Niemcy: SPD zgadza się na rozmowy koalicyjne z CDU/CSU

Martin Schulz, źródło Flickr

Martin Schulz, źródło Flickr

Socjaldemokraci podjęli na zjeździe w Bonn decyzję o rozpoczęciu formalnych rozmów o utworzeniu wspólnego rządu z chadekami. W ten sposób pozytywnie ocenili przeprowadzone na początku stycznia sondażowe negocjacje. Teraz strony mogą usiąść do omawiania reguł ewentualnej koalicji. Na przeszkodzi stoi jednak wewnętrzny spór w SPD. Spora część członków partii, w tym organizacja młodzieżowa, jest przeciwna jakimkolwiek porozumieniom z CDU/CSU.

 

Za rozpoczęciem negocjacji z chadekami opowiedziało się na zjeździe w Bonn 362 partyjnych delegatów. Przeciw było 279. Od głosu wstrzymała się tylko jedna osoba. Ponieważ różnica głosów nie była wielka, na wszelki wypadek zdecydowano się policzyć je jeszcze raz. Ostatecznie pierwszy rezultat się potwierdził i formalnie rozmowy między SPD a CDU/CSU mogą ruszyć już za kilka dni. Na pewno jednak nie będą się toczyć szybko. Agencja DPA szacuje, że rozmowy zakończą się dopiero w drugiej połowie lutego.

Klęska „Jamajki”, szanse na rząd w rękach SPD

Dzięki decyzji delegatów na zjazd SPD pojawiła się realna szansa na zakończenie kryzysu politycznego jaki wywołały w Niemczech wyniki wrześniowych wyborów do Bundestagu. Rządzący dotąd w tzw. Wielkiej Koalicji z socjaldemokratami chadecy z kanclerz Angelą Merkel na czele co prawda wygrali nowe głosowanie, ale zabrakło im mandatów do utworzenia samodzielnego gabinetu. Po tym jak załamały się negocjacje nad trójkolorową koalicją z liberałami z FDP i Zielonymi (nazywaną potocznie „Jamajką”), jedyną szansą na utworzenie w Berlinie stabilnego rządu był powrót do współrządzenia z SPD.

Socjaldemokraci, który zanotowali najgorszy wynik wyborczy od 1949 r. ogłosili jednak, że nie są już zainteresowani rządzeniem i przechodzą do opozycji. Partyjne doły uznały bowiem, że przyczyną dotkliwej wyborczej porażki była właśnie zbyt bliska współpraca z chadekami. Dlatego zgoda na rozpoczęcie negocjacji nad przedłużeniem Wielkiej Koalicji była w SPD bardzo niepewna.

Socjaldemokraci w regionach nie chcą koalicji z Merkel?

Ważni politycy SPD są oburzeni wstępnym kompromisem, jaki przywódca ich partii zawarł z Angelą Merkel. Czy to zagrywka przed dalszymi negocjacjami, czy znak, że kryzys rządowy będzie się pogłębiał?

Sygnał, że do stworzenia stabilnej koalicji rządowej jest ciągle daleko, nadszedł w …

Młodzieżówka przeciw rozmowom z CDU

Delegatów na zjeździe w Bonn do rozpoczęcia rozmów z chadekami namawiał przewodniczący socjaldemokratów Martin Schulz. W swoim wystąpieniu mówił o „kluczowym momencie w historii SPD”. Dodał też, że zgadza się z tezą, iż „nie trzeba rządzić za wszelką cenę”, ale jak zastrzegł „nie można też za wszelką cenę bronić się przed objęciem rządów”.

Główni przeciwnicy negocjacji koalicyjnych z CDU i CSU to oddziały SPD w landzie Saksonia-Anhalt oraz w stołecznym Berlinie. Zdecydowanie przeciwny powrotowi Wielkiej Koalicji jest także przewodniczący socjaldemokratycznej młodzieżówki Kevin Kühnert. Przekonywał on, że dalsza współpraca z chadekami jeszcze bardziej zaszkodzi jego partii. „Nie możemy skarleć u boku CDU” – apelował podczas zjazdu. Z kolei kierownictwo SPD, oprócz Martina Schulza także np. szefowa klubu socjaldemokratów w Bundestagu Andrea Nahles, obiecywało bardzo twarde stanowisko w rozmowach z chadecją i „mocne przyciśnięcie” kanclerz Merkel. Pojawiały się także przestrogi przed grożącą Niemcom katastrofą w postaci nowych wyborów, które jeszcze bardziej mogłyby wzmocnić eurosceptyczną skrajną prawicę w postaci Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Coraz więcej Niemców uważa, że czas na zmiany w CDU

67 proc. ankietowanych podczas sondażu zamówionego przez dziennik „Die Welt” i publicznego nadawcę telewizyjnego ARD uznało, że Angela Merkel nie jest już tak sprawnym przywódcą jak niegdyś. Nie oznacza to jednak, że domagają się jej odejścia. 3/4 Niemców nie …

Test przywództwa Schulza

Spór wewnątrz SPD o koalicję z CDU/CSU był także testem partyjnego poparcia dla samego Martina Schulza. Gdyby nie udało mu się przekonać delegatów na zjazd do rozpoczęcia rozmów z chadekami, najpewniej musiałby podać się do dymisji. Część Niemców w roli szefa SPD widzi bowiem raczej obecnego ministra spraw zagranicznych Sigmara Gabriela. Schulz, do niedawna przewodniczący Parlamentu Europejskiego miał tchnąć w socjaldemokrację nowego ducha. Udało się jedynie przez chwilę. Tzw. „efekt Schulza” działał zaledwie kilka tygodni, a w dniu wyborów na SPD oddało głos tylko 20,5 proc. uprawnionych Niemców. Pozostawanie w opozycji nie odwróciło jednak negatywnego trendu. Według najnowszych sondaży na SPD chce zagłosować już tylko 18 proc. ankietowanych. Właśnie perspektywa przyspieszonych wyborów przekonała prawdopodobnie część partyjnych dołów do rozmów z chadekami.

Gdyby SPD udało się osiągnąć w negocjacjach z CDU/CSU satysfakcjonujące partyjne kierownictwo porozumienie wciąż nie będzie to jednak oznaczać zawarcia koalicji rządowej. Ostateczną umowę między socjaldemokratami a chadekami muszą zaakceptować w referendum szeregowi członkowie SPD. Będzie to wielkie głosowanie bowiem do partii należy aż pół miliona osób.

Niemcy: Będzie rządowy pełnomocnik ds. walki z antysemityzmem

Bundestag wezwał rząd w Berlinie do wzmożenia działań wymierzonych w przypadki antysemityzmu. W tym celu posłowie zobowiązali niemieckie władze do utworzenia urzędu pełnomocnika ds. walki z antysemityzmem. Pomysł ten już w grudniu ubiegłego roku poparło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
 
Nie wiadomo jeszcze …