Podsumowanie roku: 10 najważniejszych wydarzeń w Europie w 2019 r.

źródło: Pixabay, fot. mohamed_hassan

W mijającym roku miało dojść do zmian w UE, które nadadzą Wspólnocie nową dynamikę. Jedną z najważniejszych miał być brexit, który ostatecznie wydarzy się dopiero w przyszłym roku. W kłopotami wyłaniano także nowe unijne władze.

 

Oto 10 najważniejszych – zdaniem naszej redakcji – wydarzeń w mijającym roku.

1. Nowe otwarcie między Niemcami i Francja

Wraz z planowanym wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, wzmacniałaby się pozycja innych dużych państw członkowskich, a zwłaszcza Francji i Niemiec, które po wyborczym zwycięstwie Emmanuela Macron zaczęły odbudowywać niegdysiejszy „silnik europejskiej integracji”.

Tym razem to jednak Paryż był głównym napędem tego silnika, a francuski prezydent proponował najdalej idące reformy w UE. Powoli udawało mu się do nich przekonać niemiecką kanclerz Angelę Merkel. Tak było choćby w kwestii utworzenia odrębnego mechanizmu finansowego dla strefy euro.

Rok 2019 zaczął się też w relacjach francusko-niemieckich podpisaniem w styczniu w Akwizgranie nowego traktatu o współpracy, uzupełniającego obowiązujący od ponad pół wieku Traktat Elizejski, który unormował niemiecko-francuskie stosunki po II wojnie światowej. Ale ten sam rok kończy się poważnym spięciem po tym jak Macron mówił o „śmierci mózgowej NATO”. „Rozumiem twoją skłonność do politycznych przełomów. Ale mam dość sprzątania po tobie. Raz za razem, muszę sklejać fragmenty filiżanek, które rozbiłeś, żeby potem móc z tobą usiąść i wypić herbatę” – miała powiedzieć do Macron Merkel.

2. Brexitu w 2019 r. nie było

Wielka Brytania na koniec roku wciąż formalnie jest państwem członkowskim UE. Brexit nie wydarzył się ani 29 marca, ani 31 października, czyli w terminie jaki ustalono po tym jak obie strony zdecydowały się wszystko opóźnić. Nowy termin opuszczenia przez Wielką Brytanię UE to 31 stycznia 2020 r. I wszystko wskazuje na to, że data już się nie zmieni.

Perturbacje z brexitem doprowadziły do zmian w brytyjskiej Partii Konserwatywnej i co za tym idzie na stanowisku premiera – Theresę May zastąpił Boris Johnson. Nowy szef rządu także z trudem forsował w Izbie Gmin swoją wersję umowy brexitowej, ale dzięki wielkiemu wyborczemu zwycięstwu torysów 12 grudnia, zamknięcie całego procesu do końca stycznia wydaje się niemal przesądzone.

3. Spłonęła katedra Notre Dame

Kwietniowy pożar słynnej francuskiej świątyni transmitowano na cały świat. Błędy popełnione podczas prac renowacyjnych doprowadziły do zniszczenia dachu, XIX-wiecznej iglicy i bezcennych drewnianych sklepień. Ocalało jednak w większości wnętrze katedry zaś wiele dzieł sztuki czy relikwii udało się w porę wynieść z płonącego budynku. Środki na odbudowę Notre Dame zaoferowano w wielu miejscach świata, ale prace renowacyjne potrwają wiele lat. W tym roku pierwszy raz od dwóch stuleci nie odbyło się w tej katedrze nabożeństwo pasterki.

Płonąca świątynia wywołała wiele komentarzy na temat stanu europejskiej duchowości. Niektórzy przekonywali nawet, że pożar Notre Dame to symbol zanikającego chrześcijaństwa w Europie. Mnożyły się nawet różne teorie spiskowe.

Inni tymczasem wskazywali na to, że pożar gotyckiej katedry został uznany za stratę dla dziedzictwa całej ludzkości i wywołał falę deklaracji pomocy nie tylko z krajów chrześcijańskich, a płonące w tym samym czasie Puszcza Amazońska czy syberyjska tajga nie budzą takich emocji i nie mobilizują tak ludzkości.

4. Wybory do PE

Majowe wybory do Parlamentu Europejskiego znów przyniosły osłabienie frakcji tradycyjnie dotąd nadających ton kształtowi UE – chadeków i socjalistów. Coraz silniejsze – choć podzielone na różne odłamy – są frakcje sceptyczne wobec polityki ugrupowań głównego nurtu, zarówno te lewicowe, jak i prawicowe.

Dzięki wcześniejszym wyborczym sukcesom na francuskiej scenie politycznej Emmanuela Macrona, doszło także do przebudowy frakcji liberalnej, która stała się grupą polityczną „Odnowić Europę”. Mimo starań byłego wicepremiera Włoch Matteo Salviniego nie udało się zaś stworzyć jednej wielkiej prawicowej grupy, która stałaby się trzecią siłą polityczną w PE.

Wybory europejskiej odbyły się także w Wielkiej Brytanii, bo kraj ten wciąż formalnie był w maju państwem członkowskim. Ale miejsca zajmowane dziś przez Brytyjczyków zostaną zwolnione jak tylko dojdzie do brexitu. Wtedy uzupełnią je politycy z pozostałych krajów. W przypadku Polski byłby to obecny poseł PiS Dominik Tarczyński. O ile mandat europejski przyjmie.

5. Kłopoty z zatwierdzeniem nowych władz UE

Każde wybory europejskie wymuszają zmiany nie tylko w kierownictwie PE, ale także w Komisji Europejskiej i na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Państwa członkowskie na szefa PE wskazały Włocha Davida Sassolego, na szefa Rady Europejskiej Belga Charlesa Michela, a na szefową KE Niemkę Ursulę von der Leyen. Nie został zatem przez unijne stolice wzięty pod uwagę system tzw. kandydatów wiodących, którzy prowadzili swoje grupy polityczne w kampanii wyborczej.

Większym kłopotem okazało się jednak zatwierdzanie składu całej KE. Swoich kandydatów musiały zmieniać Węgry, Rumunia i Francja, a kandydaci z Polski i Szwecji musieli uczestniczyć w „poprawkowych” przesłuchaniach w PE. Z tego powodu KE zaczęła pracę o miesiąc później niż planowano, czyli dopiero 1 grudnia. W Komisji nie ma też przedstawiciela opuszczającej UE Wielkiej Brytanii.

6. Wołodymyr Zełenski prezydentem Ukrainy

Tego rok wcześniej nie przewidywał chyba nikt. Popularny aktor, komik i scenarzysta telewizyjny Wołodymyr Zełenski pokonał urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę i został nową głową ukraińskiego państwa. Gwiazda serialu „Sługa narodu”, opowiadającego o zwykłym obywatelu, która dzięki serii przypadków staje na czele państwa, przekonała do siebie wielu Ukraińców, którzy chcieli czegoś nowego w polityce.

Zełenski zaczął z ogromnym kredytem społecznego zaufania i stara się je utrzymać. Zapowiedział m.in. uregulowanie konfliktu w Donbasie. Na razie udało mu się doprowadzić do wymian jeńców i więźniów oraz do pierwszego od 3 lat spotkania w tzw. formacie normandzkim. Rozmawiał też w cztery oczy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

7. Nowy rząd we Włoszech

Gdy Włochami rządziła koalicja prawicowej Ligi i populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S), Rzym był dla Brukseli trudnym partnerem, czy to w kwestii budżetu państwa, czy polityki migracyjnej. Pełniący funkcję ministra spraw wewnętrznych lider Ligi Matteo Salvini zamknął też włoskie porty przed statkami zwożącymi uratowanych na Morzu Śródziemnym uchodźców i migrantów.

Ale tarcia między koalicyjnymi partiami i ich liderami (obaj byli wicepremierami) – Salvinim i Luigim di Maio, doprowadziły do zerwania sojuszu. M5S porozumiało się więc z centrolewicową Partią Demokratyczną i stworzył nowy rząd, którym dalej kieruje Giuseppe Conte. Włochy tym samym przestały być enfant terrible na unijnej scenie.

8. Szczyt klimatyczny w Madrycie bez najważniejszych ustaleń

Miał być w Chile, ale z powodu napięć społecznych i protestów ulicznych w tym południowoamerykańskim kraju, odbył się w Madrycie. Choć obrady 14. szczytu klimatycznego ONZ COP25 przedłużono o 2 dni, nie udało się się osiągnąć porozumienia w kluczowych kwestiach. Zebrani w stolicy Hiszpanii przedstawiciele ponad 200 państw świata potwierdzili jedynie „pilną potrzebę działań na rzecz klimatu.”

Spotkanie w Madrycie miało doprecyzować to, czego nie udało się ostatecznie uzgodnić rok temu na COP24 w Katowicach. Chodziło o ostateczne wdrożenie postanowień z konferencji COP21 w Paryżu, gdy państwa-strony uzgodniły, że trzeba powstrzymać wzrost średniej temperatury, aby nie doszło do nieodwracalnych zmian klimatycznych.

W Madrycie do uzgodnienia pozostał jeszcze przede wszystkim tzw. artykuł 6., który ustanawiał globalny system handlu emisjami dwutlenku węgla. Mimo intensywnych rozmów (szczyt miał się początkowo zakończyć w piątek 13 grudnia), nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie.

9. Francja sparaliżowana strajkami

To były wyjątkowo trudne święta dla wielu Francuzów, którzy musieli pojechać do innej części swojego kraju. We Francji trwa od kilku tygodni wielki strajk, w którym biorą przede wszystkim udział związki zawodowe z branży transportowej – kolejarzy i pracowników metra.

Przyczyną strajków jest zapowiedź zmian w systemie emerytalnym i zastąpienie ponad 40 różnych systemów jednym dla niemal wszystkich. Związki zawodowe obawiają się jednak, że pracownicy utracą przy okazji wiele dotychczasowych przywilejów emerytalnych. Choć rząd zapowiada, że tak nie będzie, to jednak proponuje m.in. likwidację wielu przypadków, gdy można przejść na wcześniejszą emeryturę.

Determinacja związków zawodowych jest duża. Strajku nie przerwano nawet na święta Bożego Narodzenia.

10. Zielony Ład dla UE

To sztandarowa propozycja KE pod wodzą Ursuli von der Leyen, czyli plan tego, jak unijną gospodarkę uczynić do 2050 r. neutralną klimatycznie, a jednocześnie tę gospodarkę wesprzeć. Konkretne wnioski ustawodawcze mają się pojawić w przyszłym roku.

Zielony Ład obudowany zostanie jednak według zapewnień KE także działaniami inwestycyjnymi. Mają być one znaczne. Szacuje się, że aby osiągnąć wyznaczone obecnie cele klimatyczno-energetyczne potrzebne będzie zainwestowania dodatkowych 260 mld euro rocznie, czyli około 1,5 proc. unijnego PKB z 2018 r. KE chce w tym przypadku zaangażowania zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego. Na przeciwdziałanie zmianom klimatycznych ma zostać przeznaczone nawet 25 proc. długoterminowego budżetu UE.