„Lex TVN”: Polska na kursie kolizyjnym z USA? / Włochy w euforii / Briefing z Europy

Polska, USA, Lex TVN, Suski, Kaczyński, wolność mediów, Orlen, Obajtek, Polska press

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” dziś (12 lipca) do Warszawy ma przybyć wysoko postawiony amerykański dyplomata Matthew G. Boyse. Głównym tematem jego wizyty ma być „Lex TVN”, czyli projekt zmian w ustawie o radiofonii i telewizji, który wpłynął w ubiegłym tygodniu do Sejmu. / Foto via [Shutterstock/OleksSH]

Do Warszawy przybywa wysoko postawiony amerykański dyplomata Matthew G. Boyse. Sprawa „Lex TVN” będzie głównym tematem jego wizyty | Bośnia i Hercegowina upamiętniła rocznicę ludobójstwa | Włochy w euforii | 75 proc. Rumunów chce wejścia do strefy euro | Kto wygrał wybory w Bułgarii | Między innymi o tym piszemy w poniedziałkowym briefingu z Europy |

 

RZYM

Włochy w euforii. Minionej nocy w całym kraju Włosi świętowali zwycięstwo męskiej reprezentacji w piłce nożnej, która w niedzielny wieczór (11 lipca) wygrała mistrzostwa Europy EURO2020, pokonując Anglię w serii rzutów karnych.

Radość była tym większa, że po raz ostania Włosi zwyciężyli w mistrzostwach Europy 53 lata temu – w 1968 r.

W finałowym meczu na stadionie Wembley w Londynie wziął udział włoski prezydent Sergio Mattarella, który na Twitterze wyraził wielką wdzięczność dla trenera Roberto Manciniego i całej reprezentacji Włoch. Matarella w swoim wpisie podkreślił, że piłkarze dobrze reprezentowali kraj i uhonorowali sport.

(Daniele Lettig | EURACTIV.it | tłum. Monika Mojak)

"Ale ci brązowi mają niski próg bólu”, czyli dlaczego belgijscy piłkarze klęczą przed każdym meczem

Z problemem rasizmu „od zawsze” muszą zmierzyć się gwiazdy belgijskiej piłki nożnej.

WARSZAWA

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” dziś (12 lipca) do Warszawy ma przybyć wysoko postawiony amerykański dyplomata Matthew G. Boyse. Głównym tematem jego wizyty ma być „Lex TVN”, czyli projekt zmian w ustawie o radiofonii i telewizji, który wpłynął w ubiegłym tygodniu do Sejmu.

Ma on na celu przeciwdziałanie przejęciu kontroli nad nadawcami telewizyjnymi przez „dowolne podmioty spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”.

Już w piątek (9 lipca) rzecznik Departamentu Stanu USA odniósł się do tzw. „Lex TVN”. „Silne demokracje cieszą się wolną i niezależną prasą. Różnorodne głosy i niezależne punkty widzenia pozwalają opinii publicznej być poinformowaną, a rządowi odpowiedzialnym – są one niezbędne dla demokracji, w tym Polski i Stanów Zjednoczonych”, napisał na Twitterze Ned Price.

W czwartek (8 lipca) Bix Aliu kierujący amerykańską ambasadą pod nieobecność nowego ambasadora napisał w mediach społecznościowych, że „USA z rosnącym niepokojem obserwują procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej. TVN od ponad 20 lat jest istotną częścią polskiego krajobrazu medialnego. Wolna prasa ma kluczowe znaczenie dla demokracji”.

Tymczasem Komisja Europejska przyjrzy się nowemu projektowi legislacyjnemu dotyczącemu koncesji na nadawanie programów w Polsce. „Z coraz większym niepokojem śledzimy sytuację wolności i pluralizmu mediów w Polsce. Obawy te są dobrze znane i zostały przedstawione w Raporcie na temat praworządności 2020”, podkreślił na piątkowej konferencji prasowej rzecznik KE Christian Wigand.

„Jesteśmy świadomi nowego wniosku legislacyjnego zmieniającego zasady dotyczące koncesji na nadawanie. Musimy bardziej szczegółowo przyjrzeć się projektowi i będziemy monitorować, czy zmierza on do przyjęcia”, dodał.

W weekend zaufany człowiek prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i twarz nowelizacji ustawy medialnej, Marek Suski, powiedział na spotkaniu klubów „Gazety Polskiej”, że „jeśli się uda tę ustawę przeprowadzić i jakaś część tych udziałów zostanie być może wykupiona też przez polskich biznesmenów, i będziemy mieli jakiś tam wpływ na to, co się dzieje w tej telewizji, to na pewno nie będzie tak jak z Polską Press, że można to było odkupić. Ale rzeczywiście kolejne kroki w tym kierunku będą robione”.

(Mateusz Kucharczyk | EURACTIV.pl)

Orlen: koncern naftowo-medialny?

Informacja o przejęciu grupy Polska Press przez koncern paliwowo-energetyczny Orlen, który nigdy nie zajmował się prowadzeniem wydawnictwa prasowego ani internetowego,  wywołała niemałe poruszenie, m.in. dwugłos w środowisku dziennikarskim.

SARAJEWO

Bośnia i Hercegowina upamiętniła rocznicę ludobójstwa. Szczątki 19 ofiar ludobójstwa w Srebrnicy zostały pochowane w niedzielę (11 lipca) w Centrum Pamięci Potočari z okazji 26. rocznicy masakry, podczas której ponad 8 tys. miejscowych Bośniaków zostało zabitych przez siły serbskie, które najechały obóz ONZ. Szczegóły poniżej.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Kinga Wysocka)

Bośnia i Hercegowina upamiętniła 26. rocznicę masakry w Srebrenicy

Kolejne ofiary spoczęły w Centrum Pamięci Potočari.

BUKARESZT

75 proc. Rumunów chce wejścia do strefy euro. Trzy czwarte obywateli Rumunii opowiada się za wprowadzeniem euro w kraju, wynika z Eurobarometru opublikowanego w piątek. Ponad 60 proc. Rumunów uważa, że wprowadzenie euro miałoby pozytywne skutki, pomimo faktu, że nie uważają kraju za gotowy do przyjęcia europejskiej, wspólnej waluty.

Rumunia nie dotrzymała kilku terminów, które wyznaczyła sobie na przyjęcie euro i obecnie nie spełnia kryteriów określonych w Traktacie o Unii Europejskiej, wymaganych do przyjęcia waluty.

(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro | tłum. Paulina Borowska)

Bułgaria pewnie zmierza do strefy euro. Rumunia jeszcze poczeka?

Spośród państw członkowskich UE do strefy euro należy obecnie 19 państw.

SOFIA

Kto wygrał wybory? Jeszcze wczoraj wieczorem ze wstępnych wyników głosowania wynikało, że przyspieszone wybory parlamentarne w Bułgarii wygrała partia “Są Tacy Ludzie”, założona przez popularnego bułgarskiego showmana telewizyjnego Sławiego Trifonowa.

Jednak po przeliczeniu 95 proc. głosów, to centroprawicowe ugrupowanie GERB byłego premiera Bojko Borysowa jest bliżej zwycięstwa. W skład 46. Zgromadzenia Narodowego wejdzie sześć formacji politycznych.

Trzecią siłą pozostaje partia socjalistyczna BSP oraz centroprawicowa koalicja „Demokratyczna Bułgaria”. Za nimi plasuje się partia mniejszości tureckiej DPS i radykalna koalicja antykorupcyjna „Wyprostuj się, Precz z Mafią“.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)

Bułgaria: Antysystemowy showman chce rozbić „skorumpowany układ”. Gwiazda muzyki będzie nowym premierem?

„Sławi Trifonow buduje swój wizerunek rycerza na białym koniu, który uratuje księżniczkę, którą jest Bułgaria”.

BUDAPESZT

Rząd chce kupić lotnisko w Budapeszcie. Węgierski rząd złożył ofertę wykupu konsorcjum zarządzającego międzynarodowym lotniskiem Liszt Ferenc w stolicy kraju. Oferta następuje po poprzedniej, nieudanej próbie wykupienia lotniska, obecnie należącego do singapurskiego państwowego funduszu majątkowego GIC, kanadyjskiego funduszu emerytalnego oraz spółki zarządzającej lotniskiem, AviAlliance.

W czerwcu minister innowacji i technologii László Palkovics przyznał, że rząd planuje zakupić lotnisko. „Byłoby najlepiej, gdyby państwo mogło pracować nad podniesieniem standardów usług lotniska, nie tylko jako regulator, zarządca funduszy rozwojowych, strateg, ale także jako właściciel”, stwierdził.

AviAlliance, większościowy właściciel lotniska, złożył skargę do Komisji Europejskiej, że udziałowcy lotniska są pod presją rządu węgierskiego, aby sprzedać lotnisko bliskim jemu podmiotom.

W listopadzie ubiegłego roku agencja Bloomberg informowała, że rząd zablokował możliwość otrzymania pożyczki awaryjnej z pandemicznego funduszu kryzysowego Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) przez lotnisko w Budapeszcie. Zablokowanie wypłaty pożyczki w wysokości 50 mln euro było zaskakujące, ponieważ zgoda rządu jest zazwyczaj formalnością.W ostatnich latach przychody lotniska, sprywatyzowanego w 2005 r., znacznie wzrosły. W ciągu ostatnich trzech lat zwiększyły się o 43 proc. i osiągnęły 331 mln euro w 2019 r.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)

9 lat spóźnienia. Otwarto lotnisko Berlin-Brandenburg

Miał być jeden z najnowocześniejszych portów lotniczych świata, który odciąży pozostałe, przepełnione berlińskie lotniska, a wyszła inwestycja spóźniona o dziewięć lat i trzykrotnie droższa niż pierwotnie zakładano. Dziś lotnisko Berlin-Brandenburg w końcu zostało otwarte.

 

Pandemia COVID-19 to nie jest dobry moment …

BERLIN

Kandydat na kanclerza Niemiec liczy na handel emisjami w walce ze zmianami klimatycznymi. Armin Laschet, który aspiruje do zastąpienia Angeli Merkel na stanowisku kanclerza Niemiec po wrześniowych wyborach do Bundestagu powiedział w niedzielnej rozmowie z ARD, że liczy na system handlu emisjami uprawnień do CO2 w kontekście walki z globalnym ociepleniem.

W ostatnich dniach kampania wyborcza w Niemczech zaostrzyła się. Sporo mówi się o oskarżeniach o plagiat i nieścisłości w życiorysie Annaleny Baerbock z Zielonych czy ministerstwie zdrowia, które planowało rozdać nienadające się do użytku maski ochronne o wartości 1 mld euro bezdomnym, niepełnosprawnym i osobom na zasiłkach. Na tym tle Laschet zaapelował o uczciwą kampanię wyborczą.

Laschet dodał, że wolałby kampanię wyborczą opartą na zagadnieniach merytorycznych, a nie skoncentrowaną na osobistych atakach.

Polityk pochwalił również istniejący europejski system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), który ma zostać zrewidowany w środę, za jego skuteczność. Od stycznia 2021 r. Niemcy wdrożyły krajową cenę emisji dwutlenku węgla na benzynę i paliwa grzewcze na poziomie 25 euro za tonę emisji CO, która może zacząć się zmieniać po 2025 r.

(Nikolaus J. Kurmayer  | EURACTIV.de) 

PARYŻ

Europa robi prezentem Chinom? Prezydent Emmanuel Macron przyjmie w poniedziałek rano w Pałacu Elizejskim ekspertów z branży motoryzacyjnej, którzy dokonają przeglądu sytuacji w sektorze rok po wdrożeniu planu ratunkowego z lata 2020 r. oraz będą dyskutować o środowej prezentacji Komisji Europejskiej.

Komisja Europejska przygotowuje się do przedstawienia pakietu przepisów dotyczących klimatu i energii – Fit for 55. Ma to związek z ambicjami klimatycznymi wyznaczonymi przez UE, zgodnie z którymi do 2030 r. emisje gazów cieplarnianych mają być zmniejszone o 55 proc. względem roku 1990.

Branża motoryzacyjna prosi o wsparcie państwa w wysokości 17,5 mld euro, aby wdrożyć wszelkie potrzebne innowacje związane z wygaszaniem produkcji pojazdów z silnikiem spalinowym.

„Komisja Europejska pozbywa się stuletniego europejskiego know-how i zamiast tego wybiera technologię, w której Chińczycy wyprzedzają nas o dziesięć lat”, ubolewa Luc Chatel, prezes Plateforme filière automotive, podmiotu publicznego reprezentującego sektor i odpowiedzialnego za 400 tys. miejsc pracy we Francji, informuje Le Monde.

„Oczekuje się, że Zielony Ład zatwierdzi drastyczną redukcję emisji CO2 z samochodów oraz zakaz stosowania silników spalinowych do 2035 r. Przyspieszenie to będzie miało katastrofalne skutki”, ostrzegł Chatel. Producenci chcą również zmniejszyć lukę kosztową w Unii Europejskiej. „We Francji koszt wyprodukowania pojazdu jest o 600 euro wyższy niż w Europie Wschodniej i o 300 euro wyższy niż w Europie Południowej”, mówi Chatel.

(Anne Damiani | EURACTIV.fr)

Motoryzacja: Komisja Europejska zatwierdza miliardy euro dla przemysłu bateryjnego

Unia Europejska stawia pierwsze kroki w kierunku suwerenności energetycznej.

DUBLIN

Dłużej z obostrzeniami? Restrykcje w Irlandii Północnej mogą zostać rozszerzone jesienią, ostrzegła wicepremier Michelle O’Neil, dodając, że „liczba przypadków zachorowań COVID-19 wzrasta i będzie wzrastać”. Zaznaczyła, że urzędnicy uważnie obserwują, jak ten wzrost przekłada się na hospitalizację i zgony, donosi Irish Times.

„Będziemy mieć lepszy ogląd na sytuację w połowie lata i pod koniec lipca być może będzie w stanie przewidzieć sytuację w trakcie okresu jesiennego”, powiedziała. „Z pewnością istnieją pewne ograniczenia, jak na przykład noszenie masek ochronnych, co do których zespół medyczny nie dał nam na tym etapie żadnych wskazówek”, dodała.

„Będziemy dyskutować o tym na posiedzeniu parlamentu (Stormont -red.), ale nie sądzę, abyśmy byli w stanie podjąć decyzję na tym etapie”.

(Paula Kenny | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

BRATYSŁAWA

Aż 60 proc. Słowaków woli energię odnawialną od gazu ziemnego. Wyniki ankiety przeprowadzonej przez agencję Focus na zlecenie słowackiej inicjatywy klimatycznej pokazują, że import gazu ziemnego preferuje 30 proc. respondentów, a produkcję energii ze źródeł odnawialnych – 60 proc. obywateli Słowacji.

Organizacje pozarządowe domagają się od słowackiego rządu uwzględnienia tych wyników i zaprzestania wspierania infrastruktury gazowej w trwających negocjacjach dotyczących pakietu Fit for 55, który dostosuje prawo europejskie do nowych celów klimatycznych uzgodnionych w grudniu ub.r. przez unijnych przywódców.

Gaz ziemny jest drugim po energetyce jądrowej najpopularniejszym źródłem produkcji energii elektrycznej w kraju, z ok 25 proc. udziałem w miksie energetycznym.

“Słowacja powinna promować odnawialne źródła energii w pakiecie Fit for 55 zamiast gazu, który zachowałyby zależność od infrastruktury kopalnej. Jeśli chcemy stawić czoła zmianom klimatu, naszym celem powinno być stopniowe wycofywanie paliw kopalnych, a nie budowa infrastruktury dla nich”, powiedział Juraj Melichár ze słowackiego oddziału Friends of the Earth. Melichár dodał, że według słowackiego urzędu statystycznego, gaz ziemny kosztował Słowację w 2019 r. 1,7 mld euro.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk | tłum. Kinga Wysocka)

Słowacja: Nie będzie referendum ws. skrócenia kadencji parlamentu

Zwolennicy referendum przekonywali, że jest ono konieczne ze względu na kompromitację obozu władzy.

LUBLANA

Wyborcy zadecydowali. Słoweńscy wyborcy odrzucili w niedzielnym (11 lipca) referendum nową ustawę wodną. Przeciwko niej zagłosowało ponad 86 proc. obywateli, a frekwencja wyniosła 46 proc.

Jest to najwyższa frekwencja w referendach odbywających się w Słowenii od 2007 r. Nowa ustawa wodna reguluje rozwój obszarów przybrzeżnych, nadbrzeżnych i nadrzecznych. Koalicja organizacji pozarządowych i ekspertów ds. wodnych stwierdziła, że przepisy ograniczą publiczny dostęp do wody i potencjalnie wpłyną na jakość wód gruntowych.

Z kolei słoweński rząd odrzucił te twierdzenia. Zdaniem ministra środowiska Andreja Vizjaka, głosy przeciw ustawie były raczej „emocjonalne” niż racjonalne, a referendum zostało wykorzystane do osiągnięcia innych celów politycznych.

Wynik referendum i wysoka frekwencja wywołały apele publicystów i liderów opozycji o dymisję co najmniej ministra środowiska, a nawet całego rządu.

Niektórzy argumentowali, że pierwszy ogólnokrajowy sondaż od czasu objęcia urzędu przez gabinet Janeza Janšy pokazał, że rząd nie jest ani prawomocny, ani popularny. Inni sugerowali, że należałoby rozpisać przyspieszone wybory.

(Sebastijan R. Maček | STA | tłum. Monika Mojak)

PE: Woda pitna podstawowym prawem. W Polsce brakuje wody, zwłaszcza w rolnictwie

Specjaliści są coraz bardziej zaniepokojeni spadkową ilości zasobów wodnych w Polsce.

BELGRAD

Dobre rozmowy. Posłowie do Parlamentu Europejskiego pośredniczący w rozmowach międzypartyjnych na temat warunków wyborów powiedzieli w sobotę w Belgradzie, że rozmowy między partiami rządzącymi a opozycją w Serbii były konstruktywne i otwarte oraz przebiegały w dobrej atmosferze.

Po zakończeniu drugiego etapu dialogu za pośrednictwem PE na temat warunków wyborów mediatorzy Tanja Fajon, Vladimir Bilčik i Knut Flekenstein wskazali, że w piątek i sobotę przedstawiciele władz i opozycji po raz pierwszy zasiedli do wspólnego stołu. W trakcie rozmów zaproponowano konstruktywne stanowiska i pomysły.

Na wspólnej konferencji prasowej z przewodniczącym serbskiego parlamentu Ivicą Dačiczem, szefowa delegacji PE ds. stosunków z Serbią Tanja Fajon powiedziała, że ​​celem europejskich wysłanników jest wsparcie Serbii w jej staraniach o członkostwo w UE i poprawa warunków przed wyborami prezydenckimi w przyszłym roku.

Bilčik, sprawozdawca PE ds. Serbii, powiedział, że obecny etap dialogu międzypartyjnego przyniósł znaczące rezultaty w dziedzinie mediów i warunków wyborczych.

Ivica Dačić powiedział, że głównym wyjściem z dialogu było przygotowanie propozycji działań i rozwiązań, które uczestnicy dialogu mieliby wypowiedzieć do 1 września.

Wezwał wszystkich uczestników dialogu do nadsyłania swoich postulatów do 1 sierpnia, aby można było je uwzględnić w proponowanych rozwiązaniach. „Aby dialog się powiódł, żądania opozycji muszą być realistyczne, osiągalne i trwałe, aby nikt nie mógł mieć pretekstu, by nie startować w wyborach i tym samym oczerniać Serbii”, powiedział Dačić i ogłosił, że kolejna runda rozmów odbędzie się 17 i 18 września.

(EURACTIV.rs | betabriefing.com)

Orban: Serbia kluczem do stabilności na Bałkanach Zachodnich

„Dopóki Serbia nie będzie zintegrowana, dopóty Bałkany Zachodnie nie będą zintegrowane”, powiedział węgierski premier.

ZAGRZEB | SARAJEWO

Chorwacki prezydent odwiedził Bośnię i Hercegowinę. Chorwacki prezydent Zoran Milanović powiedział w niedzielę w mieście Vitez, że będzie konsekwentnie domagał się ochrony praw Chorwatów w Bośni i Hercegowinie, a także przestrzegania umowy z Dayton, dopóki będzie ona obowiązywać.

Milanović przybył do Vitez, to pierwszy przystanek jego trzydniowej wizyty w zamieszkanych przez Chorwatów gminach w tym kraju. Polityk powiedział dziennikarzom, że w kwestii poszanowania praw Chorwatów w Bośni i Hercegowinie nie będzie żadnych ustępstw.

W odpowiedzi na pytania prasy Milanović powiedział, że nie złoży żadnej oficjalnej wizyty w stolicy – Sarajewie, dopóki pewne sprawy nie zostaną załatwione, nawiązując do spornego statusu Željko Komšića, który zasiada w trójstronnej prezydencji Bośni jako przedstawiciel Chorwatów, choć nie został wybrany głosami chorwackich wyborców.

Członek prezydium Bośni i Hercegowiny musi być wybrany przez obywateli pochodzenia chorwackiego, powiedział Milanović. To jego pierwsza wizyta w Bośni i Hercegowinie w charakterze głowy państwa chorwackiego.

W nagranej wcześniej wiadomości Milanović wezwał do zachowania żywej pamięci o ofiarach Srebrenicy i ostrzegł, że próby bagatelizowania lub zaprzeczania tej tragedii pogłębiają cierpienie tysięcy rodzin. Powiedział, że jako premier uczestniczył w upamiętnieniach, a tym razem wysłał osobistą wiadomość, składając kondolencje rodzinom ofiar, powiedział Milanović po tym, jak zapytano go, dlaczego nie przybył na miejsce największego ludobójstwa od czasów II wojny światowej. „Jako ten sam człowiek, prezentuję to samo państwo i mam nadzieję, że nikt nie zinterpretował tego jako niedocenianie go przeze mnie”, powiedział Milanović.

(Željko Trkanjec | EURACTIV. Hr | tłum. Martyna Kompała)