Niemcy: Powstanie nowego rządu punktem zwrotnym w sporze Polski z UE o praworządność / Briefing z Europy

Polska-morawiecki-polexit-von-der-leyen-praworzadność-UE-PE-komisja-europejska-kaczynski-ziobro-tusk

Stanowisko nowego niemieckiego rządu w kwestiach praworządności będzie miało istotne znaczenie w sporze między Brukselą a Warszawą, powiedział EURACTIV Christopher Glück z firmy doradczej Forefront Advisers. / Foto via [Shutterstock / Novikov Aleksey]

Niemcy: Powstanie nowego rządu punktem zwrotnym w sporze Polski z UE o praworządność | Czwarta fala pandemii już w Finlandii | Austria: Co o nowym kanclerzu myślą austriaccy eurodeputowani? | We Francji ceny energii tematem kampanii wyborcze | W Grecji wypuszczenie z więzienia skazanego neonazisty budzi obawy o integralność systemu sądowniczego | W Bułgarii paszport covidowy stanie się obowiązkowy | Jakie jest rozwiązanie dla reformy wyborczej w Bośni i Hercegowinie? | Między innymi o tym piszemy w środowym briefingu z Europy |

 

 

WARSZAWA | BERLIN | STRASBURG

Stanowisko nowego niemieckiego rządu w kwestiach praworządności będzie miało istotne znaczenie w sporze między Brukselą a Warszawą, powiedział EURACTIV Christopher Glück z firmy doradczej Forefront Advisers.

Dla sporu Brukseli z Warszawą ws. rządów prawa kluczowe może okazać się stanowisko nowego rządu, w przypadku przyjęcia znacznie bardziej ostrego stanowiska, objawiającego się wyraźnym naciskiem na powiązanie wypłat unijnych środków z przestrzeganiem praworządności, podkreślił rozmówca EURACTIV.

Glück zaznaczył, że na razie w ramach toczących się rozmów dotyczących powstania tzw. koalicji świateł drogowych (SPD, Zieloni i FDP) nie określono szczegółowo europejskiej agendy i nie brakuje komentarzy, że jest mało prawdopodobne, aby kandydat na kanclerza Olaf Scholz umieścił rządy prawa w centrum swojej unijnej polityki.

„Jednak zarówno Zieloni, jak i FDP koncentrują się na kwestiach praworządności i mogą być skłonni do podjęcia tej kwestii jako jednego z ich głównych warunków koalicyjnych”, zaznaczył Glück.

W trakcie wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim premier Mateusz Morawiecki oskarżył unijne instytucje o przekroczenie kompetencji w odniesieniu do kwestii praworządności w Polsce.

Jednak słowa szefa polskiego rządu spotkały się z krytyką głównych sił w PE. Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber skrytykował Morawieckiego za jego antyunijną retorykę. Dodał, że „patriota nie musi być nacjonalistą”.

Szefowa frakcji S&D Iratxe Garcia Perez powiedziała, że „Polska to znacznie więcej niż PiS”. Dodała, że żal jest jej milionów Polaków, którzy chcą być w Unii Europejskiej, czują się członkami tej rodziny, a obecnie nie wiedzą, co stanie się z ich przyszłością. „W przeciwieństwie do dyktatur czy monarchii absolutnych, w Unii Europejskiej rządzi prawo. (…) Dlatego jeśli ktoś grozi, że nie będzie przestrzegał zasad, sam staje sam w drzwiach wyjściowych. Nikt go nie wyrzuca”, mówiła.

Ale już dobrze znający Polskę Bernard Guetta (Renew Europe) zwrócił uwagę w rozmowie z EURACTIV, że Europa stoi obecnie przed wyborem między „Europą narodów a ściślejszą współpracą”, podkreślając, że perspektywa polskiego rządu jest popularna nie tylko w Europie Środkowej, ale także wśród niektórych polityków we Francji, Włoszech czy Szwecji.

Sandro Gozi z Renew uznał, że wystąpienie Morawieckiego było „teatrem dla polskich mediów”.

Europoseł Adam Jarubas z EPL podkreślił, że premier Morawiecki przegapił okazję do bycia bardziej pojednawczym. Podkreślił, że nie przyjechał on do Strasburga, żeby uspokajać sytuację, rozwiązać klincz na linii Polska–Unia Europejska.

Zieloni zajęli ostrzejsze stanowisko, a eurodeputowana Terry Reintke z Niemiec powiedziała, że fundusze unijne dla Polski powinny zostać zamrożone.

Ursula von der Leyen podczas debaty w PE oświadczyła, że wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionuje podstawy Unii Europejskiej. Jak dodała, po raz pierwszy trybunał państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową.

Szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła, że KE będzie działać. „Opcje są wszystkim znane. Pierwszą opcją są działania związane z procedurą naruszenia, gdzie będziemy w sposób prawny kwestionować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Kolejna opcja to mechanizm warunkowości i inne narzędzia finansowe. Rząd Polski musi wyjaśnić nam, w jaki sposób zamierza chronić pieniądze europejskie biorąc pod uwagę ten wyrok TK”, oznajmiła w PE von der Leyen.

Trzecim możliwym krokiem – jak zauważyła – jest procedura określona w art. 7. „Jest to potężne narzędzie przewidziane w Traktacie i musimy do niego powrócić”, zaznaczyła.

Szansa na kompromis?

Komentując wezwania do powiązania Funduszu Odbudowy ze sporem o praworządność, Glück powiedział, że nie należy oczekiwać, iż porozumienie w sprawie zatwierdzenia polskiego Krajowego Planu Odbudowy zostanie osiągnięte przed końcem pierwszej połowy 2022 r.

Ekspert ocenił, że debata nad prymatem prawa unijnego będzie w jak największym stopniu odseparowana od Funduszu Odbudowy, a to z powodu braku łatwych dróg rozwiązania sporu.

„Spodziewam się, że Komisja uruchomi postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i zastosuje nowy unijny mechanizm praworządności”, dodał.

„Ewentualny kompromis mógłby oznaczać, że polski rząd uznał zamknięcie Izby Dyscyplinarnej za jeden z »kamieni milowych« w polskim Krajowym Planie Odbudowy, zamiast traktować zamknięcie Izby jako warunek wstępny zatwierdzenia. Umożliwiłoby to wypłacenie pierwszych środków, a następnie rząd musiałby poczynić postępy w tej kwestii, aby odblokować dalsze płatności. Morawiecki podczas dzisiejszego przesłuchania dawał do zrozumienia, że ​​jest to możliwe rozwiązanie”, podsumował Glück.

(Piotr Maciej Kaczyński | EURACTIV.pl, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Debata o Polsce w Parlamencie Europejskim. Morawiecki: "To kraje członkowskie są panami traktatów"

W czwartek europosłowie będą głosować za przyjęciem rezolucji ws. Polski.

PARYŻ

Ceny energii tematem kampanii wyborczej. Jean-Luc Mélenchon ze skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej zasugerował konieczność zamrożenia cen energii. Polityk opowiada się za powrotem cen sprzed podwyżki spowodowanej sytuacją na europejskim rynku gazu i energii.

„Nikt nie myśli, aby powiedzieć, dlaczego ceny rosną i kto na tym korzysta”, powiedział we wtorek Melenchon na antenie francuskiej stacji informacyjnej BFMTV.

„Dlatego proponuję zamrożenie cen, aby przywrócić je do akceptowalnego poziomu”, powiedział również lider skrajnej lewicy.

Melenchon ubiega się po raz drugi – podobnie jak w 2017 r. – o prezydenturę. Tym razem sondaże są jednak dla niego mniej przyjazne niż 4 lata temu. Polityk może liczyć na 8 proc. poparcia.

Zamrożenie cen gazu to nie jedyny pomysł Melenchona. Zasugerował on, że powinno się redystrybuować zyski osiągane przez spółki energetyczne (gazowe – red.).

Francuski rząd jak na razie zdecydował o zamrożeniu cen gazu do kwietnia 2022 r., gdy odbędą się wybory prezydenckie. Rozważane jest także wprowadzenie „bonu  energetycznego” dla 5,8 mln gospodarstw domowych o wartości 100 euro.

(Magdalena Pistorius | EURACTIV.fr, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Kolejna odsłona francusko-brytyjskiej "wojny o ryby". Francja grozi odwetem na Wielkiej Brytanii

Francja oskarża Wielką Brytanię o łamanie pobrexitowej umowy handlowej i blokowanie dostępu do łowisk francuskim rybakom.

WIEDEŃ

Co o nowym kanclerzu myślą austriaccy eurodeputowani? Rozpoczynający się jutro szczyt Rady Europejskiej będzie debiutanckim dla Alexandra Schallenberga w roli kanclerza Austrii. Austriaccy europosłowie wyrazili swoje oczekiwania wobec zaprzysiężonego tydzień temu nowego szefa rządu. Szczegóły poniżej. 

(Oliver Noyan | EURACTIV.de | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)

Co o nowym kanclerzu myślą austriaccy eurodeputowani?

Austriaccy europosłowie wyrazili swoje oczekiwania wobec zaprzysiężonego tydzień temu nowego szefa rządu.

DUBLIN 

Gorsza sytuacja epidemiczna. Irlandia spowalnia wycofywanie ograniczeń związanych z pandemią, ponieważ rośnie liczba zachorowań. Rząd ogłosił, że niektóre restrykcje zostaną przedłużone po ich planowanym zakończeniu w tym tygodniu z powodu rosnących wskaźników infekcji.

Po posiedzeniu gabinetu we wtorek, premier Micheál Martin ogłosił, że szereg ograniczeń pozostanie przedłużonych, w tym noszenie masek na twarzy i potrzeba ukazywania certyfikatów covidowych m.in. w restauracjach i barach.

W najbliższy piątek miało nastąpić zniesienie wszystkich ograniczeń z wyjątkiem noszenia masek w wybranych miejscach. Gwałtowny wzrost liczby zachorowań na COVID-19 w ostatnich tygodniach wywołał jednak obawy co do planowanego stopniowego wycofywania przepisów.

Krajowy zespół ds. sytuacji nadzwyczajnych w dziedzinie zdrowia publicznego (NPHET) poinformował ministrów na posiedzeniu, że sytuacja w Irlandii jest „niepewna i niestabilna”.

W liście od szefa NPHET do ministra zdrowia Stephena Donnelly podkreślono, że organ rozważał zalecenie, aby rząd wdrożył „pauzę” w zniesieniu ograniczeń na trzy do czterech tygodni, ale zdecydował się nie naciskać na to rozwiązanie, ponieważ specjaliści nie wierzyli, że „spowoduje to dalsze złagodzenie środków w listopadzie”.

NPHET ostrzegł również, że ograniczenia mogą wymagać ponownego wprowadzenia w miarę rozwoju sytuacji. Rząd potwierdził we wtorek, że będzie postępował zgodnie z radami organu, a środki takie jak dystans społeczny i noszenie masek będą utrzymywane do lutego 2022 r.

(Molly Killeen | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Irlandia: Po raz pierwszy od 170 lat populacja kraju przekroczyła oficjalnie 5 mln

Ostatni raz ponad pięć milionów ludzi mieszkało w Irlandii w… 1851 r.

HELSINKI

Czwarta fala pandemii już w Finlandii. Po kilku względnie stabilnych miesiącach sytuacja epidemiczna w Finlandii pogorszyła się ostatnio w niepokojącym tempie.

Po tym, jak wskaźnik zachorowalności na COVID-19 dla Finlandii wyniósł 138 na 100 tys. mieszkańców, Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) na swoich mapach zmieniło oznaczenie dla kraju z żółtego na czerwony. Oznacza to, że ECDC nie zaleca podróżowania do Finlandii. Szczegóły poniżej. 

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)

Czwarta fala pandemii już w Finlandii

Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) nie zaleca podróżowania do Finlandii.

RZYM

Włochy wprowadzają ostatnie poprawki do spóźnionego projektu planu budżetowego. We wtorek (19 października) późnym popołudniem rząd Mario Draghiego jednogłośnie zatwierdził projekt planu budżetowego, który powinien zostać przekazany do Brukseli do 15 października.

Dokument nakreśla główne punkty przyszłej ustawy budżetowej na 2022 r. Nowa ustawa budżetowa będzie zawierać 10-dniowy obowiązkowy płatny urlop dla ojców oraz zniesienie tzw. podatku od tamponów, czyli 22-procentowego podatku VAT, który jest obecnie nakładany na produkty menstruacyjne.

Dwie kluczowe kwestie staną się centrum dyskusji w nadchodzących tygodniach – reforma systemu emerytalnego i przyszłość dochodu podstawowego wprowadzonego w 2019 r. przez rząd Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi.

Siły centroprawicowe w koalicji rządzącej forsują obecnie całkowite zniesienie tzw. “dochodu obywatelskiego”, ale rząd wydaje się być nastawiony na przeznaczenie na ten cel co najmniej 1 mld euro w budżecie na 2022 r.

“Dochód obywatelski z całą pewnością nie zostanie zniesiony – wręcz przeciwnie, zostanie refinansowany i ulepszony”, napisał na Facebooku były premier i lider Ruchu Pięciu Gwiazd Giuseppe Conte.

“Pracujemy nad tym, aby uczynić go bardziej efektywnym, poprawiając system wejścia na rynek pracy, angażując prywatne agencje, upraszczając dostęp do pakietów pomocowych dla firm, aby zatrudniały nowych pracowników i wprowadzając mechanizmy zachęcające pracowników do przyjmowania ofert”, dodał polityk.

Rozmowy na temat reformy emerytalnej zostały odłożone na kolejne tygodnie.

(Viola Stefanello | EURACTIV.it I tłum. Monika Mojak)

Włochy po wyborach samorządowych: Największe miasta dla centrolewicy. Porażka prawicy

Słabe rezultaty w wyborach na burmistrzów włoskich miast odnotowała włoska prawica.

MADRYT

Hiszpania zwraca się do UE o bezzwłoczne rozwiązanie problemu cen energii. Przed posiedzeniem Rady Europejskiej w tym tygodniu, Hiszpania wezwała Wspólnotę do wdrożenia pilnych i skoordynowanych środków w celu złagodzenia eskalacji cen energii, w obliczu „ryzyka”, że niedobory energii mogą trwać w Europie dłużej niż do przyszłej zimy.

„Uważamy, że konieczne jest rozpoczęcie tej debaty teraz” – podkreślił we wtorek hiszpański sekretarz stanu ds. Unii Europejskiej Juan González-Barba, poinformowała agencja EFE, partner EURACTIV.

Hiszpania zażądała, by problem masowych podwyżek cen energii w większości krajów UE znalazł się wśród najważniejszych kwestii, którymi zajmą się szefowie państw i rządów UE na szczycie, który ma się odbyć w czwartek i piątek w Brukseli.

Hiszpańskie źródła poinformowały we wtorek agencję EFE, że socjalistyczny premier Pedro Sánchez odbędzie w czwartek dwustronne spotkanie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem na kilka godzin przed szczytem, aby omówić kwestię cen energii, których bezpośrednim skutkiem jest znaczny wzrost inflacji w całej Europie.

We wtorek González-Barba podkreślił, że hiszpański rząd – koalicja partii socjalistycznej (PSOE) i lewicowej Unidas Podemos – nie chce czekać i patrzeć na to, co się wydarzy.

Madryt chce „przyspieszyć debatę”, a nie odkładać ją na później – jak chce Komisja Europejska, w perspektywie średnio- i długoterminowej – ponieważ „istnieje ryzyko, że w kwietniu (2022 roku – red.) obecne okoliczności mogą nie zniknąć” – podkreślił González-Barba.

W zeszłym miesiącu rząd hiszpański zaproponował szereg środków mających na celu przeciwdziałanie zmienności cen energii, takich jak wspólne zakupy gazu, oraz wezwał do podjęcia „wyjątkowych środków”, aby zareagować na kryzys, między innymi przez wyłączenie gazu z systemu cen krańcowych, gdy ceny pozostają wyjątkowo wysokie.

Komisja Europejska uważa jednak, że państwa członkowskie UE mają już wystarczające narzędzia, by poradzić sobie z niedoborem energii – np. przez dotowanie ubogich gospodarstw domowych – i postanowiła odłożyć na inny termin szereg propozycji przedstawionych przez Hiszpanię, takich jak wspólny zakup gazu w celu stworzenia rezerw strategicznych czy reforma rynku energii elektrycznej.

Hiszpania przewodzi grupie państw, w tym Francji, Grecji, Czech i Rumunii, sprzeciwiających się stanowisku Brukseli, popieranemu przez Niemcy.

(Fernando Heller | EuroEFE.EURACTIV.es | tłum. Martyna Kompała)

Podwyżki cen prądu i gazu w Europie. Receptą powstanie Unii Energetycznej?

Drastyczne podwyżki cen energii w całej Europie powodują wzrost kosztów energii dla konsumentów.

LIZBONA

Przyjęto środki łagodzące wzrost cen energii. Portugalia jest jednym z sześciu krajów UE, które zaproponowały środki wsparcia w celu rozwiązania kryzysu energetycznego po wskazówkach Komisji Europejskiej dotyczących ograniczenia wzrostu cen energii.

W zaprezentowanym w zeszłym tygodniu „zestawie narzędzi” Bruksela zasugerowała również krajom zbadanie „potencjalnych korzyści” z dobrowolnego wspólnego zakupu rezerw gazu.

Kilka dni po tym, jak Bruksela przedstawiła zestaw możliwych środków, które kraje mogą przyjąć, aby ulżyć obywatelom w czasie, gdy ceny energii elektrycznej i gazu osiągają rekordowo wysokie ceny, już  15 krajów UE stwierdziło, że są planuje lub podejmie konkretne działania.

Wśród krajów, które przyjęły środki, są Portugalia, Hiszpania, Grecja, Francja, Włochy i Słowenia. Z drugiej strony, kolejne dziewięć państw członkowskich ogłosiło, że przygotowuje lub rozważa wprowadzenie środków. Są to Belgia, Bułgaria, Estonia, Irlandia, Łotwa, Litwa, Holandia, Polska i Słowacja. Pozostałe 12 krajów nie planuje żadnych natychmiastowych działań.

W piątek (15 października) rząd Portugalii ogłosił obniżkę stawki podatku od produktów naftowych (ISP) na benzynę i olej napędowy o wartości 90 mln euro. W poniedziałek (18 października) Urząd Regulacji Usług Energetycznych (ERSE) zatwierdził pakiet nadzwyczajnych środków dla sektora energii elektrycznej i gazu ziemnego w celu złagodzenia negatywnego wpływu cen na rynki hurtowe. Według ERSE środki te będą obowiązywać do końca pierwszej połowy 2022 r.

(Ana Matos Neves | Lusa.pt | tłum. Kinga Wysocka)

Bruksela daje rządom zielone światło do działania w sprawie wysokich cen prądu i gazu. Co zrobi Warszawa?

KE przedstawiła zestaw narzędzi, które mają pomóc radzić sobie z wysokimi cenami prądu i gazu.

ATENY

Wypuszczenie z więzienia skazanego neonazisty budzi obawy o integralność systemu sądowniczego. Decyzja prokuratora o zwolnieniu z więzienia członka neofaszystowskiego Złotego Świtu, Giorgiosa Patelisa, niespełna rok po tym, jak został skazany wraz z resztą kierownictwa organizacji, wywołała niepokoje w Grecji.

Patelis został skazany na dziesięć lat więzienia, z czego odsiedział dwa i pół. W uzasadnieniu jego zwolnienia znalazło się odniesienie do problemów jego dziecka, ale także do faktu, że „nie ma poważnej szansy na popełnienie nowego czynu, ponieważ oskarżenie zostało popełnione z określonych powodów w związku z pewnymi okolicznościami”. Ponadto Patelis miał być „wzorowym więźniem”.

Decyzja spotkała się z dużą krytyką. „Kiedy sympatie nie są ukryte, mamy decyzje takie jak dzisiejsza” – stwierdziła w oświadczeniu rodzina Pavlosa Fyssasa, artysty hip-hopowego, który został zamordowany przez członków Złotego Świtu.

(Matthaios Tsimitakis | EURACTIV.gr | tłum. Kinga Wysocka)

Grecja: Sądny dzień dla skrajnie prawicowego Złotego Świtu / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 7 października.

BRATYSŁAWA | BUDAPESZT

Węgry przekażą fundusze na odbudowę kościołów na Słowacji, bez zgody Bratysławy. Rząd Viktora Orbana przekaże Słowacji ponad 4 mln euro na rekonstrukcję kościołów, mimo że słowacki rząd nie wyraził zgody na taki program.

Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Słowacji dowiedziały się o zamiarach Węgier z mediów. Węgierskie fundusze trafią głównie do gmin, w których większość stanowią Węgrzy. W sumie odnowionych zostanie 101 kościołów w 96 wsiach, miasteczkach i miastach.

Program nie ogranicza się tylko do Słowacji, ale obejmuje również inne kraje sąsiednie. Całkowita wartość inwestycji wynosi około 73 mln euro, za które zostanie wyremontowanych około 1400 kościołów. Kościół katolicki na Słowacji z zadowoleniem przyjął zamiar wsparcia finansowego.

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy węgierski rząd chce wspomóc finansowo Słowację bez zgody władz w Bratysławie. Niedawno Węgry zamierzały utworzyć fundusz na rzecz wykupu gruntów ornych na Słowacji i w innych sąsiednich krajach.

Pomysł ten został ostro skrytykowany przez słowackiego ministra spraw zagranicznych Ivana Korčoka. Po spotkaniu z szefem węgierskiej dyplomacji Péterem Szijjártó Budapeszt wycofał się z projektu.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk | tłum. Paulina Borowska)

Węgry: Peter Marki-Zay kandydatem opozycji na premiera. To on będzie głównym rywalem Victora Orbana

Peter Márki-Zay to konserwatywny polityk, ojciec siódemki dzieci i praktykujący katolik.

SOFIA

Obowiązkowy paszport covidowy. Bułgarski rząd drastycznie zaostrzył restrykcje w obliczu nasilającej się czwartej fali koronawirusa. Od czwartku tzw. certyfikat covidowy stanie się obowiązkowy dla większości aktywności w pomieszczeniach zamkniętych.

Certyfikat będzie obowiązkowy na uczelniach, w restauracjach, sklepach o powierzchni powyżej 300 metrów kwadratowych, hotelach, kinach, teatrach, salach gimnastycznych i siłowniach.

Obiekty, które nie spełnią wymogu będą musiały natychmiast zostać zamknięte. Zorganizowane wycieczki i grupowe zwiedzanie obiektów turystycznych będzie mogło się odbyć tylko jeśli wszyscy uczestnicy będą posiadać „przepustkę” covidową. Certyfikatu nie będą musiały przedstawiać dzieci poniżej 12 roku życia.

Nie będzie on wymagany jedynie w komunikacji miejskiej, administracji publicznej, szkołach i przedszkolach. Zawieszono też wizyty w szpitalach, a zawody sportowe w pomieszczeniach będą mogły się odbywać tylko bez udziału publiczności i tylko jeśli są to rozgrywki licencjonowanych federacji.

Widzowie zawodów rozgrywanych na powietrzu będą musieli mieć „paszport” covidowy. W stolicy kraju studenci wkrótce przejdą na naukę zdalną. Celem nowych obostrzeń jest zmniejszenie liczby zachorowań na COVID-19.

We wtorek Bułgaria odnotowała prawie 5 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem i ponad 200 zgonów. Kraj zajmuje ostatnie miejsce w UE pod względem liczby zaszczepionych na COVID-19 obywateli – jest ich 20 proc.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)

Bułgaria przedstawiła Krajowy Plan Odbudowy. Jako przedostatnia w UE

Krajowy Plan Odbudowy Bułgarii wart jest 6,5 mld euro.

LUBLANA

Skandal z ministrem środowiska. Media ujawniły nagranie, na którym widać, jak minister środowiska Andrej Vizjak, bliski współpracownik premiera, w 2007 r. doradza biznesmenowi jak uniknąć płacenia podatków.

Na nagraniu Vizjak rozmawia z Bojanem Petanem, właścicielem wielu mediów i dużej firmy turystycznej i proponuje mu zawarcie umowy dotyczącej zatrudnienia w częściowo państwowej firmie. Wówczas toczył się spór o jej prywatyzację.

Vizjak miał powiedzieć Petanowi, że płacenie podatków przez jego firmę jest „głupotą” i obiecać mu współpracę ze strony rządu. Polityk zaprzeczył jakby nagranie było autentyczne i stwierdził, że jest to „fotomontaż” stworzony przez „mafię śmieciową” z powodu nadchodzących zmian w prawie regulującym postępowanie z odpadami opakowaniowymi.

„Nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej niż tym, że jest o próba likwidacji mnie ze stanowiska z powodu polityki dotyczącej gospodarki odpadami. Dotychczas “mafia śmieciowa” likwidowała wszystkich ministrów, gdy przedstawiali coś, co im nie odpowiadało”, powiedział.

Jednak autentyczność nagrania mógł nieumyślnie potwierdzić minister spraw wewnętrznych Aleš Hojs, który napisał na Twitterze, że jakiś czas temu powiadomiono go o starym nagraniu, które zostanie wyemitowane „w odpowiednim czasie, aby podważyć jego i rząd”.

(Sebastijan R. Maček | STA | tłum. Paulina Borowska)

Słowenia: Minister edukacji na cenzurowanym. Jaki jest powód jej nieobecności?

Deklarowanym powodem urlopu zdrowotnego szefowej resortu edukacji jest ciężki przebieg COVID-19, co jednak podważyły media.

ZAGRZEB | SARAJEWO

Rozwiązanie dla reformy wyborczej w Bośni i Hercegowinie. Chorwacja otrzymała poparcie wielu państw członkowskich UE dla swojego stanowiska, że ​​konieczne jest przeprowadzenie reformy ordynacji wyborczej w Bośni i Hercegowinie, aby wyeliminować wszelkiego rodzaju dyskryminację, powiedział w poniedziałek minister spraw zagranicznych i europejskich Gordan Grlić Radman.

„Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni wydarzeniami politycznymi w Bośni i Hercegowinie. Zamiast osiągnięcia konsensusu w sprawie reform wyborczych mamy eskalację sporów politycznych i paraliż instytucji” – powiedział Grlić Radman w Luksemburgu na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE.

We wtorek (18 października) premier Andrej Plenković i Dragan Čović, lider największej chorwackiej partii HDZ BIH, zgodzili się, że konieczna jest zmiana ordynacji wyborczej Bośni i Hercegowiny, aby zapewnić sprawiedliwą reprezentację i równość narodów składowych: Bośniaków, Chorwatów, Serbów.

„Prawo wyborcze Bośni i Hercegowiny musi rozwiązać obecną sytuację, w której narzuceni są przedstawiciele polityczni, zwłaszcza na szczeblu Prezydencji i Izby Ludowej Federacji (podmiot bośniacko-chorwacki) oraz zapewnić legalną reprezentację wszystkich trzech narodów w równy sposób, przy jednoczesnym zapewnieniu pełnego czynnego i biernego prawa wyborczego dla wszystkich obywateli Bośni i Hercegowiny” – powiedział Čović.

Powiedział, że rozwiązania, które zaproponował na poprzednich spotkaniach z interesariuszami politycznymi w Bośni i Hercegowinie i przedstawicielami społeczności międzynarodowej, w pełni uwzględniają odpowiednie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Kinga Wysocka)

Serbowie dzielą się szczepionkami z Bośniakami. "Zawiodły mechanizmy międzynarodowe”

Przywódcy państwa rozmawiali o opóźnieniach w programie COVAX z szefem WHO i zagrozili, że pozwą inicjatywę, jeśli uzgodnienia nie zostaną zrealizowane na czas.

BELGRAD

Varhelyi: UE nie jest całością bez Bałkanów Zachodnich. Unijny Komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia Oliver Varhelyi oświadczył we wtorek w Parlamencie Europejskim (PE), że UE nie będzie całością, dopóki nie przyjmie do siebie państw Bałkanów Zachodnich, ponieważ oprócz geografii dzieli z nimi te same interesy, wartości i historię.

Varhelyi przedstawił eurodeputowanym w Komisji Polityki Zagranicznej PE roczny raport Komisji Europejskiej na temat postępów reform w krajach partnerskich na Bałkanach Zachodnich. Głosi on, że w regionie osiągnięto pewien postęp, ale nadal istnieją braki w obszarach takich jak: rządy prawa, niezawisłość sądownictwa, wolność mediów oraz walka z korupcją i przestępczością zorganizowaną.

Odpowiadając na pytania europosłów Varhelyi podkreślił, że Serbia potwierdziła swoje zaangażowanie w reformy i jest na dobrej drodze do zmiany konstytucji, ale „kraj ten musi wzmocnić i pogłębić walkę z korupcją oraz przestępczością zorganizowaną, a także wdrożyć reformy w obszarze wolności mediów”. Podkreślił również wagę dialogu pomiędzy Belgradem, a Prisztiną, dodając że „należy unikać wszelkich jednostronnych i niezharmonizowanych działań”.

W swoim corocznym raporcie o postępach państw Bałkanów Zachodnich, który został zaprezentowany we wtorek, Komisja Europejska wezwała Serbię do włożenia dodatkowych wysiłków w realizację wszystkich wcześniej zawartych porozumień z Kosowem i przyczynienia się do osiągnięcia kompleksowego i prawnie wiążącego porozumienia w sprawie normalizacji stosunków, które jest kluczowe na integracyjnej ścieżce Serbii i Kosowa.

Raport głosi, że Serbia aktywnie uczestniczy we współpracy regionalnej i pozostaje zaangażowana w stosunki dwustronne z innymi krajami kandydującymi do UE oraz sąsiednimi państwami, które już znajdują się we Wspólnocie. Wyszczególniono jednak, że stosunki z Czarnogórą są naznaczone ciągłym napięciem.

Raport stwierdza również, że ​​Serbia poczyniła „ograniczone postępy” w zakresie wolności słowa, podczas gdy ataki słowne, groźby i przemoc wobec dziennikarzy wciąż budzą niepokój. W części dotyczącej praw podstawowych raport zauważa, że ​​Serbia posiada ramy prawne i instytucjonalne umożliwiające korzystanie z tych praw, jednak ​Belgrad „musi zapewnić spójne i skuteczne wdrażanie takowych przepisów”.

Komisja Europejska w ramach prowadzonej polityki klastrowej zasugerowała otwarcie Klastra 3 (Konkurencyjność i wzrost sprzyjający włączeniu społecznemu) oraz Klastra 4 (Zielona agenda i zrównoważona łączność). Odnotowano, że rząd serbski spełnił szereg ważnych kryteriów w ramach tych dwóch klastrów.

(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Paweł Natorski)

Działania komisarza Várhelyiego budzą wątpliwości. Jest "Lordem Voldemortem" rozszerzenia UE

Dziennikarze portalu Politico wykazali, że pochodzący z Węgier unijny komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia podejmuje wiele kontrowersyjnych decyzji.

PRISZTINA

Kraje Bałkanów Zachodnich wezwane do ​​„przeciwdziałania” Serbii. Kraje Bałkanów Zachodnich zostały wezwane przez Kosowo do przeciwdziałania możliwym zagrożeniom dla stabilności i bezpieczeństwa w regionie, które ma tworzyć Serbia.

Minister spraw zagranicznych Kosowa Donika Gervalla-Schwartz wezwała swoją albańską odpowiedniczkę Oltę Xhacką i inne kraje regionu do koordynacji działań przeciwko rzekomym próbom Serbii, mających eskalować napięcia z sąsiadami.

„Nasz północny sąsiad, Serbia, zaostrzył w ostatnich tygodniach i miesiącach swoje stanowisko nie tylko wobec Kosowa, ale także wobec Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny. Musimy być świadomi i bardzo ostrożni we wzmacnianiu tego kruchego pokoju, który mamy w regionie i nie zakłócać stabilności w naszym obszarze” – oświadczyła na konferencji prasowej w albańskiej Tiranie.

Gervalla-Schwartz dodała, że ​​pięć krajów regionu: Albania, Macedonia Północna, Czarnogóra, Kosowo oraz Bośnia i Hercegowina powinny ściślej współpracować we wszystkich procesach regionalnych, aby utrzymać pokój na Bałkanach Zachodnich.

(Alice Taylor | Exit.al | tłum. Paweł Natorski)

Szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych wrócił do Belgradu. Vučić: Serbia nie przeniesie ambasady do Jerozolimy

W dniach 11-12 października odbył się w Belgradzie specjalny szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych, związany z 60. rocznicą pierwszej konferencji organizacji, która miała miejsce w stolicy Serbii.

SKOPJE | TIRANA | SOFIA

Bułgaria, Albania i Macedonia Północna zbudują infrastrukturę wzdłuż paneuropejskiego korytarza transportowego. Bułgarski minister transportu, technologii informacyjnych i komunikacji Christo Aleksiew, albański minister infrastruktury i energii Belinda Balluku oraz minister transportu i komunikacji Macedonii Północnej Blagoj Bočwarski podpisali memorandum o współpracy w sprawie budowy zrównoważonej infrastruktury wzdłuż paneuropejskiego „Korytarza VIII”.

Jak podało BTA, paneuropejski korytarz transportowy „Korytarz VIII” obejmuje włoskie Bari, albańskie Tiranę, Durrës, Wlorę i Elbasan, następnie północnomacedońskie Skopje oraz bułgarskie miasta: Pernik, Sofię, Płowdiw, Burgas i Warnę.

Zgodnie ze słowami Aleksiewa, memorandum zostało podpisane z jasnymi zobowiązaniami, które państwo musi pracować nad jakimi projektami infrastrukturalnymi i na jakich polach, aby korytarz transportowy został ukończony w dającej się przewidzieć przyszłości i funkcjonował zgodnie ze standardami europejskimi.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)