Pierwszy zgrzyt słoweńskiej prezydencji w Radzie UE. Powodem… sztuka / STOLICE

Słowenia, Portugalia, Unia Europejska, Rada, UE, pandemia, Francja, policja, strajk, stadion narodowy, szpital

Zgodnie z kultywowaną od 2011 r. tradycją w budynku Parlamentu Europejskiego są prezentowane prace artystów z danego kraju. Jednak w takcie słoweńskiej prezydencji prawdopodobnie będzie inaczej. / Foto via [EPA/OLIVIER HOSLET]

Podczas słoweńskiej prezydencji w Radzie UE nie będzie tradycyjnej wystawy słoweńskich artystów w Parlamencie Europejskim. Francuscy policjanci strajkują. Koniec ze szpitalem tymczasowym na Stadionie Narodowym. Kolejny kraj rezygnuje ze szczepionki Astra Zeneki. Między innymi o tym piszemy w czwartkowej edycji „Stolic Europy”.

 

 

LUBLANA

Sztuka niezgody. Prace słoweńskich artystów nie będą prezentowane zgodnie z tradycją w Parlamencie Europejskim podczas rozpoczynającej się 1 lipca br. półrocznej prezydencji tego kraju w Radzie UE. Decyzję podjęto na wniosek ministra kultury. Powodem są kontrowersje związane z doborem prac na tradycyjną wystawę.

Obecnie rotacyjną prezydencję w Radzie UE do 30 czerwca br. sprawuje Portugalia. Wraz z początkiem lipca ster prac w Radzie przejmie Słowenia. Zgodnie z kultywowaną od 2011 r. tradycją w budynku Parlamentu Europejskiego są prezentowane prace artystów z danego kraju. Jednak w takcie słoweńskiej prezydencji prawdopodobnie będzie inaczej.

Minister Vasko Simoniti powiedział wczoraj (19 maja), że decyzja o odwołaniu prezentacji słoweńskich artystów jest jego decyzją. Według doniesień słoweńskich mediów stanie się tak, ponieważ jedna z prezentowanych prac nie przypadła do gustu słoweńskiego rządu.

W budynku PE zazwyczaj prezentowane są dzieła wyselekcjonowane przez dany kraj członkowski, który obecnie sprawuje prezydencję w Radzie UE, oraz dzieła sztuki ze stałej kolekcji sztuki Parlamentu, i to właśnie one wydają się być przyczyną anulowania ekspozycji.

Nie ujawniono wprawdzie, która z prac wzbudziła niezadowolenie Lublany, jednak według publicznego nadawcy RTV Slovenija ministra kultury zirytowało umieszczenie w stałej kolekcji Parlamentu Europejskiego pracy artysty Arjana Pregla, który należy do krytyków obecnego rządu premiera Janeza Janszy.

(Sebastijan R. Maček | STA)

Światowy Indeks Wolności Prasy 2021: Polska, Węgry i Słowenia "czarnymi owcami" UE

Jakie tendencje w światowym dziennikarstwie w pandemicznym roku 2020 odnotowali Reporterzy bez Granic?

PARYŻ

Protest policjantów. Tysiące funkcjonariuszy policji przybyło wczoraj (19 maja) na demonstrację przed siedzibą Zgromadzenia Narodowego, niższej izby parlamentu. Przed budynkiem zgromadziło się nawet 35 tys. osób, wśród nich obecny był m.in. szef MSW Gerald Darmanin. 

Policjanci postanowili demonstrować, ponieważ uważają, że ich codzienna praca stała się nie do zniesienia. Funkcjonariusze domagali się zwiększenia bezpieczeństwa pracy oraz zaprzestania wypuszczania przestępców na wolność przez wymiar sprawiedliwości. Protestowali przeciwko przemocy i atakom na policjantów.

Wściekłość policjantów budzi – jak podkreślali uczestnicy demonstracji – wypuszczanie na wolność przestępców bez odbycia kary, rosnąca przemoc i ataki na funkcjonariuszy.

(Magdalena Pistorius | EURACTIV.fr)

Francja: Kolejny list wojskowych. Ostrzegają przed wewnętrznym konfliktem

Tym razem list adresowany do francuskich władz napisali „anonimowi żołnierze”.

WIEDEŃ

Kolejny kraj rezygnuje z AstraZeneki. W poniedziałek (17 maja) minister zdrowia Wolfgang Mueckstein poinformował, że Austria zrezygnuje ze szczepień preparatem firmy AstraZeneca.  

Minister zwrócił uwagę, że podjął taką decyzję nie tylko ze względu na znaczne opóźnienia w dostawach preparatu w całej Europie, ale również przez nieufność obywateli do przyjmowania tej szczepionki spowodowaną bardzo rzadkimi przypadkami zakrzepicy żył.

Z AstraZeneki zrezygnowały już Dania (w połowie kwietnia) oraz Norwegia (w maju) i Słowacja.

Wraca życie. Wczoraj (19 maja) po ponad pół roku rygorystycznego lockdownu swoje podwoje otworzyły na nowo austriackie restauracje, hotele i instytucje kulturalne.

Kanclerz Sebastian Kurz nazwał ten dzień „punktem wyjścia do powrotu do normalności”. Gastronomia oraz branża hotelarska funkcjonują w ramach ustalonego reżimu sanitarnego.

(Oliver Noyan | EURACTIV.de)

Koronawirus: Słowacja wstrzymuje stosowanie preparatu AstraZeneca

Powodem jest „prawdopodobny” związek szczepionki ze śmiercią 47-letniej kobiety.

LONDYN

Chwalą i ganią. Brytyjski rząd nie był wystarczająco przygotowany na pandemię koronawirusa. Zabrakło planów, aby zarządzać szybko zmieniającą się sytuacją, ale odniósł też sukcesy, jak np. w kwestii szczepień, poinformowało wczoraj (19 maja) Krajowe Biuro Audytorskie (NAO).

W raporcie wskazano, że w momencie, gdy pandemia rozpoczęła się na początku 2020 r., „brakowało szczegółowych planów awaryjnych, aby zarządzać rozwijającą się sytuacją”. Wśród tych braków wskazano problemy z identyfikowaniem, kto potrzebuje osłony czy z odpowiedzią na zakłócenia w szkolnictwie.

NAO stwierdza, że komunikacja ze strony rządu nie zawsze była jasna i terminowa. NAO ostrzega, że setki miliardów funtów wydanych do tej pory w odpowiedzi na pandemię mogą mieć wpływ na długoterminową stabilność finansów publicznych.

Jednak w raporcie przyznano też, że były też przykłady „imponujących reakcji” zarówno na szczeblu krajowym i lokalnym, takich jak udane wprowadzenie programu szczepień przeciw SARS-CoV-2. Jak dotąd już co najmniej 70 proc. dorosłych Brytyjczyków otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciwko koronawirusowi.

Były doradca premiera Borisa Johnsona, Dominic Cummings, który zrezygnował w grudniu 2020 r. ze stanowiska, napisał na Twitterze na początku tego tygodnia, że ​​pandemiczna reakcja rządu była „częściowo katastrofą, a częściowo nie było jej w ogóle”.

(Benjamin Fox | EURACTIV.com)

Wielka Brytania od 17 maja luzuje restrykcje. Wracają kina i restauracje

W Wielkiej Brytanii panuje coraz lepsza sytuacja epidemiczna.

HELSINKI

Finlandia mniej pociągająca. Finlandia traci atrakcyjność w oczach inwestorów zagranicznych na tle innych krajów regionu, wynika z nowego raportu opublikowanego wczoraj (19 maja) przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Z raportu pt. „Wpływ regulacji na inwestycje międzynarodowe w Finlandii”, szacuje się wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w tym kraj na 31 proc. PKB, w porównaniu ze średnią 49 proc. w pozostałych krajach regionu.

OECD zwraca jednak uwagę na kilka mocnych stron Finlandii, które sprzyjają rozwojowi klimatu biznesowego, w tym wysokiej jakości instytucje, przejrzyste regulacje oraz stabilność gospodarczą i polityczną.

Jednocześnie wskazano na bolączki, w tym administrację. Eksperci OECD podkreślili, że założenie firmy trwa dłużej niż w innych krajach regionu, a to przyczynia się do spowolnienia rozwoju biznesu, czyli prowadzi wprost do zmniejszenia zainteresowania zagranicznych inwestorów Finlandią.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com)

Finlandia: Parlament ratyfikował Fundusz Odbudowy UE

Finlandia jest jednym z tych krajów członkowskich, w których ratyfikacja unijnego pakietu ratunkowego wzbudzała duże kontrowersje.

MADRYT

Szantaż Maroka? Tylko w ciągu ostatniej doby do hiszpańskiej eksklawy w Afryce przybyło z Maroko osiem tysięcy migrantów.

Dzień wcześniej było ich pięć tysięcy. Kryzys migracyjny wymusił przybycie do Ceuty z Hiszpanii wojska. W tle jest spór między Madrytem a Rabatem o kwestię Sahary Zachodniej znajdującej się w części pod marokańską kontrolą. Szczegóły poniżej. 

WARSZAWA

Koniec ze szpitalami tymczasowymi. Szpital na Stadionie Narodowym zawiesza działalność. W najbliższą niedzielę wypisany zostanie z niego ostatni pacjent. W przyszłym tygodniu zacznie się demontowanie instalacji, poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

Zamknięcie szpitala na Stadionie Narodowym to element operacji wygaszania szpitali tymczasowych zapowiedzianej przez Ministerstwo Zdrowia. Jak wynika z informacji przekazanych przed tygodniem przez wiceministra zdrowia Waldemara Kraskę, łączny koszt wybudowania oraz funkcjonowania szpitali tymczasowych wynosi 591 mln zł.

Łącznie w Polsce w ostatnich miesiącach funkcjonowało 36 szpitali tymczasowych – 20 nadzorowanych przez urzędy wojewódzkie, jeden szpital nadzorowany przez MON, jeden nadzorowany przez MSWiA oraz 14 szpitali tymczasowych organizowanych przez spółki skarbu państwa.

Koszt utrzymania szpitala na Stadionie Narodowym wynosił ponad 20 mln zł miesięcznie. Według początkowych założeń miał mieć tysiąc, a nawet 1,2 tys. miejsc. Początkowo uruchomiono ich jednak tylko nieco ponad sto, potem trzysta. W szczytowym momencie łóżek dostępnych dla chorych miało być ponoć 550. W sumie według Dworczyka od listopada w szpitalu hospitalizowano 1,8 tys. pacjentów z COVID-19.

(Anna Wolska | EURACTIV.pl)

Polska postanowiła jednak przystąpić do testów unijnego systemu covidowych zaświadczeń

Unijny system miał zacząć działać od 25 czerwca, ale Komisja Europejska chce go uruchomić szybciej – nawet 1 czerwca.

PRAGA

Minister w Izraelu. Minister spraw zagranicznych Czech Jakub Kulhánek poleci dziś (20 maja) do Izraela, aby spotkać się ze swoim izraelskim odpowiednikiem Gabim Ashkenazim, który przesłał mu „osobiste zaproszenie”.

„Tą wizytą chciałbym wyrazić swoje wsparcie dla naszego sojusznika w tych trudnych dniach. Izrael ma pełne prawo chronić swoich obywateli przed bezwzględnym terrorem”, napisał wczoraj za pośrednictwem mediów społecznościowych szef czeskiej dyplomacji.

Republika Czeska ma długą historię wspierania Izraela. Austria Niemcy i Słowenia otwarcie poparły prawo Izraela do samoobrony. Na znak solidarności z Izraelem, prezydent Czech i kanclerz Austrii oficjalnie wywiesili izraelskie flagi.

Szef MSZ Czech Jakub Kulhanek wyraził za pośrednictwem mediów społecznościowych swoje poparcie dla Izraela, który jego zdaniem mierzy się z „barbarzyńskim atakiem”. Zaznaczył, że państwo żydowskie ma pełne prawo do tego, by się bronić. Zapowiedział też, że wywiesi izraelską flagę na budynku MSZ Czech.

Jednak Czechy nie dołączyły we wtorek (18 maja) do Węgier, które odmówiły poparcia wspólnej deklaracji 26 unijnych ministrów spraw zagranicznych, wzywających do zawieszenia ognia w konflikcie izraelsko-palestyńskim.

(Ondřej Plevák | EURACTIV.cz)

BUDAPESZT

Wzrasta liczba funduszy private equity powiązanych z rządem. Według danych zebranych przez „Válasz Online” na Węgrzech istnieją co najmniej 43 fundusze private equity, które są zarządzane przez członków węgierskiej elity rządowo-biznesowej.

W raporcie stwierdzono, że podczas pandemii COVID-19 powstało więcej funduszy private equity, a ich liczba przekracza obecnie sześćdziesiąt.

Dziesięć funduszy może być powiązanych bezpośrednio z miliarderem Lőrinc Mészárosem, przyjacielem premiera Viktora Orbana z dzieciństwa, który przeszedł karierę od montera instalacji gazowych, burmistrza w Felcsut, aż do miliardera i najbogatszego biznesmena w kraju.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com)

Brak jednomyślności UE ws. konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Węgry nie poparły wspólnej deklaracji

Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto stwierdził, że europejskie deklaracje w sprawie Izraela „nie są zanadto pomocne”.

SOFIA

Napięcie między Bułgarią i Chorwacją w związku z rozmowami UE w Skopje. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Bułgarii wezwało na rozmowy ambasador Chorwacji w Sofii po ostrej krytyce pod adresem polityki zagranicznej Sofii przez prezydenta Chorwacji Zorana Milanovicia.

W trakcie szczytu Słowenii i Chorwacji z krajami Bałkanów Zachodnich Milanović stwierdził, że Bułgaria stawia Macedonię Północną „w niemożliwym położeniu” w sprawie blokowania rozpoczęcia rozmów na temat członkostwa w UE.

„Będę się otwarcie sprzeciwiał sytuacjom, w których celem jednego państwa jest zniszczenie słabszego tylko dlatego, że jest słabszy. To nigdy nie kończy się dobrze”, podkreślił we wtorek (18 maja) Milanović, który był cytowany szeroko w bułgarskich mediach. Bułgaria określiła wypowiedź chorwackiego prezydenta jako „niedopuszczalną i nieuzasadnioną”.

„(Oświadczenie) jest rozczarowujące, biorąc pod uwagę nie tylko doskonały dialog dwustronny między Sofią a Zagrzebiem oraz jednomyślność w wielu kwestiach z agendy europejskiej i regionalnej, ale także biorąc pod uwagę fakt, że jako bezpośredni sąsiedzi państw bałkańskich, Bułgaria i Chorwacja są naturalnie połączone wspólnym interesem w reformowaniu, stabilizacji i szybkiej integracji krajów Bałkanów Zachodnich z UE”.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg)