Niemcy: Budowa „jamajskiej koalicji” idzie bardzo powoli

Przewodniczący partii FDP Christian Lindner, źródło Flickr

Przewodniczący partii FDP Christian Lindner, źródło Flickr

Lider FDP Christian Lindner zaledwie na 50 proc. ocenił szansę utworzenia w Niemczech trójkolorowego rządu liberałów, chadeków i Zielonych. Nazywana od partyjnych barw tych ugrupowań „Jamajką” koalicja jest – w obliczu przejścia do opozycji socjaldemokratów – jedyną matematycznie możliwą. Tymczasem Liberałowie w niemal wszystkich kwestiach różnią się z Zielonymi.

 

Christian Lindner wyraził swoje rozczarowanie dotychczasowym przebiegiem negocjacji koalicyjnych w rozmowie z wydawanym w Düsseldorfie dziennikiem „Rheinische Post”. Jak ocenił, szanse na utworzenie trójpartyjnej koalicji wynoszą obecnie „50 na 50”. Za główną przeszkodę uznał jednak nie spory ze zwycięskimi we wrześniowych wyborach chadekami z sojuszu CDU/CSU, ale rozbieżne postrzeganie wielu kwestii między liberałami a Zielonymi. Wskazał przede wszystkim na politykę migracyjną oraz kwestię podejścia do uchodźców. „Niemcy doszły już do granic tego czego większość społeczeństwa życzyłaby sobie w zakresie spraw humanitarnych” – mówił Lindner.

Niemieccy chadecy porozumieli się w kwestii uchodźców

Kanclerz Angela Merkel, która stoi na czele zwycięskiej we wrześniowych wyborach chadeckiej CDU, osiągnęła porozumienie z przywódcami siostrzanej bawarskiej CSU. Obie partie miały inny pomysł na uregulowanie migracji. Porozumienie w łonie chadecji otwiera drogę do rozmów z innymi potencjalnymi koalicjantami.
 
Długie …

FDP: Spójrzmy na Australię

Niemieccy liberałowie nie opowiadają się co prawda za całkowitym zamknięciem granic przed przybyszami (jak postuluje skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec), ani za wprowadzaniem ściśle przestrzeganego limitu imigrantów (co z kolei proponuje CSU). FDP promuje inny pomysł – wprowadzenie systemu punktowego wzorowanego na rozwiązaniach australijskich. Osoby bardziej przydatne na niemieckim rynku pracy otrzymałyby więcej punktów w poszczególnych kategoriach i dzięki temu byłyby przyjmowane w pierwszej kolejności.

Zieloni natomiast postulują brak jakichkolwiek limitów oraz nie chcą dzielić uchodźców i migrantów na „bardziej lub mniej przydatnych”. „Gdybyśmy wdrożyli tego typu rozwiązania, to byłaby to polityka, która nie ma nic wspólnego z poszanowaniem praw człowieka” – powtarza liderka tego lewicowego ugrupowania Simone Peter.

AfD nie będzie mieć przedstawiciela we władzach Bundestagu

Izba niższa niemieckiego parlamentu zainaugurowała nową kadencję. Zgodnie z przewidywaniami nie obyło się bez kontrowersji związanych z posłami skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD).
 
W nowym Bundestagu zasiadła rekordowa liczba 709 parlamentarzystów. Przewodniczącym został zaufany człowiek kanclerz Angeli Merkel, były minister finansów Wolfgang Schäuble, …

Spór o ministerstwo finansów

Kolejnym punktem spornym między FDP a Zielonymi jest kwestia obsadzenia fotela ministra finansów. Wiadomo już, że nie będzie nim po raz trzeci z rzędu bliski współpracownik kanclerz Angeli MerkelWolfgang Schäuble. Ten najdłużej nieprzerwanie zasiadający w poselskich ławach polityk (od 1972 r.) został już wybrany na nowego przewodniczącego Bundestagu. Chrapkę na schedę po nim mają zarówno liberałowie, jak i lewicowi ekolodzy. Zainteresowanie objęciem funkcji ministra finansów wyrażał sam Lindner. Wskazywano też na jednego z jego partyjnych zastępców – Wolfganga Kubickiego.

Tymczasem liderka Zielonych Simone Peter w niedawnej rozmowie z monachijskim dziennikiem „Süddeutsche Zeitung” zastrzegła, że liberałowie „nie powinni zakładać, że stanowisko ministra finansów należy się właśnie im”. Dodała też, że kwestia obsady konkretnych stanowisk przewidziana jest na sam koniec negocjacji koalicyjnych, a na razie toczą się wstępne rozmowy na temat podstawowych spraw, które mają na celu wzajemne rozpoznanie stanowisk FDP, CDU/CSU i Zielonych.

Niemcy: spory o fotel ministra finansów w rozmowach koalicyjnych

Lider FDP Christian Lindner oświadczył, że jego partia nie wejdzie do koalicji rządowej, jeśli CDU zatrzyma dla siebie fotel ministra finansów. Liberałowie zastrzegają, że nie oznacza to, iż chcą sami objąć ten resort. Nie zgadzają się jednak na to, aby …

Minister z Bawarii?

Ale w łonie partii chadeckich wcale nie ma chęci oddawania jednego z najważniejszych stanowisk w przyszłym rządzie. Pojawiają się głosy, że kanclerz Merkel już dość ustąpiła potencjalnym koalicjantom, odsuwając Schäublego, który uchodzi za jednego z jej najbardziej zaufanych ludzi. Lindner nie chce jednak słyszeć o tym, aby na czele tego resortu stanął polityk CDU. „Niemcy negatywnie ocenili w wyborach politykę gospodarczą duetu Merkel-Schäuble” – powtarza przewodniczący FDP. Dlatego coraz prawdopodobniejsze staje się rozwiązanie całkowicie kompromisowe. Ministrem finansów nie zostanie polityki ani z CDU, ani z FDP, ani z Zielonych, ale ktoś kogo wskaże czwarta partia, czyli bawarskie CSU. Christian Lindner sugerował już bowiem, że byłby skłonny przystać na takie właśnie rozwiązanie.