Premier Hiszpanii otwarty na rozmowy z premierem Katalonii

Premier Hiszpanii Mariano Rajoy, źródło: Flickr/La Moncloa - Gobierno de España

Premier Hiszpanii Mariano Rajoy, źródło: Flickr/La Moncloa - Gobierno de España

Mariano Rajoy odpowiedział w ten sposób na apel wystosowany przedwczoraj (14 maja) przez Quima Torrę, który kilka dni temu stanął na czele katalońskich władz. Hiszpański premier zastrzegł jednak, że jego stanowisko wobec niepodległości Katalonii „jest powszechnie znane”. W tym samym czasie belgijski sąd odmówił ekstradycji do Hiszpanii trójki katalońskich polityków.

 

Jak poinformował Mariano Rajoy, jest on „otwarty na rozmowy z nowym regionalnym katalońskim przywódcą tak długo jak będzie on respektować hiszpańskie prawo.” Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej na marginesie szczytu UE-Bałkany w Sofii, hiszpański premier oświadczył, że „chce pracować, aby udało się zrobić postępy w kierunku osiągnięcia porozumienia i rozwiązania regionalnego impasu.” Dodał, że liczy także na to, iż „nowy kataloński lider również podejmie wysiłki w tym celu.”

Rajoy: Jest tylko jeden premier Katalonii

Mariano Rajoy wypowiadał się w odpowiedzi na wtorkowe wystąpienie Quima Torry, który w ubiegłym tygodniu został wybrany przez parlament w Barcelonie na nowego przewodniczącego lokalnych władz. Torra wystąpił w Berlinie na wspólnej konferencji prasowej z poprzednim premierem Katalonii Carlesem Puigdemontem. Puigdemont czeka na decyzję niemieckiego sądu o ewentualnej ekstradycji do Hiszpanii, gdzie postawiono mu zarzuty „wszczęcia rebelii i podburzania do niej” oraz „sprzeniewierzenia publicznych pieniędzy”, za co grozi mu nawet do 30 lat więzienia. Obaj Katalończycy wezwali do przywrócenia zawieszonej przez Madryt autonomii Katalonii, do czego doszło w wyniku przeprowadzenia nieuzgodnionego z rządem centralnym referendum niepodległościowego oraz późniejszego ogłoszenia secesji od Hiszpanii.

Rajoy odpowiedział katalońskim politykom, że jest „pozytywnie nastawiony” do idei ponownych rozmów o statusie regionu, ale przypomniał, że jego zdanie na temat niepodległości Katalonii „jest niezmienne i powszechnie znane.” „Nie ma czegoś takiego jak >>niepodległość Katalonii<<. I nie będzie. Chce pracować w celu zapewnienia w tym regionie przestrzegania prawa oraz tego, że lokalne władze działają tak, aby chronić interesy wszystkich hiszpański obywateli” – powiedział Rajoy.

Premier Hiszpanii podkreślił również, że „Katalonia ma tylko jednego premiera”, zaś „jedyne upoważnione do prowadzenia dialogu instytucje to te, które za ważne uznaje konstytucja”. Nawiązał w ten sposób do poniedziałkowego stwierdzenia Torry, że „prawowitym” premierem jest zdymisjonowany przez władze w Madrycie Puigdemont, zaś on sam kieruje rządem „jedynie czasowo, czyli do chwili gdy Puigdemont będzie mógł powrócić do sprawowania urzędu”.

Nowy premier Katalonii chce rozmów z Madrytem

Tuż po zatwierdzeniu go na nowego przewodniczącego lokalnych katalońskich władz Quim Torra wezwał premiera Hiszpanii do dialogu z nim. Swój apel ogłosił jednak nie w Barcelonie, a w Berlinie stojąc u boku swojego poprzednika – ściganego przez hiszpańskie władze.
 
„Proszę wyznaczyć …

Nie będzie ekstradycji z Belgii do Hiszpanii

Tymczasem sąd w Belgii uznał wczoraj (16 maja), że trójka przebywających na belgijskim terytorium byłych ministrów w rządzie Puigdemonta nie zostanie wydanych Hiszpanii. Była katalońska minister rolnictwa Meritxell Serret, były kataloński minister kultury Lluís Puig oraz były kataloński minister zdrowia Toni Comín udali się wraz z Puigdemontem do Brukseli w październiku ubiegłego roku w obawie przed aresztowaniem. Także na nich ciążą zarzuty podobne do Puigdemonta. Belgijski sąd uznał jednak, że w wystawionym za nimi Europejskim Nakazie Aresztowania (ENA) znalazły się błędy.

Po raz pierwszy ENA wystawiono bowiem za Katalończykami w grudniu, potem jednak go wycofano. Ponownie Madryt wystosował ENA w marcu, ale nie wydał wcześniej nowych krajowych nakazów aresztowania tylko oparł się na poprzednich. Belgijscy sędziowie uznali, że to sprzeczne z regułami ENA.

Sam Carles Puigdemont oczekuje natomiast na decyzję sędziów niemieckich. Gdy odwieszono ENA wobec zbiegłych katalońskich polityków, przebywał w Finlandii. Usiłował wrócić do Belgii drogą lądową, ale został zatrzymany na autostradzie przez niemiecki patrol drogowy tuż po przekroczeniu granicy z Danią. Po ogłoszeniu decyzji sędziów belgijskich Puigdemont napisał na Twitterze, że „to znak, iż Europa przyznaje nam prawo do sprawiedliwego procesu, bez względu na polityczne opinie”. Były kataloński premier wielokrotnie wzywał też już Unię Europejską do tego, aby pomogła rozwiązać kryzys wokół Katalonii.