Turów: Czechy uważają decyzję TSUE za sukces. „Sprawiedliwość nie jest ślepa” / Briefing z Europy

TSUE-polska-czechy-turów-kopalnia-polexit-jaki-kowalski-zbiobro-solidarnosc-niemcy-usa-wybory-merkel

Rząd zapewnia, że nie zamknie kopalni Turów, a wygląda na to, że nie zamierza również płacić nałożonych w poniedziałek (20 września) przez TSUE kar za niepodporządkowanie się wydanemu w maju orzeczeniu ws. środków tymczasowych. / Foto via [Shutterstock/Lukasz Barzowski]

Czechy uważają decyzję TSUE za sukces | Polska nie zamierza podporządkowywać się orzeczeniom TSUE? | USA od listopada otwierają swoje granice dla zaszczepionych m.in. z UE i Wielkiej Brytanii | Niemcy: Koalicja SPD-Zieloni przesądzona? | Premier Boris Johnson wzywa społeczność międzynarodową do podjęcia większych wysiłków w walce z kryzysem klimatycznym | We Włoszech firma produkująca części samochodowe winna naruszenia praw związkowych | Burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony stwierdził, że sobotni cyberatak na system do głosowania podczas opozycyjnych prawyborów pochodził z Chin | USA zwiększają presję na Bułgarię ws. akcesji Macedonii Północnej do UE | Chorwacja z pomocą UE wkracza w dekadę rozwoju | Między innymi o tym piszemy we wtorkowym briefingu z Europy |

 

 

PRAGA | WARSZAWA

Czechy wolą umowę od grzywny. Europejski Trybunał Sprawiedliwości nałożył na Polskę 500 tys. euro kary dziennie, ponieważ nie zastosowała się do środków tymczasowych i kontynuuje wydobycie z kopalni węgla brunatnego w Turowie, położonej na granicy czesko-polskiej. Czechy uważają tę decyzję za sukces, ale wolą zawrzeć umowę.

„To wyraźny dowód na to, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości zauważa poważną szkodę dla środowiska. Pół miliona euro dziennie to niemało” – powiedział czeski minister środowiska Richard Brabec. Jest to pierwsze tego rodzaju orzeczenie dotyczące wyegzekwowania przez TSUE wykonania wcześniej wydanego orzeczenia w trybie prejudycjalnym.

W maju 2021 r. unijny trybunał nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w Turowie do czasu podjęcia ostatecznej decyzji. „Chcemy – i mam nadzieję, że Polska chce tego samego – dogadać się. Nie chodzi tylko o pieniądze, o pewne odszkodowania, ale o warunki techniczne, które trzeba spełnić przed kontynuacją wydobycia” – dodał Brabec.

Czechy zwracają się do Polski o pokrycie wydatków związanych z budową nowych źródeł wody pitnej w regionach po czeskiej stronie granicy. Chcą również, by Polska przekazywała wszelkie dostępne informacje o skutkach wydobycia i domagają się regularnych kontroli w kopalni. Negocjacje między krajami toczyły się od miesięcy, ale jak dotąd bez rezultatu.

„Jesteśmy gotowi do dalszych negocjacji, ale główny cel pozostaje. Po stronie czeskiej dostęp do wody pitnej nie może być zagrożony” – powiedział czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek.

Kopalnia Turów, która obecnie odpowiada za 7 proc. produkcji energii w Polsce nie zostanie jednak zamknięta, potwierdziła Warszawa po orzeczeniu Trybunału UE. „Może to zagrozić stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego” – napisał rzecznik rządu Piotr Muller. „Żadne orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości nie mogą naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem państw członkowskich. Bezpieczeństwo energetyczne należy właśnie do tego obszaru” – powiedział, dodając, że kara finansowa orzeczona przez Trybunał jest „nieproporcjonalna do sytuacji” i „nieuzasadniona faktami”.

Politycy opozycji w Polsce skrytykowali rząd za niewłaściwe podejście do sprawy. „Grzywny za nieodpowiednie zachowanie rządu płaci każdy polski podatnik” – powiedziała polska eurodeputowana Róża Thun (PPE). Podobne komentarze nadeszły od socjaldemokratów. „500 tys. euro dziennie, to cena za idiotyczne zachowanie władzy PiS w relacjach z naszymi południowymi sąsiadami” – powiedział Marek Belka (S&D).

Nie tylko polski rząd ponosi winę za złe prowadzenie sprawy Turowa.  „Długo czekaliśmy na to orzeczenie – i cieszę się, że ostatecznie sprawiedliwość w Europie nie jest ślepa. Kiedy rządy zawodzą, instytucje nie stają po stronie lobby górniczego i jego przyjaciół w Warszawie, ale stają po stronie środowiska europejskiego i obywateli Czech, Niemiec i Polski” – powiedział Euractiv.cz czeski eurodeputowany Mikuláš Peksa z Czeskiej Partii Piratów (Zieloni/EFA).

Jednak czeskie organizacje pozarządowe zasugerowały, że grzywny mogą wzrosnąć, ponieważ Czechy zażądały wcześniej 5 mln euro kary dziennie. „Obawiamy się, że sankcja jest dość niska, biorąc pod uwagę, że Polska już kilka tygodni temu zadeklarowała, że jest gotowa zapłacić dziesięciokrotnie wyższe składki i nie respektować wyroku sądu. Ludzie nadal cierpią z powodu szkód środowiskowych, a ich zaufanie do instytucji UE jest zagrożone w ważnym dla UE i klimatu czasie” – powiedziała Petra Urbanová, czeska prawniczka Frank Bold, która jest zaangażowana w sprawę od samego początku.

Według Urbanovej sankcje powinny zostać zwiększone. Wskazała również, że Komisja Europejska może ukarać Polskę, wstrzymując wypłacanie środków unijnych.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz, Piotr Maciej Kaczyński | EURACTIV.pl | tłum. Kinga Wysocka)

Turów: Polska nie zamierza podporządkowywać się orzeczeniom TSUE?

TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie.

WASZYNGTON

Otwarcie granic. Decyzja ta zakończy trwający 18 miesięcy zakaz wjazdu na teren USA dla osób nieposiadających amerykańskiego obywatelstwa, statusu rezydenta na amerykańskim terytorium lub specjalnej wizy wydawanej tylko w bardzo określonych warunkach (np. dyplomatom, dziennikarzom czy naukowcom). Szczegóły poniżej. 

(Anna Wolska | EURACTIV.pl)

USA od listopada otwierają swoje granice dla zaszczepionych m.in. z UE i Wielkiej Brytanii

Decyzja ta zakończy trwający 18 miesięcy zakaz wjazdu na teren USA dla osób nieposiadających amerykańskiego obywatelstwa, rezydentury lub specjalnej wizy.

BERLIN

Koniec sprawy. Niemieccy prokuratorzy zamknęli sprawę o nielegalne darowizny przeciwko wiceprzewodniczącej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel.

Sprawa dotyczyła darowizny w wysokości 132 tys. euro jednej ze szwajcarskich firm na rzecz AfD. Niemieckie prawo nie zezwala na darowizny z państw spoza UE przekraczających 1 tys. euro.

Weidel, uważana za bardziej umiarkowaną niż jeden z liderów AfD Tino Chrupall, mieszka z żoną w Szwajcarii. Jednak ponieważ jej okręg polityczny znajduje się w Konstancji nad Jeziorem Bodeńskim, Weidel była zamieszana w nielegalne datki na rzecz partii.

W Niemczech podział dużej darowizny na mniejsze części jest karany tylko wtedy, gdy można udowodnić wyraźną współpracę polityka z darczyńcą.

Chęć głosowania na AfD przed zaplanowanymi na 26 września wyborami do Bundestagu deklaruje ok. 11 proc. respondentów. To mniej o około 1,5 pkt proc. niż w 2017 r. AfD w ostatnich tygodniach celuje zwłaszcza na pozyskiwanie elektoratu wśród tzw. koronasceptyków, antyszczepionkowców oraz wolnościowców.

(Nikolaus J. Kurmayer  | EURACTIV.de | tłum. Mateusz Kucharczyk)

Niemcy: AfD chce organizacji Igrzysk Olimpijskich wspólnie z Polską

Berliński oddział AfD przedstawił program dla Berlina do roku 2050. Przewiduje on między innymi starania o organizację w 2036 roku wspólnie z Polską Letnich Igrzysk Olimpijskich.

Niemcy: Koalicja SPD-Zieloni przesądzona? Kandydat SPD na kanclerza Olaf Scholz mówi o przekonaniu „większości wyborców” do koalicji socjaldemokratów z Zielonymi, a liderka tej partii Annalena Baerbock przyznaje, że jej ugrupowaniu najbliżej do SPD. Powyborcza koalicja SPD-Zieloni i odsunięcie od władzy chadeków jest przesądzone? Szczegóły poniżej. 

(Paweł Natorski | EURACTIV.pl)

Niemcy: Koalicja SPD-Zieloni przesądzona? „Nadszedł czas, aby CDU przeszła do opozycji”

Kandydat SPD na kanclerza Olaf Scholz mówi o przekonaniu „większości wyborców” do koalicji socjaldemokratów z Zielonymi.

PARYŻ

Francja oferuje fundusz liczący 29,5 mln euro, aby pomóc dziennikarzom freelancerom. „Dziennikarze pracujący na własny rachunek, których działalność i dochód ucierpiały na skutek pandemii COVID-19 otrzymają 29,5 mln euro pomocy w ciągu dwóch nadchodzących lat”, powiedziała w poniedziałek (20 września) minister kultury Roselyne Bachelot.

Według rozporządzenia opublikowanego w poniedziałek, aby móc aplikować o środki z tego funduszu, dziennikarze musieli „otrzymać przynajmniej pięć pasków płacowych za pracę na własny rachunek w 2019 r., ich roczny dochód brutto nie mógł przekroczyć 3 tys. euro, oraz wykazać redukcję rocznego dochodu brutto między 2019 r. a rokiem, w którym pomoc jest wypłacana”.

Aplikacje będzie można składać online od 30 września. „Aplikujący o pomoc za rok 2020 r. będą musieli wysłać formularze do 31 października 2021 r.”, powiedziała minister.

Minister gospodarki Bruno Le Maire dodatkowo ogłosił „ambitną” reformę transportu prasy, zapowiadając wprowadzenie jednolitej skali cen za publikacje.

(Mathieu Pollet | EURACTIV.fr | tłum. Marlena Nowakowska)

Reporterzy bez Granic: Talibowie cenzurują kobiety w mediach

Z 700 dziennikarek pracujących w Kabulu zostało zaledwie 100 – choć i ich los jest niepewny.

LONDYN

Premier Johnson wzywa społeczność międzynarodową do podjęcia większych wysiłków w walce z kryzysem klimatycznym. Boris Johnson ostrzegł w poniedziałek, że „historia osądzi”, jeśli międzynarodowi przywódcy nie podejmą teraz działań na rzecz walki z kryzysem klimatycznym.

Przemawiając na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku, premier Wielkiej Brytanii wezwał inne rozwinięte kraje do zwiększenia swoich wkładów pieniężnych, aby pomóc w osiągnięciu celu 100 mld dolarów na finansowanie działań na rzecz klimatu, który ustalono ponad dekadę temu.

Johnson będzie gospodarzem rozmów klimatycznych COP26 w Glasgow w listopadzie i stara się podtrzymać szanse na ambitne porozumienie w sprawie finansowania klimatu, oceniając szanse na jego zawarcie jako „sześć na dziesięć”.

„Zbyt wiele dużych gospodarek – niektóre z nich są dziś reprezentowane, inne nie – pozostaje zbyt daleko w tyle”, powiedział Johnson, co zostało odebrane jako aluzja, że Stany Zjednoczone powinny przeznaczyć więcej funduszy.

(Benjamin Fox | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Świat jest daleki od uniknięcia najgorszych skutków dla klimatu. Konieczna jest zmiana

Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) opublikowała swoją najnowszą ocenę aktualnego stanu krajowych planów klimatycznych

SZTOKHOLM

Szwedzki rząd mniejszościowy proponuje hojny budżet. Czerwono-zielony rząd mniejszościowy socjaldemokratów i partii Zielonych ogłosił ustawę budżetową na 2022 r., która ma dać kolejny zastrzyk energii dla gospodarki, będącej już w fazie silnego ożywienia po kryzysie spowodowanym pandemią COVID-19.

Szacuje się, że wzrost gospodarczy Szwecji w tym roku wyniesie 4,4 proc. W przyszłym roku spodziewany jest pewien spadek, ale i tak wyniesie on 3,5 proc. Już teraz, mając na uwadze przyszłoroczne wybory, rząd zdecydował się korzystać z okazji.

Według komunikatu prasowego Ministerstwa Finansów, nie można ryzykować przerwaniem szybkiego ożywienia, a polityka fiskalna „musi pozostać energiczna”. Rząd chce zwrócić uwagę na to, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju oraz Komisja Europejska zachęcały do prowadzenia polityki stymulacyjnej.

Budżet został przedstawiony parlamentowi przez minister finansów Magdalenę Andersson, która jest typowana na następczynię obecnego premiera Stefana Löfvena, gdy ten ustąpi ze stanowiska w listopadzie.

„Jednym z ważnych wniosków płynących z kryzysu finansowego jest to, że nie należy zbyt wcześnie zdejmować nogi z gazu” – powiedziała cytowana przez agencję Reutera Andersson podczas konferencji prasowej.

Budżet zasila gospodarkę kwotą około 7,2 mld euro. Około 1 mld euro zostanie zarezerwowany na walkę ze zmianami klimatu, a podatki dochodowe zostaną obniżone mniej więcej o taką samą kwotę. Środki na rzecz zatrudnienia wyniosą około 800 mln euro. Obecna stopa bezrobocia wynosząca 8,8 proc. powinna spaść w przyszłym roku do 7,7 proc. Również rozbudowa wojska będzie kontynuowana z dużym wzrostem.

Częściowo zmiany te będą finansowane z podwyższonych podatków od alkoholu i tytoniu. Dywidendy przyszłych akcjonariuszy będą również wyżej opodatkowane.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Stefan Löfven ponownie ustąpi ze stanowiska premiera Szwecji / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 23 sierpnia.

RZYM

Firma produkująca części samochodowe winna naruszenia praw związkowych. Sąd Pracy we Florencji uznał, że producent elementów układu napędowego Gkn Driveline, należący do brytyjskiego funduszu Melrose, “wyraźnie narusza prawa związkowe” za zwolnienie 422 pracowników za pośrednictwem poczty elektronicznej na początku lipca br.

Zwolnienie doprowadziło do serii protestów przed bramą fabryki, które przyciągnęły uwagę kluczowych polityków i obywateli. W niedzielę (19 września) wspierający zwolnionych pracowników fabryki maszerowali ulicami Florencji w akcie protestu przeciwko łamaniu praw pracowniczych.

Sąd uznał również, że firma Gkn Driveline zlekceważyła zwykłe procedury, które umożliwiają pracownikom dostęp do siatki bezpieczeństwa socjalnego po zwolnieniu.Ten przypadek jest tylko jednym z wielu masowych zwolnień, które zostały ogłoszone tego lata we Włoszech, gdy rząd premiera Mario Draghiego zezwolił firmom na ponowne zwalnianie pracowników, po tym jak indywidualne i zbiorowe zwolnienia – z małymi wyjątkami – zostały zakazane przez rząd od marca 2020 roku w odpowiedzi na pierwszą falę pandemii.

Według lidera praw pracowniczych Rocco Palombelli, istnieje około stu podobnych przypadków masowych zwolnień, które czekają na reakcję rządu.

“Sytuacja jest dramatyczna”, powiedział, ubolewając, że związki zawodowe zostały w zasadzie porzucone przez ministra rozwoju gospodarczego Giancarlo Giorgetti.

(Viola Stefanello| EURACTIV.it | tłum. Monika Mojak)

Włochy: Skrajna prawica umacnia się na prowadzeniu w sondażach / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 9 września.

 

BUDAPESZT

Burmistrz Budapesztu: Sobotni cyberatak pochodził z Chin. Burmistrz Budapesztu i wspólny kandydat na urząd premiera z ramienia partii Dialog, Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i Węgierskiej Partii Zielonych (LMP) Gergely Karácsony stwierdził, że sobotni cyberatak na system do głosowania podczas opozycyjnych prawyborów pochodził z Chin.

„Wygląda na to, że ataki informatyczne, które spowodowały awarię systemu, pochodziły z Chin. Wygląda na to, że wszystkie drogi z węgierskiej polityki prowadzą do Chin”, zaznaczył.

Karácsony podkreślił też, że opozycja jest przygotowana na to, że „Fidesz (partia Viktora Orbana – red.) zrobi wszystko, co w jego mocy, by stanąć na drodze woli narodu”.

Wczoraj, po dwudniowej przerwie, prawybory zostały wznowione. Mają one wyłonić kandydatów na rywali rządzącego na Węgrzech Fideszu oraz wspólnego kandydata na stanowisko premiera w wyborach parlamentarnych w 2022 r.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)

Węgry: Atak na system do głosowania w opozycyjnych prawyborach

Według organizatorów „mogło dość do bardziej złożonego, kilkustopniowego nadużycia”.

BRATYSŁAWA

To nie koniec sprawy Kuciaka. Dziennikarze Monika Tódová i Konštantín Čikovský zostali zatrzymani za ujawnienie informacji w znanej sprawie morderstwa dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kušnírovej z 2018 r.

Zatrzymanie zlecił rzekomo Marián Kočner, główny podejrzany w sprawie zlecenia zabójstwa dziennikarza śledczego. Kuciak ujawniał powiązania polityków z biznesmenami i gangsterami. Skazano dotychczas tylko bezpośredniego sprawcę morderstwa.

Dwoje domniemanych zleceniodawców uniewinniono. „Oskarżanie dziennikarzy o ujawnienie prawdy jest absurdalne i oburzające. Nie jesteśmy jednak zaskoczeni i nie damy się zatraszyć” – napisał redaktor naczelny „Denníka N” Matúš Kostolný.

„Dziennikarze mieli obowiązek ujawnienia informacji o tym, co doprowadziło do zabójstwa Kuciaka i działali w interesie publicznym” – napisali w oświadczeniu Reporterzy bez Granic

(Michal Hudec | EURACTIV.sk)

Słowacja: Sąd Najwyższy cofa uniewinnienie domniemanych zleceniodawców zabójstwa Jána Kuciaka

Najgłośniejszy od wielu na Słowacji proces ruszy od początku.

SOFIA

USA zwiększają presję na Bułgarię ws. akcesji Macedonii Północnej do UE. Waszyngton wywiera coraz większą presję na Bułgarię, nakłaniając ją do zmiany stanowiska ws. blokowania integracji Macedonii Północnej z Unią Europejską i szybkiego zatwierdzenia ram negocjacyjnych członkostwa tego kraju we Wspólnocie.

“Wykorzystywanie przez Bułgarię dwustronnego sporu do powstrzymania aspiracji Macedonii Północnej do członkostwa w UE jest błędem. Przekształcają go w wielostronną kwestię, która dotyczy nas wszystkich”, powiedział specjalny amerykański wysłannik na Bałkany Zachodnie Gabriel Escobar, cytowany przez Radio Wolna Europa.

Wskazał też, że zaproponowano kilka „dobrych rozwiązań” w tej kwestii, a Waszyngton będzie nadal naciskał na Sofię, w celu znalezienia kompromisu. Oznajmił, że chciałby, aby rozmowy akcesyjne Macedonii Płn. i Albanii rozpoczęły się w tym roku, ponieważ te dwa kraje na to zasłużyły. USA popierają europejską integrację Bałkanów Zachodnich, jako sposób na powstrzymanie rosnących wpływów Chin i Rosji.

Do Sofii przybędzie dziś unijny komisarz ds. rozszerzenia Olivér Várhelyi i spotka się z bułgarskim prezydentem Rumenem Radewem oraz ministrem spraw zagranicznych Swietlanem Stojewem. Głównym tematem rozmów będzie weto Bułgarii w sprawie integracji Macedonii Północnej.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)

BUKARESZT

Rumunii kończą się łóżka z respiratorami. Przez wzrost liczby zakażeń COVID-19 rumuńskim szpitalom kończą się łóżka na oddziałach intensywnej terapii.

W poniedziałek, w Rumunii na intensywnej terapii znalazło się 952 pacjentów zarażonych COVID-19. Strategiczna Grupa Komunikacyjna wraz z rządem rozpoczęła rozpowszechnianie oficjalnych informacji dotyczących koronawirusa, dodając, że w planach jest zakup 1,1 tys. sztuk łóżek do intensywnej terapii dla pacjentów z COVID-19 oraz ponad 100 sztuk łóżek dla pacjentów, którzy oprócz zarażenia przejawiają inne, dodatkowe schorzenia.

Na początku pandemii szpital w Bukareszcie nie posiadał żadnych łóżek dla pacjentów zarażonych COVID-19.

Podczas gdy władze pracują nad zdobyciem nowych łóżek w całym kraju, problemem pozostaje brak personelu. Już przed pandemią kraj nawiedził exodus medycznego personelu. Wyjazd ludzi wpłynął na pogorszenie świadczenia usług medycznych.

(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro, tłum. Patrycja Gosk)

Rumunia: Dziś Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki. Weźmie w nim udział Joe Biden

Bukareszteńska Dziewiątka to kraje wschodniej flanki NATO.

ZAGRZEB

Chorwacja z pomocą UE wkracza w dekadę rozwoju. Chorwacja szybko wróciła na drogę ożywienia gospodarczego po pandemii – ogłosił premier Andrej Plenković, dodając że z pomocą wsparcia finansowego otrzymanego od Unii Europejskiej w wysokości 25 mld euro, obecne dziesięciolecie będzie można nazwać dekadą rozwoju.

Plenković wspomniał o kryzysie związanym z pandemią, który kosztował kraj 35 miliardów kun (4,6 miliarda euro), ale zwrócił również uwagę na zwiększone inwestycje i warunki, które stworzono, aby przemysł turystyczny, który został mocno dotknięty sytuacją związaną z koronawirusem, stanął na nogi i osiągnął nieoczekiwane wyniki.

Od początku roku Chorwacja przyjęła 12 milionów turystów, gwarantując im ponad 75 milionów noclegów, co stanowi wzrost odpowiednio o 67 proc. i 77 proc. w porównaniu do 2019 r.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)

SARAJEWO

Szef tajnych służb i Prokurator Generalna w zmowie? W ukazanym 40-minutowym nagraniu usłyszano Osmana Mehmedagicia, dyrektora bośniackiego Security-Intelligence Agency (OSA) i Gordanę Tadić, rozmawiających o aferze związanej z dyplomem pierwszego, o co został oskarżony kilka dni temu przez lokalne media.

Kolejne nagranie pojawiło się dzień później. W nim rzekomo Mehmedagić opowiadał o tym, jak m.in. kopnął dziennikarza, a OSA zleciła monitorowanie innego redaktora.

„Zarzuty nadużycia władzy, takie jak te, muszą zostać zbadane i są szkodliwe dla zaufania do systemu sądownictwa w tym kraju” – ogłosiła delegatura UE w Bośni i Hercegowinie (BiH). „Fakt, że ta rozmowa się odbyła, rodzi poważne pytania dotyczące uczciwości zawodowej” – dodał rzecznik delegatury.

„Kiedy nagrania z udziałem najwyższych przedstawicieli władzy wykonawczej, organów bezpieczeństwa lub urzędników sądowych wyciekają do opinii publicznej w niejasnych okolicznościach, to mają one tendencję do poważnego niszczenia i tak już kruchego zaufania publicznego do sądownictwa i ogólnie do instytucji publicznych w BiH” – oświadczyła Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

„Oczywiście wszelkie zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania muszą być niezwłocznie zbadane przez odpowiedzialne władze” – dodała OBWE.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)

Bośnia i Hercegowina upamiętniła 26. rocznicę masakry w Srebrenicy

Kolejne ofiary spoczęły w Centrum Pamięci Potočari.

PODGORICA

Koalicja „Dla przyszłości Czarnogóry” chce dziewięciu departamentów rządowych. Partie wywodzące się z koalicji „Dla przyszłości Czarnogóry”, w tym proserbski Front Demokratyczny, powinny mieć dziewięć departamentów w rządzie, Demokraci pod przewodnictwem przewodniczącego parlamentu Aleksy Bečicia – pięć, a Ruch Obywatelski URA wicepremiera Dritana Abazovicia – 4, wynika z projektu przygotowanego przez deputowanego Frontu Demokratycznego Slavena Radunovicia.

Sam twórca zaznaczył, że to tylko punkt wyjścia i że „zobaczymy”, jak będzie przebiegać podział departamentów. „Mamy wielką szansę na wzmocnienie rządu, który rzeczywiście miał wiele problemów w funkcjonowaniu zarówno obiektywnych, jak i subiektywnych” – stwierdził Radunović.

„Oczekujemy, że koledzy z partii mniejszościowych wzmocnią koalicję, tak aby urosła do może 45-46 deputowanych (w parlamencie zasiada łącznie 81 posłów – red.)” – dodał, zauważając, że pozostało wiele otwartych pytań, ale „jest szansa, że nastąpi pewien postęp”.
Dritan Abazović jednocześnie omawiał obecną sytuację polityczną z przedstawicielami partii albańskich i bośniackich, które odmówiły poparcia obecnego rządu.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)