Niemcy wydalają rosyjskich dyplomatów podejrzanych o udział w zabójstwie

Niemieccy policjanci, źródło: Pixabay, fot. reportyorym

Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że uznało dwóch pracowników ambasady Rosji w Berlinie za osoby niepożądane. Ma to związek ze śledztwem po sierpniowym zabójstwie Czeczena z gruzińskim paszportem, do którego doszło w jednym z berlińskich parków.

 

Niemieccy śledczy podejrzewają, że zabójstwo pochodzącego z Czeczenii Tornike Changoszwilego, który posiadał gruzińskie obywatelstwo i znany był także jako pod imieniem Zelimchan, zostało dokonane przez rosyjskie służby specjalne. Dwaj wydaleni pracownicy rosyjskiej ambasady mieli mieć związek z tym wydarzeniem, do którego doszło w sierpniu w berlińskim parku Tiergarten. Gruzina zastrzelił prawdopodobnie wynajęty zabójca.

Są dowody na działanie GRU?

O tym, że śledztwo zakłada zaangażowanie w to morderstwo obcego wywiadu, świadczyło już przejęcie go przez Federalną Prokuraturę Generalną w Karlsruhe, która zwykle nie zajmuje się pospolitymi przestępstwami. Teraz jednak te podejrzenia potwierdził MSZ w Berlinie. Natomiast tygodnik „Der Spiegel”, powołując się na swoje źródła w niemieckim kontrwywiadzie, napisał, że dwaj wydaleni pracownicy ambasady byli w rzeczywistości funkcjonariuszami GRU, czyli rosyjskiego wywiadu wojskowego.

To właśnie agentów GRU podejrzewa się o ubiegłoroczną próbę otrucia środkiem paraliżująco-drgawkowym rosyjskiej eks-szpiega Siergieja Skripala w Salisbury na południu Anglii. Media w Niemczech już ochrzciły zabójstwo Changoszwilego „niemieckim Salisbury”. Niemiecka dyplomacja poskarżyła się też, że rosyjskie władze nie pomagają Berlinowi w wyjaśnieniu sierpniowego zabójstwa w Tiergarten.

Niemiecka policja ma według prasy posiadać bogaty materiał dowodowy. Ujęto bowiem domniemanego sprawcę, 54-letniego obywatela Rosji Wadima Krasikowa, poszukiwanego już za inne zabójstwa międzynarodowym listem gończym. Krasikow, który przebywając w Niemczech posługiwał się dokumentami wystawionymi na nazwisko „Sokołow”, został ujęty dzięki zeznaniom świadków, którzy widzieli jak sprawca podjeżdża na rowerze do ofiary i trzykrotnie strzela jej z bliska w głowę z pistoletu typu glock 26 wyposażonego w tłumik. Changoszwili upadł na ziemię już po pierwszym strzale, ale zabójca jeszcze dwukrotnie strzelił do leżącego, aby mieć pewność, że go zabił.

Policyjni nurkowie wyłowili później z pobliskiej rzeki wykorzystane podczas zabójstwa rower, pistolet oraz perukę. Natomiast w zajmowanym przez Krasikowa mieszkaniu odkryto duże sumy pieniędzy w gotówce. Z kolei dokumenty, którymi posługiwał się wjeżdżając do Niemiec podejrzany o zabójstwo Rosjanin okazały się fałszywe, ale wiele wskazuje, że wykonano je w rosyjskiej wytwórni dokumentów i papierów wartościowych.

Służby specjalne często korzystają z takich właśnie dokumentów (tzw. dokumentów legalizacyjnych), aby pomóc swoim funkcjonariuszom ukryć prawdziwą tożsamość. Tak wykonanymi dokumentami wystawionymi na fałszywe nazwiska posługiwali się też w Wielkiej Brytanii niedoszli zabójcy Skripala.

Serbia potwierdza: Nagrano rosyjskiego szpiega przekupującego urzędnika

Serbski prezydent Aleksandar Vuczić potwierdził, że umieszczone w ubiegłą niedzielę (17 listopada) w internecie nagranie rzeczywiście przedstawia rosyjskiego dyplomatę wręczającego gotówkę ważnemu urzędnikowi. Zapewnił jednak, że serbsko-rosyjska przyjaźń pozostaje niewzruszona.

 

Nagranie wykonane z ukrycia nie jest najlepszej jakości, ponieważ zrobiono je …

Zlecenie przyszło z Czeczenii?

Podejrzenia niemieckich śledczych co do powiązań Krasikowa z rosyjskimi służbami wzbudziły jeszcze dwie inne rzeczy. Po pierwsze, ambasada Rosji długo utrzymywała, że paszport „Krasikowa-Sokołowa” jest autentyczny, a po drugie, kontaktowe numery telefonu i faksu podane w jego wniosku wizowym to numery służbowe… instytucji podległych rosyjskiemu ministerstwu obrony.

Niemieccy prokuratorzy nie widzą także innego motywu zabójstwa Changoszwilego niż motyw polityczny. Czeczen z gruzińskim paszportem miał w Niemczech azyl polityczny. Już wcześniej kilka razy próbowano go zabić, ostatni raz w 2015 r. w Tbilisi. Właśnie dlatego postanowił uciec na Zachód – najpierw na Ukrainę, a potem do Niemiec. W Rosji jest on uznawany za terrorystę, ponieważ walczył w szeregach powstańczych podczas II wojny czeczeńskiej. Dlatego śledczy podejrzewają, że za zleceniem jego zabójstwa może stać nie tyle Kreml, co prezydent lojalnych wobec Moskwy władz Czeczenii Ramzan Kadyrow, który podejrzewany jest o zlecenie wielu zabójstw w Rosji oraz na świecie.

Rosyjskie władze zaprzeczyły jednak, aby w zabójstwo Changoszwilego zaangażowane było GRU czy jakakolwiek inna rosyjska służba specjalna. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oceniła wydalenie w związku z tą sprawą dwóch pracowników rosyjskiej ambasady jako „bezpodstawne i nieprzyjazne”. „Upolitycznione podejście do tego śledztwa jest niedopuszczalne. Jesteśmy zmuszeni do podjęcia w odpowiedzi kompleksowych działań” – oświadczyła.

W języku dyplomacji oznacza to wydalenie podobnej liczby niemieckich dyplomatów z Rosji. Rosjanie dostali na wyjazd z Berlina 7 dni. Zapewne jeszcze przed upływem tego terminu podobne polecenie otrzymają od rosyjskiego MSZ dwaj akredytowani w Moskwie lub innym mieście Niemcy.

Wielka Brytania: Znów wykryto ślady nowiczoka. Tą substancją truto Skripala

Śladowe ilości radzieckiego środka paralityczno-drgawkowego z grupy tzw. nowiczoków znaleziono u kolejnego z policjantów, którzy w marcu ubiegłego roku ratowali byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala, który przeszedł na stronę brytyjską. Rosjanina próbowano zabić w miasteczku Salisbury na południu Anglii.
 

Londyn oskarżył …