Silvio Berlusconi wrócił do czynnej polityki i chwali UE

Silvio Berlusconi, źródło: Facebook/Forza Italia

Silvio Berlusconi, źródło: Facebook/Forza Italia

Były włoski premier, magnat medialny, który zniknął ze sceny politycznej w 2011 r. wystąpił na politycznym zjeździe w mieście Fiuggia. Wciąż jednak, z powodu wyroków za oszustwa podatkowe, nie może stać się kandydatem na premiera.

 

Silvio Berlusconi zapowiedział na spotkaniu włoskich partii należących w Parlamencie Europejskim do frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL), że zamierza poprowadzić Forza Italia do zwycięstwa w wyborach, które odbędą się najprawdopodobniej w marcu przyszłego roku. W programie wyborczym partii znajdą się m.in. cięcia podatkowe i reforma systemu sprawiedliwości, a przede wszystkim sądów i prokuratur. Zmienić miałyby się także przepisy inwigilacyjne. Berlusconi dużo mówił także o polityce europejskiej. Z jednej strony przedstawił się jako kandydat mocno proeuropejski. Jak przekonywał odpowiedzią na kryzys jest „więcej Europy, a nie mniej”. Opowiedział się za rozbudową wspólnej unijnej polityki obronnej, przemysłowej, podatkowej i zagranicznej. Z drugiej strony nawoływał do poprawy relacji z Rosją, przypominając, że kulturowo Rosja jest częścią Europy. „Wychowałem się na rosyjskich klasykach” – przekonywał.

Silvio Euroentuzjasta

Spotkanie centroprawicy we Fiuggi w środkowych Włoszech odbywało się pod hasłem „Włochy i Europa jakich chcemy”. „Tylko politycy z Europejskiej Partii Ludowej mogą dziś wygrywać wybory w Unii Europejskiej. Lewica jest w kryzysie od lat, a populiści na szczęście jeszcze nigdy na unijnym poziomie nie wygrali” – mówił Berlusconi, który sam przez wiele lat uważany był powszechnie za zręcznego populistę i demagoga. Na konferencji w Fiuggi przedstawiał się natomiast jako nowoczesny, umiarkowany polityk o proeuropejskich przekonaniach. Żartował z siebie i swojej niedawnej obsesji ukrywania wieku – maskowania zmarszczek i siwizny czy ukrywania pogarszającej się cery pod makijażem czy sztuczną opalenizną. Nawiązywał do swojej poważnej operacji kardiologicznej z ubiegłego roku. W poważniejszej części przemówienia przekonywał zaś, że nie ma dla Włoch lepszego rozwiązania niż pozostanie w silnej i zintegrowanej strefie euro.

Włochy odnotowały najwyższy wzrost gospodarczy od 2011 roku

W środę (16 sierpnia) Włochy opublikowały najlepsze od 2011 r. dane o wzroście gospodarczym, w których produkt krajowy brutto przewyższa oficjalne roczne prognozy o 1,5 proc.

Mocno proeuropejską retoryką Silvio Berlusconi chciał bez wątpienia wysłać sygnał mocniej prawicowym włoskim ugrupowaniom. Naturalni koalicjanci Forza Italia – Liga Północna oraz Bracia Włosi – Sojusz Narodowy – są dużo bardziej eurosceptyczni i wielokrotnie atakowali strefę euro. W sondażach co prawda idą łeb w łeb rządząca lewicowa Partia Demokratyczna (PD) oraz liberalny choć populistyczny i przeciwny strefie euro Ruch Pięciu Gwiazd (M5S), ale Forza Italia liczona razem z prawicowymi sojusznikami może spodziewać się niemal 35 proc. głosów. Poparcie dla PD i M5S oscyluje natomiast w okolicach 27 proc. Występując z pozycji pro-europejskiej Berlusconi stara się przeciwważyć eurosceptyczne podejście Ligi Północnej oraz Braci Włochów. „Przewidujemy wielkie zwycięstwo centro-prawicy” – wieszczył ze sceny.

Berlusconi czeka na Trybunał

Konkretne deklaracje odnośnie włoskich relacji z UE to także rywalizacja z Matteo Salvinim, liderem Ligi Północnej, który oficjalnie zgłosił akces do objęcia teki premiera w wypadku wyborczego zwycięstwa prawicowego bloku. Wystąpienie Berlusconiego wysłało jasny sygnał, że Forza Italia nie zamierza oddać przewodnictwa w tej koalicji, choć ostatnie sondaże pokazują wynoszącą ok. 1,5 proc. przewagę Ligi

Tymczasem sam Berlusconi na razie nie ma szans na fotel premiera. Dwa lata po tym jak przestał stać na czele rządu, został w 2013 r. na mocy nowej ustawy pozbawiony mandatu senatora. Obecnie nie ma nawet prawa startować w wyborach. Przyczyną są prawomocne wyroki skazujące go za oszustwa podatkowe w kierowanym przez niego koncernie medialnym Mediaset. Berlusconi zaskarżył jednak ustawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pierwsze posiedzenie strasburskiego Trybunału zaplanowane jest na 22 listopada. Lider Forza Italia wierzy w pozytywne dla niego orzeczenie. „Liczę, że Europa całkowicie przywróci mi honor. Zapewniam też, że z wyrokiem Trybunału czy bez niego, będę aktywnie prowadził kampanię wyborczą i wygram ją” – mówił we Fiuggi. Typowany jeszcze niedawno na kandydata na premiera z ramienia Forza Italia obecny przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani odcina się już zdecydowanie od tych plotek. Zapowiadając wejście na scenę Berlusconiego mówił nawet: „Nie potrzeba nam prawyborów. Lider jest u nas tylko jeden”.

Ruch Pięciu Gwiazd kontra sąd na Sycylii

Populistyczne ugrupowanie założone w 2009 r. przez komika Beppe Grillo nie może wyłonić kandydata na prezydenta regionu na największej włoskiej wyspie.

Słowa o prawyborach to aluzja do Ruchu Pięciu Gwiazd, który promując ideę tzw. demokracji bezpośredniej, kandydatów na wszystkie urzędy wyłania w internetowym głosowaniu członków partii. W ten właśnie sposób założone przez komika Beppe Grillo ugrupowanie wybiera także kandydata na premiera. Zostanie nim najprawdopodobniej zaledwie 31-letni Luigi di Maio, który obecnie jest wiceprzewodniczącym Izby Deputowanych, czyli niższej izby włoskiego parlamentu.