Rumunia: Kilkudziesięciotysięczne protesty przeciw zmianom w wymiarze sprawiedliwości

Protest w Rumunii, źródło Wikipedia

Protest w Rumunii, źródło Wikipedia

Od 30 tys. (zdaniem policji) do nawet 60 tys. (zdaniem organizatorów) osób wyszło na ulice Bukaresztu, aby zaprotestować przeciw planowanym zmianom w przepisach dotyczących funkcjonowania prokuratur. Dzięki reformie minister sprawiedliwości uzyskałby dużo większe niż obecnie uprawnienia, a korupcja ścigana byłaby w łagodniejszy sposób.

 

Oprócz wielkiej manifestacji w stołecznym Bukareszcie, mniejsze demonstracje odbyły się w kilku innych miastach kraju. Wielu protestujących miało ze sobą gwizdki, którymi wygwizdywali rządzącą Partię Socjaldemokratyczną (PSD). Wiele osób świeciło w wieczornych ciemnościach swoimi smartfonami i telefonami komórkowymi, tworząc łańcuch światełek. Zgromadzony na kilku protestach tłum machał rumuńskimi flagami i skandował: „Złodzieje, złodzieje!”. W Bukareszcie ludzie szczelnie wypełnili dwukilometrowy odcinek ulicy między Placem Uniwersyteckim a budynkiem parlamentu. Doszło też do kilku drobnych starć z policją. Funkcjonariusze przeszukali kilkanaście osób i skonfiskowali im – jak poinformowano – „przedmioty, które mogły służyć jako broń”.

Protesty przeciw reformom w prokuraturze

Zwoływane spontanicznie poprzez serwisy społecznościowe manifestacje trwają już rok. Od jesieni jednak frekwencja spada, choć wciąż są to największe antyrządowe manifestacje od ponad dwóch dekad. Sporą część Rumunów wzburzyły próby wprowadzania przez władze zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości. Wszystko zaczęło się od stycznia ubiegłego roku, gdy rząd przedstawił projekt depenalizacji drobnej korupcji. Po wybuchu największych ulicznych protestów od czasu obalenia komunizmu, projekt został wycofany. Kilka miesięcy później pojawił się jednak inny. W grudniu parlament uchwalił ustawę, która zdaniem protestujących w bardziej zawoalowany sposób utrudni walkę z korupcją.

W myśl nowych przepisów minister sprawiedliwości będzie mógł powoływać szefów wielu prokuratur (w tym specjalnej prokuratury antykorupcyjnej), a resort otrzyma nowe narzędzia „dyscyplinowania” sędziów i prokuratorów, którzy „działaliby w złej wierze”. Zdaniem protestujących to gotowy mechanizm wywierania politycznych nacisków na śledczych badających ewentualne korupcyjne afery w rządzie lub parlamencie. Z nowej ustawy zniknął nawet zapis o niezależności prokuratorów. Wprowadzony został także obowiązek konfrontowania przed sądem świadków z osobami oskarżonymi o korupcję. Zdaniem organizacji pozarządowych sprawi to, że mniej osób będzie chciało zgłaszać przypadki korupcji na wyższych szczeblach urzędniczych.

Rumunia: Po raz pierwszy premierem zostanie kobieta?

Po tym jak w ciągu niecałych siedmiu miesięcy drugi już szef rządu utracił poparcie rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), premierem najprawdopodobniej zostanie dotychczasowa europosłanka Viorica Dancila. Nominację tę musi jeszcze zatwierdzić centroprawicowy prezydent Klaus Iohannis.
 

Dotychczasowy premier Mihai Tudose zrezygnował ze stanowiska …

Prezydent odmawia podpisania ustawy

Reformę ostro krytykuje wywodzący się z opozycyjnej wobec rządzących socjaldemokratów centroprawicowej Partii Narodowo-Liberalnej prezydent Klaus Iohannis. Wciąż nie podpisał on przyjętej w grudniu ustawy. W ostatni piątek skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Ponieważ forsowanym przez rząd zmianom w funkcjonowaniu rumuńskiego wymiaru sprawiedliwości bacznie przygląda się już Komisja Europejska, prezydent oficjalnie wyraził obawy o to, czy wobec Rumunii nie zostanie (podobnie jak to już ma miejsce w przypadku Polski) uruchomiony art. 7 unijnego traktatu związany z zagrożeniem dla praworządności. Reformę rumuńskich prokuratur negatywnie oceniła już Komisja Wenecka, a Rada Europy uznała, że zmiany zmniejszą transparentność ich funkcjonowania, jednocześnie wzywając władze w Bukareszcie do wzmożenia walki z korupcją.

Korupcja to wielki problem Rumunii. Kraj ten – obok Bułgarii – znajduje się na pierwszych miejscach unijnych rankingów skali tego problemu. W przeciągu ostatnich dziesięciu lat aż 72 członków parlamentu zostało skazanych za przestępstwa korupcyjne. Dotychczasowa działalność antykorupcyjnych prokuratorów zakończyła także kariery dziesiątków innych polityków.

Rumunia: Prokuratorzy zamrozili majątek szefa rządzących socjalistów

Śledczy sprawdzają czy przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Liviu Dragnea był członkiem zorganizowanej grupy, która miała defraudować publiczne pieniądze, w tym fundusze europejskie. W ramach prowadzonego dochodzenia prokuratura zamroziła właśnie cały prywatnych majątek polityka, który opiewa na prawie 27,5 mln euro.
 
Liviu …