Szwecja: Parlament nie udzielił centroprawicy wotum zaufania

Ulf Kristersson, źródło: Flickr/News Ãresund, Malmö, Sweden, fot. Johan Wessman (CC BY 3.0)

Ulf Kristersson, źródło: Flickr/News Öresund, Malmö, Sweden, fot. Johan Wessman (CC BY 3.0)

Lider konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson nie zdołał przekonać wystarczającej liczby szwedzkich posłów do uformowanego przez siebie rządu. To już kolejna nieudana próba stworzenia stabilnego gabinetu po wrześniowych wyborach parlamentarnych.

 

Do swojego gabinetu, złożonego z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej oraz Chrześcijańskich Demokratów, Ulf Kristersson zdołał przekonać tylko 154 członków szwedzkiego parlamentu (Riksdagu). Sama koalicja miałaby tylko 92 głosy (na 349 możliwych), ale poprzeć ją postanowiła skrajnie prawicowa i silnie antyimigrancka patia Szwedzcy Demokraci. Właśnie z powodu wsparcia nacjonalistów, sojusz z Umiarkowanymi i Chadekami zerwali Liberałowie oraz Partia Centrum. Dlatego centroprawicy ostatecznie zabrakło głosów.

Nacjonaliści kuszą centroprawicę

Podczas debaty dwie centrowe partie ostro krytykowały Kristerssona za flirtowanie z nacjonalistami. Przewodniczący Liberałów Jan Björklund przekonywał, że jakiekolwiek rozmowy ze Szwedzkimi Demokratami to torowanie drogi do władzy zwolennikom autorytaryzmu. „Autorytarne rządy panują teraz w Polsce oraz na Węgrzech i niestety we Włoszech oraz Austrii. Szwedzcy Demokraci należą do tej grupy” – przekonywał Björklund.

Szwedzcy Demokraci co prawda nie weszliby do rządu, ale przewodniczący tej partii Per Jimmie Åkesson wyraźnie umizgiwał się do centroprawicy, oferując poparcie w zamian za spełnienie choć części jego postulatów (np. zaostrzenie polityki migracyjnej). „Ugrupowania podobne do naszej partii mają wpływ na politykę w Danii, Norwegii czy Finlandii. Mam nadzieję, że ta zmiana nastąpi także w Szwecji” – mówił w Riksdagu lider nacjonalistów.

Szwedzcy Demokraci pod wodzą Åkessona złagodzili swój wizerunek, co przyniosło im trzeci wynik w wyborach i jednocześnie skomplikowało sytuację polityczną. Ani blok partii centroprawicowych, ani blok lewicowy nie mają wystarczającej liczny mandatów, aby stworzyć rząd. Dlatego właśnie tworzenie nowego gabinetu trwa jak na Szwecję bardzo długo – już ponad 2 miesiące. Wybory odbyły się 9 września, a nowego rządu nie widać na horyzoncie. Dotąd koalicyjne negocjacje w Szwecji trwały najdłużej tylko 25 dni.

Szwecja: "Wybory inne niż wszystkie"

W niedzielnych wyborach parlamentarnych populistyczni Szwedzcy Demokraci odnotują najlepszy wynik w historii. Co na tym ugrają?
 
Na promenadzie w Vaxholm, urokliwym miasteczku na wyspie nieopodal Sztokholmu, robotnicy zbijają budki z drewna. Lada chwila zawieszą na spadzistych skandynawskich dachach banery partii politycznych. …

Liberałowie i Centryści porozumieją się z Socjalistami?

Być może jednak rozpad centroprawicowego bloku (Umiarkowani i Chadecy rządzili wspólnie z Liberałami i Centrystami w latach 2006-2014, a potem solidarnie przeszli do opozycji) przyspieszy jednak utworzenie rządu. Liczy na to lider Socjalistów i dotychczasowy premier Stefan Löfven. Gdyby jego Szwedzkiej Partii Socjaldemokratycznej oraz satelickim ugrupowaniom udało się przekonać do siebie Liberałów i Partię Centrum, udałoby się sformować parlamentarną większość. Byłaby to jednak najszersza koalicja rządowa w historii Szwecji.

Na razie nie wiadomo, czy przewodniczący parlamentu Andreas Norlén powierzy kolejną misję tworzenia rządu. Löfven dwukrotnie już ponosił na tym polu porażkę. Najpierw nie udało mu się przekonać nowego Riksdagu do pozostawienia starego gabinetu pod swoim kierownictwem, a gdy próbował montować nową koalicję, nie zaryzykował nawet głosowania ws. wotum zaufania i sam zrezygnował. Szwedzka konstytucja nakazuje bowiem, aby po 4 nieudanych próbach głosowania, rozpisać przedterminowe wybory. Po wczorajszej (14 listopada) porażce Kristerssona, Szwedom zostały już tylko 3 kolejne próby.

Szwecja: Po raz kolejny nie udało się utworzyć rządu

Lider Szwedzkiej Partii Socjaldemokratycznej Stefan Löfven ogłosił dziś (29 października), że wobec braku możliwości uzyskania wystarczającego poparcia, rezygnuje z próby utworzenia gabinetu rządowego. Po blisko dwóch miesiącach od wyborów wciąż nie wiadomo czy uda się utworzyć jakąkolwiek koalicję.
 
Stefan Löfven wciąż …