Słowacja: Czy Fundusz Odbudowy jest zagrożeniem dla Unii Europejskiej?

Richard Sulik, fot. Bratislavská župa [Flickr]

Richard Sulik, fot. Bratislavská župa [Flickr]

Minister gospodarki Słowacji Richard Sulik stwierdził, że Fundusz Odbudowy UE jest ryzykownym pomysłem, który zagraża Unii Europejskiej. Słowacja nie jest jedynym krajem krytykującym pomysł wspólnego długu państw członkowskich.

 

Richard Sulik w wywiadzie ze słowackim dziennikiem Postoj skrytykował propozycję Komisji Europejskiej, która zakłada utworzenie Funduszu Odbudowy o wartości 750 mld euro. Według Sulika inwestorzy, widząc poziom zadłużenia w południowej części Europy, stracą zaufanie do euro, a kraje z północy nie będą chciały dłużej finansować Południa. Minister gospodarki wyraził również zaskoczenie faktem, że Niemcy zgodziły się na taką formę planu.

Sulik zaatakował także Włochy, które według niego są krajem tworzącym największe długi i wprowadzającym najmniej reform. To właśnie Włochy mają z Funduszu Odbudowy otrzymać największe wsparcie, bo aż 80 mld euro. Zapytany, czy wierzy w to, by takie środki pomogły Włochom na wprowadzenie reform, Sulik odpowiedział: „oczywiście, że nie”.

Co ciekawe, upadek słowackiego rządu Ivety Radičovej w 2011 r. jest przypisywany w dużej mierze działaniom partii Sulika, która podczas kryzysu finansowego głosowała przeciwko rozszerzeniu Europejskiego Mechanizmu Stabilności Finansowej, który miał pomóc zadłużonym krajom południa podczas kryzysu strefy euro.

Finlandia odrzuci Fundusz Odbudowy UE w obecnym kształcie. Inne państwa też chcą zmian

Czego Finowie nie akceptują w propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej ratowania europejskiej gospodarki?

Krytyczne podejście innych państw członkowskich

Słowacki minister gospodarki wierzy, że zatwierdzenie Funduszu Odbudowy doprowadzi do ogromnego długu i będzie „kolejnym krokiem w kierunku unii długów”. Zapowiada, że Słowacja powinna przyjąć stanowisko Austrii i Szwecji, również mających zastrzeżenia do obecnej formy Funduszu Odbudowy. Austriacki minister finansów, Gernot Blümel zapowiedział, że jego kraj nie zgodzi się na ten pakiet, ponieważ, według niego, „ciężar nałożony na austriackich podatników będzie za duży”. Austria i Szwecja należą, wraz z Holandią i Danią, do tzw. „oszczędnej czwórki”, krytykującej pomysł wspólnego długu.

Jednak nie tylko „oszczędna czwórka” jest sceptyczna wobec Funduszu Odbudowy. Krytycznie na temat planu wypowiedziały się także inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. Zarówno premier Czech, Andrej Babiš oraz premier Węgier, Victor Orbán, zauważyli, że fundusz opiera się na mechanizmie, w którym bogatsze kraje dostają więcej pieniędzy, niż biedne, a Orbán nazwał fundusz „absurdalnym pomysłem„. Jednak podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej zaznaczył, że „trudne czasy wymagają poświęceń” i Węgry poprą projekt, jeśli środki zostaną rozdzielone sprawiedliwie.

Mateusz Morawiecki podkreślił z kolei, że cieszy się ze wspólnego stanowiska Grupy Wyszehradzkiej w sprawie Funduszu Odbudowy. Polska, która ma być trzecim największym beneficjentem funduszu, otrzyma 63,6 mld euro.

Dyskusje na temat przyszłego budżetu UE oraz Funduszu Odbudowy planowane są na 17 i 18 lipca. Podjęcie wiążącej decyzji będzie wymagało zgody wszystkich krajów członkowskich.