Skrajna prawica chce odwołania premiera Szwecji

szwedzki rząd

Stefan Löfven, premier Szwecji// Źródło: Kancelaria szwedzkiego rządu

Posłowie nacjonalistycznej i eurosceptycznej partii Szwedzcy Demokraci złożyli wniosek o wotum nieufności wobec premiera Stefana Löfvena. Chodzi o głośną sprawę narażenia na wyciek danych osobowych Szwedów, które były przechowywane przez jedną z państwowych instytucji. Afera kosztowała już głowy dwóch ministrów.

 

Cała sprawa miała miejsce w 2015 r., ale na jaw wyszła dopiero pod koniec lipca bieżącego roku. Okazało się, że Szwedzka Agencja Transportowa zleciła część operacji informatycznych szwedzkiemu oddziałowi koncernu IBM, a ten z kolei wykorzystywał podwykonawców z Europy Wschodniej. Wiadomo, że część z nich pochodziła z unijnych krajów członkowskich (Rumunii oraz Czech), ale inni pracowali prawdopodobnie poza granicami UE. Nie wiadomo czy rzeczywiście doszło do jakiegoś wycieku wrażliwych danych, ale dla osób postronnych dostępne były m.in. zawierająca wiele informacji baza szwedzkich praw jazdy czy tajne informacje dot. pojazdów wojskowych.

Krótko po wybuchu afery do dymisji podało się dwoje ministrów – szef resortu spraw wewnętrznych Anders Ygeman oraz minister infrastruktury Anna Johansson. Premier Stefan Löfven obronił wtedy cały rząd przed głośnymi apelami opozycji o rozpisania przedterminowych wyborów. Sprawa wzbudziła wiele emocji, ponieważ wyszła na jaw krótko po tym jak w wiele krajów świata uderzyły ataki przestępcze z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania typu ransomware. Szyfruje ono zaatakowane komputery. Jeśli ofiara nie zapłaci na czas okupu anonimowym przestępcom, dane przepadają na zawsze. Wirus Wanna Cry uderzył w maju, zaś inny tego rodzaju wirus – Petya w czerwcu. Potencjalny wyciek danych ze Szwedzkiej Agencji Transportu nie miał z tym żadnego związku, ale trafił na podatny grunt ogólnonarodowej dyskusji o cyberbezpieczeństwie.

Cyberbezpieczeństwo: Parlament poparł przepisy wzmacniające odporność podstawowych usług elektronicznych na hakerów

Ustanowienie wspólnych standardów cyberbezpieczeństwa oraz poprawa współpracy między krajami Unii pomoże przedsiębiorstwom skuteczniej stawiać czoła hakerom, a także pomóc w zapobieganiu atakom na infrastrukturę cyfrową, której sieć pokrywa wiele krajów lub całą UE, uważają posłowie. …

Wniosek o odwołanie bez szans

Choć premierowi Löfvenowi udało się uspokoić sytuację poświęcając tylko dwójkę ministrów (opozycja żądała jeszcze głowy trzeciego – szefa resortu obrony Petera Hultqvista), sam musiał mocno się pokajać. Skandal z danymi osobowymi kierowców nazwał „wielkim bałaganem”. Teraz jednak dymisji szefa rządu domagają się skrajnie prawicowi Szwedzcy Demokraci (Sverigedemokraterna – SD). Ich zdaniem premier nie poradził sobie z zarządzaniem w chwili informatycznego kryzysu i nie może uniknąć politycznej odpowiedzialności. Jeden z autorów wniosku o wotum nieufności, poseł SD Aron Emilsson przekonywał w rozmowie ze Szwedzkim Radiem, że odpowiedzialność za aferę spoczywa na barkach premiera. „Ten skandal wstrząsnął całą polityczną debatą w Szwecji” – podkreślał Emilsson.

Głosowanie ws. wotum nieufności wobec premiera Stefana Löfvena, który jest jednocześnie przewodniczącym rządzących socjalistów, odbędzie się najprawdopodobniej w najbliższy piątek. Szanse na jego odwołanie są jednak bardzo małe. Wiadomo już, że wniosku nie poprze inne opozycyjne ugrupowanie Partia Centrum, co jasno oświadczyła jej przewodnicząca Annie Lööf. Trzy pozostałe partie opozycyjne także nie zapowiedziały poparcia wniosku. Prawdopodobnie podobnym skutkiem zakończy się również głosowanie ws. wniosku o wotum nieufności wobec ministra obrony Petera Hultqvista.

Szwecja przywróciła obowiązkową służbę wojskową

Dziś Szwecja przywróciła powszechny obowiązek wojskowy. „Jeśli chcemy mieć znakomicie wyszkolone jednostki, nasz system obronny musi być uzupełniony przez obowiązkową służbę wojskową” – komentuje szwedzki minister obrony Peter Hultqvist.

Dzisiaj szwedzki rząd przywrócił powszechny obowiązek wojskowy. Obowiązek służby został ostatecznie zniesiony …

Szwedzcy Demokraci otrzymali w ostatnich wyborach (w 2014 r.) 12,9 proc. głosów co dało im 49 mandatów w 349 w jednoizbowym szwedzkim parlamencie Riksdagu. Narodowo-konserwatywne i antyimigracyjne SD jest dzięki temu trzecią siłą polityczną w kraju oraz drugim największym ugrupowaniem opozycyjnym (po liberalno-konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej). Szwedzcy Demokraci mają także dwóch przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Zasiadają oni w eurosceptycznej frakcji Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej razem z m.in. europosłami Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa oraz Ruchu Pięciu Gwiazd.