Sąd Najwyższy: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

źródło : Ed Cormany via Flickr

Sąd Najwyższy pominął w czwartek prezydencką ustawę o SN i samodzielnie rozpoznawał sprawę, którą powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna. Tym samym uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.

 

O godz. 11 sędziowie rozpoczęli przedstawiać orzeczenie, które zapadło dzisiaj na posiedzeniu niejawnym. Wydało je trzech sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych: Piotr Prusinowski, Bohdan Bieniek oraz Dawid Miąsik. To oni w 2018 r. zapytali unijny Trybunał Sprawiedliwości o Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Chcieli wiedzieć, czy jest sądem w rozumieniu prawa unijnego, skoro prezydent obsadził ją w całości osobami wskazanymi przez upolitycznioną KRS. W listopadzie TSUE wskazał SN, według jakich należy ocenić izbę.

Rozpoznawaną w czwartek sprawę zainicjował sędzia NSA Andrzej Kuba, który skarżył w SN uchwałę nowej KRS. W 2018 r. prezydent próbował przenieść go przymusową emeryturę w ramach emerytalnej czystki sędziów. Decyzję poprzedziła uchwała Rady, która negatywnie zaopiniowała dalsze orzekanie sędziego. Kuba odwołał się od tej uchwały.

Zgodnie z prezydencką ustawą o SN sprawę sędziego powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna, ale wtedy jeszcze nie działa, więc podjęli ją sędziowie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Później zapytali TSUE, czy mogą pominąć ustawę, jeśli okaże się, że ID nie jest sądem. TSUE orzekał, że w takim przypadku sędziowie mogą orzec samemu na podstawie prawa unijnego.

W czwartek sędziowie samodzielnie ocenili sprawę i uchylili uchwałę KRS. Jednocześnie oddalili wniosek prezesa ID o przekazaniu mu tej sprawy. Tym samym uznali, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem i nie gwarantuje bezstronnego rozpoznania sprawy. Jednym z powodów, które doprowadziły do takiego wniosku, była niezależność KRS. Sędziowie uznali, że KRS nie jest organem niezależnym od władzy.

– Wyrok Sądu Najwyższego nie pozostawia wątpliwości: Izba Dyscyplinarna powołana przez neo-KRS,nie jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu standardów europejskich – skomentowała prawniczka z Inicjatywy Wolne Sądy Sylwia Gregorczyk-Abram.

Wydanie orzeczenia próbowała powstrzymać upolityczniona KRS. – Wpłynął wniosek KRS o odroczenie posiedzenia. Pismo wpłynęło o godz. 10.09, a o godz. 10 podpisaliśmy już wyrok. Nie można odroczyć czegoś, co się już skończyło – przewodniczący składu sędzia Piotr Prusinowski.