Polska już oficjalnie grozi wetem wobec budżetu UE

Premierzy Węgier i Polski przesłali do Brukseli listy z groźbą weta wobec unijnego budżetu na lata 2021-2027, źródło: KPRM (CC0 Public Domain)

Premierzy Węgier i Polski przesłali do Brukseli listy z groźbą weta wobec unijnego budżetu na lata 2021-2027, źródło: KPRM (CC0 Public Domain)

Warszawa już oficjalnie zagroziła zawetowaniem ustaleń na temat nowych Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027. Chodzi – podobnie jak w przypadku Węgier – o sprzeciw wobec rozporządzenia warunkującego wypłatę unijnych funduszy od przestrzegania praworządności.

 

Wcześniej Polska groziła wetem nieoficjalnie. Mówił o tym na przykład w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, ale było to jeszcze przed rekonstrukcją rządu, po której objął stanowisko wicepremiera ds. bezpieczeństwa.

Z kolei minister ds. europejskich Konrad Szymański, gdy zdawał w Sejmie relację z negocjacji nad nowym siedmioletnim unijnym budżetem, nie chciał potwierdzić kilkanaście dni temu czy Warszawa sięgnie po weto. Przekonywał, że straszenie nim to „jedna z taktyk negocjacyjnych”.

Merkel, Sassoli i von der Leyen apelują do państw o szybkie przyjęcie budżetu. Przypominają o pandemii

„Wejście w życie Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy jest koniecznym warunkiem wyjścia z kryzysu”, stwierdzili niemiecka kanclerz i szefowie PE i KE.

Polski list łagodniejszy od węgierskiego

Teraz już wiadomo, że premier Mateusz Morawiecki, podobnie jak dwa dni temu szef węgierskiego rządu Viktor Orbán, przesłał w tej sprawie oficjalny list do szefów unijnych instytucji – przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela – oraz do kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Niemcy sprawują obecnie unijną prezydencję, która koordynuje budżetowe negocjacje.

Polski premier zagroził w swoim liście odrzuceniem przez Polskę ustaleń dotyczących unijnych finansów w latach 2021-2027. Jak informują źródła w Brukseli, znalazło się w nim stwierdzenie, że Polska „nie może zaakceptować budżetu w obecnej formie”.

Unijni urzędnicy potwierdzają, że list Morawieckiego jest utrzymany w łagodniejszym tonie niż list Orbána. „Choć Węgry są oddane współpracy, to w świetle obecnego rozwoju sytuacji nie są w stanie zagwarantować jednomyślności koniecznej do przyjęcia pakietu finansowego” – napisał szef węgierskiego rządu.

Praworządność: Unijny budżet przekazany do zatwierdzenia państwom UE. Co zrobią Polska i Węgry?

Niemiecka prezydencja w Radzie UE apeluje do państw członkowskich o szybkie zatwierdzenie umowy.

Mechanizm warunkowości przyjęty mimo sprzeciwu Polski i Węgier

Mechanizm warunkowości w wypłacaniu unijnych funduszy został między Parlamentem Europejskim a państwami członkowskimi uzgodniony 5 listopada. O jego wprowadzenie zabiegali europosłowie.

Zapisano, że decyzje o ewentualnym zawieszaniu bądź odbieraniu krajom wypłat będą podejmowane na wniosek Komisji Europejskiej przez Radę Unii większością kwalifikowaną. Oznacza to, że takiej decyzji nie będą mogły zawetować pojedyncze państwa członkowskie.

Władze Polski i Węgier uznały to za złamanie ustaleń lipcowego szczytu budżetowego UE oraz wprowadzanie zmian do projektu wieloletniego budżetu „tylnymi drzwiami”. Choć po lipcowym szczycie tylko Warszawa i Budapeszt uważały, że mechanizm „pieniądze za praworządność” został całkowicie porzucony.

Również przyjęcie 5 listopada przepisów o wprowadzeniu mechanizmu warunkowości przy wypłacie unijnych funduszy nie wymagało jednomyślności. Wymaga jej natomiast zatwierdzenie całych WRF na lata 2021-2027 oraz towarzyszącego im wartego 750 mld euro Funduszu Odbudowy Gospodarczej po pandemii koronawirusa.