Premier Bułgarii ujawnia ceny szczepionek Pfizer/BioNTech / STOLICE

Unia Europejska, szczepienia, COVID-19, borysow, Bułgaria, Pfizer, BioNTech, Polska, Chiny, Włochy, Turcja

Unia Europejska zamierza uzyskać zgodę władz państw członkowskich na rozpoczęcie rozmów z firmami Pfizer i BioNTech, które mają dotyczyć zakupu do 1,8 mld dawek szczepionki przeciw SARS-CoV-2, produkowanej przez te przedsiębiorstwa / Foto via [Shutterstock/cortex-film]

Ceny szczepionek Pfizer/BioNTech gwałtownie rosną, wynika ze słów bułgarskiego premiera. Rekordowe inwestycje Chin w Polsce. Były premier Portugalii stanie przed sądem. Alternatywa dla Niemiec chce dexitu? Między innymi o tym piszemy w poniedzialkowej edycji „Stolic Europy”.

 

 

SOFIA

Szczepionkowa inflacja. Unia Europejska zamierza uzyskać zgodę władz państw członkowskich na rozpoczęcie rozmów z firmami Pfizer i BioNTech, które mają dotyczyć zakupu do 1,8 mld dawek szczepionki przeciw SARS-CoV-2, produkowanej przez te przedsiębiorstwa, przekazała w ubiegłym tygodniu agencja Reutera, powołując się na wypowiedź unijnego urzędnika. Preparaty te mają trafić do UE w 2022 i 2023 r.

Rzecznik firmy Pfizer przekazał, że przedsiębiorstwa są gotowe dostarczyć do Unii Europejskiej setki milionów dawek szczepionki w 2022 i 2023 roku. Mają one być wyprodukowane w zakładach przedsiębiorstw na terenie Europy.

Tymczasem jak informuje EURACTIV.bg, Komisja Europejska zapłaci 19,50 euro za dawkę preparatu koncernów Pfizer/BioNTech. Taką informację przekazał w niedzielę bułgarski premier Bojko Borysow. Polityk, którego ugrupowanie wygrało tydzień temu wybory parlamentarne, podkreślił że europejska solidarność i jego wysiłku dyplomatyczne przyczynią się do dostarczenia wkrótce do Bułgarii 2,7 mln dawek preparatu wyprodukowanego przez wspomniane koncerny.

„Szczepionki Pfizer kosztowały początkowo 12 euro (za dawkę – red.), a potem 15,5 euro. Obecnie podpisywane są kontrakty na 900 milionów szczepionek po cenie 19,50 euro”, podkreślił premier Bułgarii, ilustrując swoje twierdzenie, że ceny gwałtownie rosną.

Na mocy porozumienia z firmami produkującymi szczepionki Komisja Europejska dotychczas odmawiała ujawnienia ceny szczepionek. Jednak w grudniu ubiegłego roku belgijska sekretarz stanu Eva De Bleeker podzieliła się na Twitterze cenami szczepionek wynegocjowanymi przez KE, a także liczbą dawek zakupionych przez jej rząd. Wtedy okazało się, że szczepionka AstraZeneca kosztuje 1,78 euro w porównaniu z 12 euro w przypadku Pfizer-BioNTech.

Borysow jest znany z tego, że po unijnych szczytach często ujawnia poufne informacje. Na początku kwietnia 19 unijnych krajów w tym Polska zdecydowało o „oddaniu” części z 10 mln dawek szczepionek firmy Pfizer/BioNTech pięciu krajom, które pod względem szczepień są w najgorszej sytuacji.

Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Łotwa i Słowacja postawiły na najtańsze szczepionki Astra Zeneca. Ponieważ firma ma kłopoty z czasowymi dostawami, w tych krajach są problemy z programem szczepień. Te dodatkowe dawki kraje mają później zwrócić.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg)

Dziś wybory w Bułgarii: Były strażak i antyterrorysta przed szansą na czwartą kadencję

Bułgarzy wybierają nowy parlament. Czy partia urzędującego premiera utrzyma się przy władzy?

WARSZAWA

Rekordowe inwestycje. Polska była w 2020 r. jednym z głównych odbiorców chińskich inwestycji w Unii Europejskiej; ich łączna wartość mogła wynieść ok. 1 mld dol., poinformował w ubiegłym tygodniu Polski Instytut Ekonomiczny.

(Mateusz Kucharczyk  EURACTIV.pl)

Chiny sięgają po Bałkany Zachodnie. Unia Europejska powinna się niepokoić?

W jaki sposób powinna zareagować Unia Europejska na coraz większą obecność Chin w krajach regionu?

LIZBONA

Były premier pod sąd. Sąd w Lizbonie orzekł w piątek (9 kwietnia), że były premier Portugalii Jose Socrates będzie sądzony za fałszowanie dokumentów i pranie pieniędzy. Sąd potwierdził, że brał on udział w praktykach korupcyjnych, ale odrzucił możliwość postawienia mu zarzutów, gdyż te, zdaniem sądu, już się przedawniły.

Zgodnie z werdyktem sądu niebawem ruszą osobne procesy w wielowątkowej sprawie prowadzonej pod nazwą „Operacja Markiz”.

Będą dotyczyć m.in. fałszerstw, nadużywania urzędów, nielegalnego posiadania broni przez osoby z bliskiego otoczenia Socratesa, a także znanego portugalskiego przedsiębiorcy Ricardo Salgado. Były premier ma odpowiadać za domniemane fałszowanie dokumentów i pranie pieniędzy.

(Cristina Cardoso and Fernando Carneiro | Lusa.pt)

Portugalia: Trzy tygodnie zajęć w przedszkolach oraz podstawówkach i 47 szkolnych ognisk koronawirusa

Portugalia zastanawia się nad wycofaniem się z planu dalszego stopniowego otwierania stacjonarnej nauki w szkołach.

BERLIN

Czas na dexit? W nowym programie wyborczym Alternatywa dla Niemiec (AfD) po raz pierwszy jasno zobowiązała się do wyprowadzenia Niemiec z UE. Partyjny kongres odbył się w weekend w Dreźnie. Wzięło w nim udział 55 delegowanych AfD. Więcej szczegółów wkrótce na EURACTIV.pl. 

(EURACTIV.pl)

Niemcy: Skrajnie prawicowa AfD usunęła ważnego polityka z partii

Dlaczego skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec usunęła ważnego polityka z szeregów ugrupowania?

TALLIN | MOSKWA

Pierwsze od pięciu lat rozmowy. Ministrowie spraw zagranicznych Estonii i Rosji Eva-Maria Liimets i Siergiej Ławrow rozmawiali w ubiegły piątek (9 kwietnia) na temat sytuacji na Ukrainie i nie ratyfikowanej umowy granicznej między Estonią a Rosją, poinformował estoński nadawca ERR News.

20-minutowa rozmowa telefoniczna jest pierwszą od pięciu lat i może być postrzegana jako krok naprzód w rozwiązaniu napięć na granicy rosyjsko-ukraińskiej. Liimets miała wyrazić zaniepokojenie ruchami rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą, zachęcając Moskwę do przestrzegania zobowiązań międzynarodowych i poszanowania integralności terytorialnej oraz praw człowieka.

Jednocześnie estońska szefowa dyplomacji wykazała gotowość do formalnego rozwiązania sporu granicznego z Rosją.

Estonia jest jedynym państwem UE i NATO, które nie ratyfikowało traktatu granicznego z Rosją i jako ostatnie z państw bałtyckich, podpisało porozumienie ws. wspólnej granicy po rozpadzie ZSRR.

Poprzedni rząd Estonii pod wodzą Jüri Ratasa uznawał istniejącą linię graniczną za „linię administracyjną” i „granicę tymczasową”, natomiast władze Rosji uznawały wspólną granicę za ustaloną i nie zgadzają się od lat się na jakiekolwiek pertraktacje w tej sprawie.

Kraje podpisały traktat w 2005 r., ale Rosja wycofała się po tym, jak Estonia zażądała przywrócenia granicy z Rosją zgodnej z układem z Tartu z 1920 r. Moskwa traktuje bowiem ten układ jako dokument historyczny bez mocy prawnej.

Estońscy komentatorzy zwrócili uwagę, że rozmowa ministrów była raczej dwoma oddzielnymi monologami, ale liczy się fakt rozpoczęcia dyskusji – podkreślono.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com)

Jedyny kraj UE bez umowy granicznej z Rosją ratyfikuje w końcu stosowne porozumienie?

Estonia jest jedynym państwem UE i NATO, które nie ratyfikowało traktatu granicznego z Rosją.

RZYM

CDN… Skandal jaki wybuchł po słowach premiera Włoch Maria Draghiego, który nazwał prezydenta Recepa Erdogana dyktatorem ma swoje realne następstwa. 

Wszystko zaczęło się w ubiegły wtorek, gdy Recep Erdogan w Ankarze zabrakło równorzędnego fotela dla szefowej Komisji Europejskiej  Ursuli von der Leyen w trakcie spotkania z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem oraz Erdoganem. Szczegóły poniżej. 

(Daniele Lettig | EURACTIV.it)

"Sofagate": Turcja atakuje włoski biznes. Powodem nazwanie Erdogana dyktatorem przez premiera Draghiego

Skandal jaki wybuchł po słowach premiera Włoch Maria Draghiego, który nazwał prezydenta Recepa Erdogana dyktatorem ma swoje realne następstwa. 

MADRYT

Bliski koniec epidemii? Ze statystyk ministerstwa zdrowia Hiszpanii wynika, że w ciągu ostatniego tygodnia o 25 proc. wzrosła liczba osób hospitalizowanych w następstwie zakażenia SARS-CoV-2. Resort wskazał, że w ciągu zaledwie tygodnia liczba infekcji przypadających na 100 tys. obywateli wzrosła w kraju ze 150 do 182.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił w ubiegłym tygodniu, że nie zamierza przedłużać stanu alarmowego, który obowiązuje w całym kraju do 9 maja. Jego zdaniem Hiszpania „jest na początku końca pandemii”, a „dzięki szczepieniom uda się odzyskać normalność”.

Jednak większość wspólnot autonomicznych Hiszpanii ogłosiła w sobotę (10 kwietnia) nowe restrykcje wraz ze znaczącym wzrostem zachorowań wskutek kolejnej już fali COVID-19. Obostrzenia wprowadzono mimo zakończenia obowiązywania w piątek przepisów przeciwepidemicznych wprowadzonych na Święta Wielkanocne.

W większości hiszpańskich regionów utrzymano zakaz opuszczania terenu wspólnoty autonomicznej, a także regulacje dotyczące ograniczenia działalności lub zamknięcia zadaszonych części placówek gastronomicznych, jak również zakaz odwiedzin przez osoby spoza najbliższego grona rodzinnego.

Pedro Sanchez w tę środę (14 kwietnia) w parlamencie przedstawi działania rządu w walce z pandemią. Rząd krytykowany jest w Hiszpanii za zamieszanie wokół zmiany przez ministerstwo zdrowia tego kraju kryteriów wiekowych podawania szczepionki przeciwko COVID-19 firmy AstraZeneca oraz niepokoju w społeczeństwie, jaki wywołała zaistniała sytuacja.

Zgodnie z ostatnią decyzją resortu zdrowia preparatem firmy AstraZeneca mają być szczepione osoby w wieku 60-69 lat, podczas gdy do czwartku obowiązywał wiek szczepień od 60 do 65 lat. To druga zmiana decyzji w ciągu mniej niż 24 godzin. W środę zdecydowano o wstrzymaniu szczepień osób poniżej 60. roku życia. Do tej pory nie wiadomo, jaka jest sytuacja tych osób, które wcześniej otrzymały pierwszą dawkę preparatu.

(EuroEFE.EURACTIV.es)

Hiszpania zalegalizowała eutanazję. Co zakłada nowe prawo?

Tym samym Hiszpania stała się czwartym krajem w Europie, gdzie eutanazja jest legalna.

PRAGA

Roszady w rządzie. Wicepremier i świeżo wybrany lider czeskich socjaldemokratów Jan Hamáček zaproponuje odwołanie ministra spraw zagranicznych Tomáša Petříčka z rządu.

Zmiana ma nastąpić w poniedziałek. Decyzja Hamáčka nastąpi po weekendowym kongresie czeskich socjaldemokratów, na którym wybrano nowe władze ugrupowania.

Zarówno Petříček, jak i poprzedni minister zdrowia Jan Blatny zostali skrytykowani przez czeskiego prezydenta Miloša Zemana za negatywne podejście do rosyjskiej szczepionki Sputnik V. (Aneta Zachová | EURACTIV.cz)

Czechy: Minister zdrowia odwołany, bo nie chciał rosyjskiej szczepionki na koronawirusa

Do zmiany na tym stanowisku doprowadził prezydent Miloš Zeman.

BRATYSŁAWA

Szczepionkowe przepychanki. Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich (RDIF), który jest odpowiedzialny za sprzedaż szczepionki Sputnik V, uznał, że słowacki Instytut Leków (SUKL) naruszył umowę o dostawie szczepionki i musi zwrócić otrzymane szczepionki. SUKL odrzucił w czwartek zarzut o złamaniu umowy.

RDIF jest zdania, że Słowacy nie mieli prawa badać szczepionki w laboratoriach, które nie są częścią urzędowych placówek Unii Europejskiej. SUKL, który badał szczepionkę w Centrum Biomedycyny Słowackiej Akademii Nauk, oświadczył, że akredytowane laboratoria mogą sprawdzać jakość jedynie preparatów zatwierdzonych przez UE, a Sputnik V taką szczepionką nie jest.

W czwartek rano SUKL opublikował oświadczenie stwierdzające, że dostarczona na Słowację 1 marca br. partia 200 tys. dawek szczepionek nie jest identyczna z opisywaną w lutym br. w renomowanym czasopiśmie „The Lancet”. Według słowackiej instytucji istnieją różnice między szczepionkami dostarczanymi do różnych odbiorców. Stwierdził również, że Rosjanie nie przekazali 80 proc. dokumentacji potrzebnej do oceny Sputnika V.

Rosyjską szczepionkę na Słowację sprowadził były premier tego kraju, obecny minister finansów Igor Matovic, bez uzgodnienia tego z koalicjantami. W związku z konfliktem zrezygnował z pełnienia funkcji szefa rządu, a jego stanowisko objął Eduard Heger, były minister finansów.

Matovic w czwartek poleciał do Moskwy, aby porozmawiać z dostawcą szczepionek. „Dziś w Moskwie spotkam się z Kirillem Dmitrievem, prezesem rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, do którego bezpośrednio należy producent szczepionek Sputnik V Gamaleya, z którym podpisałem cały kontrakt na 2 miliony szczepionek”.

Ale to nie koniec podróży byłęgo premiera. odbył w ubiegłym tygodniu także podróż na Węgry, gdzie spotkał się z premierem Viktorem Orbánem i ministrem spraw zagranicznych Péterem Szijjártó w celu uzyskania informacji na temat rosyjskiego preparatu.

Obecnie prowadzane są testy Sputnika V przez Europejską Agencję Leków. Na zakup rosyjskiej szczepionki przeciw COVID-19 zdecydowały się już m.in. Węgry. Wyjazd byłego słowackiego premiera został nazwany przez obecnego szefa rządu „posunięciem pragmatycznym”, ale też „nieadekwatnym”, ponieważ żaden słowacki dyplomata nie uczestniczył w rozmowach w Budapeszcie.

„Przedstawiciele ambasady powinni zawsze być obecni przy tego typu rozmowach”, powiedział Heger w rozmowie z TV Markiza, dodając, że informacje, które otrzymał od Matoviča, mówiły, że słowacka ambasada w Budapeszcie jest „niewiarygodna”. „Trzeba to zweryfikować”, dodał Heger.

Jednak inni politycy krytykują wyjazd Matoviča, mówiąc, że przekroczył on kompetencje ministra finansów. Polityk został również skrytykowany za to, że nie zaprosił do rozmów żadnego słowackiego dyplomaty. Towarzyszył mu tylko poseł OĽaNO György Gyimesi, który ma bliskie powiązania z węgierskim rządem.

(Marián Koreň  | EURACTIV.sk)

Słowacja: Premier Igor Matovič podaje się do dymisji. Co ustalił z koalicjantami?

Dotychasowy premier zamieni się stanowiskami z ministrem finansów Eduardem Hegerem.

BELGRAD

Młodzi protestują. Kilka tysięcy osób wyszło w sobotę (10 kwietnia) na ulice Belgradu, aby zaprotestować przeciwko braku działań rządu na rzecz przeciwdziałania zanieczyszczeniu środowiska przez przemysł. Protestujący zebrali się przed serbskim parlamentem z transparentami, które głosiły m.in.: „Pozbądźcie się korupcji i przestępczości, a nie lasów” czy „Młodzi ludzie wyjeżdżają, bo nie mogą oddychać”.

Kraj doświadcza rekordowego poziomu zanieczyszczenia powietrza i wielu innych problemów ekologicznych po dziesięcioleciach zaniedbań. Serbia stanęła w obliczu narastających problemów, takich jak złe zarządzanie odpadami i wysokie zanieczyszczenie powietrza spowodowane stosowaniem złej jakości węgla i innych substancji. Rzeki zostały zanieczyszczone toksycznymi odpadami przemysłowymi, a w wielu miastach brakuje dobrych systemów kanalizacyjnych.

Serbia, która dąży do członkostwa w UE, potrzebuje inwestycji wartych miliardy euro, aby spełnić unijne standardy dotyczące ochrony środowiska.

(EURACTIV.pl)