Słowacja: Szef chińskiego Instytutu Konfucjusza grozi słowackiemu ekspertowi / STOLICE

Słowacja-Chiny

Jak piszą eksperci chińska obecność w Europie Środkowej i Wschodniej jest elementem szerszej polityki tego państwa, wpisując się we wzrastające możliwości oddziaływania Pekinu na rejony dotychczas zarezerwowane dla państw Zachodu. [Shutterstock/Novikov Aleksey]

Chińskie firmy oraz podmioty państwowe są coraz bardziej obecne na słowackich uniwersytetach. Viktor Orban blokuje ostrzejszą deklarację Grupy Wyszehradzkiej wobec Rosji. Między innymi o tym piszemy we wtorkowej edycji „Stolic Europy”.

 

BRATYSŁAWA

Dyrektor Instytutu Konfucjusza w Bratysławie Ľuboslav Štora wysłał list z pogróżkami do Mateja Šimalčíka, jednego z kluczowych ekspertów ds. Chin w krajach Europy Środkowo-Wschodniej i dyrektora wykonawczego Central European Institute of Asian Studies (CEIAS). Štora napisał m.in.: „Czy dobrze sypiasz? Powinieneś stresować się, kiedy idziesz ulicą…”.

Štora to były szef słowackiego oddziału ZTE. Napisał list wkrótce po opublikowaniu analizy CEIAS dotyczącej chińskiej obecności na słowackich uczelniach.

Na Słowacji działają trzy Instytuty Konfucjusza. Ten w Bratysławie powstał na mocy porozumienia ze Słowackim Uniwersytetem Technologicznym (STU). Posiada największą liczbę projektów i współpracę z Chinami i firmami z tego państwa.

Šimalčík powiedział w rozmowie z EURACTIV.sk, że był zaskoczony, że otrzymał pismo o wspomnianej treści bezpośrednio od samego dyrektora Instytutu Konfucjusza w Bratysławie.

„Z pewnością niepokojące jest to, że taki atak padł ze strony człowieka zajmującego kierownicze stanowisko w chińskiej organizacji quasi-państwowej, która twierdzi, że jest jedynie instytucją edukacyjną i kulturalną”, wyjaśnił ekspert.

Badanie, które wywołało reakcję szefa bratysławskiego Instytutu Konfucjusza, wykazało, że 23 uniwersytety publiczne i Słowacka Akademia Nauk utrzymują do 113 formalnych i nieformalnych powiązań z chińskimi uniwersytetami i innymi chińskimi podmiotami. W ostatnim czasie rośnie zainteresowanie współpracą z krajowymi uczelniami wyższymi, z których większość dotyczy nauk przyrodniczych i technicznych.

Jak piszą eksperci chińska obecność w Europie Środkowej i Wschodniej jest elementem szerszej polityki tego państwa, wpisując się we wzrastające możliwości oddziaływania Pekinu na rejony dotychczas zarezerwowane dla państw Zachodu.

Chińskie działania mają być o wiele bardziej zakamuflowane i poddane odpowiedniej formie narracji. Należą do nich działania m.in. dotyczące powiązania biznesu z państw europejskich z partnerami chińskimi, oferujące pewne możliwości działania w samych Chinach.

Jak również coraz bardziej widoczna ekspansja chińskich firm oraz szeroko pojmowanego chińskiego know-how, tak aby móc dominować w Europie na różnych płaszczyznach gospodarki, biznesu, technologii w kooperacji z lokalnymi rządami lub prywatnymi podmiotami gospodarczymi oraz uniwersetyckimi.

Instytut Konfucjusza w Bratysławie ma według badań CEIAS najsilniejsze powiązania z Chinami spośród wszystkich badanych instytucji, współpracując przede wszystkim w dziedzinie informatyki, inżynierii i technologii.

„Na Słowacji współpraca z podmiotami chińskimi cierpi na niski poziom przejrzystości (…). Pomimo potencjalnych transferów technologii z instytucji finansowanych ze środków publicznych, obecne przepisy nie wymagają od chińskich podmiotów (zwłaszcza korporacji) ujawniania swoich faktycznych właścicieli, jak ma to miejsce w przypadku innych rodzajów relacji ”, napisano w podsumowaniu CEIAS.

W 2020 r. Cywilna agencja wywiadu i kontrwywiadu (Słowacka Służba Informacyjna), w swoim rocznym raporcie stwierdziła, że ​​chińskie służby wywiadowcze działające na Słowacji starają się pozyskać informacje z zakresu technologii informacyjno-telekomunikacyjnych. Podobnie Rada Bezpieczeństwa opisała podobną kwestię w Raporcie o bezpieczeństwie Republiki Słowackiej za 2019 r.

(Lucia Yar | EURACTIV.sk) 

USA przedstawiły nowe zasady traktowania delegacji z Tajwanu. Blinken krytykuje Chiny i grozi Rosji

Administracja Joego Bidena przywraca część restrykcji w relacjach z Tajwanem, zniesionych w styczniu przez ówczesnego sekretarza stanu Mike’a Pompeo.

WARSZAWA | PRAGA | BRATYSŁAWA | BUDAPESZT

Nie pozwolą podzielić Europy. Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej wyrazili wczoraj pełną solidarność z Czechami i zapowiedzieli współdziałanie w ramach UE i NATO na rzecz przekonania Rosji o nieopłacalności podejmowania ataków na inne państwa. Przyjęli także wspólną deklarację, w której zapewnili, że nie dopuszczą, by Moskwa podzieliła Europę. Szczegóły poniżej. 

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

Grupa Wyszehradzka: Nie pozwolimy, żeby działania Rosji podzieliły Europę

Premierzy państw V4 wyrazili solidarność z Czechami i zapowiedzieli współdziałanie w ramach UE i NATO na rzecz przekonania Rosji o nieopłacalności podejmowania ataków na inne państwa. Przyjęli także wspólną deklarację, w której zapewnili, że nie dopuszczą, by Moskwa podzieliła Europę. 

PRAGA | BUDAPESZT

Orban blokuje ostrą deklarację V4 wobec Rosji. Przyjęta wczoraj (26 kwietnia) przez premierów państw V4 deklaracja brzmi jednak nieco inaczej od jej pierwotnej wersji. Do stępienia ostrza dokumentu przyczyniła się postawa premiera Węgier Viktora Orbána.

Poprzednia wersja przygotowanej przez Polskę deklaracji była znacznie ostrzejsza. Wzywała do rezygnacji z projektu gazociągu Nord Stream 2 i wyrażała silne poparcie dla Ukrainy i Białorusi. Napisano w niej, że Nord Stream 2 „wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne Europy”.

Jednak premier Węgier Viktor Orbán, w przeciwieństwie do swojego polskiego odpowiednika, utrzymuje dobre stosunki z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i głośno krytykuje sankcje wobec Rosji za aneksję Krymu.

Węgry są obecnie jedynym krajem UE stosującym rosyjską szczepionkę przeciwko COVID-19 Sputnik V, a Polska pozostaje ostrym krytykiem rosyjskich władz.

Ze względu na stanowisko Węgier ostateczna deklaracja solidarności z Czechami V4 została skrócona.

We wspólnej deklaracji przyjętej na zakończenie wczorajszej wideokonferencji szefowie rządów Polski Mateusz Morawiecki, Węgier Viktor Orbán i Słowacji Eduard Heger (objął to stanowisko 1 kwietnia) podkreślili, że wraz z premierem Czech Andrejem Babišem „zdecydowanie potępiają bezprawne i brutalne działania rosyjskich agentów wywiadu”. “Potępiamy kolejny godny ubolewania akt agresji i naruszenia prawa międzynarodowego dokonany przez Rosję na europejskiej ziemi” oraz “nieproporcjonalne środki podjęte przez Rosję w odpowiedzi na całkowicie uzasadnioną decyzję Republiki Czeskiej” o wydaleniu rosyjskich dyplomatów – podkreślili w deklaracji oferując Czechom wsparcie dyplomatyczne i konsularne.

Słowacja już podjęła decyzję o wydaleniu trzech rosyjskich dyplomatów, a Polska jest obecnie w długofalowym sporze dyplomatycznym z Moskwą.

Rosja wydaliła dotychczas pięciu pracowników ambasady RP w Moskwie po tym, jak Polska uznała trzech rosyjskich dyplomatów za personae non gratae za naruszenie ich statusu dyplomatycznego. Jak dotąd Węgry nie zapowiadały dalszych kroków przeciwko Rosji.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz)

Czechy: Premier i prezydent różnią się w ocenie wysadzenia magazynu amunicji w 2014 r.

Premier Andrej Babiš oświadczył, że jest tylko jedna wersja śledcza co do przyczyn wybuchu w składzie amunicji – sabotaż rosyjskiego wywiadu wojskowego.

RZYM

Szansa jedna na pokolenie. Premier Włoch Mario Draghi przedstawił wczoraj (26 kwietnia) w parlamencie szczegóły dotyczące Krajowego Planu Odbudowy finansowanego z unijnego Funduszu Odbudowy. Włochy będą dysponowały łącznie kwotą 248 mld euro. Szczegóły poniżej. 

(Daniele Lettig | EURACTIV.it)

Mario Draghi zaprezentował Krajowy Plan Odbudowy. Jak Włochy chcą wydać miliardy euro z UE?

To – zgodnie ze słowami włoskiego premiera – największy wysiłek modernizacyjny dla kraju od czasu II wojny światowej. 

BUKARESZT

Wystąpią o prolongatę. Rumunia zwróci się do Komisji Europejskiej o odroczenie złożenia Krajowego planu Odbudowy o jeden miesiąc, powiedział wczoraj (26 kwietnia) minister ds. unijnych inwestycji Cristian Ghinea. Pierwotny termin upływa 30 kwietnia dla wszystkich państw Wspólnoty.

Rumuński KPO obejmuje inwestycje o wartości ponad 41 mld euro, czyli o 11 mld euro więcej niż przydział dla Rumunii w ramach Instrumentu Odbudowy i Zwiększania Odporności; Recovery and Resilience Facility; RFF).

Bukareszt wysłał KE wstępną wersję planu, a poszczególni ministrowie odbywali konsultacje w Brukseli na temat szczegółów.

Jednak Komisja nie zgadza się z interpretacją Rumunii w niektórych kwestiach, w tym projektów dotyczących rolnictwa i infrastruktury transportowej. Komisja jest „powściągliwa”, jeśli chodzi o finansowanie infrastruktury dystrybucji gazu, powiedział Ghinea, wskazując na inny rozdział, który Rumunia chce sfinansować z funduszy naprawczych.

Bruksela chce również, aby inwestycje ujęte w KPO były czymś więcej niż tylko pomysłami na papierze. Zwłaszcza, że ​​Rumunia jest znana ze swoich słabych zdolności administracyjnych i opóźnień w realizacji projektów finansowanych przez UE. Komisja ma nadzieję, że Bukareszt zaproponuje projekty, które można ukończyć przed końcem 2026 r.

Ghinea, premier Florin Citu i liderzy partii tworzących koalicję rządzącą spotkali się w poniedziałek z prezydentem Klausem Iohannisem, aby omówić negocjacje w sprawie programu naprawczego.

Komisja zaleciła przesłanie planów do końca kwietnia, ale Ghinea twierdzi, że jest już kilka państw członkowskich, które ogłosiły, że złożą swoje plany po terminie wyznaczonym na 30 kwietnia.

(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro)

Rumunia nie chce chińskiego Huawei w swojej sieci 5G

Wykluczania Chińczyków z takich projektów chcą od swoich europejskich sojuszników Amerykanie.

BUDAPESZT

Przywileje dla zaszczepionych. Łagodzenie restrykcji, w tym skrócenie godziny policyjnej, wejdzie w życie po zaszczepieniu na Węgrzech 4 mln osób, poinformowano wczoraj (26 kwietnia) na rządowej stronie poświęconej pandemii koronawirusa.

Rząd planuje, by wiele usług było dostępnych tylko dla osób mających zaświadczenie o ochronie przed koronawirusem poprzez zaszczepienie lub przejście COVID-19. Będą one mogły korzystać z lokali restauracyjnych i kawiarni, jak również hoteli, a także zabierać do nich dzieci.

Nadal obowiązywać będzie noszenie masek ochronnych w przestrzeni publicznej, w środkach transportu publicznego i sklepach, a także zakaz zgromadzeń.

Do tej pory zaszczepiono na Węgrzech co najmniej jedną dawką 3,6 mln osób, a prawie 1,7 mln otrzymało już obie dawki. Według premiera Viktora Orbana poziom 4,5 mln zaszczepionych osiągnięty zostanie w środę lub czwartek.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com | Telex)