od Rosji odszkodowania za wybuch we Vrběticach

Sprawa doprowadziła do poważnego kryzysu w relacjach między Pragą a Moskwą.

BRATYSŁAWA

„Bardzo ważne jest bycie premierem wszystkich obywateli i wszystkich mniejszości”. Premier Słowacji Eduard Heger (OĽaNO) spotkał się w Budapeszcie ze swoim węgierskim odpowiednikiem Viktorem Orbánem, aby omówić współpracę gospodarczą i współdziałanie w walce z pandemią.

Na wspólnej konferencji prasowej z Orbánem Heger mówił o znaczeniu europejskich wartości, takich jak prawa człowieka, ochrona mniejszości i wolność wypowiedzi, zauważając, że Słowacja zajmuje neutralne stanowisko w sprawie kontrowersyjnej węgierskiej ustawy dotyczącej społeczności LGBTQI+.

Choć premier Słowacji powiedział, że rozmawiali na ten temat tylko przez krótki czas, podkreślił, że omawiając przyszłość UE, należy mówić o „wartościach Wspólnoty Europejskiej”.

„Dla mnie, jako premiera Republiki Słowackiej, bardzo ważne jest bycie premierem wszystkich obywateli i wszystkich mniejszości. Jest to jeden z obszarów, na którym chcę się skupić, aby wszyscy obywatele Republiki Słowackiej czuli się w domu na Słowacji”, powiedział.

Podczas zeszłotygodniowego szczytu w Brukseli 17 przywódców UE podpisało wspólny list, zobowiązując się do „kontynuacji walki z dyskryminacją społeczności LGBTI, potwierdzając naszą obronę ich praw podstawowych”. Słowacja nie dołączyła do protestujących krajów europejskich.

(Marián Koreň | EURACTIV.sk) 

Słowacja: Sąd Najwyższy cofa uniewinnienie domniemanych zleceniodawców zabójstwa Jána Kuciaka

Najgłośniejszy od wielu na Słowacji proces ruszy od początku.

SOFIA | ATENY

Wątpliwości byłego ministra. Państwowa Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (SANS) wszczęła śledztwo w sprawie Bułgarskiego Holdingu Energetycznego (BEH) po zgłoszeniu policji przez lidera prorosyjskiej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) Rumena Petkowa w sprawie nadużyć w budowie gazociągu łączącego kraj z Grecją.

Projekt ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia, że ​​Bułgaria stanie się niezależna gazowo od Rosji. Dwa tygodnie temu Petkow złożył na policji skargę na nadużycia przy budowie połączenia gazowego. Kilka dni później SANS wszczęło własne śledztwo.

Petkow to były minister spraw wewnętrznych w rządzie Siergieja Staniszewa w latach 2005-2009, twierdzi, że początkowo planowana budowa dwóch ważnych automatycznych stacji kontroli gazu została usunięta z kontraktu budowlanego z grecką firmą Avax, a całkowita kwota inwestycji zapisana w kontrakcie nie uległa mimo to zmianie.

Dodał, że projekt jest współfinansowany przez Komisję Europejską, co oznacza, że ​​projekt najprawdopodobniej będzie podlegał sankcjom ze strony odpowiednich instytucji europejskich oraz Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

Dwa dni po złożeniu skargi firma projektowa ICGB odpowiedziała, że ​​budowa została sfinansowana nie tylko ze środków unijnych, ale także z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, co oznacza dodatkową kontrolę. Firma twierdzi, że oba obiekty zostały wycofane z braku potrzeby, a ich wartość będzie odejmowana od płatności na rzecz wykonawcy, które są dokonywane tylko na podstawie zweryfikowanych kosztów.

Władze kraju przeprowadzają również kontrolę bezpieczeństwa dokumentów przechowywanych w bułgarskim holdingu energetycznym. Wiosną tego roku stało się jasne, że Bułgaria nie otrzyma gazu z nowego interkonektora z Grecją do połowy 2022 r.

W październiku ubiegłego roku bułgarski EURACTIV jako pierwszy ogłosił, że ​​interkonektor gazowy, z którym Bułgaria wiąże wszystkie nadzieje na dywersyfikację dostaw rosyjskiego gazu, zostanie zrealizowany z ogromnym opóźnieniem.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg)