Porozumienie w sprawie brexitu niemożliwe do osiągnięcia?

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson / Źródło @BorisJohnson

Kolejna próba porozumienia między Unią Europejską a Wielką Brytanią w sprawie negocjacji umowy brexitowej jest bliska niepowodzenia – podają brytyjskie źródła rządowe. Pesymizm podziela Angela Merkel, która ocenia porozumienie jako „bardzo mało prawdopodobne”.

 

 

Brytyjska prasa – powołując się na źródła w rządzie – twierdzi, że rozmowy między Zjednoczonym Królestwem a Unią Europejską w kontekście umowy brexitowej są bliskie niepowodzenia. Źródła z Downing Street informują, że rozmowy między UE27 a Londynem „niedługo się rozpadną”. Tymczasem w telefonicznej rozmowie Angela Merkel miała poinformować Borisa Johnsona, że osiągnięcie porozumienia w sprawie brexitu jest mało prawdopodobne ze względu „na brak nowych ofert Londynu w sprawie granicy między Irlandią a Irlandią Północny (kwestia tzw. irlandzkiego bezpiecznika) – przekonują te same źródła z siedziby brytyjskiego premiera.

Czy to już ostatni miesiąc sagi brexitowej?

Widmo brexitu już od przeszło 3 lat nie tylko spędza sen z powiek brytyjskich i unijnych polityków, ale też wywołuje niepokój obywateli. Teraz jednak, gdy po raz kolejny UE i Wielka Brytania znajdują się na ostatniej prostej negocjacji, coraz częściej …

To nie jest gra

Rozmowa między brytyjskim premierem a niemiecką kanclerz odbyła się gdy w Brukseli trwają trudne negocjacje, mające na celu uniknąć 31 października tzw. „twardego brexitu”. Punktem wyjścia do dyskusji są propozycje Borisa Johnsona przedstawione w ubiegłą środę. Anonimowe źródła związane z brytyjskim rządem przekazały prasie po rozmowie premiera z Panią kanclerz, że osiągnięcie porozumienia „jest obecnie niemożliwe” ze względu na stanowisko Londynu.

Być może to tylko strategia negocjacyjna Londynu, by wywrzeć presję na europejskich partnerach. Brak przecieków Berlina w kontekście wspomnianej rozmowy. Faktem jest jednak, że nie widać postępu w negocjacjach a obie strony sporu równie często co przy stole negocjacyjnym wymieniają uszczypliwości za pomocą mediów. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio za pomocą mediów społecznościowych do szefa brytyjskiego rządu z pytaniem w jakim kierunku podąża jego strategia, przypominając, że porozumienie się nie jest kwestią „wygrania głupiej gry”, w obliczu konieczności zadbania o interesy i przyszłość obywatelu UK i UE.

Londyn przesłał do Brukseli dokumenty ws. brexitu

Komisja Europejska potwierdziła, że otrzymała od rządu Wielkiej Brytanii pakiet dokumentów dotyczących brexitu. Na razie Bruksela nie poinformowała, co znalazło się w tych dokumentach.
 

O tym, że dokumenty z Londynu wpłynęły do Brukseli, poinformowała rzeczniczka prasowa KE Mina Andreeva. Dodała, że …

Jaka strategia?

Z lektury brytyjskiej prasy wynika, że premier Boris Johnson liczy w rzeczywistości na niepowodzenie rozmów z unijnymi przywódcami, tak by wyjść ostatecznie z UE 31 października. Zgodnie z tą taktyką prowadzone obecnie rozmowy zakończą się fiaskiem, a wszelkie próby przekładania brexitu przez UE o kolejne miesiące są przez Londyn niepożądane. Nikt z Downing Street nie skomentował oficjalnie tych rewelacji.

Wprawdzie Johnson, który doszedł do władzy pod koniec lipca, zobowiązał się do wyprowadzenia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty do 31 października, pomimo wymogu prolongaty tego terminu w przypadku braku porozumienia. Wyznaczony czas upływa 19 października, tuz po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli (zaplanowany na 17-18 października). W Wielkiej Brytanii spekuluje się, że Johnson miałby zwrócić się do liderów państw członkowskich o weto podczas głosowania nad odroczeniem rozwodu Londynu z Brukselą.

Głosowanie nad wotum nieufności dla Borisa Johnsona jeszcze dziś?

Głosowanie nad wotum nieufności dla premiera Borisa Johnsona mogłoby się odbyć jeszcze dziś – przewiduje jeden z polityków Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Stewart Hosie. Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon zasugerowała natomiast lidera opozycyjnej Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna na następcę Johnsona. 

Dwukrotnie większy deficyt

Tymczasem brytyjski think tank Instytut Studiów Fiskalnych ostrzega, że koszty w przypadku „twardego brexitu” niebagatelnie wzrosną. Aktualna analiza mówi o niemal 100 mld funtów w przypadku wyjścia z UE bez umowy. IFS informuje, że deficyt Wielkiej Brytanii wzrośnie w latach 2021-2022 o 92 mld funtów i to w przypadku „optymistycznej analizy”, gdy np. uda się uniknąć znacznych opóźnień w kontroli celnej na granicach Wielkiej Brytanii.

Przed Wielką Brytanią poważne wyzwanie – ostrzegają eksperci: w przypadku forsowania polityki Borisa Johnsona deficyt może się zwiększać o kolejne miliardy, ponieważ kurcząca się gospodarka będzie wymagała zastosowania dodatkowego finansowania.

Jak państwa Europy Środkowej widzą przyszłość kontynentu?

Jaka przyszłość czeka Europę w najbliższych latach? Dalsza integracja czy coraz silniej akcentowana niezależność państw narodowych? Jaką rolę w wytyczaniu tego kierunku odgrywają populiści? I jak w dzisiejszej Europie powinny pozycjonować się państwa Europy Środkowo-Wschodniej? O tym dyskutowali byli premierzy …