Niemcy przeciwstawiają się Trumpowi: „Rosja w G7? Najpierw usuńmy pilne przeszkody” / STOLICE

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

Niemcy uzależniają powrót Rosji do G7 od rozwiązania kwestii Krymu i konfliktu na Ukrainie. „Jak wygram, przeprowadzę nowe uczciwe wybory”, mówi główna rywalka Aleksandara Łukaszenki w wyborach prezydenckich na Białorusi. Od dziś obowiązuje zawieszenie ognia na Wschodzie Ukrainy. Jakie są szczegóły? Między innymi o tym piszemy w poniedziałkowej edycji „Stolic Europy”.

 

 

BERLIN

Powrót Rosji? „Nie tak szybko”. „Odrzuciliśmy propozycję prezydenta USA Donalda Trumpa włączenia z powrotem Rosji do grupy G7, czyli najbardziej rozwiniętych gospodarek świata”, oświadczył niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas. Niemiec uzależnił zmianę stanowiska od pokojowego rozwiązania kwestii Krymu i konfliktu na Ukrainie.

Maas powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego (27 lipca) wydania dziennika „Rheinische Post”, że obecnie nie widzi szansy przywrócenia Rosji do G7, dopóki nie nastąpi istotny postęp w rozwiązaniu konfliktu wokół Krymu oraz na wschodniej Ukrainie.

Trump wystąpił w ub. miesiącu z sugestią ponownego włączenia Rosji do G7, z której została usunięta w 2014 r. po aneksji ukraińskiego Krymu.

Maas określił stosunki z Rosją jako „aktualnie trudne” w wielu dziedzinach. Zauważył, że Moskwa powinna przyczynić się nie tylko do rozwiązania konfliktu na Ukrainie, ale także w Syrii i Libii. „To nie uda się bez Rosji, ale tylko z Rosją” – zaznaczył.

(EURACTIV.pl)

Pandemia: Rosja chciała wykraść dane o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi

Brytyjski rząd poinformował, że wspierani przez państwo rosyjskie hakerzy chcieli wykraść z różnych ośrodków badawczych oraz firm farmaceutycznych na całym świecie informacje o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał obecną pandemię.

 

O sprawie zaalarmowało brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC). Dziennikarzom …

MOSKWA

Nie chcą spadochroniarza. Tymczasem na rosyjskim Dalekim Wschodzie, w 590-tysięcznym mieście Chabarowsku, w kolejnym już proteście przeciw aresztowaniu tamtejszego gubernatora, który wywodzi się z partii oficjalnie opozycyjnej wobec pro-putinowskiej Jednej Rosji, wyszło na ulicę kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Sobotni (25 lipca) protest był największy z dotychczasowych. Władze Chabarowska oceniły co prawda jego liczebność na 6,5 tys. osób, ale miejscowa policja mówiła o 12 tys. uczestników. Sami organizatorzy manifestacji twierdzili, że zjawiło się „kilkadziesiąt tysięcy ludzi”, a rosyjskie media – a ich szacunki zostały uznane za najbardziej prawdopodobne – informowało o ponad 50 tys.

Marynarka rośnie w siłę. Prezydent Władimir Putin sprawia wrażenie niewzruszonego społecznymi protestami. W niedzielę (26 lipca) rosyjski przywódca wziął udział w paradzie morskiej z okazji Dnia Marynarki Wojennej w Petersburgu.

Na odbywającej się w Petersburgu oraz pobliskim Kronsztadzie paradzie morskiej zaprezentowało się 46 okrętów rosyjskiej floty z czterema tysiącami marynarzy na pokładach.

Przywódca Rosji w czasie niedzielnej parady zapowiedział, że flota tego kraju zostanie jeszcze w tym roku wzmocniona o kolejne 40 okrętów różnych klas. Jak dodał, marynarkę wojenną ma zasilić także broń hipersoniczna. Władimir Putin otwierając widowisko przypomniał, że w ostatnich dniach w trzech wiodących stoczniach w Rosji rozpoczęto budowę dwóch atomowych okrętów podwodnych, dwóch fregat i dwóch okrętów desantowych.

(EURACTIV.pl)

Rosja: Coraz większe protesty w Chabarowsku w obronie aresztowanego gubernatora

W 590-tysięcznym mieście na rosyjskim Dalekim Wschodzie w kolejnym już proteście przeciw aresztowaniu tamtejszego gubernatora, który wywodzi się z partii oficjalnie opozycyjnej wobec pro-putinowskiej Jednej Rosji, wyszło na ulicę kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

KIJÓW

Zawieszenie broni. O północy weszło w życie porozumienie ws. całkowitego i wszechstronnego przerwania ognia między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. Porozumienie negocjatorzy Ukrainy i Rosji oraz OBWE zawarli w środę (23 lipca).

W niedzielę (26 lipca) w czasie telefonicznej rozmowy prezydenci Rosji i Ukrainy, Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski, pozytywnie ocenili fakt zawarcia porozumienia ws. całkowitego przerwania ognia i podkreślili – jak głosił komunikat Kremla – „znaczenie bezwzględnego przestrzegania tych ustaleń przez uczestników konfliktu”. Więcej o szczegółach porozumienia piszemy poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Zawieszenie ognia na wschodzie Ukrainy. Jakie są szczegóły porozumienia?

Przedstawiciele Rosji, Ukrainy i OBWE porozumieli się we wtorek (21 lipca) w kwestii zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy, gdzie od sześciu lat toczy się konflikt zbrojny między prorosyjskimi separatystami a siłami ukraińskimi.

MIŃSK

Oryginalny program. „Nie mam programu zmian dla Białorusi; moim głównym postulatem, który zrealizuję, jeśli zostanę prezydentem, jest przeprowadzenie nowych wyborów głowy państwa, uczciwych i sprawiedliwych”, powiedziała Swiatłana Cichanouska w niedzielę (26 lipca) podczas wiecu wyborczego w Homlu.

Półmilionowy Homel na południowym wschodzie kraju to rodzinne miasto męża Cichanouskiej, który obecnie przebywa w areszcie. Na wiecu zgromadził się tłum ludzi; według szacunków Radia Swaboda mogło tam być nawet ponad 10 tys. osób.

„Zgłosiłam się do wyborów z miłości, gdy zostało to uniemożliwione mojemu mężowi Siarhiejowi Cichanouskiemu”, powiedziała kandydatka, najpopularniejsza z czworga oponentów obecnego lidera Białorusi Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich, które odbędą się 9 sierpnia. Więcej o kobietach, które odmieniają białoruską politykę piszemy poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Białoruś: Niedoszły kandydat na prezydenta wyjechał z kraju. Łukaszenka przestraszył się jego żony?

Walery Capkała, jeden z dwóch polityków niedopuszczonych do sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi wyjechał z kraju. Wraz z żoną i dziećmi przebywa w Moskwie. Inny niedopuszczony do startu polityki – Wiktar Babaryka – trafił zaś do aresztu.

BUDAPESZT

W obronie mediów. Kilka tysięcy osób protestowało w sobotę (25 lipca) Budapeszcie w obronie wolności mediów. Manifestacja, która zakończyła się pod siedzibą premiera Viktora Orbána, związana była z sytuacją wokół niezależnego dotąd portalu Index.hu.

Protest w węgierskiej stolicy zorganizował opozycyjny Ruch Momentum. Według różnych źródeł w centrum Budapesztu zjawiło się 5-10 tys. osób. Skandując: „Wolne państwo, wolna prasa!” ludzie przeszli pod pałac w Budzie, gdzie znajduje się siedziba premiera Viktora Orbána. Więcej szczegółów poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Węgry: Protesty w obronie wolnych mediów. Z niezależnego dotąd portalu Index odchodzi większość dziennikarzy

Kilka tysięcy osób protestowało w Budapeszcie w obronie wolności mediów. Manifestacja, która zakończyła się pod siedzibą premiera Viktora Orbána, związana była z sytuacją wokół niezależnego dotąd portalu Index.hu.

MADRYT

O poprawę warunków pracy. Hiszpańskie siły zbrojne otrzymały w sobotę (25 lipca) od rządu polecenie wybudowania specjalnego ośrodka dla migrantów, pracujących przy zbiorze truskawek, informuje agencja Reutersa.

Dzień wcześniej specjalny sprawozdawca ONZ ds. skrajnego ubóstwa i praw człowieka Olivier De Schutter wezwał władze kraju do działań na rzecz poprawy warunków przebywania zagranicznych pracowników sezonowych.

Przedstawiciel ONZ przypomniał, że trzy miejsca, w których mieszkali pochodzący z zagranicy zbieracze truskawek, spłonęły w ostatnich tygodniach w pożarach. De Schutter oskarżył też lokalne władze o zignorowanie informacji, że “170 pracowników zarobkowych żyje w nieludzkich warunkach”.

Wyjątek dla wysp. Tymczasem rząd domaga się od Wielkiej Brytanii wyłączenia Balearów i Wysp Kanaryjskich z obowiązku 14-dniowej kwarantanny dla wszystkich powracających z Hiszpanii. „Hiszpania jest bezpiecznym krajem, zarówno dla Hiszpanów, jak i dla turystów”, powiedziała minister spraw zagranicznych Arancha González Laya, cytowana przez Reutersa.

Apel hiszpańskiej szefowej MSZ następuje po tym, jak Wielka Brytania nałożyła kwarantannę na podróżnych z Hiszpanii. Od niedzieli (26 lipca) wszyscy podróżni przyjeżdżający z Hiszpanii będą zobowiązani do odbycia 14-dniowej kwarantanny, poinformowało w sobotę (25 lipca) brytyjskie ministerstwo transportu. To efekt rosnącej liczby zakażeń koronawirusem w Hiszpanii. Wcześniej o takiej decyzji poinformowały władze Szkocji i Irlandii Północnej. Więcej o sprawie piszemy poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Koronawirus: Kolejne kraje przywracają kwarantannę dla podróżnych z Hiszpanii

Wydłuża się lista państw, które przywracają kwarantannę dla podróżnych z Hiszpanii. Polskie MSZ niezmiennie zaleca unikanie podróży, „które nie są konieczne” do Wspólnoty Autonomicznej Katalonii z uwagi na gwałtownie rosnącą liczbę zakażeń SARS-CoV-2 w całym regionie.

RZYM

Kary za brak maski. We Włoszech zaostrzono kontrole dotyczące stosowania przepisów reżimu sanitarnego i kary za ich łamanie. Władze chcą wprowadzić na lotniskach błyskawiczne testy na obecność koronawirusa, a w Mediolanie za brak maski ochronnej w metrze grzywna wynosi już 400 euro. Dla porównania we Francji brak maski w wyznaczonych miejscach wyceniono na 135 euro. Więcej o egzekwowaniu przez Włochy przepisów reżimu sanitarnego piszemy poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Włochy: Wyższe kary za brak masek ochronnych. W Lombardii coraz lepsza sytuacja sanitarna

We Włoszech zaostrzono kontrole dotyczące stosowania przepisów reżimu sanitarnego i kary za ich łamanie. Kary są wyższe niż np. we Francji, gdzie grzywny za brak zasłaniania nosa i ust w miejscach publicznych sięgają 135 euro.

LIZBONA

Mniejsza dynamika. Od soboty (25 lipca) do niedzieli liczba zakażeń koronawirusem zwiększyła się w Portugalii o 209 przypadków, do łącznego poziomu 50 164. Jednak w ciągu ostatniej doby zanotowano tam jeden przypadek zgonu w wyniku powikłań wywołanych chorobą COVID-19.

W sobotę potwierdzono 263 zakażenia SARS-CoV-2 – a więc o o kilkadziesiąt więcej niż dzień później. Według Ministerstwa Zdrowia świadczy to o spadku dynamiki nowych infekcji SARS-CoV-2.

(EURACTIV.pl)

Portugalia: W 2020 r. najwyższy poziom długu publicznego w historii. Złe informacje również na rynku pracy.

Gospodarcze skutki pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 doprowadziły w Portugalii do rekordowego poziomu długu publicznego w historii.

LONDYN

W co wierzą Brytyjczycy? Z sondażu przeprowadzonego przez tygodnik „Observer” wynika, że prawie połowa Brytyjczyków – 47 proc. – jest przekonana, że Rosja wpłynęła na przebieg wyborów parlamentarnych z grudnia 2019 r. Jeszcze więcej badanych uważa, że Moskwa wpłynęła na wynik referendum ws. wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. Więcej szczegółów poniżej.

Sondaż: Brytyjczycy przekonani, że Rosja ingeruje w ich politykę wewnętrzną

Prawie połowa Brytyjczyków jest przekonana, że Rosja aktywnie miesza się w brytyjską politykę. Najwięcej badanych uważa, że Moskwa ingerowała w przebieg referendum ws. brexitu.

Kto pamięta o brexicie? Tymczasem główny negocjator UE ds. brexitu Michel Barnier powiedział w czwartek (23 lipca), że Wielka Brytania nie wykazała chęci przełamania impasu w rozmowach o równych szansach dla firm i rybołówstwa, co sprawia, że zawarcie nowej umowy handlowej między Brukselą i Londynem jest „mało prawdopodobne”.

„Przez swoją obecną odmowę przestrzegania warunków otwartej i uczciwej konkurencji oraz wyważonego porozumienia w sprawie rybołówstwa, Wielka Brytania sprawia, że umowa handlowa – na tym etapie – jest mało prawdopodobna”, oświadczył Barnier.

(EURACTIV.pl)