Niemcy: Serwisy internetowe będą musiały zgłaszać policji mowę nienawiści

Manifestacja przeciw mowie nienawiści, źródło: Flickr, fot. Janin Sanfran (CC BY-NC-ND 2.0)

Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy zaostrzający walkę z mową nienawiści w internecie. Serwisy internetowe muszą w myśl proponowanych przepisów zgłaszać takie przypadki bezpośrednio na policję.

 

Według projektu ustawy serwisy społecznościowe i platformy internetowe, takie jak Facebook czy YouTube, będą musiały automatycznie zgłaszać organom ścigania przypadki radykalnej propagandy (np. skrajnie prawicowej czy islamistycznej), nawoływania do nienawiści na tle rasowym, religijnym lub etnicznym, promowania aktów przemocy (np. morderstw lub gwałtów) lub seksualnego wykorzystywania dzieci oraz osób nieletnich.

Szersza definicja mowy nienawiści

Wszystko to było dotąd w Niemczech przestępstwem, ale nie było jasno określonej w prawie ścieżki działania, a także brakło zdefiniowania tego jakie obowiązki ciążą na samych platformach internetowych. Dotąd serwisy miały obowiązek natychmiastowego usuwania takich treści, ale de facto kończyło to całą sprawę. Ewentualne zgłoszenia do organów ścigania pochodziły od samych użytkowników.

Teraz to same platformy musiałyby z urzędu kierować zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Dodatkowo ujawniane miałyby być numery IP użytkowników, aby policja mogła ich łatwiej zidentyfikować. Rozszerzona byłaby także definicja mowy nienawiści, która objęłaby także groźbę nie tylko śmierci lub pobicia, ale również gwałtu oraz zniszczenia lub kradzieży mienia. Mową nienawiści byłoby nawet wyrażanie przyzwolenia na takie działania.

Szef Facebooka rozmawia z Brukselą o fake newsach i mowie nienawiści

Mark Zuckerberg zjawił się w Brukseli na spotkaniu z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Rozmowy dotyczyły walki z rozpowszechnianiem w internecie fake news oraz mowy nienawiści. Unijni komisarze zagrozili, że jeśli Facebook sam nie rozwiąże tego problemu, zostanie w UE obłożony nowymi …

Większa ochrona dla polityków czy aktywistów

O ile w myśl nowych przepisów łatwiejsze byłoby namierzanie osób wyrażających w internecie nienawiść bądź kierujących wobec innych groźby, o tyle utrudnione miałoby być ujawnianie adresów domowych polityków, działaczy organizacji pozarządowych czy dziennikarzy. Ich publikacja w internecie w celu wywołania nienawiści również stałaby się karalna.

„Dzięki ogłoszonemu pakietowi będziemy skuteczniej i mocniej niż dotąd zwalczać przestępstwa z nienawiści. Każdy, kto będzie szerzył przez internet nienawiść lub do niej nawoływał, będzie ścigany z całą mocą. Jeśli ktoś grozi, że kogoś zabije, to nie wyraża opinii, ale popełnia przestępstwo. Trzeba powstrzymać spiralę nienawiści i przemocy” – tłumaczyła niemiecka minister sprawiedliwości Christine Lambrecht.

Według szacunków rządu w Berlinie każdego roku dochodzi do przynajmniej kilku milionów przypadków mowy nienawiści w internecie. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Najszybciej rośnie liczba przypadków promowania skrajnego nacjonalizmu czy antysemityzmu. Od 2013 r. liczba popełnianych poza internetem przestępstw o charakterze antysemityzmu wzrosła o 40 proc.

Jak Europa zamierza uregulować sztuczną inteligencję?

Komisja Europejska przedstawiła strategię cyfrową, która będzie m.in. regulowała kwestie dotyczące sztucznej inteligencji czy przepływu danych. Celem Komisji jest utrzymanie w ryzach rozwoju technologii tak, by przynosiła korzyści społeczeństwu.

 

 

Komisja Europejska pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen nie zamierza oddawać pola w technologicznym …