Nicolas Sarkozy stanie przed sądem oskarżony o korupcję

Nicolas Sarkozy, źródło Wikipedia/World Economic Forum/fot. Moritz Hager

Nicolas Sarkozy, źródło Wikipedia/World Economic Forum/fot. Moritz Hager

To kolejne kłopoty prezydenta Francji. Nicolas Sarkozy został oskarżony o przekupienie sędziego, aby ten ujawnił mu szczegóły dotyczącego prowadzonego przeciw niemu śledztwa. Chodzi o sprawę domniemanego nielegalnego finansowania kampanii prezydenckiej w 2007 r. Sztab Sarkozy’ego miał wówczas otrzymać ogromne sumy pieniędzy m.in. od libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego.

 

Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy jest podejrzany o to, że w 2014 r. usiłował wpłynąć na Gilberta Aziberta, czyli jednego z sędziów Sądu Kasacyjnego (to odpowiednik polskiego Sądu Najwyższego), aby ten ujawnił szczegóły śledztwa w sprawie domniemanego nielegalnego finansowania kampanii prezydenckiej w 2007 r. Według prokuratury Sarkozy otrzymał wówczas 50 mln euro od ówczesnego przywódcy Libii Muammara Kaddafiego. Francuskie prawo zezwala tymczasem na wydanie maksimum 20 mln euro na kampanię wyborczą. W sprawie nielegalnego finansowania sztabu wyborczego Sarkozy’ego śledztwo toczy się od kwietnia 2013 r. Nieco ponad tydzień temu były francuski prezydent został zatrzymany na 25 godzin przez policję. Przesłuchano go właśnie na okoliczność źródeł finansowania jego kampanii z 2007 r.

Nicolas Sarkozy zatrzymany przez policję

Były prezydent Francji jest podejrzany o nielegalne finansowanie swojej kampanii wyborczej w 2007 r. Chodzi o oskarżenia o przyjęcie nawet 50 mln euro na ten cel od ówczesnego przywódcy Libii Muammara Kaddafiego. Śledztwo w tej sprawie toczy się od kwietnia …

Czego dotyczą nowe oskarżenia?

Nowe zarzuty wiążą się z podsłuchem jaki w 2014 r. policja założyła Sarkozy’emu. Nagrano wówczas jego rozmowę z sędzią Azibertem. Sarkozy miał się podczas owej rozmowy przedstawić jako Paul Bismuth i obiecać sędziemu załatwienie bardzo intratnej posady w Monako w zamian za informację z toczącego się śledztwa. Azibert także usłyszał w tej sprawie prokuratorskie zarzuty. Oskarżony jest jeszcze były prawnik Sarkozy’ego Thierry Herzog, który miał zorganizować rozmowę między byłym prezydentem a sędzią Sądu Kasacyjnego.

Podczas nagranej przez policję rozmowy Sarkozy miał jednak nie pytać o kwestię jego domniemanych kontaktów z libijskim dyktatorem, ale o to jakie informacje francuski wymiar sprawiedliwości ma na temat innego wątku śledztwa w sprawie nielegalnego finansowania kampanii wyborczej. Chodzi o domniemane przyjęcie funduszy od zmarłej w ubiegłym roku miliarderki Liliane Bettencourt, czyli głównej właścicielki koncernu kosmetycznej L’Oreal. Z tego zarzutu Sarkozy został ostatecznie oczyszczony. Ale sprawa rozmowy z sędzią Azibertem pozostała.

Nicolas Sarkozy na wolności, ale z zarzutami

Były prezydent Francji został zatrzymany przez policję we wtorek (20 marca). Chodzi o możliwe nieprawidłowości w finansowaniu jego kampanii wyborczej z 2007 r. Sarkozy jest podejrzany o przyjęcie aż 50 mln euro od ówczesnego libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego. Choć Sarkozy …

O co chodzi w dochodzeniu ws. związków Sarkozy’ego z Kaddafim?

Możliwe nielegalne finansowanie kampanii Nicolasa Sarkozy’ego przez Muammara Kaddafiego jako pierwszy ujawnił w 2012 r. portal internetowy Mediapart. Opublikowano wówczas dwa dokumenty świadczące o tym, że z Libii przelano na konta sztabu wyborczego późniejszego francuskiego prezydenta 50 mln euro. Były prezydent nie przedstawił dotąd żądnych dowodów obalających rewelacje Mediapart. Prokuratura ma mieć natomiast, zdaniem francuskiej prasy, świadków, którzy obciążają Sarkozy’ego.

Z kolei w listopadzie 2016 r. Mediapart ujawnił nagranie, na którym francuski biznesmen o libańskich korzeniach Ziad Takieddine informuje, że przekazał Sarkozy’emu 5 mln euro od ówczesnych libijskich władz. Pieniądze te miały trafić z Libii do Francji w gotówce w trzech turach między listopadem 2006 r. a styczniem 2007 r. Takieddine’owi miał je w Trypolisie przekazać szef libijskiego wywiadu, a w Paryżu odbierać je sam Sarkozy (wówczas minister spraw wewnętrznych) oraz szef jego gabinetu Claude Guéant.

Sarkozy zaprzecza

Sam Sarkozy broni się, że płynące z Libii doniesienia to zemsta za zaangażowanie się Francji w kampanię nalotów przeciw reżimowi Kaddafiego. Jednak francuskie media spekulują, że mogło być inaczej. Naloty, które wsparły rebelię przeciw władzom w Trypolisie, w wyniku której Kaddafi stracił w 2011 r. życie, mogły być raczej próbą zniszczenia dowodów na wcześniejsze związki Sarkozy’ego z libijskim dyktatorem. Siedem lat temu syn Muammara Kaddafiego Saif al-Islam oświadczył w rozmowie z telewizją Euronews, że „Sarkozy musi oddać pieniądze, które przyjął z Libii, aby sfinansować swoją kampanię wyborczą”.