UE zgadza się na wjazd w pełni zaszczepionych na koronawirusa osób z krajów trzecich

W pełni zaszczepieni turyści z krajów trzecich będą mogli niebawem wjechać do UE (Photo by Vidar Nordli-Mathisen on Unsplash)

W pełni zaszczepieni turyści z krajów trzecich będą mogli niebawem wjechać do UE (Photo by Vidar Nordli-Mathisen on Unsplash)

Ambasadorowie państw członkowskich wydali zgodę na wjazd na teren Unii Europejskiej cudzoziemców, którzy otrzymali już dwie dawki szczepionki na koronawirusa. Postawili jednak warunek – muszą to być szczepionki zatwierdzone przez unijnego regulatora.

 

Zgoda unijnych ambasadorów oznacza, że złagodzone zostaną zasady wjazdu na teren UE osób z krajów trzecich wprowadzone w związku z pandemią COVID-19. Chodziło to, aby w zbliżającym się sezonie turystycznym unijne kraje mogli odwiedzać m.in. turyści spoza UE – Amerykanie, Brytyjczycy czy Chińczycy.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Mało kto może obecnie wjechać do UE

Obecnie w celach turystycznych czy towarzyskich mogą na teren UE wjeżdżać tylko obywatele siedmiu państw trzecich, gdzie sytuacja epidemiczna jest od wielu miesięcy opanowana lub liczba zaszczepionych osób jest szczególna wysoka.

To Australia, Nowa Zelandia, Izrael, Singapur, Korea Południowa, Tajlandia i Rwanda. UE wymaga też od tych krajów zastosowania reguły wzajemności, czyli zezwolenia na wjazd na własny teren unijnych obywateli bez konieczności odbywania kwarantann czy okazywania negatywnych wyników testu na koronawirusa. Dlatego Chiny są na tej liście tylko formalnie, bo w praktyce UE czeka aż Pekin zastosuje zasadę wzajemności.

Teraz jednak lista krajów, których obywatele będą mogli wjechać na teren UE, poszerzy się. Ale odwiedzić unijne kraje, bez posiadania tzw. szczególnej życiowej konieczności czy ważnego interesu służbowego, bedą mogli tylko ci ludzie, którzy otrzymają już dwie dawki szczepionki na koronawirusa, a od drugiej z nich upłynie odpowiedni czas, określony przez producenta szczepionki, jako niezbędny do wytworzenia pełnej odporności.

Jest jednak jeszcze jeden warunek – honorowane będą tylko szczepienia preparatami, co do których pozytywną rekomendację wydał unijny organ zajmujący się bezpieczeństwem i skutecznością produktów medycznych, czyli Europejska Agencja Leków (EMA).

Koronawirus: Tajwan dotąd opierał się pandemii, ale teraz zakażeń gwałtownie przybywa

Na Tajwanie zaniedbano kwestię szczepień przeciw koronawirusowi.

UE dopuszcza na razie cztery szczepionki

Obecnie EMA certyfikowała tylko cztery preparaty – Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca oraz Johnson&Johnson. Do agencji złożono też wnioski o rejestrację w UE rosyjskiej szczepionki Sputnik V oraz chińskiej CanSino, ale w obu przypadkach na wydanie pozytywnej lub negatywnej decyzji trzeba będzie poczekać jeszcze jakiś czas, a w przypadku rosyjskiej już wiadomo, że EMA czeka na uzupełnienie dokumentacji.

Ale z drugiej strony, możliwe będzie zniesienie restrykcji w podróżowaniu także wobec obywateli tych krajów, w których wskaźnik przyrostu zakażeń w określonym czasie będzie odpowiednio niski. Z decyzji ambasadorów państw członkowskich cieszy się Komisja Europejska.

„Z zadowoleniem przyjęliśmy to porozumienie, zaledwie dwa i pół tygodnia po zaprezentowaniu propozycji przez Komisję. To pozwoli na stopniowe przywracanie międzynarodowych przylotów w sposób bezpieczny, ale przy zapewnieniu szybkich działań, by powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa” – powiedział rzecznik KE Christian Wigand.

WHO i UNICEF apelują: Zamiast szczepić nastolatków, zamożniejsze kraje powinny przekazać szczepionki na COVAX

Ma to związek z opóźnieniem dostaw z Indii a także zatwierdzaniem szczepień dla młodszych grup wiekowych.

Hamulec bezpieczeństwa

W przyjętej przez ambasadorów regulacji zastosowano jednak pewien hamulec bezpieczeństwa. Pozwoli on na tymczasowe przywracanie zakazu wjazdu do UE dla cudzoziemców, jeśli pojawią się nowe, groźne mutacje koronawirusa.

Decyzja ambasadorów nie jest jeszcze prawomocna, bowiem zgodnie z unijnym prawem musi ona zostać potwierdzona podczas narady ministrów. To jednak tylko formalność, ponieważ porozumienie na szczeblu ambasadorskim oznacza, że państwa członkowskie już się ze sobą co do wszystkie porozumiały.